Test Lenovo Legion 5 15AHP10. Król średniej półki?


Test Lenovo Legion 5 15AHP10. Król średniej półki?

Lenovo Legion 5 15AHP10 na papierze zapowiada się jako mocna propozycja w swoim segmencie, mówimy bowiem o laptopie ze średniej półki za nieco ponad 5000 zł z grafiką GeForce RTX 5060. I choć na rynku można znaleźć modele z tym GPU za ok. 1000 zł mniej, to tutaj otrzymujemy jeszcze procesor AMD Ryzen 7 260 z 16 GB pamięci DDR5 oraz ekran OLED 15,1 cala o rozdzielczości WQXGA i odświeżaniu 165 Hz, który w tej półce cenowej nadal pozostaje rzadkością. Poza tym modele marki Legion w ostatnich latach wypadały w naszych testach naprawdę dobrze, więc liczymy, że i tym razem Lenovo podtrzyma tę passę. 

Ocena i opinia

Lenovo Legion 5 15AHP10

8.5/ 10
CPU/GPURyzen 7 260/GeForce RTX 5060
RAM16 GB DDR5
Dysk512 GB SSD PCIE 4.0
Matryca15.1" OLED WQXGA
Bateria (Wh)80
Waga/Grubość1,9 kg/21,54 mm
Zalety
  • Świetny 15,1" ekran OLED WQXGA 165 Hz
  • Bardzo dobra fabryczna kalibracja i szeroki gamut
  • Bardzo dobra wydajność w grach (RTX 5060 115 W)
  • Stabilne temperatury i niezła kultura pracy
  • Solidna, stonowana i dobrze wykonana obudowa
  • Bogaty zestaw złączy
  • Niezłe przebiegi na baterii
Wady
  • SSD 512 GB - zdecydowanie za mały
  • Procesor przeciętny w zadaniach CPU-heavy
  • Brak czytnika kart pamięci
  • Zbyt rozbudowane i częściowo zbędne oprogramowanie Lenovo
  • Przeciętna kamera internetowa bez biometrii
  • Przeciętne głośniki

Już po pierwszym kontakcie widać, że Legion 5 celuje w użytkowników oczekujących czegoś więcej niż standardowego „gamingowego laptopa”.

Lenovo Legion 5 15AHP10

Już po pierwszym kontakcie widać, że Legion 5 celuje w użytkowników oczekujących czegoś więcej niż standardowego „gamingowego laptopa”. To sprzęt, który ma zaoferować nie tylko wysoką wydajność, ale też świetną jakość obrazu, solidne wykonanie i nowoczesne podzespoły. A to wszystko zamknięto w relatywnie smukłej i lekkiej konstrukcji, co pozwala zachować całkiem wysoką mobilność notebooka. Tym samym w cenie 4799 zł model ten może okazać się jedną z ciekawszych opcji dla graczy oraz osób szukających uniwersalnego komputera na kilka lat. Sprawdźmy zatem, czy Lenovo Legion 5 15AHP10 rzeczywiście spełnia pokładane w nim oczekiwania i czy atrakcyjna specyfikacja przekłada się na realne wrażenia z użytkowania.

Specyfikacja Lenovo Legion 5 15AHP10
Ekran 15.1'' QHD+ (2560 × 1600 pikseli) 165 Hz OLED
Procesor AMD Ryzen 7 260
Pamięć RAM 16 GB DDR5-5600
Grafika NVIDIA GeForce RTX 5060 (115 W)
Nośniki 512 GB SSD M.2 PCie 4.0
Łączność Wi-Fi 7, BT v5.4
Bateria 80 Whrs 
Wymiary 344,9 x 255,35 x 19,95-21,54 mm
Waga ok. 1,9 kg
Cena 4799 zł (testowana konfiguracja)

Podzespoły

Procesor 

AMD Ryzen 7 260 to procesor mobilny z poprzedniej generacji, przeznaczony głównie do wydajnych laptopów gamingowych i multimedialnych. Układ bazuje na sprawdzonej architekturze Zen 4 (kodowa nazwa Hawk Point) i produkowany jest w 4 nm litografii przez TSMC, co przekłada się na dobrą efektywność energetyczną i niższe temperatury względem starszych generacji. To jednostka 8-rdzeniowa i 16-wątkowa, co oznacza, że powinna dobrze radzić sobie zarówno w grach, jak i zadaniach wielowątkowych, jak renderowanie, montaż wideo czy praca w wielu programach jednocześnie.

CPU pracuje z taktowaniem bazowym 3,8 GHz, a w trybie Boost może osiągać nawet 5,1 GHz. W praktyce wysokie taktowanie pojedynczego rdzenia ma znaczenie szczególnie w grach oraz aplikacjach zależnych od wydajności jednowątkowej. Standardowe TDP wynosi 45 W, ale producenci laptopów mogą konfigurować je w zakresie 35-54 W zależnie od konstrukcji chłodzenia i przeznaczenia urządzenia. Jednostka posiada ponadto 8 MB pamięci podręcznej L2 oraz 16 MB cache L3 i wspiera pamięci DDR5-5600 oraz LPDDR5X-7500 w trybie dwukanałowym.

 Legion 5 15AHP10

Dużym atutem jest zintegrowany układ graficzny Radeon 780M z 12 jednostkami graficznymi i taktowaniem do 2700 MHz. To jedna z najmocniejszych integr na rynku i wystarcza do pracy biurowej, multimediów, prostszych gier, a nawet grania w wiele tytułów e-sportowych bez dodatkowej karty graficznej. W laptopie gamingowym z dedykowanym GPU działa jednak zwykle jako energooszczędna grafika do codziennych zadań.

 Legion 5 15AHP10

Ryzen 7 260 oferuje także silnik AI Ryzen AI (NPU) o wydajności do 16 TOPS-ów, a łącznie platforma może osiągać do 38 TOPS. Oznacza to wsparcie dla funkcji opartych o sztuczną inteligencję, jak poprawa obrazu z kamerki, redukcja szumów czy akceleracja nowych aplikacji AI.

Karta graficzna

Na pokładzie Legion 5 15AHP10 znajduje się także grafika GeForce RTX 5060, oparta na układzie graficznym GB206 (architektura Blackwell), produkowanym przez TSMC w 5 nm procesie 4N FinFET. Ta karta oferuje 3328 rdzeni CUDA, 104 jednostki TMU, 48 ROP, 104 rdzenie Tensor i 26 rdzeni RT. Jednym z kluczowych atutów RTX 5060 jest zastosowanie nowoczesnej pamięci GDDR7, ale szkoda, że jedynie o pojemności 8 GB VRAM, szczególnie że ten laptop wyposażony został w panel QHD+, a jak wiadomo, wyższe rozdzielczości są pamięciożerne. Interfejs pamięci wynosi 128-bitów, co zapewnia przepustowość na poziomie 384 GB/s, identyczną jak w przypadku mobilnej wersji RTX 5050. Warto odnotować, że Lenovo zadbało o najmocniejszy wariant z TGP o mocy 115 (wykorzystując Dynamic Boost). Oczywiście RTX 5060 w pełni wykorzystuje możliwości architektury Blackwell, co oznacza m.in. obsługę technologii DLSS 4 z funkcją Multi Frame Generation i DLSS 4.5, które wprowadza Dynamic MFG i model transformer drugiej generacji.

Lenovo Legion 5

Pamięć operacyjna 

O kompromisach nie ma mowy, jeśli chodzi o pamięć RAM, co trzeba szczególnie docenić w obecnej sytuacji rynkowej, gdyż na pokładzie znajdziemy moduły w standardzie DDR5-5600. Laptop wyposażono w 16 GB pamięci w jednokanałowej konfiguracji. Zastosowano tu kości Samsunga o prędkości 5600 MHz, czyli znacznie szybsze niż w poprzedniej generacji (4800 MHz). Wysokie prędkości są jednak okupione opóźnieniami (CL46), ale wydaje się, że ich taktowania powinny nadrabiać ten aspekt z nawiązką. Laptop posiada dwa moduły SO-DIMM, więc w razie potrzeby zawsze można je podmienić na większe pojemności (łącznie maks. 64 GB).

Pamięć masowa

Jeśli chodzi o dysk, to tym razem Lenovo nie sięgnęło po typowo OEM-owski dysk (np. od SK Hynix, który często widzimy w innych modelach Legion), ale zdecydowało się na WD SN7100S od SanDisk, czyli naprawdę solidny nośnik wykorzystujący cztery linie interfejsu PCIe 4.0. Ten bazuje na autorskim kontrolerze Polaris i kościach pamięci 3D TLC NAND. Co ciekawe, zamiast standardowego formatu M.2 2280, zastosowano tu M.2 2242. Nie jest to może jakiś spektakularny dysk, ale oferuje naprawdę solidną wydajność, z transferami na poziomie 6800 MB/s dla odczytu sekwencyjnego i 5800 MB/s dla zapisu. Dużym plusem SN7100S jest też fakt, że nie grzeje się on tak bardzo jak wielu konkurentów, co w przypadku laptopów ma jeszcze większe znaczenie. Pewne cięcia budżetowe odczuć można jednak w zakresie pojemności dysku, bo 512 GB w gamingowej maszynie to współcześnie zdecydowanie za mało, co odczuliśmy w trakcie testów, gdzie musieliśmy instalować gry na raty. Na szczęście pod maską znajdziemy drugi slot na dysk (m.2 2280), więc bez większych problemów można łatwo rozszerzyć pamięć wewnętrzną, choć przy obecnych cenach oznaczać będzie to spory wydatek. 

WD SN7100S

Łączność bezprzewodowa

Za łączność bezprzewodową odpowiada karta sieciowa MediaTek MT7925, co jest zaskoczeniem, bo przeważnie z laptopach z procesorami Intela widzimy sieciówki tego samego producenta. MT7925 zapewnia wsparcie zarówno dla Bluetooth 5.4, jak i Wi-Fi 7 z MU-MIMO 2×2. Szybki test potwierdził wysokie prędkości Wi-Fi, transfery sięgały w naszym przypadku nawet 1841 Mb/s. Nie odnotowaliśmy też żadnych problemów ze stabilnością połączenia czy siłą sygnału. Na pokładzie nie znajdziemy jednak złącza ethernetowego, więc skazani jesteśmy na adapter lub łączność bezprzewodową.

Oprogramowanie

Jeśli zaś chodzi o oprogramowanie, to Lenovo naszym zdaniem nieco za bardzo zaśmieca dysk użytkownika. Poza tym, że sprzęt przychodzi z preinstalowanym antywirusem McAfee, otrzymujemy całą masę apek od samego producenta - od Lenovo Now, przez Lenovo Vantage i Lenovo AI Now po LegionSpace. Zdecydowanie lepszym wyjściem byłoby zintegrować te aplikacje w jedną, a przynajmniej Lenovo Vantage i LegionSpace. Z naszego punktu widzenia ta ostatnia jest najciekawsza, bo to swoiste centrum dowodzenia z możliwością wyboru trybu wydajnościowego (z własnym włącznie, gdzie sami ustawiamy poszczególne parametry), motywu podświetlenia czy MUX-a (choć brakuje Advanced Optimus). Szkoda jednak, że przy okazji zalewani jestesmy reklamami i ofertami, więc w tym aspekcie Lenovo ma jeszcze sporo do poprawy.

Budowa zewnętrzna i wykonanie

Nie będziemy ukrywać, że design laptopów Legion przeważnie trafia w nasze gusta, gdyż Lenovo zazwyczaj stawia na prostą, stonowaną i konsekwentną stylistykę swoich maszyn. Nowy Lenovo Legion 5 jest tego dobrym przykładem. Laptop dostępny jest w eleganckim kolorze Eclipse Black, przez co na pierwszy rzut oka nie sprawia wrażenie sprzętu stworzonego do grania, ze względu na brak przesadnie krzykliwego charakteru typowego dla wielu modeli gamingowych. Generalnie wygląda on bardzo podobnie do testowanego przez nas kilka miesięcy temu Legion 7 16IAX10, co uznajemy za plus. 

Lenovo Legion 5 15AHP10

Co więcej, notebook oferuje smukłą konstrukcję mierzącą ok. 2 cm grubości i ważącą poniżej 2 kg oraz aluminiową pokrywę wykończoną metodą anodowania i piaskowania. Powierzchnia jest przyjemna w dotyku, wygląda elegancko, choć trzeba uczciwie przyznać, że metalowa pokrywa to lep na odciski palców. I choć panel roboczy i podwozie są już plastikowe, to całość sprawia wrażenie bardzo solidnej i dobrze spasowanej, bez niepokojących trzasków czy uginania się elementów. Uginanie klawiatury także jest nieznaczne i występuje tylko w trakcie naprawdę mocnego naciśnięcia, co przy typowym użytkowaniu nie powinno mieć miejsca. 

Lenovo Legion 5 15AHP10

Po uniesieniu klapy ekran otaczają wąskie ramki o szerokości 9 mm po bokach i u góry. Producent zastosował jednak niewielkie wybrzuszenie w centralnej części górnej ramki, zwiększające jej grubość do 12 mm dokładnie tam, gdzie umieszczono kamerę. To subtelne, ale bardzo praktyczne rozwiązanie, gdyż ten swoisty wykusz ułatwia także otwieranie pokrywy, co możliwe jest za pomocą jednego palca. To również zasługa dobrze wyregulowanych zawiasów, które dodatkowo pozwalają na otwarcie klasy w zakresie niemal 180 stopni, dzięki czemu matrycę można położyć całkowicie na płasko, co zawsze jest w cenie. 

Lenovo Legion 5 15AHP10

Klawiatura i touchpad

Legion 5 15AHP10 dzieli z modelem Legion 7 16IAX10 także klawiaturę, co oznacza wyspową pełnowymiarową konstrukcję z sekcją numeryczną. Cieszy również zachowanie strzałek kierunkowych w standardowym rozmiarze, co ostatnio zdarza się coraz rzadziej. Warto zwrócić uwagę na dość nietypowy kształt samych klawiszy, które mają mocno zaokrągloną dolną krawędź. Poza tym, tradycyjnie już, klawisze funkcyjne zostały nieco pomniejszone i oferują mnóstwo skrótów do funkcji multimedialnych i nie tylko. 

Lenovo Legion 5 15AHP10

Klawiatura w tym laptopie wyróżnia się głębszym, 1,6-milimetrowym skokiem oraz bardziej sprężystą pracą niż w większości modeli gamingowych. Przekłada się to na bardzo dobre wrażenia podczas pisania i grania, a do tego klawisze pracują naprawdę cicho. Na pochwałę zasługuje również przemyślany układ klawiszy, dzięki któremu przesiadka na ten model przebiega szybko i intuicyjnie. Ponadto testowana konfiguracja oferuje dobrze zrealizowane podświetlenie RGB w 24 strefach, z pięcioma trybami zmienianymi skrótem Fn + Spacja, oraz możliwością personalizacji w aplikacji Legion Space. 

Lenovo Legion 5 15AHP10

Touchpad nie jest przesadnie duży, bo mierzy 12 x 7,5 cm, ale w codziennym użytkowaniu sprawdza się bardzo dobrze. Oferuje przyjemną powierzchnię, dobrą precyzję i komfortową obsługę wtedy, kiedy nie mamy pod ręką myszy. Ma niestety relatywnie głośny klik, ale nie oszukujmy się, ten element w gamingowych laptopach ma trzeciorzędne znaczenie. 

Porty

Jeśli chodzi o zestaw portów, producent rozmieścił je w dość nietypowy sposób. Z tyłu obudowy znalazło się wyłącznie gniazdo zasilania i HDMI 2.1. Po prawej stronie umieszczono 3,5 mm złącze minijack, USB-A 3.2 Gen.1 (5 Gb/s), fizyczny przełącznik kamerki internetowej, pełniący funkcję elektronicznego wyłącznika i kolejne USB-A 3.2 Gen.1 (5 Gb/s), a po lewej gigabitowy Ethernet, USB-C 3.2 Gen.2 (10 Gb/s z obsługą DisplayPort 2.1, Power Delivery 3.0 do 100 W), USB-C 4.0 (40 Gb/s, DisplayPort 1.4) i USB-A 3.2 Gen.1 (5 Gb/s) z obsługą Always On do ładowania peryferiów. W sumie do pełni szczęścia zabrakło jedynie czytnika kart pamięci, ale takowe w gamingowych modelach są rzadkością. 

Głośniki

Laptop wyposażono w dwa głośniki stereo o mocy 2 W każdy. Za dźwięk odpowiada technologia HARMAN, wspierana przez optymalizację Nahimic Audio oraz układ Smart Amplifier. Na papierze zestaw prezentuje się solidnie, jednak w praktyce wypada przeciętnie. Brzmienie nie jest złe i można docenić całkiem dobrą szczegółowość średnich i wysokich tonów. Problemem pozostaje jednak niemal całkowity brak basu, przez co dźwięk traci głębię, energię i charakter. W efekcie audio sprawia wrażenie płaskiego oraz mało angażującego. Do lepszych wrażeń podczas grania, oglądania filmów czy słuchania muzyki warto sięgnąć po słuchawki lub zewnętrzne głośniki.

Kamerka internetowa i zabezpieczenia biometryczne

W kwestii kamerki internetowej laptop wypada dość przeciętnie i w tym aspekcie modele biznesowe przeważnie mają wyraźną przewagę, co jest zrozumiałe. Jakość obrazu zawodzi szczególnie w kwestii bladych kolorów, zwłaszcza odcieni skóry oraz słabej kontroli ekspozycji (zupełnie nie radzi sobie ze światłem, jeśli siedzimy blisko okna, to skutkuje prześwietleniami). Do tego obraz pozostaje zauważalnie zaszumiony, nawet przy całkiem korzystnym oświetleniu.

 Legion 5 15AHP10

Do tego nie uświadczymy tu żadnej opcji logowania biometrycznego, bo kamera nie obsługuje Windows Hello ze względu na brak czujnika podczerwieni, a Lenovo nie zdecydowało się na implementację czytnika linii papilarnych. 

Czas pracy na akumulatorze

Lenovo Legion 5 15AHP10 wyposażono w akumulator o pojemności 80 Wh, co w tym segmencie można uznać za wartość raczej standardową niż wyjątkową (przypominamy, że maksymalny rozmiar dopuszczony do lotów to 99 Whr). Tego typu ogniwo powinno zapewnić przyzwoity czas pracy i w praktyce rezultaty okazują się naprawdę solidne.

Przy jasności ekranu ustawionej na 50%, wyłączonym podświetleniu klawiatury, aktywnym Wi-Fi oraz pracy w trybie Cisza z wykorzystaniem zintegrowanej grafiki, w teście PCMark 10 Modern Office laptop osiągnął wynik 7 godzin i 7 minut. Oczywiście w trakcie grania na dedykowanej grafice ten wynik spada do nieco ponad godziny, ale już podczas oglądania filmów bez Wi-Fi potrafi przekroczyć 10 godzin. Jeśli zaś chodzi o czas ładowania, to napełnienie akumulatora w 100% wymaga półtora godziny. 

Wyświetlacz

Ekran to bez wątpienia jeden z największych atutów Lenovo Legion 5 15AHP10. Producent zastosował tutaj 15-calowy panel OLED o rozdzielczości WQXGA (2560 × 1600 pikseli) oraz częstotliwości odświeżania 165 Hz. 

Takie połączenie przekłada się zarówno na bardzo wysoki poziom obrazu, zarówno pod kątem ostrości ( zagęszczenie pikseli wynosi około 200 ppi) i odwzorowania kolorów (o czym za moment), jak i płynności i czytelności w ruchu.  Technologia OLED tradycyjnie oferuje bowiem znakomite kolory, głęboką czerń oraz praktycznie nieskończony kontrast, a jednocześnie gwarantuje błyskawiczny czas reakcji matrycy, co gwarantuje brak smużenia. Dzięki temu ekran dobrze sprawdza się nie tylko w grach, ale również podczas oglądania filmów czy pracy z grafiką.

Na uwagę zasługuje także wysoka jasność, bo producent deklaruje do 500 nitów w trybie SDR oraz nawet 1000 nitów w HDR, a laptop otrzymał certyfikat DisplayHDR True Black 600. Dodatkowo panel pochwalić może się bardzo szerokim gamutem, ze 100% pokryciem standardu sRGB (przy objętości 170,9%), 93% dla Adobe RGB (przy objętości 117,7%) oraz pełnym pokryciem przestrzeni barw DCI-P3 (przy objętości 121%). Do tego pochwalić może się wsparciem dla Dolby Vision (co wciąż jest raczej rzadkością) oraz technologii G-Sync, działającej w trybie dedykowanej karty graficznej.

Ustawienia fabryczne (tryb sRGB):

  • Punkt bieli: 6516K
  • Jasność bieli: 155,7 nitów (50% jasności)
  • Jasność czerni: 0 nitów
  • Kontrast rzeczywisty: Nieskończony
  • Średni błąd Detla E: 0,51, maks. 1,93

Co prawda kolory domyślne zdają się bardzo cukierkowe i mocno przesycone, ale można ograniczyć ten efekt stosownym profilem. Czerń zachwyca, a kąty widzenia są bardzo szerokie (178° w obu płaszczyznach). OLED bardzo dobrze radzi sobie z technologią HDR, co wynika także ze specyfiki tego typu matryc (ze względu na nieograniczony kontrast i możliwość kontroli emisji światła na poziomie subpiksela, potrafią dużo lepiej lokalizować efekty HDR). W naszych pomiarach w ramach szerokiego zakresu tonalnego udało się uzyskać jasność na poziomie 1022 nitów dla 3% wycinka ekranu i 911 nitów dla całego ekranu, co jest kapitalnym wynikiem. W SDR zmierzyliśmy zaś 493 nity, co również jest świetnym rezultatem, który niedawno nie był osiągalny dla OLED-ów. 

Lenovo Legion 5

Delta E dla sRGB (tryb sRGB)

 Legion 5 15AHP10

Laptop przychodzi z fabrycznie zainstalowaną aplikacją X-Rite Color Assistant, która zawiera kilka profili wyświetlacza, dedykowanych konkretnym gamutom i trzeba przyznać, że ich kalibracja jest wyśmienita. Średni błąd Delta E dla sRGB wynosi bowiem tylko 0,51, a maksymalny 1,93, z kolei dla DCI-P3 jest to odpowiednio 1 i 2,88. Oznacza to, że praktycznie po wyjęciu laptopa z pudełka jest on już gotowy do profesjonalnej pracy z kolorem. Czas reakcji również wypada bardzo dobrze, choć (najlepszy pomiar pokazał 0,4 ms), a input lag jest nieco gorszy niż w topowych OLED-ach, ale wynik rzędu 6 ms także nie będzie odczuwalny podczas rozgrywki. Do tego dochodzi świetna równomierność luminacji, bo odchylenia względem środka wynoszą maksymalnie 3%. 

Wnętrze, analiza układu chłodzenia, temperatury i kultura pracy

Dostęp do wnętrza laptopa zabezpiecza jedynie dziesięć klasycznych śrubek, jednak nawet po ich odkręceniu zdjęcie dolnej pokrywy wymaga pewnej wprawy, ponieważ obudowa trzyma się dość ciasno. W środku znajdziemy dwa sloty SO-DIMM przeznaczone na pamięć RAM DDR5 oraz dwa złącza M.2 (jedno 2280, drugie 2242) dla dysków SSD PCIe 4.0 NVMe - można było pokusić się już o wsparcie dla PCIe 5.0.

lenovo

Układ chłodzenia oparto na klasycznej, dwukanałowej konstrukcji. Składa się on z dwóch wentylatorów, dwóch radiatorów oraz trzech ciepłowodów, z czego jeden jest współdzielony pomiędzy procesor i kartę graficzną. To raczej standardowe rozwiązanie (wygląda to bardzo podobnie, jak w Lenovo Legion 7 16IAX10), bez bardziej zaawansowanych technologii typu komora parowa. Warto też podkreślić, że zarówno procesor, jak i układ graficzny są na stałe wlutowane w płytę główną, co oznacza brak możliwości ich późniejszej wymiany przez użytkownika. Poza dyskami i RAM-em wymienić możemy jednak również moduł Wi-Fi. 

 

Jak zatem taki zestaw sprawdza się w praktyce? Całkiem nieźle, bo w trakcie naszych testów w trybie Wydajność temperatura CPU nie przekraczała 84°C, a przeważnie oscylowała w okolicach 72-73°C, a w tym samym czasie Ryzen 7 260 pracował z taktowaniem 4,8-4,9 GHz na wszystkich rdzeniach i całkowitym poborze mocy w granicach 55 W (ze skokami do 65 W). To pokazuje nie tylko wydajność chłodzenia zastosowanego przez Lenovo, ale również efektywność energetyczną procesorów AMD, które w tym aspekcie wypadają lepiej od rywali z niebieskiej stajni. GPU z kolei osiągało w stress teście maksymalnie 79°C i pracowało ze średnim taktowaniem 2220 MHz. To naprawdę niezłe wyniki. Laptop nie ma też problemu ze zdaniem stress testu w 3DMarku, który sprawdza stabilność pracy:

Test Lenovo Legion 5 15AHP10

Temperatury obudowy i kultura pracy

Jeśli jesteśmy już przy temperaturach, to obudowa Lenovo Legion 5 15AHP10 nie nagrzewa się przesadnie, co nie jest zaskoczeniem, patrząc na temperatury komponentów. W przypadku tylnego panelu co prawda została złamana granica 50°C, ale tylko minimalnie w miejscu wentylatora. Laptop nie należy też do najgłośniejszych, choć trudno uznać go za cichy, bo w trybie maksymalnej wydajności, kiedy wentylatory pracują na pełnych obrotach, generuje hałas rzędu 48,6 dBa, ale przeważnie rywale przebiją 50 decybeli w takich warunkach. 

Test Lenovo Legion 5 15AHP10

Wydajność w grach

Przechodzimy do najważniejszej porcji testów z punktu widzenia graczy i możemy od razu zdradzić, że Legion 5 15AHP10 nie zawodzi w tym aspekcie. Laptop Lenovo w większości testów wypada bowiem wyraźnie lepiej od modelu Dream Machines z RTX 5060, który testowaliśmy jakiś czas temu. Ba, miejscami dogania nawet konfiguracje z RTX 4070 na pokładzie. Do tego wydajność jest bardzo stabilna nawet w trakcie długich sesji, co także nie jest normą w tym segmencie. Widać więc, że kombo Ryzen 7 260 i RTX 5060 sprawdza się w tym przypadku bardzo dobrze. 

Wydajność w aplikacjach syntetycznych

W typowo procesorowych testach Ryzen 7 260 wypada już jednak wyraźnie słabiej od najnowszych CPU ze stajni Intela. Ba, w tego typu benchmarkach jego wyniki są nawet zaskakująco słabe. To pokazuje, że o ile w grach, gdzie CPU pełni mniejszą rolę, ten układ sprawdza się naprawdę dobrze, tak już w scenariuszach, gdzie żyłowane są procesory, nieco niedomaga. Biorąc jednak pod uwagę przeznaczenie tego laptopa, nie powinien być to duży problem. 

Opinia i ocena

Lenovo Legion 5 15AHP10 może nie wprowadza żadnych rewolucyjnych rozwiązań czy nie przyprawia o opad szczęki, ale to bardzo dopracowany gamingowy model ze średniej półki, który łączy wysoką wydajność w grach z ponadprzeciętną jakością wykonania i jednym z najlepszych ekranów OLED w tym segmencie cenowym. W konfiguracji z Ryzen 7 260, RTX 5060, 16 GB DDR5 oraz 15,1-calowym panelem OLED WQXGA 165 Hz otrzymujemy sprzęt, który może robić za uniwersalną maszynę nie tylko do gier, ale też pracy i multimediów.

Lenovo Legion 5 15AHP10 to laptop, który łączy wysoką wydajność w grach z ponadprzeciętną jakością wykonania i jednym z najlepszych ekranów OLED w tym segmencie cenowym.

Największym atutem tego modelu jest bez wątpienia ekran - OLED z wysoką jasnością, pełnym pokryciem DCI-P3 i świetną kalibracją fabryczną. To poziom, który jeszcze niedawno był zarezerwowany dla znacznie droższych konstrukcji, choć trzeba zaznaczyć, że jego błyszcząca powierzchnia może być problematyczna. Drugim filarem jest wydajność w grach, gdzie RTX 5060 w połączeniu z dobrze zoptymalizowanym chłodzeniem zapewnia bardzo stabilne wyniki, często zbliżone do laptopów z RTX 4070 a nawet RTX 5070.

Lenovo Legion 5 15AHP10

Na plus należy również zapisać solidną, stonowaną obudowę, wygodną klawiaturę, szybkie Wi-Fi 7 oraz sensowny zestaw portów (choć bez czytnika kart). W codziennym użytkowaniu laptop pozostaje stosunkowo mobilny i dobrze sprawdza się jako sprzęt „do wszystkiego”. Nie można jednak pominąć pewnych minusów. Procesor Ryzen 7 260 wypada przeciętnie w zadaniach czysto obliczeniowych, a dysk 512 GB jest zdecydowanie zbyt mały jak na laptop gamingowy tej klasy. Do tego dochodzą przeciętne kamera internetowa i głośniki oraz brak obsługi Advanced Optimus. Ostatecznie Lenovo Legion 5 15AHP10 zasługuje na wysoką ocenę i choć w cenie ok. 4800 zł nie jest najtańszym modelem z tego segmentu, to jednak jego wydajność i dodatkowe atuty (jak choćby panel OLED) uzasadniają wyższy koszt. 

Lenovo Legion 5 15AHP10

Lenovo Legion 5 15AHP10 - ocena

 Lenovo Legion 5 15AHP10 - zalety:

  • Świetny 15,1" ekran OLED WQXGA 165 Hz
  • Bardzo dobra fabryczna kalibracja i szeroki gamut
  • Bardzo dobra wydajność w grach (RTX 5060 115 W)
  • Stabilne temperatury i niezła kultura pracy
  • Solidna, stonowana i dobrze wykonana obudowa
  • Bogaty zestaw złączy
  • Niezłe przebiegi na baterii

 Lenovo Legion 5 15AHP10 - wady:

  • SSD 512 GB - zdecydowanie za mały
  • Procesor przeciętny w zadaniach CPU-heavy
  • Brak czytnika kart pamięci
  • Zbyt rozbudowane i częściowo zbędne oprogramowanie Lenovo
  • Przeciętna kamera internetowa bez biometrii
  • Przeciętne głośniki

Cena (na dzień publikacji): 4799 zł (kup w x-kom)

Gwarancja: 24 miesiące

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Test Lenovo Legion 5 15AHP10. Król średniej półki?
 0