Test Motorola Razr Fold. Czy to najlepszy składany smartfon 2026 roku?


Test Motorola Razr Fold. Czy to najlepszy składany smartfon 2026 roku?

Jeszcze kilka lat temu użytkownicy, którzy chcieli spróbować innowacji w postaci smartfonów składanych wertykalnie, mieli "do wyboru" dosłownie Samsunga. Ostatnimi czasy sytuacja uległa jednak zmianie i konkurenci zaczęli gonić, a ich dojrzewające technologie nie tylko dorównują tym z serii Galaxy Z Flip i Z Fold, ale pod wieloma względami biją je na głowę. Oczywiście, przywiązanie do marki robi swoje, więc w wielu przypadkach wciąż dochodzi do głosu "jeśli nie wiesz, co wybrać, wybierz Samsunga", ale być może tam, gdzie nie dały rady Honor, OnePlus czy Oppo, motorola będzie w stanie. Tak, motorola, która jako pierwsza poważnie zagroziła koreańskiemu gigantowi w zakresie składaków "z klapką" i zmusiła jego inżynierów do czegoś więcej niż tylko zmiana numeru przy nazwie nowej generacji. 

Ocena i opinia

motorola razr fold

8.5/ 10
Ekran6,6 cala, LTPO P-OLED, 1080x2520 pikseli, 165 Hz/8,1 cala, LTPO P-OLED, 2232x2484 pikseli, 120 Hz
SoCQualcomm Snapdragon 8 Gen 5
RAM16
Aparat główny50 MP
Bateria/Ładowanie6000 mAh, 80W przewodowe, 50W bezprzewodowe
Zalety
  • design i jakość wykonania
  • dwa świetne wyświetlacze AMOLED
  • wsparcie dla rysika na obu wyświetlaczach
  • rysik w zestawie
  • duża bateria 6000 mAh i szybkie ładowanie
  • oprogramowanie z dodatkami AI
  • długie wsparcie aktualizacjami (7 lat)
Wady
  • wysoka cena
  • agresywny throttling termiczny
  • wystająca wyspa aparatów i niezbyt wygodne umiejscowienie przycisków
  • widoczne i wyczuwalne zgięcie ekranu
  • ograniczona pyłoszczelność
  • brak miejsca na rysik w obudowie (trzeba nosić osobno)

Motorola jako pierwsza poważnie zagroziła koreańskiemu gigantowi w zakresie składaków "z klapką" i zmusiła jego inżynierów do czegoś więcej niż tylko zmiana numeru przy nazwie nowej generacji.

 Test realme 16 5G, czyli lustereczko powiedz przecie...

Bo nie da się ukryć, że motorola raz fold, czyli pierwszy "książkowy" składak firmy zaprezentowany na tegorocznym CES, wygląda naprawdę obiecująco. Ale czy przetrwa zderzenie z rzeczywistością i sprawdzi się w praktyce? Mówiąc krótko, wszystko na to wskazuje, bo chociaż to dopiero pierwsza generacja, to korzystanie z urządzenia wcale tego nie zdradza - zarówno pod względem designu czy jakości wykonania, jak i oprogramowania. Pytanie tylko, czy dość "odważna" cena, nie zniechęci potencjalnych użytkowników, bo testowana przeze mnie wersja została wyceniona na 9999 PLN (wciąż obowiązuje jednak oferta promocyjna, w ramach której można otrzymać do 1500 PLN cashbacku). 

Specyfikacja motorola razr fold
Wyświetlacz Zewnętrzny: 6,6 cala, 1080x2520 pikseli, LTPO P-OLED, 166 Hz/Wewnętrzny: 8,1 cala, 2232x2484 pikseli, LTPO P-OLED, 120 Hz
Procesor Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 (2x Oryon V3 Phoenix L 3.8 GHz + 6x Oryon V3 Phoenix M 3.32 GHz), GPU: Adreno 829
Pamięć wewnętrzna 16 GB RAM + 512 GB na dane
Pamięć zewnętrzna  nie
Aparat tylny 50 Mpx + 50 Mpx + 50 Mpx
Aparat przedni 20 Mpx + 32 Mpx
Bateria 6000 mAh, ładowanie przewodowe 80W, bezprzewodowe 50W, zwrotne
Połączenia Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/ax/be, Bluetooth: 6.0, NFC, dualSIM (nano SIM + eSIM), GPS, GLONASS, Galileo, QZSS, BeiDou, NavIC
Czujniki czujnik oświetlenia, czujnik zbliżeniowy
Złącza USB typu C (USB 3.2 Gen 1)
System operacyjny  Android 16, Hello UI 
Wymiary Złożona: 160,05 × 73,6 × 9,89 mm, Rozłożona: 144,47 × 160,05 × 4,55 mm
Waga 243 g

Na co możemy liczyć w zamian? Na 6,6-calowy zewnętrzny wyświetlacz LTPO P-OLED o rozdzielczości 1080x2520 pikseli i odświeżaniu 165 Hz oraz 8,1-calowy wewnętrzny o rozdzielczości 2232x2484 pikseli i odświeżaniu 120 Hz. motorola razr fold została też wyposażona w układ Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 z grafiką Adreno 829, wspomagany przez min. 16 GB pamięci RAM oraz 512 GB pamięci na dane. O możliwości fotograficzne dbają potrójny zestaw aparatów na tylnym panelu, na który składają się 50 MP obiektyw ultraszerokokątny, 50 MP obiektyw główny i 50 MP teleobiektyw z 3x zoomem optycznym, a także dwie kamerki przednie, tj. 32 MP na ekranie zewnętrznym i 20 MP umieszczoną pod rozkładanym ekranem. Całość działa pod kontrolą Androida 16, a o czas pracy dba bateria o pojemności 6000 mAh z możliwością ładowania przewodowego 80 W, bezprzewodowego 50 W oraz zwrotnego, bezprzewodowego 4,5 W i przewodowego.

Wygląd i jakość wykonania

motorola raz fold przychodzi zapakowana w sporej wielkości czarny kartonik, który zwyczajowo już pięknie pachnie, pomagając budować rozpoznawalność marki. Ale chociaż mogłyby to sugerować gabaryty opakowania, w środku nie znajdziemy ładowarki - czekają tam przewód USB typu C do typu C, rysik wraz z etui ładującym, szpilka do otwierania tacki na karty SIM, niezbędna dokumentacja oraz sam smartfon. I ten robi naprawdę dobre pierwsze wrażenie, przyciągając wzrok połączeniem białych plecków (testuję wersję kolorystyczną Lily White) oraz metalowych elementów w kolorze srebra. Co ważne, te ostatnie są szczotkowane, a tylny panel ma charakterystyczną tkaninową fakturę, dzięki czemu możemy zapomnieć o odciskach palców. motorola raz fold bardzo dobrze leży też w dłoni, zarówno złożona, jak i rozłożona, chociaż mamy do czynienia ze sporym i dość ciężkim urządzeniem. 

I tak, motorola raz fold waży 243 gramy i mierzy w formie złożonej 160,1 mm wysokości, 73,6 mm szerokości oraz 10.1 mm grubości, a po rozłożeniu jego szerokość rośnie do 144,5 mm, a grubość spada do 4,7 mm i w takiej wersji mamy do czynienia z niebywale smukłym urządzeniem. Chociaż to troszkę "oszukane" wrażenie, bo producent zdecydował się na typową dla siebie zatopioną pod panelem tylnym wyspę aparatów, która naprawdę mocno odstaje i powoduje, że smartfon nie leży płasko na stole. 

Muszę też dodać, że ekran bardzo przyjemnie się otwiera, zawias stawia moim zdaniem idealnie wyważony opór - nie powoduje wrażenia, że zaraz coś uszkodzimy, a jednocześnie trzyma wystarczająco mocno. A to świetne wieści, bo w codziennym użytkowaniu często "przełączamy" się między złożonym i rozłożonym smartfonem - wykonywanie połączeń, sprawdzanie wiadomości i powiadomień czy robienie zdjęć jest niezwykle wygodne przy złożonym smartfonie, a duży ekran wewnętrzny jest wręcz stworzony do przeglądanie internetu, pisania, oglądania filmów czy wielozadaniowości na podzielonym ekranie. 

Co więcej, ekrany składają się prawie płasko, więc powstała po złożeniu ekranów szczelina jest minimalna. Między połówki złożonego wyświetlacza cienką kartkę wsuniemy tylko blisko samego zawiasu i jest to miejsce, na które powinniśmy zwrócić najwięcej uwagi, chociaż muszę dodać, że urządzenie nie ma tendencji do zbierania w środku kurzu, paprochów i tym podobnych, jak to miało miejsce w pierwszych generacjach Samsunga. A to ważne, bo producentowi nie udało się osiągnąć najwyższego poziomu pyłoszczelności i musi nam wystarczyć IP49, czyli ochrona przed ciałami stałymi o wielkości powyżej 1 mm, a także przed zachlapaniami i wodą pod wysokim ciśnieniem.

A co z układem elementów na ramce? Górna ramka kryje dwa mikrofony i grill głośnika multimedialnego, na dolnej znajdziemy kolejne dwa mikrofony, grill głośnikowy, złącze USB typu C (USB 3.2 Gen 1) z DisplayPort 1.2 i slot na karty SIM, z lewej przycisk AI/skrót, a z prawej przyciski regulacji głośności i przycisk zasilania ze zintegrowanym czytnikiem linii papilarnych. Wszystkie cztery przyciski umieszczone są dość wysoko na ramce, więc korzystanie z nich nie jest najwygodniejsze, a szczególnie przeszkadza to przy skanerze, bo kciuk naturalnie układa się sporo niżej.

Ekran(y)

Jak wspomniałam na wstępie, motorola razr fold została wyposażona w 6,6-calowy zewnętrzny wyświetlacz LTPO P-OLED o proporcjach 21:9, rozdzielczości 1080x2520 pikseli i odświeżaniu 165 Hz. Jak chwali się w materiałach promocyjnych, jest on "pierwszym na świecie ze szkłem Corning Gorilla Glass Ceramic 3", które w wewnętrznych testach firmy wykazuje ponad 75 proc. lepszą odporność na upuszczenia niż urządzenia z tym szkłem pierwszej generacji". Co to konkretnie oznacza? Trudno powiedzieć i miejmy nadzieję, że żaden z posiadaczy razr fold nie będzie musiał przekonać się na własnej skórze, bo zbieranie z podłogi smartfona za takie pieniądze może przyprawić o problemy z sercem. Wyświetlacz jest 10-bitowy i wspiera Dolby Vision. W środku czeka zaś 8,1-calowy ekran wewnętrzny (chroniony przez Ultra Thin Glass i folię ochronną, której standardowo nie można ruszać) o proporcjach 8:7.2, rozdzielczości 2232x2484 pikseli i odświeżaniu 120 Hz - tu również możemy liczyć na 10 bitów i Dolby Vision. I przy okazji odpowiedź na pytanie, które na pewno padnie, czyli miejsce zgięcia elastycznego ekranu widać i czuć pod palcem, ale dla mnie osobiście nigdy nie było to mankamentem na tyle poważnym, by uzależniać od niego zakup urządzenia.

Jak podaje producent, ekran okładkowy może pochwalić się jasnością szczytową na poziomie 6200 nitów, a ekran wewnętrzny 6000 nitów. A jak to przekłada się na rzeczywistość? Podczas naszych testów ekran zewnętrzny osiągnął maksymalnie 480 nitów przy trybie manualnym i 850 nitów przy jasności automatycznej, a ekran elastyczny 480 nitów przy trybie manualnym i 735 nitów przy jasności automatycznej - w obu przypadkach możemy liczyć też na 2,7 nita jasności minimalnej. Użytkowanie motoroli razr fold jest więc komfortowe w większości warunków oświetleniowych - problem może pojawić się jedynie w bardzo słoneczne dni, szczególnie z ekranem wewnętrznym, bo połączenie dużego nasłonecznienia i elastycznego ekranu chronionego folią robi swoje.

Jeśli zaś chodzi o możliwość dopasowania wyświetlaczy do własnych preferencji (tak, obu jednocześnie, bo producent nie przewidział opcji niezależnej kontroli), to w ustawieniach możemy zmienić poziom jasności, tryb kolorów (naturalne, promienne, żywy - każdy z opcją zmiany temperatury kolorów), zmienić rozmiar czcionki i elementów na ekranie, włączyć jasność automatyczną, skorzystać z ciemnego motywu (manualnie albo harmonogram), zapobiegania migotaniu, włączyć podświetlenie nocne (manualnie albo harmonogram i intensywność) czy wybrać częstotliwość odświeżania (Inteligentny i zrównoważony, czyli automatyczne do 120 Hz, Hiperpłynny 120 Hz i Wydajność na pierwszym miejscu 60 Hz - deklarowane 165 Hz dla ekranu zewnętrznego można osiągnąć tylko w grach, funkcja Gametome odpala ją automatycznie). To właśnie tu motorola zdecydowała się też umieścić ustawienia zrzutu ekranu czy opcję Smart Connect (Ready For po zmianie nazwy). 

Z racji drugiego, elastycznego wyświetlacza, w ustawieniach znajdziemy też dedykowaną mu sekcję, gdzie czekają takie możliwości, jak opcja włączenia paska zadań ułatwiającego wielozadaniowość i podział ekranu, trybu laptopa (aplikacja na górnym ekranie, a dodatkowe elementy sterujące na drugim), wyświetlacza biurkowego (powiadomienia, pogoda, kalendarz itp., kiedy ekran jest w trybie namiotu lub stojaka), ciągłości aplikacji po złożeniu/rozłożeniu, zmiana kolejności przycisków nawigacji czy wskazówki dotyczące rozmiaru aplikacji na ekranie oraz podziału ekranu. Swoją drogą, motorola razr obsługuje podział jedynie na dwie aplikacje (poziomo lub pionowo) plus pływające okno albo trzy aplikacje w pionie, ale wtedy trzecia widoczna jest tylko częściowo. 

W tym miejscu kilka słów należy się też rysikowi Bluetooth moto pen ultra dołączonemu do zestawu, który jest kompatybilny zarówno z ekranem wewnętrznym, jak i okładkowym. Jak wspomniałam na wstępie, jest on dostarczany z dedykowanym etui ładującym, więc jeśli chcemy z niego korzystać, mamy dodatkowy element do noszenia ze sobą. Trochę szkoda, że nie możemy schować go w obudowie smartfona jak za starych dobrych czasów albo chociaż przyczepić do niego magnetycznie, co zachęciłoby też do częstszego sięgania po to narzędzie. Albo i nie, bo mówiąc szczerze elastyczny ekran - gdzie co do zasady mielibyśmy z niego korzystać - jest pokryty folią ochronną, a przez to zdecydowanie bardziej miękki niż klasyczne panele smartfonów czy tabletów, co trochę czuć pod końcówką stylusa i niektórym może przeszkadzać.

Tak czy inaczej motorola zadbała o odpowiednie wsparcie dla tego akcesorium i dedykowaną sekcję w Ustawieniach. Znajdziemy tu możliwość włączenia opcji Puk-puk, czyli dwukrotnego stuknięcia końcem rysika, aby zrobić zrzut ekranu oraz dostosowania skrótów dostępnych pod przyciskiem. I tak, długie przytrzymanie pozwala wybrać między: Dodaj notatkę, Nowa notatka, Najedź, aby powiększyć lub Zaznacz, aby wyszukać, a pojedyncze naciśnięcie otwiera Pasek narzędzi. Ten ostatni mieści cztery funkcje, domyślnie: Najedź, aby powiększyć, Notatki, Nagranie ekranu i Dodaj Notatkę, ale możemy podmienić wszystkie na wybrane przez siebie opcje. Jest też to, co tygryski lubią najbardziej, czyli możemy korzystać z przycisku rysika jako spustu migawki, aby wygodnie robić zdjęcia.

Wydajność

Za wydajność motoroli razr fold odpowiada produkowany w 3 nm 8-rdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Gen 5 (2x Oryon V3 Phoenix L 3.8 GHz + 6x Oryon V3 Phoenix M 3.32 GHz) z grafiką Adreno 829, wspomagany przez 16 GB pamięci RAM LPDDR5X oraz 512 GB szybkiej pamięci na dane UFS 4.1 Oznacza to, że producent nie zdecydował się na możliwie najwydajniejsze rozwiązanie Elite, chociaż można byłoby się tego spodziewać po wysokiej cenie urządzenia. Czy to źle? Teoretycznie zastosowanego układu trudno się czepiać, bo zapewnia wszystkie niezbędne opcje łączności i bardzo solidną wydajność, ale w tym przypadku do głosu dochodzi jego implementacja w składanej konstrukcji, które najczęściej nie radzą sobie najlepiej z obsługą mocnych jednostek. 

I nowość motoroli nie jest tu niestety wyjątkiem, bo chociaż firma chwali się "zaawansowanym chłodzeniem cieczowym, które efektywnie kontroluje temperaturę, zapewnia stałą wydajność oraz sprawia, że smartfon motorola razr fold wygodnie leży w dłoni", to w codziennym użytkowaniu od czasu do czasu zalicza spadki płynności i to nawet podczas przeglądania ustawień (widok komunikatu "trwa wczytywanie, czekaj" był dla mnie sporym zaskoczeniem), a podczas benchmarków urządzenie wyraźnie się nagrzewa i gdyby nie agresywny throttling termiczny, byłoby najpewniej naprawdę gorąco. CPU Throttling Test pokazuje, że wydajność rdzeni spada tu aż do 55%. Jeśli zaś chodzi o temperatury, to po 70% benchmarku AnTuTu temperatura obudowy w najcieplejszym miejscu dochodziła do 43.9 i 47 stopni (rozłożony i złożony), a zaraz po zakończeniu tego testu temperatura CPU i baterii wynosiła odpowiednio 55 i 37 stopni.

Warto tu dodać, że wyniki uwzględnione na wykresach pochodzą z testów przeprowadzonych na rozłożonym ekranie, bo to właśnie w takiej formie testować będziemy na co dzień możliwości smartfona, ale wyniki złożonej motoroli razr fold są niemal bliźniacze.

Możliwości fotograficzne

Za możliwości fotograficzne motoroli razr fold odpowiadają dokładnie takie same obiektywy, jakie znalazły się w modelu signature, czyli trudno o lepszy zestaw. Składają się na niego 50 MP obiektyw główny z matrycą Sony Lytia 828 (ƒ/1.6, 84,7°, 1/1,28", OIS), 50 MP teleobiektyw Sony Lytia 600 (ƒ/2.4, 33,7°, 1/1,95", 3x zoom, OIS) oraz 50 MP obiektyw ultraszerokokątny i makro (ƒ/2.0, 122,1°, 1/2,76"), a także dwie kamerki przednie - 32 MP ( f/2.4, 88,5°) na ekranie okładkowym i 20 MP (f/2.4, 90°) na wyświetlaczu wewnętrznym. 

I mówiąc szczerze, w pierwszej chwili obie wydają się trochę zbędne, a już szczególnie ta ostatnia, bo jak to w przypadku składaków bywa, możemy sobie zrobić selfie obiektywem głównym, który zawsze oferuje lepsze możliwości. W praktyce jednak tylko obiektyw na okładce jest umieszczony centralnie, więc przy pozostałych nie jest tak wygodnie, nawet jeśli cykamy fotki rysikiem. Tak czy inaczej, na zdjęcia zrobione motorolą razr fold naprawdę trudno narzekać, bo smartfon sprawdza się świetnie dosłownie w każdych warunkach - oczywiście, część zasług należy tu przypisać algorytmom sztucznej inteligencji, co na niektórych zdjęciach trochę widać (i może przeszkadzać części użytkowników), ale jest naprawdę satysfakcjonująco.

Jeśli chodzi o nagrywanie wideo, to maksymalnie możemy liczyć na 8K w 30 klatkach (obiektyw główny), po 60 klatek trzeba zejść do 4K, które obsługują już wszystkie obiektywy (choć przełączenie między nimi można było dopracować - na nagraniu wyraźnie widać też różnicę jakości między jednostką ultraszerokokątną a główną i teleobiektywem).

Oprogramowanie, audio i bateria

Software

motorola razr fold działa pod kontrolą Androida 16 z nakładką interfejsu użytkownika Hello UI, czyli po prostu czystego OS od Google z dodatkami od motoroli i odrobiną bloatware’u w postaci gier mobilnych. Producent obiecuje  7 aktualizacji systemu operacyjnego i tyle samo lat aktualizacji zabezpieczeń od daty globalnej premiery, więc długość wsparcia jest imponująca. 

Jeżeli zaś chodzi o samo Hello UI, to każdy użytkownik motoroli poczuje się tu jak w domu, bo dostajemy znane i lubiane gesty, m.in. potrząsanie, by włączyć latarkę (w tym przypadku trudne, bo telefon ciężki), bogate opcje personalizacji (styl nawigacji, kolory, kształt ikon, czcionka, tapety, motywy), pakiet bezpieczeństwa Moto Secure (bezpieczny folder, kontrola prywatności, wykrywanie phishingu, mieszanie klawiatury PIN) czy Smart Connect, które zastąpiło funkcję Ready For. Jest też opcja dopasowania przycisku zasilania (zmiana opcji po dwukrotnym naciśnięciu oraz naciśnięciu i przytrzymaniu), włączenie funkcji przesunięcia po przycisku zasilania oraz zmiany skrótu pod przyciskiem AI, choć tu akurat za mocno nie poszalejemy, bo dwukrotne naciśnięcie może odpalać Co nowego/Uwaga albo nic nie robić, a naciśnięcie i przytrzymanie włącza Moto AI albo nic. 

Mówiąc krótko, motorola w dużym stopniu stawia na to, co od lat cenią jej użytkownicy, a idąc z duchem czasu dodaje też opcje z zakresu sztucznej inteligencji, które zostały zebrane w Ustawieniach pod wspólnym szyldem właśnie Moto AI. I tak, jest Image Studio, które pozwala tworzyć obrazy, tapety, naklejki czy awatary na podstawie naszych opisów; Playlist Studio do generowania playlisty do 10 utworów z Amazon Music, Uwaga, czyli opcje rejestracji, transkrypcji i tworzenia podsumowań oraz Zapamiętaj to, czyli możliwość "tworzenia wspomnień" (jak nazywa to producent, bo w praktyce raczej notatek-przypominajek, do których system może szybko wrócić w razie potrzeby. Nie zabrakło też Gemini czy Zakreśl, by wyszukać od Google, ale to akurat żadne zaskoczenie.

Bateria

Pod maską motoroli razr fold czeka akumulator o pojemności 6000 mAh, który naładujemy za pomocą szybkiego ładowania przewodowego 80W, ładowania bezprzewodowego 50W, a urządzenie wspiera też zwrotne, bezprzewodowe 15W i przewodowe. Jeśli chodzi o czas ładowania, to przy zastosowaniu ładowarki motoroli 68W udało mi się naładować smartfon od 0 do 35% w 15 min, a po 30 min widziałam już 57%. Nie ma więc powodów do narzekania, zwłaszcza że czas pracy urządzenia na baterii jest naprawdę przyzwoity, a już szczególnie jeśli chodzi o składane telefony z elastycznymi wyświetlaczami. 

Opinia i ocena

motorola razr fold to kolejny z interesujących składanych smartfonów ostatnich lat, który pokazuje, że dominacja Samsunga w tym segmencie nie jest już tak oczywista. Urządzenie oferuje dopracowany design, wysoką jakość wykonania i cenione przez użytkowników oprogramowanie (z długim 7-letnim wsparciem), wzbogacone możliwościami rysika moto pen ultra, przez co absolutnie nie sprawia wrażenia produktu pierwszej generacji. Bo czy tak naprawdę mamy do czynienia z pierwszą generacją? Nie do końca, owszem, producent nie miał wcześniej urządzenia składanego wertykalnie, ale to właśnie jego "klapki" zmusiły koreańskiego giganta do działania ze swoją serią Flip, więc trudno go nazwać debiutantem. 

Oczywiście, nie jest to urządzenie pozbawione wad, a największą może okazać się cena na poziomie 9999 PLN, gotowa odstraszyć wielu potencjalnych zainteresowanych.

 Test vivo x300 Ultra. Aparat, który próbuje udawać smartfon

Na szczególną uwagę zasługują tu świetne wyświetlacze, możliwości fotograficzne, które pozwalają uzyskać bardzo dobre efekty nawet w trudnych warunkach, a także akumulator 6000 mAh zapewniający świetny czas pracy. Oczywiście, nie jest to urządzenie pozbawione wad, a największą może okazać się cena na poziomie 9999 PLN, gotowa odstraszyć wielu potencjalnych zainteresowanych. Do tego motorola nie postawiła na najwydajniejszy dostępny procesor od Qualcomm (choć może i słusznie, bo nawet ten zastosowany nie radzi sobie z utrzymaniem stabilnej wydajności pod obciążeniem) i musimy być przygotowani na pewne kompromisy w ergonomii, jak umiejscowienie przycisków czy wystająca wyspa aparatów, które dają o sobie znać w codziennym użytkowaniu. Mimo to motorola razr fold pozostaje bardzo mocnym zawodnikiem w kategorii składanych smartfonów typu „książka” i realną alternatywą dla dotychczasowych liderów rynku.

Ocena moto razr fold

motorola razr fold - opinia

motorola razr fold - zalety:

  • design i jakość wykonania
  • dwa świetne wyświetlacze LTPO P-OLED
  • wsparcie dla rysika na obu wyświetlaczach 
  • rysik w zestawie
  • duża bateria 6000 mAh i szybkie ładowanie
  • oprogramowanie z dodatkami AI
  • długie wsparcie aktualizacjami (7 lat)

motorola razr fold - wady:

  • wysoka cena 
  • agresywny throttling termiczny
  • wystająca wyspa aparatów i niezbyt wygodne umiejscowienie przycisków
  • widoczne i wyczuwalne zgięcie ekranu
  • ograniczona pyłoszczelność
  • brak miejsca na rysik w obudowie (trzeba nosić osobno)

Cena (na dzień publikacji): 9999 zł (12/512 GB) (kup w Media Expert)

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Test Motorola Razr Fold. Czy to najlepszy składany smartfon 2026 roku?
 0