Rynek telewizorów od lat zdominowany jest przez tych samych producentów, dlatego pojawienie się nowej marki w segmencie premium zawsze budzi zainteresowanie. Szczególnie gdy swoich sił na nowym polu próbuje marka, która ma już ugruntowaną i uznaną pozycję na rynku. Mowa tu o Dreame, które kojarzone było dotychczas głównie z robotami sprzątającymi i inteligentnym sprzętem AGD, ale postanowiło wejść do świata RTV z rozmachem. Telewizor Dreame S100 w wersji 65-calowej ma być dowodem na to, że firma nie zamierza walczyć wyłącznie ceną, lecz także funkcjonalnością i nowoczesnymi technologiami obrazu.
Dreame 65S100
- HDMI 2.1
- Podświetlenie Mini LED
- Obsługa Adaptive Sync
- 144 Hz w 4K
- Kąty widzenia (matryca IPS)
- Funkcjonalne oprogramowanie
- Jakość wykonania
- Dobrze sprawdza się z konsolami i PC
- Niski input lag
- Bardze dobrze grające głośniki z subwooferem
- Cena
- Potrafi zamulać
- Blooming wciąż jest widoczny przy 160 strefach
- Problemy z samoczynnie włączającym się upłynniaczem
- Fabryczna kalibracja wymaga korekty
- RJ45 w standardzie 100 Mb/s
- Pilot wymagający przyzwyczajenia
- USB 2.0
Telewizor Dreame S100 w wersji 65-calowej ma być dowodem na to, że firma nie zamierza walczyć wyłącznie ceną, lecz także funkcjonalnością i nowoczesnymi technologiami obrazu.
Już sama specyfikacja wygląda bardzo ambitnie. Producent postawił na ekran Mini LED 4K z odświeżaniem 144 Hz, obsługę HDMI 2.1, VRR, Dolby Vision oraz system Google TV. Nie zabrakło również rozbudowanego nagłośnienia 4.1.2 z Dolby Atmos i wbudowanym soundbarem, co sugeruje, że Dreame chce zaoferować możliwie kompletne centrum domowej rozrywki bez konieczności inwestowania w dodatkowe audio. Na papierze Dreame 65S100 wygląda więc jak telewizor celujący jednocześnie w graczy, fanów kina domowego oraz użytkowników oczekujących efektownego obrazu HDR. Producent chwali się technologią Aura Mini LED ze 160 lokalnymi strefami wygaszania, powłoką QLED+ oraz procesorem Dreamind Pro AI odpowiedzialnym za poprawę jakości obrazu i skalowanie treści. Do tego dochodzą wysoka częstotliwość odświeżania i funkcje gamingowe, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane głównie dla znacznie droższych konstrukcji.
| Specyfikacja Dreame 65S100 | |
|---|---|
| Przekątna matrycy | 65'' |
| Rozdzielczość natywna | 3840 x 2160 px |
| Częstotliwość odświeżania | 144 Hz |
| Gęstość pikseli | 81 ppi |
| Typ panelu | IPS |
| Podświetlenie | Mini LED (160 stref) |
| Powłoka matrycy | Błyszcząca |
| Maksymalna jasność | 600 cd/m2 |
| HDR | Dolby Vision, HDR10, HDR10+, HLG |
| Kąty widzenia | 178/178 st. |
| Głośniki | 4.2.1, 70W |
| VESA | tak, 400x200 |
| Porty |
|
| USB Wideo/Muzyka/Zdjęcia | MKV, MP4, MOV, AVI, MPG, MPEG, 3GP, 3GPP, ASF, FLV, WEBM, VOB, DAT, TS, TRP, TP/MP3, M4A, AAC, AC3, EAC3, DTS, WAV, FLAC, LPCM/JPG, JPEG, BMP, PNG, GIF, MPO |
| Platforma Smart TV | Google TV |
| W zestawie | Produkt, Pilot, 2x baterie AAA, Podstawa, Instrukcja szybkiego uruchamiania |
| Wymiary | 1652,5 x 845,9 x 86,8 (bez podstawy) |
| Waga | 24,3 kg (z podstawą) |
Pozostaje jednak najważniejsze pytanie, czy debiutująca marka faktycznie jest w stanie zagrozić uznanym producentom telewizorów? Na pewno będzie próbować zrobić to ceną, bo tego 65-calowego Mini LED-a dostać można już za 4299 zł. Co prawda na rynku znaleźć można nawet tańsze modele z takim podświetleniem i w tym rozmiarze, ale przeważnie są one gorzej wyposażone i mają mniej stref wygaszania, co w przypadku tej technologii jest kluczowe. Sprawdźmy zatem, czy Dreame 65S100 rzeczywiście oferuje coś więcej niż tylko atrakcyjną specyfikację na pudełku.
Budowa zewnętrzna i wykonanie
Dreame S100 na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie telewizora z wyższej półki. Producent postawił tutaj na nowoczesne, minimalistyczne wzornictwo z bardzo cienkimi ramkami wokół ekranu, dzięki czemu front urządzenia niemal w całości wypełnia obraz. Tego typu konstrukcja dobrze wpisuje się w obecne trendy premium i sprawia, że telewizor prezentuje się nowocześnie zarówno na szafce RTV, jak i po zawieszeniu na ścianie.

Sama obudowa utrzymana została w ciemnej, eleganckiej stylistyce ze złotymi akcentami (charakterystycznymi dla marki) zarówno na dolnej ramce, jak i podstawie. Ta druga zresztą - wbrew temu, co sugeruje producent - jest wykonana w większości z plastiku i tylko złota listwa jest aluminiowa (dodatkowo od środka została wzmocniona metalem), więc widać tu pewne cięcia budżetowe. Pozostając w kwestii podstawy, jest ona mocowana pośrodku sprzętu i raczej niewielka oraz niska, co utrudnia postawienie soundbara przed TV, ale ten może okazać się zbyteczny, bo Dreame chwali się, że 65S100 ma takowy zintegrowany z telewizorem. Podstawa prezentuje się nowocześnie, ale żłobienia, które biegną wzdłuż tego elementu, ułatwiają zbieranie się kurzu i utrudniają czyszczenie.

Dreame chwali się zastosowaniem metalowej konstrukcji, co również może nieco wprowadzać w błąd, bo zdecydowana większość plecków jest plastikowa, ale z bardziej szlachetnego i trwalszego tworzywa wykonano ramę telewizora, co w tym segmencie jest raczej rzadkością. Pochwalić trzeba również jakość spasowania poszczególnych elementów. Telewizor nie wygląda jak typowy budżetowy model z plastikową obudową o błyszczących elementach, lecz bardziej przypomina konstrukcje znane z droższych serii Samsunga czy TCL.
Powłoka matrycy jest błyszcząca, co oznacza, że odbija otoczenie prawie niczym lustro, więc jeśli oglądacie często TV za dnia lub w mocno oświetlonych warunkach, może to być irytujące. Z drugiej strony, takie powłoki nie wprowadzają typowej dla matowych matryc ziarnistości i pogłębiają kontrast.

Z tyłu dzieje się nieco więcej niż w typowych modelach, ponieważ Dreame zdecydowało się na dość ciekawy zabieg i zamiast ukrywać głośniki całkowicie wewnątrz obudowy, zastosowało rozwiązanie przypominające soundbar wbudowany w telewizor - wrócimy jednak jeszcze do tego elementu przy omawianiu warstwy audio. Takie rozwiązanie ma swoje konsekwencje, ponieważ profil telewizora nie należy do smukłych, więc osoby, które preferują montaż płasko na ścianie, nie będą ukontentowane z tego tytułu.

Warto też odnotować, że Dreame 65S100 to stosunkowo duży i ciężki telewizor, co wynika nie tylko z 65-calowego ekranu Mini LED, ale również z rozbudowanego systemu audio zintegrowanego z obudową. Sprzęt mierzy (bez podstawy) 1652,5 x 845,9 x 86,8 i waży 23 kg bez podstawy i 24,3 kg z podstawą.
Generalnie jakość wykonania Dreame 65S100 stoi na wysokim poziomie i choć nie jest to poziom premium, to trudno się tu do czegoś przyczepić. Stylistycznie telewizor również prezentuje się nowocześnie i widać, że producent ma pewien pomysł na wzornictwo swoich produktów.
Złącza i komunikacja
- 3x HDMI 2.1 (w tym dwa 4K@144 Hz, jedno z eARC);
- 2x USB 2.0;
- 1x S/PDIF (wyjście optyczne);
- 1x minijack 3,5 mm (wyjście audio / wejście słuchawkowe);
- 1x RJ45 (Fast Ethernet);
- 2x wejście RF
- 1x Common Interface+
- 1x Wejście AV (Composite)
Pod względem dostępnych złączy Dreame S100 powinien spełnić spełnia wymagania zarówno graczy, jak i użytkowników korzystających z telewizora jako domowego centrum multimedialnego. Producent wyposażył model 65S100 w trzy porty HDMI, z czego dwa pracują w standardzie HDMI 2.1. Oznacza to pełne wsparcie dla sygnału 4K przy 120 Hz (144 Hz po podłączeniu do PC), technologii VRR oraz ALLM, co szczególnie docenią posiadacze konsol PlayStation 5 i Xbox Series X.

Nie zabrakło również dwóch portów USB, ale w przestarzałym standardzie 2.0, więc odtwarzanie filmów 4K z wyższym bitratem może stanowić tu problem (w trakcie testów czuć było przede wszystkim długi czas ładowania filmów, choć to może być też kwestia wbudowanego playera). Telewizor oferuje także złącze Ethernet LAN dla stabilnego połączenia sieciowego, choć ponownie można narzekać, że tylko w standardzie 100-megabitowym (to niestety wciąż standard w TV, szczególnie tych z niższych półek). Producent mocno eksponuje natomiast obsługę Wi-Fi 5 oraz Bluetooth 5.1, sugerując, że bezprzewodowa łączność ma być podstawowym sposobem korzystania z internetu, choć tutaj także nie ma się czym chwalić, bo przecież od kilku lat dostępne jest już Wi-Fi 7.
Ponadto znajdziemy tu również optyczne wyjście audio SPDIF, wyjście słuchawkowe oraz moduł CI/CI+, umożliwiający korzystanie z telewizji kablowej lub satelitarnej bez konieczności podłączania zewnętrznego dekodera. Dla bardziej tradycyjnych użytkowników przygotowano również komplet tunerów DVB-T2, DVB-C oraz DVB-S2. Cieszy też obecność HDMI 2.1 z eARC, dzięki czemu bez problemu można podłączyć nowoczesny soundbar lub amplituner i przesyłać dźwięk Dolby Atmos w wysokiej jakości. Producent zadbał również o wygodne rozmieszczenie gniazd, dzięki czemu dostęp do nich pozostaje stosunkowo łatwy nawet po zawieszeniu telewizora na ścianie.

Pilot
Pilot dołączony do Dreame S100 jest sporych rozmiarów (mierzy przeszło 20 cm długości) i odbiega od nowoczesnych minimalistycznych kontrolerów, jakie ostatnimi czasy królują w urządzeniach Google TV, co zapewne ucieszy wiele osób. Producent postawił na bardziej klasyczną konstrukcję z klawiaturą numeryczną i toną dodatkowych przycisków, dzięki czemu wszystko mamy pod palcem i nie jesteśmy zmuszani do nadmiernego klikania, np. korzystając z tradycyjnej telewizji, kiedy chcemy przełączyć się na konkretny kanał. Sam układ klawiszy został zaprojektowany w taki sposób, aby najważniejsze opcje były zawsze pod ręką - znajdziemy tu klasyczny krzyżak nawigacyjny, przyciski regulacji głośności, sterowanie multimediami oraz szybki dostęp do najpopularniejszych aplikacji streamingowych (Netflix, Prime Video, YouTube plus jeden przycisk, któremu możemy przypisać ulubioną apkę).

Dużą zaletą jest wykorzystanie komunikacji Bluetooth zamiast tradycyjnej podczerwieni. W praktyce oznacza to, że pilot nie wymaga celowania bezpośrednio w telewizor i działa znacznie bardziej responsywnie. To rozwiązanie szczególnie wygodne podczas korzystania z interfejsu Google TV. Zabrakło jednak żyroskopowego wskaźnika znanego z pilotów LG Magic Remote, który potrafi być nieoceniony podczas wpisywania tekstu w systemie telewizora.
Jest jednak obsługa komend głosowych za pośrednictwem Asystenta Google. Dedykowany przycisk mikrofonu pozwala szybko wyszukiwać filmy, uruchamiać aplikacje, sterować inteligentnym domem czy zadawać pytania bez konieczności ręcznego wpisywania tekstu. To dziś praktycznie standard w telewizorach premium z Google TV i Dreame również zdecydowało się na takie rozwiązanie, choć różnie bywa z dokładnością jego działania.

Pilot jest lekki, nieźle leży w dłoni, choć stylistycznie, naszym zdaniem, nie prezentuje się najlepiej, bo dzieje się tu nieco za dużo, a srebrne wstawki wyglądają bardzo plastikowo. Przyciski choć gąbczaste, to jednak klikają całkiem przyjemnie i dają dobry sygnał zwrotny. Ponarzekać musimy też na dostęp do baterii, bo zamiast klasycznej klapki z odchylanym zatrzaskiem, Dreame zastosowało system, który wymaga dociśnięcia niewielkiego elementu do środka i jednoczesnego zsunięcia całej dolnej obudowy, co nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Nie uświadczymy tu też podświetlenia przycisków kontrolera.
Audio
Producent chwali się 70-watowym, 4.2.1-kanałowym zestawem o łącznej mocy 70 W (2 × 15 W + 2 × 10 W + 20 W subwoofer), wykorzystującym aż 11 fizycznych przetworników rozłożonych w 7 niezależnych zespołach głośnikowych. Jego zdaniem takie rozwiązanie pozwala na precyzyjne rozdzielenie pasm częstotliwości i realistyczne rozmieszczenie efektów dźwiękowych w przestrzeni. Wbudowany soundbar wyposażono w 4 głośniki wysokotonowe i subwoofer Ultra Drum, który generuje głęboki bas sięgający aż 45 Hz. Dreame podkreśla także, że zastosowana konstrukcja głośników tworzy szerokie pole akustyczne do 270° w poziomie, co pozwala równomiernie wypełnić całe pomieszczenie dźwiękiem i rzeczywiście umieszczenie ich z boku obudowy poszerza scenę.

Z naszego punktu widzenia (a raczej słyszenia w tym przypadku), najważniejsze, że w praktyce głośniki spisują się naprawdę dobrze, dostarczając klarowny i wyważony dźwięk, a do tego przy bardzo wysokich poziomach głośności nie pojawiają się typowe dla telewizorów zniekształcenia. Co więcej, bas rzeczywiście jest wyraźnie wyczuwalny, co także przeważnie bywa piętą achillesową nowoczesnych TV (szczególnie tych najsmuklejszych). Chociaż fakt umiejscowienia głośników z tyłu sprawia dźwięk nie dociera do nas tak bezpośrednio, co jest szczególnie dotkliwe w przypadku dialogów. Niemniej jednak, głośniki w Dreame S100, choć to nie poziom topowych soundbarów, uznać trzeba za spory plus tego produktu.

Do tego otrzymujemy obsługę Dolby Digital Plus 7.1 i Dolby Atmos (cztery głośniki skierowano nawet ku górze tak, aby emitować dźwięk również w pionie), choć zgodnie z ostatnim trendem nie uświadczymy tu już wsparcia dla DTS. Oczywiście nie mogło też zabraknąć sztucznej inteligencji i system korekcji dźwięku AI Sound Tuner, który w czasie rzeczywistym analizuje akustykę pomieszczenia oraz charakter odtwarzanych treści, automatycznie dopasowując ustawienia audio. W praktyce jednak trudno stwierdzić, ile naprawdę daje ta technologia, a ile to czysty marketing.
Oprogramowanie i zastosowane technologie
Na start czeka nas dość żmudna, ale prosta konfiguracja wstępna TV. Dreame 65S100 bazuje na systemie operacyjnym Google TV (v11.0), który jest dobrze zaprojektowany, a za wydajność odpowiada tu czterordzeniowy procesor Mediatek MT5889 wspomagany przez 3 GB pamięci RAM. Generalnie, większości przypadków system działa bardzo sprawnie i płynnie, ale zdarza mu się zamulać - podobnie zresztą zachowywał się testowany przez nas model TLC, który bazował na tym samym układzie.

Inteligentna platforma S100 bazuje głównie na tym, co oferuje Google, ale pełnoekranowa strona główna zawiera rekomendacje i pozwala dostosować układ. W ofercie są wszystkie główne platformy streamingowe, w tym Netflix, Amazon Prime Video, Disney+, Apple TV+, Canal+, YouTube i Google Play. Oczywiście nie zabrakło też wbudowanego Asystenta Google, który pozwala obsługiwać telewizor za pomocą poleceń głosowych. Do tego dochodzi wsparcie dla Chromecast i Google Home, ale to standard dla Google TV. Fani Apple mogą jednak poczuć się rozczarowani brakiem obsługi AirPlay 2.

A jeśli już narzekamy, to musimy wspomnieć też o technologii upłynniania obrazu MEMC (Motion Estimation and Motion Compensation). Nie tylko jest ona domyślnie włączona, ale co gorsze potrafi się randomowo włączyć nawet po jej wyłączeniu - podczas testów wielokrotnie samodzielnie aktywowała się z nieznanych nam przyczyn. Odbywało się to bardzo losowo, czasem po zmianie źródła, innym razem po wyłączeniu telewizora i jego ponownym włączeniu, a nawet podczas zmiany aplikacji.

Dreame oferuje też szereg trybów obrazu wraz z domyślnym Standardowym i dokładniejszym Film, a także, Sport, Gry i PC. Większości z nich najlepiej unikać, bo mocno przekłamują kolory. Zalecamy również wyłączenie opcji Adaptacyjna kontrola jasności w podmenu Inteligentny obraz, ponieważ powoduje ona wahania luminancji w trakcie scen, co jest niezwykle irytujące. Co ciekawe, S100 oferuje nawet tryb Filmaker (nazwany tu dość myląco Tryb nagrywania filmu), ale ten nie znajduje się w sekcji z innymi trybami obrazu i ukryty jest w opcjach zaawansowanych. Niestety jego aktywowanie blokuje praktycznie wszystkie pozostałe opcje, więc jego użyteczność jest znikoma.

Kolory i kontrast
Dreame 65S100 wykorzystuje błyszczący panel IPS z 10-bitowym przetwarzaniem kolorów z warstwą quantum dot (czyli specjalna warstwa tzw. kropki kwantowej, której głównym zadaniem jest poszerzenie gamutu wyświetlanych kolorów) i podświetleniem Mini LED z 160 strefami wygaszania. IPS-y są raczej rzadkością w tego typu telewizorach, bo producenci chętniej sięgają po bardziej kontrastowe matryce VA. Z drugiej strony te pierwsze mają lepsze kąty widzenia i mniejsze zmiany kolorów przy patrzeniu z boku, choć okupione jest to
słabszą natywną czernią niż w wyświetlaczach VA. Podświetlenie Mini LED z lokalnym wygaszaniem może jednak w dużym stopniu kompensować słabszy kontrast IPS, dlatego jesteśmy niezmiernie ciekawi, jak wypadnie to w tym przypadku.
Standardowo pomiary kolorymetrem zaczynamy od zmierzenia szerokości popularnych gamutów. Z naszych pomiarów wynika, że zastosowany tu wyświetlacz zapewnia 98,4% pokrycia podstawowego standardu sRGB przy objętości 130,1%. Dla standardu Adobe RGB wartości te wynoszą odpowiednio 76,9% i 86,9%, a dla DCI-P3 88,5% i 92,1%. To przyzwoite, ale na pewno nie zachwycające wyniki, nawet w tym segmencie, a do tego Dreame deklaruje pokrycie DCI-P3 na poziomie 93%, więc S100 nieco nie dowozi w tym aspekcie.
Telewizor standardowo oferuje szereg trybów obrazu dedykowanych różnym zastosowaniom, a poniżej możecie sprawdzić, jak prezentują się ich wyniki w zakresie punktu bieli, jasności bieli i czerni, rzeczywistego kontrastu czy błędów w odwzorowaniu kolorów (Delta E). Warto na wstępie wyjaśnić, że telewizor domyślnie ma ustawiony tryb oszczędzania energii, ale pomiary zaczynamy od Standardowego. Błędy Delta E nie są tu przesadnie wysokie, ale nie jest on idealny, bo jego punkt bieli jest bardzo wysoki, więc kolory są mocno ochłodzone (zaniebieszczone). Do codziennego użytkowania zalecamy tryb Film z temperaturą kolorów ustawioną na ciepłe, co pozwala uzyskać wyniki zdecydowanie bliższe neutralnego poziomu, dzięki czemu kolory są nie tylko cieplejsze, ale i przyjemniejsze.

Tryb Film, pomiar dla DCI-P3
Fabryczne ustawienia obrazu nie są najmocniejszą stroną tego telewizora. Nawet w najlepiej skalibrowanym trybie Film średni błąd Delta E wynosi 4,81 dla przestrzeni barw sRGB i 4,46 dla DCI-P3, a uznaje się, że wyższe odchylenia niż 3 są już zauważalne gołym okiem. W pozostałych presetach sytuacja wygląda jeszcze słabiej, dlatego sprzęt zdecydowanie mógłby zyskać po profesjonalnej kalibracji.
Pomiar wybranych predefiniowanych profili obrazu
| Profil | Użytkownika | Standard | Film |
| Jasność domyślna (SDR): | 500 cd/m2 | 611,7 cd/m² | 390,4 cd/m² |
| Luminacja czerni: | 0,2827 cd/m² | 0.1662 cd/m² | 0,3082 cd/m² |
| Kontrast: | 1769:1 | 3679.8:1 | 1266.8:1 |
| Punkt bieli | 11260K | 8509K | 8196K |
| Błąd ΔE*00 sRGB (średnia/maks.): |
5.29/12.31 | 5.08/8.59 | 4.81/8.7 |
| Błąd ΔE*00 Adobe RGB (średnia/maks.): |
6.76/13.72 | 6.76/13,69 | 5.65/13.31 |
| Błąd ΔE*00 DCI-3 (średnia/maks.): |
5.56.47/13.18 | 5.48/13.11 | 4.46/8.91 |
Spore zastrzeżenia można mieć również do przebiegu lokalnej gammy, choć warto podkreślić, że mimo tego telewizor nadal generuje atrakcyjny wizualnie obraz z mocno nasyconymi, momentami wręcz przesaturowanymi kolorami. Po prostu oczekiwaliśmy nieco lepszej precyzji w tym aspekcie. Dla większości użytkowników nie będzie to jednak większy problem, szczególnie że odpowiednia konfiguracja ustawień pozwala wyraźnie poprawić finalną jakość obrazu.

Tryb Film, pomiar dla DCI-P3
Jak wypada zaś kontrast? To zależy. Natywnie zastosowana matryca IPS uzyskuje 1267,4:1, ale aktywacja podświetlenia Mini LED ratuje sytuację. I tak w mniej wymagających scenach wyniki przekraczają nawet 34 000:1, ale kiedy na ekranie dzieje się już więcej, to daje o sobie znać dość skromna liczba stref wygaszania (160), bo kontrast spada wówczas nawet do 1500:1. Oznacza, że z czernią bywa tu różnie, w zależności od sceny, a smużenie również potrafi dać o sobie znać.
Sprawdźmy jeszcze, jak telewizor Dreame wypada pod względem zastosowanego oprogramowania i algorytmów poprawy obrazu. Producent zaimplementował rozwiązania skutecznie wygładzające przejścia tonalne oraz ograniczające efekt bandingu, dzięki czemu materiały o gorszej jakości prezentują się znacznie przyjemniej dla oka. Z drugiej strony mamy mieszane odczucia co do skalowania obrazu do 4K, za które odpowiada procesor MEdiaTeka - tutaj niestety widać wyraźne przeostrzanie obrazu.
Na pokładzie znalazł się również system interpolacji klatek odpowiedzialny za upłynnianie ruchu. Działa on całkiem sprawnie, choć osobiście nie jesteśmy zwolennikami tego typu rozwiązań, ze względu na sztuczność, którą wnoszą, dlatego z naszej perspektywy jego obecność nie stanowi większej zalety. Mimo wszystko osoby preferujące bardzo płynny obraz podczas oglądania sportu czy seriali prawdopodobnie będą zadowolone.
Do tego telewizor zmaga się z charakterystycznym winietowaniem widocznym szczególnie na jasnych planszach, gdzie krawędzie ekranu są wyraźnie ciemniejsze od centralnej części obrazu.
Kąty widzenia, podświetlenie i HDR
Kąty widzenia Dreame 65S100 należą do jego mocnych stron, co oczywiście wynika wprost z zastosowania matrycy IPS. Tego typu panele od lat cenione są za znacznie mniejsze spadki jakości obrazu podczas oglądania telewizora pod kątem niż ma to miejsce w przypadku matryc VA. W praktyce oznacza to, że nawet siedząc bardziej z boku, nadal możemy liczyć na stosunkowo stabilne kolory, dobrą jasność oraz mniejsze blaknięcie obrazu.
Różnice szczególnie widać podczas oglądania telewizji w większym salonie, gdzie domownicy siedzą w różnych miejscach względem ekranu. Dreame 65S100 w takich warunkach wypada wyraźnie lepiej od większości konkurencyjnych telewizorów Mini LED z panelami VA, które często oferują wyższy kontrast, ale wyraźnie tracą na jakości po zejściu z osi ekranu. Tutaj obraz pozostaje bardziej jednolity, a kolory nie ulegają tak dużym zniekształceniom.

Oczywiście technologia IPS ma też swoje ograniczenia i przy oglądaniu pod dużym kątem można tu zauważyć charakterystyczne dla IPS lekkie pojaśnienie czerni i spadek kontrastu, choć nadal pozostaje to mniej problematyczne niż mocne wyblaknięcie kolorów typowe dla wielu paneli VA.
Telewizor Dreame obsługuje wiele standardów HDR, w tym Dolby Vision, HDR10, HDR10+ oraz HLG, ale niestety zabrakło wsparcia dla HGiG skierowanego do graczy. Aby cieszyć się wysoką jakością HDR (High Dynamic Range), telewizor musi być w stanie jednak zapewnić również wysoki poziom jasności, bo dopiero wtedy naprawdę można zobaczyć całą głębię i szczegóły, zwłaszcza gdy jednocześnie występują ciemniejsze i jaśniejsze strefy. Producent obiecuje, że S100 dostarcza 600 nitów, co jest raczej skromną wartością jak na Mini LED-a. Trzeba więc uczciwie przyznać, że HDR na tym telewizorze w porządku, ale robi nie robi jakiegoś efektu wow. W tym aspekcie testowany przez nas już dwa lata temu TCL 65C845K wypadał wyraźnie lepiej. Porównania wymagających scen w SDR i HDR w filmie Diuna pokazują, że treści zyskują na szerokim zakresie tonalnym. Telewizor, walcząc o możliwie najlepszy kontrast, ma jednak miejscami tendencję do zbyt mocnego "przygaszania" scen.
Pozytywnie zaskakuje jednak jednorodność podświetlenia, która wypada bardzo dobrze jak na model w tym rozmiarze, bo odchylenia względem środka ekranu sięgają niecałych 11 procent.
Pobór energii
Dreame 65S100 nie należy do najbardziej energooszczędnych telewizorów, ponieważ w trybie czuwania watomierz zmierzył 0,6 W poboru, a w trakcie oglądania filmów HDR średni pobór wynosił 216 watów. Wiadomo jednak, że monitory i telewizory najwięcej energii pobierają wtedy, gdy wyświetlają białe tło, a ich jasność ustawiona jest na maksimum. W takim scenariuszu z włączonym HDR urządzenie wskazało do 234,7 W.
Gaming
Dreame 65S100 to również ciekawa propozycja dla graczy, zarówno konsolowych, jak i PC, a to ze względu na wykorzystanie portów HDMI w wersji 2.1. Te zapewniają bowiem obsługę trybu niskiego opóźnienia ALLM (Auto Low Latency Mode), który wyłącza wszystkie funkcje post-processing, gdy podłączamy konsolę lub komputer. Nie zabrakło także VRR/FreeSync, obsługi HDR w grach czy możliwości rozgrywki w 4K w 120 kl./s na konsolach lub 144 Hz na PC. Pod względem wsparcia nie ma więc powodów do narzekań, gorzej z HDR, bo jak wspominaliśmy, telewizor nie obsługuje typowo gamingowego HGiG, a także Dolby Vision Game, który ogranicza lag do minimum w trakcie grania z aktywnym Dolby Vision.

Trzeba jednak pamiętać, że matryce IPS, choć wypadają lepiej od VA, to nie mają podjazdu do OLED-ów pod względem czasu reakcji pikseli, co skutkuje widocznym smużeniem (szczególnie na kontrastowych obiektach). Poniżej możecie sprawdzić wyniki tego modelu, które rzeczywiście wyglądają całkiem nieźle. Jeśli zaś chodzi o input lag, to w trybie gry przy 144 Hz wynosił on niecałe 5 ms, co jest świetnym wynikiem, lepszym od niejednego gamingowego monitora. Zresztą poza trybem gry wyniki też są bardzo dobre, bo zamykają się w 15 ms. Z plusów warto również wspomnieć specjalną gamingową nakładkę - takowe ostatnimi czasy stają się nowym standardem w modelach skierowanych do graczy.
A wrażenia z grania na 65S100? Na konsolach PS5 i Xbox Series X, te były naprawdę pozytywne i rzeczywiście w praktyce TV może być dobrym towarzyszem gracza. Z kolei na PC w 144 Hz napotkaliśmy dziwny błąd, który skutkował dziwnym pulsowaniem obrazu i wyraźnym fringingiem wokół czcionek, jednak przełączenie się na 120 Hz rozwiązywało problem. Próbowaliśmy znaleźc jakieś informacje, czy ktoś jeszcze napotkał taką przypadłość i nie udało nam się to, więc jest spora szansa, że mieliśmy pecha i to wina naszego egzemplarza.
Opinia i ocena
Dreame 65S100 to telewizor, który już samą specyfikacją próbuje rzucić rękawicę bardziej rozpoznawalnym producentom i trzeba przyznać, że w wielu aspektach rzeczywiście robi bardzo dobre wrażenie. Producent postawił na efektowny design, podświetlenie Mini LED, matrycę 144 Hz, rozbudowane funkcje gamingowe oraz zdecydowanie ponadprzeciętny system audio, który momentami potrafi zastąpić podstawowy soundbar. Na plus zaliczyć trzeba również obecność Google TV, bardzo niski input lag, dobre kąty widzenia oraz atrakcyjną cenę względem oferowanego wyposażenia.
Mimo wad 65S100 trzeba uznać za udany debiut Dreame na rynku telewizorów.
Jednocześnie widać jednak, że Dreame dopiero buduje doświadczenie na rynku RTV. Telewizor cierpi na typowe bolączki pierwszej generacji produktu - oprogramowanie bywa niedopracowane, fabryczna kalibracja pozostawia sporo do życzenia, a liczba stref wygaszania okazuje się momentami niewystarczająca, by skutecznie ukryć ograniczenia matrycy IPS. HDR wypada poprawnie, ale trudno mówić o efekcie premium, szczególnie w porównaniu z Mini LED-ami konkurencji z tego segmentu od takich producentów jak TCL czy Hisense. Do tego dochodzą drobniejsze problemy pokroju agresywnego przygaszania obrazu, błędów przy 144 Hz na PC czy tendencji systemu do samoczynnego aktywowania upłynniacza obrazu.
Mimo wszystko Dreame 65S100 trudno uznać za nieudany debiut. Wręcz przeciwnie, to telewizor, który pokazuje, że producent ma konkretny pomysł na swoje produkty i potrafi zaoferować coś więcej niż tylko agresywną cenę. Jeśli ktoś szuka dużego, dobrze wyposażonego telewizora do codziennego oglądania, grania na konsolach i streamingu, a jednocześnie nie oczekuje perfekcyjnej jakości obrazu klasy OLED czy topowych Mini LED-ów, to S100 może okazać się bardzo ciekawą propozycją. Szczególnie że w swojej cenie oferuje naprawdę bogaty zestaw funkcji i bardzo dobre audio, które wyróżnia go na tle wielu konkurentów.
Ocena Dreame 65S100

Dreame 65S100 - opinia
Dreame 65S100 - zalety:
- HDMI 2.1
- Podświetlenie Mini LED
- Obsługa Adaptive Sync
- 144 Hz w 4K
- Kąty widzenia (matryca IPS)
- Funkcjonalne oprogramowanie
- Jakość wykonania
- Dobrze sprawdza się z konsolami i PC
- Niski input lag
- Bardze dobrze grające głośniki z subwooferem
- Cena
Dreame 65S100 - wady:
- Potrafi zamulać
- Blooming wciąż jest widoczny przy 160 strefach
- Problemy z samoczynnie włączającym się upłynniaczem
- Fabryczna kalibracja wymaga korekty
- RJ45 w standardzie 100 Mb/s
- Pilot wymagający przyzwyczajenia
- USB 2.0
Cena (na dzień publikacji): od 4299 zł (kup w Media Expert)
Gwarancja: 24 miesiące
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!






Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test Dreame 65S100. Tak, Dreame robi telewizory