Test Lexar Play X 1 TB. Mały SSD, wielkie możliwości


Test Lexar Play X 1 TB. Mały SSD, wielkie możliwości

Szukacie wszechstronnego dysku SSD, który będzie jednocześnie relatywnie tani (choć o to raczej trudno w obecnych realiach rynkowych)? W takim razie powinniście zainteresować się najnowszym produktem Lexara, który na papierze zdaje się spełniać te kryteria. Mówimy o Play X, czyli wydajnym nośniku PCIe 4.0, który sprawdzić może się zarówno w desktopie, laptopie, jak i handheldzie. Jest to naprawdę nietuzinkowy produkt, ponieważ w formacie nośnika M.2 2230 otrzymujemy SSD o naprawdę imponujących prędkościach zarezerwowanych dotychczas dla modeli M.2 2280. Jak to w ogóle możliwe? 

Ocena i opinia

Lexar Play X 1 TB

7.5/ 10
InterfejsPCIe 4.0
KontrolerMaxio MAP1602a
Typ kości3D TLC NAND
pamięć DRAMbrak
TBW600 TB
Zalety
  • bardzo wysoka wydajność jak na format M.2 2230
  • nowoczesna konstrukcja SiP i kompaktowa budowa
  • dobre osiągi w codziennych zastosowaniach
  • brak większych problemów z temperaturami przy typowym użytkowaniu
Wady
  • wysoka cena względem konkurencji M.2 2280
  • przeciętna wydajność w operacjach losowych i części testów praktycznych
  • niewielki bufor SLC
  • niższe TBW niż w NM790

Lexar Play X to mSSD (micro SSD), który bazuje na innowacyjnej technologii System-in-Package (SiP).

Lexar Play X to mSSD (micro SSD), który bazuje na nowej technologii System-in-Package (SiP) od Longsys (właściciel Lexara, który przejął go od Microna w 2017 roku), gdzie wyeliminowano tradycyjny proces montażu. Nośniki ten wykorzystują SiP na poziomie pojedynczego modułu i Zamiast posiadać osobne moduły z kontrolerem, z pamięciami, oraz dodatkowymi elementami (kondensatorami, etc.), wszystko montuje się bezpośrednio na PCB, łączy ze sobą bezpośrednio, a dopiero potem niejako zalewa plastikiem w jedną czarną kosteczkę.

Lexar Play X

Longsys chwali się, że dzięki eliminacji niemal 1000 punktów lutowniczych obecnych w tradycyjnych dyskach SSD opartych na PCBA, architektura SiP ogranicza potencjalne problemy z niezawodnością, takie jak zanieczyszczenia lutów, zakłócenia między komponentami czy degradacja spowodowana wysoką temperaturą, wilgocią lub korozją. Rozwiązanie to szczególnie dobrze sprawdza się w kompaktowych formatach, takich właśnie jak M.2 2242 oraz M.2 2230. 

Lexar Play X
Pojemność 512 GB 1 TB 2 TB
Kontroler Maxio MAP1602a Maxio MAP1602a Maxio MAP1602a
Format, interfejs m.2-2230, PCIe 4.0 x4 NVMe m.2-2230, PCIe 4.0 x4 NVMe m.2-2230, PCIe 4.0 x4 NVMe
Pamięci NAND: 3D TLC NAND (232-warstwowe YMTC) NAND: 3D TLC NAND (232-warstwowe YMTC) NAND: 3D TLC NAND (232-warstwowe YMTC)
Odczyt i zapis sekwencyjny do 7200/4500 MB/s do 7400/6400 MB/s do 7400/6500 MB/s
Losowy odczyt i zapis 4K o 900K/900K IOPS do 1000K/1000K IOPS do 1000K/1000K IOPS
Wytrzymałość/TBW MTTF: 1 500 000 godzin, TBW: 300 TB MTTF: 1 500 000 godzin, TBW: 600 TB MTTF: 1 500 000 godzin, TBW: 1200 TB
Pamięć podręczna DRAM brak brak brak
Gwarancja 60 miesięcy 60 miesięcy 60 miesięcy

Ponadto znacząco upraszcza złożony proces produkcji tradycyjnych dysków SSD, bo w przeciwieństwie do klasycznych metod, w których wafle muszą być osobno pakowane i testowane dla pamięci NAND, kontrolerów oraz układów PMIC, a następnie transportowane do zakładów SMT w celu montażu powierzchniowego, mSSD integruje wszystkie etapy w jednym procesie pakowania. Eliminuje to konieczność montażu PCB, lutowania rozpływowego oraz wielokrotnych operacji logistycznych.

No dobrze, ale co dokładnie ma do zaoferowania kompaktowy Play X? Jego specyfikacja wygląda bliźniaczo do innego dysku PCIe 4.0 w ofercie Lexara, a mianowicie bardzo popularnego (i nie bez przyczyny) NM790. Transfery sekwencyjne osiągają tu bowiem 7400 MB/s od odczytu i 6400 MB/s dla zapisu, z kolei prędkości losowe wynoszą 1000000 IOPS zarówno do odczytu, jak i zapisu. Oba dyski napędzają ten ten sam kontroler Maxio MAP1602a oraz 232-warstwowe kości pamięci 3D TLC NAND od YMTC. Wyraźnie słabiej niż w NM790 wypada tu jednak TBW, bo zamiast 1000 TB, Play X oferuje tylko 600 TB. Zastosowany czterokanałowy kontroler kontroler nie posiada własnej pamięci DRAM, ale korzysta z techniki HMB 3.0, która wykorzystuje pamięć RAM jako cache. Oczywiście MAP1602a posiada też bufor SLC.

Tu dochodzimy do ceny Lexar Play X. Wariant o pojemności 1 TB, który otrzymaliśmy do testów, kosztuje w polskich sklepach 699 zł, czyli praktycznie tyle samo co NM790. Oczywiście, jeszcze pół roku temu taki dysk kosztował mniej niż połowę tej kwoty, ale obecnie sytuacja wygląda zgoła inaczej. 

Budowa zewnętrzna i wykonanie

O ile w przypadku tradycyjnych dysków SSD w formacie M.2 przeważnie nie za bardzo jest o czym pisać, jeśli chodzi o ich wykonanie i wygląd, tak tutaj warto nieco bardziej pochylić się nad tym aspektem. Dysk zapakowany jest kartonowe pudełko typu BOX z przyjemnymi dla oka grafikami i małym okienkiem z tyłu, które pozwala zerknąć na produkt przed odpakowaniem. W środku w plastikowej wyprasce czekają dysk w formacie M.2 2230, adapter dla formatu M.2 2280 oraz dwie naklejki, po jednej na każdy rozmiar. Całości dopełnia obowiązkowa dokumentacja. 

Lexar Play X

Sam dysk bazuje na czarnym laminacie, na awersie którego umieszczono układ integrujący wszystkie elementy (kontroler, pamięci itd.). Na rewersie znajduje się zaś tylko naklejka, pełniąca rolę swoistej tabliczki znamionowej. Adapter na M.2 2280 także jest czarny i wykonany z metalu, dzięki czemu powinien lepiej odprowadzać ciepło (szczególnie pod radiatorem), ale przyczepić można się nieco do jego wykonania z bardzo cienkiej blaszki, co sprawia, że bardzo łatwo go uszkodzić, a do tego w naszym egzemplarzu przy lekkim ściśnięciu w okolicy uchwytu na śrubkę montażową coś przeskakiwało. To jednak trochę czepialstwo z naszej strony, bo po zamontowaniu dysku nie stanowiło to żadnego problemu. 

Lexar Play X

Oprogramowanie i technologie dodatkowe

Na swojej stronie producent udostępnia nieskomplikowane narzędzie do obsługi dysków Lexar SSD DiskMaster. Program umożliwia podstawowe operacje, jak monitorowanie kondycji nośnika, bezpieczne usuwanie danych czy migrację systemu na inny dysk. To zestaw funkcji, który można uznać za standardowy. Również pod względem zastosowanych technologii nie ma większych niespodzianek. Dysk oferuje typowy pakiet rozwiązań, w tym obsługę TRIM, S.M.A.R.T. oraz LDPC (Low-Density Parity Check), a zastosowany kontroler obsługuje szyfrowanie AES-256. 

Lexar SSD DiskMaster

Testy syntetyczne

Na początek przyglądamy się benchmarkom syntetycznym, które pozwalają zarysować ogólny poziom wydajności dysku Play X. Nie jest tajemnicą, że tego typu programy nie zawsze (a nawet rzadko) mają bezpośrednie przełożenie na rzeczywiste scenariusze użytkowania, ale mimo to pozostają użyteczne przy porównywaniu różnych modeli, bo jasno pokazują różnice między nimi. W syntetykach testach Play X wyróżnia się wysokimi prędkościami, typowymi dla nośników PCIe 4.0 z wyższej półki. Zgodnie z naszymi przewidywaniami, nowość Lexara notuje wyniki bardzo zbliżone do NM790, ale także innych SSD z kontrolerem MAP1602a. Oczywiście nie są to rezultaty na poziomie flagowców PCIe 4.0, ale też nikt się takich nie spodziewał. 

Testy kopiowania

Kolejny etap obejmuje sprawdzenie wydajności podczas kopiowania danych, czyli jednej z najczęściej wykonywanych operacji. Nośnik nieźle radzi sobie zarówno z dużymi plikami, jak i zestawami zawierającymi wiele mniejszych elementów. Po zsumowaniu rezultatów widać jednak, że wypada nieco słabiej od NM790 (trzeba jednak pamiętać, że testowane przez nas warianty tego dysku oferowały większą pojemność - 2 TB i 4 TB, co ma istotne znaczenie dla wydajności), ale wciąż kręci się w okolicach rezultatów innych modeli z tym kontrolerem Maxio. 

Czas instalacji

W testach instalacji popularnych aplikacji (PCMark 8 Basic) oraz gier (Project CARS, Football Manager 2015) Lexar Play X po raz pierwszy pokazuje lekkie oznaki słabości. W większości przypadków plasuje się w dolnych rejonach zestawienia, a momentami nawet na samym końcu stawki. Taki wynik nie jest jednak zaskoczeniem, wcześniejsze benchmarki wskazywały na słabsze osiągi w operacjach losowych, które w tym scenariuszu mają kluczowe znaczenie, a poza tym modele z MAP1602a słabiej radzą sobie w tego typu testach. W praktyce różnice między testowanymi dyskami są jednak na tyle niewielkie, że raczej nie powinny mieć istotnego znaczenia dla typowego użytkownika. 

Rozpakowywanie i tworzenie archiwów

Testy przeprowadzone w popularnych programach do kompresji danych, jak 7-Zip i WinRAR, pokazują, że Lexar Play X zachowuje się podobnie do innych modeli o tej konfiguracji, choć trzeba uczciwie przyznać, że jego wyniki  są nieco słabsze od dysków opartych na podobnym kontrolerze i pamięciach (zdecydowanie bliżej mu do Lexara NM710 niż NM790). Ten scenariusz nie jest więc najmocniejszą stroną nowości Lexara.

Testy gamingowe

Sprawdziliśmy również, jak dysk radzi sobie z uruchamianiem gier i ich wczytywaniem. Trzeba jednak po raz kolejny podkreślić, że różnice między nośnikami z tego samego segmentu są na tyle niewielkie, iż w praktyce pozostają niezauważalne podczas codziennego grania, dlatego nie powinny być kluczowym kryterium wyboru SSD.

Aby uzyskać bardziej miarodajne dane, włączyliśmy do procedury testy Storage Benchmark oraz DirectStorage z pakietu 3DMark. Pierwszy z nich obejmuje scenariusze takie jak uruchamianie Battlefield V, Call of Duty: Black Ops 4 czy Overwatch, a także dodatkowe operacje: nagrywanie rozgrywki w Overwatch (1080p, 60 kl./s w OBS), instalację The Outer Worlds przez Epic Games Launcher wraz z zapisem stanu gry oraz kopiowanie Counter-Strike: Global Offensive z zewnętrznego nośnika na dysk systemowy.

Drugi test koncentruje się na sprawdzeniu, jak dysk wpływa na wydajność technologii DirectStorage w grach i jakie realne różnice może ona przynieść w praktyce. Wyniki przedstawiono poniżej.

Wielozadaniawość

Sprawdziliśmy również, jak Lexar Play X radzi sobie w scenariuszach wielozadaniowych, czyli podczas wykonywania kilku operacji jednocześnie. To właśnie w takich warunkach słabsze dyski często zaczynają tracić wydajność.

Testy miały na celu symulację typowych domowych zastosowań, dlatego połączyliśmy różne czynności: kopiowanie i instalację, kopiowanie i rozpakowywanie oraz instalację z jednoczesnym rozpakowywaniem danych. W tych testach Play X również plasuje się bliżej NM710 niż NM790.

Badanie bufora SLC (AIDA64)

Kolejny test wykonany w AIDA64 pozwala ocenić wielkość bufora pseudo-SLC w dysku Lexar Play X 1 TB. Wyniki wskazują, że jego rozmiar nie przekracza 20% całkowitej pojemności nośnika. Po jego zapełnieniu prędkość zapisu przez pewien czas stabilizuje się na poziomie około 1300 MB/s, by ostatecznie spaść do okolic 500 MB/s. To już wynik raczej przeciętny, choć wciąż mieszczący się w typowych realiach dla tej klasy urządzeń. Warto jednak zauważyć, że w przypadku innych dysków opartych na tym samym kontrolerze zdarzały się bardziej rozbudowane bufory SLC sięgające nawet około jednej trzeciej pojemności, co w praktyce przekładało się na stabilniejsze utrzymanie wyższych prędkości zapisu.

Lexar X Play

Wydajność po zapełnieniu 80% pojemności dysku

Sprawdziliśmy także, jak nośnik zachowuje się po znacznym zapełnieniu. Przy wykorzystaniu około 80% dostępnej przestrzeni wyniki w testach syntetycznych pozostają praktycznie bez zmian względem pustego dysku. W praktycznych scenariuszach, takich jak kopiowanie plików, pojawia się jednak spadek wydajności, szczególnie w przypadku kopiowania większych danych. Nie jest on jednak tak duży, jak można byłoby się spodziewać po SSD tej klasy

Test z wyłączonym buforowaniem zapisu 

600

Temperatury i throttling 

Dysku nie wyposażono nawet w symboliczne chłodzenie w postaci cienkiej blaszki, co w przypadku nośników PCIe 4.0 zazwyczaj nie zapowiada niczego dobrego. Jednak podczas typowego użytkowania nie ma powodów do obaw, ponieważ temperatury Lexar Play X rzadko przekraczają 60°C, a próg throttlingu ustawiono na 70°C. W naszych testach nie udało się go osiągnąć nawet przy ciągłym zapisie rzędu około 350 GB, co w codziennych zastosowaniach zdarza się sporadycznie. Mimo to, przy bardziej wymagających scenariuszach, warto rozważyć dodatkowe chłodzenie, choćby w postaci radiatora z płyty głównej. W laptopach i handheldach sytuacja może wyglądać gorzej ze względu na ograniczoną przestrzeń i słabsze odprowadzanie ciepła, przez co spadki wydajności mogą pojawić się szybciej. Podobny problem dotyczy również konsoli PS5, choć w tym przypadku można zastosować dedykowany niskoprofilowy radiator.

lexar

Opinia i ocena

Lexar Play X 1 TB to bez wątpienia jeden z ciekawszych SSD ostatnich miesięcy, głównie za sprawą swojej formy i zastosowanej technologii. Mamy tu do czynienia z bardzo szybkim nośnikiem PCIe 4.0 zamkniętym w kompaktowym formacie M.2 2230, który do tej pory był raczej domeną wolniejszych konstrukcji. Dzięki wykorzystaniu architektury SiP (System-in-Package) producentowi udało się „upchnąć” wydajność znaną z modeli 2280 do znacznie mniejszego formatu i to działa. Pod względem osiągów Play X wypada solidnie, choć nie wybitnie. W testach syntetycznych i sekwencyjnych transferach dorównuje innemu popularnemu modelowi Lexara z Maxio MAP1602a, czyli NM790 ale w bardziej wymagających scenariuszach, jak operacje losowe, instalacje czy wielozadaniowość, wyraźnie bliżej mu do NM710 (choć to SSD z tym samym kontrolerem). Nie da się jednak ukryć, że w codziennym użytkowaniu różnice są w dużej mierze trudne do wychwycenia.

Lexar Play X 1 TB to bez wątpienia jeden z ciekawszych SSD ostatnich miesięcy, głównie za sprawą swojej formy i zastosowanej technologii.

Lexar Play X

Słabszą stroną okazuje się za to relatywnie niewielki wskaźnik TBW (wyraźnie ograniczony względem NM790). Na plus można zaliczyć natomiast względnie stabilną pracę przy wysokim zapełnieniu nośnika oraz brak poważnych problemów z throttlingiem w typowych zastosowaniach. Największym znakiem zapytania pozostaje jednak cena.  W okolicach 700 zł za 1 TB Play X konkuruje bezpośrednio z większymi i często wydajniejszymi modelami M.2 2280, w tym nawet z NM790. Dlatego jego opłacalność zależy głównie od zastosowania, ale jeśli potrzebujecie bardzo szybkiego dysku do Steam Decka, laptopa czy innego urządzenia wymagającego formatu 2230, to jest to jedna z najlepszych dostępnych opcji (nie znajdziecie nic szybszego nawet za podobną kwotę). W desktopie wybór ten traci jednak sens.

Lexar Play X 1 TB

Lexar Play X 1 TB - opinia

 Lexar Play X 1 TB - plusy:

  • bardzo wysoka wydajność jak na format M.2 2230
  • nowoczesna konstrukcja SiP i kompaktowa budowa
  • dobre osiągi w codziennych zastosowaniach
  • brak większych problemów z temperaturami przy typowym użytkowaniu
  • adapter 2280 w zestawie

 Lexar Play X 1 TB - minusy:

  • wysoka cena względem konkurencji M.2 2280
  • przeciętna wydajność w operacjach losowych i części testów praktycznych
  • przeciętny bufor SLC
  • niższe TBW niż w NM790

Cena (na dzień publikacji): 699 zł za 1 TB (kup w x-kom)

Gwarancja: 60 miesięcy

 

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Test Lexar Play X 1 TB. Mały SSD, wielkie możliwości
 0