TP-Link Archer 8 Ultra (BN800) – test. Wi-Fi 8 bije rekordy, ale za jaką cenę?

Testy i recenzje Internet Obserwuj nas w Google

TP-Link Archer 8 Ultra (BN800) – test. Wi-Fi 8 bije rekordy, ale za jaką cenę?

Choć oficjalne zatwierdzenie standardu Wi-Fi 8 planowane jest dopiero na maj przyszłego roku (według harmonogramu IEEE), a certyfikacja Wi-Fi Alliance może ruszyć w okolicach stycznia 2028 roku, część producentów postanowiła nie czekać tak długo i wziąć sprawy w swoje ręce. Tym samym na rynek trafiły pierwsze produkty bazujące na next-genowej generacji Wi-Fi, mimo że nie ma na nim jeszcze żadnych urządzeń klienckich, które je wspierają. W ubiegłym tygodniu mogliście już przeczytać nasz test pierwszego na świecie zestawu mesh Wi-Fi 8 od ASUS-a, a teraz przyszła na pierwszy router TP-Linka, który wykorzystuje wciąż rozwijają wersję tej technologii. 

Ocena i opinia

TP-Link Archer 8 Ultra (BN800)

8.5/ 10
Standard Wi-FiWi-Fi 8
Prędkość transferuBN19000
Obsługiwane pasma2,4 GHz, 5 GHz, 6 GHz
Obsługiwane szerokości kanału20/40/80/160/320 MHz
Obsługa MeshTak
ZabezpieczenieWPA3, Homeshield
Zalety
  • Wi-Fi 8 i pierwsze dostępne funkcje nowego standardu
  • rekordowe wyniki w paśmie 6 GHz i bardzo dobre w 5 GHz i 2,4 GHz
  • 2× 10 Gbe i cztery porty 2,5 GbE
  • świetne wyniki prędkości USB
  • wydajny procesor
  • design i wykonanie
  • bardzo rozbudowane oprogramowanie
  • całkiem przydatne funkcje AI
  • funkcje bezpieczeństwa
  • duży potencjał na przyszłość
Wady
  • Wi-Fi 8 to wciąż w dużej mierze obietnice
  • brak urządzeń klienckich, które obsługują obecnie nowy standard
  • część funkcji pojawi się dopiero w przyszłości
  • w idealnych warunkach przewaga nad Wi-Fi 7 może być niewielka
  • cześć funkcji tylko w aplikacji mobilnej
  • cena

TP-Link Archer 8 Ultra, znany również pod nazwą Archer BN800, to nowy flagowiec największego producenta routerów na świecie.

Mowa o TP-Link Archer 8 Ultra, znanym również pod nazwą Archer BN800, czyli nowym flagowcu największego producenta routerów na świecie. Na starcie warto podkreślić, że ma on zapewniać przede wszystkim większą niezawodność połączeń, lepsze działanie na granicy zasięgu i stabilniejszą pracę w środowisku pełnym zakłóceń. Maksymalne prędkości mają pozostać na poziomie poprzedniej generacji, co zdaje się potwierdzać fakt, że mamy tu do czynienia z trzypasmowym urządzeniem klasy BN19000, oferującym teoretycznie do 19 Gb/s, czyli tyle samo, co np. Archer BE800 lub Archer GE800. Taką samą łączną prędkość oferował zresztą ASUS ZenWiFi BN12, więc będzie to dobra okazja do porównania tych dwóch urządzeń Wi-Fi 8. 

TP-Link Archer 8 Ultra

Oczywiście jak zawsze przy takich liczbach warto pamiętać, że nie oznacza to, iż nasz komputer będzie pobierał dane z prędkością 19 Gb/s, po producenci sumują tu wartości dla wszystkich trzech pasm. Ciekawostką jest natomiast asystent AI Aireal, który ma samodzielnie diagnozować problemy z siecią i optymalizować jej działanie. Zostawmy już jednak teorię i sprawdźmy, jak Archer 8 Ultra wypada w praktyce i czy warto już teraz zainteresować się Wi-Fi 8.

Wi-Fi 8 - co właściwie zmienia nowy standard?

Zanim przejdziemy do samego routera, warto wyjaśnić, czym Wi-Fi 8 różni się od poprzednika. Standard ten, oznaczany jako IEEE 802.11bn, rozwijany jest przede wszystkim z myślą o zwiększeniu niezawodności połączeń bezprzewodowych. O ile Wi-Fi 7 mocno koncentrowało się na wysokiej przepustowości, szerokich kanałach i możliwościach jednoczesnego wykorzystania różnych pasm, o tyle w przypadku Wi-Fi 8 nie znajdziemy nowego pasma czy szerszych kanałów, bo nacisk tym razem przesunięto w stronę utrzymywania dobrej jakości połączenia w trudniejszych warunkach.

Nie oznacza to oczywiście, że prędkości przestają mieć znaczenie. Archer 8 Ultra nadal oferuje teoretyczną przepustowość na poziomie 19 Gb/s, ale producent obiecuje również lepszą wydajność na obrzeżach zasięgu, większą odporność na zakłócenia i sprawniejsze działanie przy wielu aktywnych urządzeniach. W praktyce to właśnie te aspekty mogą mieć większe znaczenie niż kolejny rekord uzyskany w laboratoryjnych warunkach.

TP-Link wykorzystuje w tym celu zestaw rozwiązań określanych wspólną nazwą Wi-Fi 8 StabilityEngine. Wśród nich znajdziemy między innymi Enhanced Long Range (ELR), Distributed Resource Units (DRU), nowe schematy modulacji i kodowania MCS, Unequal Modulation (UEQM), Dynamic Sub-band Operation (DSO) oraz Non-Primary Channel Access (NPCA). Ich zadaniem jest poprawa jakości transmisji w trudnych warunkach radiowych, lepsze wykorzystanie dostępnych zasobów i utrzymanie stabilności połączeń z urządzeniami znajdującymi się daleko od punktu dostępowego. Nie będziemy teraz rozpisywać się na ich temat i osoby zainteresowane technicznymi szczegółami odsyłamy do strony producenta. 

Istotna jest również koordynacja wielu punktów dostępowych, która ma poprawiać współpracę urządzeń tworzących większą sieć. To szczególnie ważne w przypadku systemów mesh, gdzie liczy się nie tylko szybkość pojedynczego routera, ale też sposób przekazywania ruchu pomiędzy poszczególnymi punktami.

Trzeba jednak pamiętać o dwóch kwestiach. Po pierwsze, korzyści wynikające z konkretnych funkcji Wi-Fi 8 będą zależeć od obsługi tych rozwiązań przez urządzenia klienckie, a jak wspominaliśmy, na rynku jeszcze takowych nie ma. Po drugie, nie wszystkie reklamowane możliwości Archera 8 Ultra są dostępne od razu. TP-Link zapowiada, że część funkcji, w tym ELR, DRU i DSO, zostanie udostępniona w przyszłych aktualizacjach oprogramowania. Oznacza to, że kupujemy tu też pewną obietnicę na przyszłość. 

Specyfikacja

Archer 8 Ultra jest trzypasmowym routerem klasy BN19000, co oznacza teoretyczną łączną przepustowość wynoszącą 19 Gb/s. Składają się na nią trzy pasma: 2,4 GHz o szybkości do 1376 Mb/s, 5 GHz osiągające do 5760 Mb/s oraz 6 GHz oferujące do 11 520 Mb/s. Trzeba jednak pamiętać, że wartości te odnoszą się do sumarycznych możliwości transmisji radiowej, a nie prędkości, którą pojedynczy komputer czy smartfon uzyska podczas pobierania pliku.

Największą część dostępnej przepustowości zapewnia oczywiście pasmo 6 GHz. Jest ono szczególnie w przydatne w środowiskach, w których pasma 2,4 i 5 GHz są mocno obciążone przez sieci sąsiadów oraz urządzenia domowe. Z drugiej strony wyższa częstotliwość oznacza również większą podatność na tłumienie sygnału przez przeszkody, dlatego na pokładzie znalazło się aż 18 (sic!) wewnętrznych anten. 

Procesor: Broadcom BCM4916 (4 rdzenie ARM 2.6GHz)
Pamięć: 1 GB ROM i 1 GB RAM
Standard sieci: WiFi 8 (802.11bn)
WiFi 7 (802.11be)
WiFi 6E (802.11ax)
WiFi 6 (802.11ax)
WiFi 5 (802.11ac)
WiFi 4 (802.11n)
IEEE 802.11g
IEEE 802.11b
IEEE 802.11a
Anteny  18 wewnętrznych
Prędkość transmisji: WiFi 8 (802.11bn) (6GHz): do 11520 Mb/s
WiFi 8 (802.11bn) (5GHz): do 5764 Mb/s
WiFi 8 (802.11bn) (2.4GHz): do 1376 Mb/s
Szerokość kanałów: 20/40/80/160/320 MHz
Bezpieczeństwo: • HomeShield
• WPA2
• WPA3
• WPA/WPA2-Enterprise (802.1x)
Protokoły: IPv4 i IPv6
Porty: • 1 port Combo 10 Gb/s SFP+/RJ45 WAN/LAN
• 1 port 10 Gb/s WAN/LAN
• 4 porty 2,5 Gb/s LAN
• 1 port 1 Gb/s LAN
• 1 x USB 3.2 Gen1
Przyciski: • Reset
• Włącz/wyłącz
• WPS
• Wi-Fi
• LED
Wymiary: 226 × 98 × 245,6 mm
Waga ok. 2200 gramów
Serwery wirtualne: Port Forwarding , UPnP, DMZ

TP-Link deklaruje zasięg obejmujący powierzchnię do 334 m² oraz obsługę nawet 200 podłączonych urządzeń. Co więcej, chwali się, że jego nowe rozwiązania sprawiają, iż sygnał przenika przez piętra, a nie tylko przez pomieszczenia, zapewniając do 30% lepszą wydajność na wielu piętrach w porównaniu do WiFi 7. Oznaczałoby to, że pojedynczy Archer Ultra jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z domem jednorodzinnym. W rzeczywistości jednak wiele zależy od rozkładu pomieszczeń, materiałów wykorzystanych do budowy ścian, liczby kondygnacji oraz lokalizacji samego urządzenia.

Dostępne złącza to również bez wątpienia mocna strona routera. Do dyspozycji otrzymujemy bowiem dwa porty 10 Gb/s WAN/LAN, z czego jeden jest złączem combo SFP+/RJ45, cztery porty LAN 2,5 Gb/s oraz dodatkowy port LAN 1 Gb/s (choć nie ukrywamy, że zamiast niego wolelibyśmy kolejny ethernet 10 Gb/s). W tej klasie nie mogło też zabraknąć USB 3.0, które można wykorzystać do podłączenia zewnętrznego nośnika i udostępniania danych w sieci.

Warto zwrócić uwagę na port combo 10 Gb/s. Nie oznacza on, że można jednocześnie wykorzystać jego część światłowodową i miedzianą jako dwa niezależne interfejsy, bo w danej chwili w ramach wspólnego portu aktywne może być tylko jedno z tych złączy. Drugi port 10 Gb/s pozostaje natomiast niezależnym interfejsem, który można skonfigurować jako WAN lub LAN.

Na wyposażeniu znalazły się ponadto funkcje zarządzania ruchem, sieć dla gości, osobna sieć IoT, obsługa IPv6, WPA3 oraz klient i serwer VPN zgodne między innymi z OpenVPN i WireGuard. Router współpracuje również z EasyMesh, dzięki czemu może pełnić funkcję elementu większej sieci bezprzewodowej.

Jeśli zaś chodzi o to, co znajdziemy pod maską, to TP-Link sięgnął po 4-rdzeniowy procesor ARM Broadcom BCM4916 o taktowaniu 2,6 GHz, który znamy już z Mesh ASUS ZenWiFi BN12. Ten wspierany jest przez układ radiowy Broadcom BCM6718. Całości dopełniają zaś 1 GB pamięci operacyjnej RAM i 1 GB pamięci na dane. To naprawdę mocno konfiguracja, choć sprzęt ASUS-a oferował dwa razy więcej RAM-u. 

Budowa zewnętrzna i jakość wykonania

Już przy pierwszym kontakcie z Archerem 8 Ultra widać, że mamy do czynienia z produktem klasy premium. Sprzęt zapakowano w pokaźnych rozmiarów niezwykle eleganckie kartonowe pudełko utrzymane w ciemnej kolorystyce. To ma zdejmowaną wierzchnią część, a właściwe opakowanie nie dosyć, że jest bardzo sztywne, to posiada jeszcze magnetyczne wieczko. W środku wszystko jest skrupulatnie poukładane w dedykowanych przegródkach. Trzeba przyznać szczerze, że TP-Link postarał się, byśmy wiedzieli, za co płacimy tyle pieniędzy. 

TP-Link Archer 8 Ultra

Sam Archer 8 Ultra również reprezentuje zupełnie inne podejście do wzornictwa niż to, co przeważnie spotykamy w routerach, które przypominają niewielkie urządzenia przemysłowe z lasem wystających anten. Tutaj mamy raczej rozwinięcie pomysłu znanego z modelu Archer BE800, ale w jeszcze bardziej stylowym wydaniu. Oznacza to pionową prostopadłościenną konstrukcję przedzieloną na środku (w sumie bardziej przypomina to konsolę do gier niż router), gdzie wszystkie elementy odpowiedzialne za transmisję bezprzewodową ukryto wewnątrz obudowy, dzięki czemu całość zyskała uporządkowany, nowoczesny wygląd.

TP-Link Archer 8 Ultra

Router mierzy 226 × 98 × 245,6 mm i waży przeszło 2 kg, więc nie należy do najmniejszych i najlżejszych urządzeń tego typu, choć warto zaznaczyć, że w odróżnieniu od większości routerów, Archer 8 Ultra posiada wbudowany zasilacz. Jednocześnie jego pionowa konstrukcja pozwala zagospodarować stosunkowo niewielką powierzchnię biurka czy półki. Brak zewnętrznych anten ułatwia też ustawienie go w pomieszczeniu bez konieczności kombinowania z ich położeniem. Producent postawił na minimalistyczną stylistykę, z subtelnymi detalami i delikatnym podświetleniem przedniego panelu. Nie znajdziemy tu rozbudowanego wyświetlacza znanego z niektórych topowych routerów TP-Link, który mógł pokazywać godzinę, pogodę czy animacje. Archer 8 Ultra stawia raczej na dyskretny wygląd, który powinien łatwiej wpasować się w nowoczesne domowe przestrzenie.

TP-Link Archer 8 Ultra

Co prawda obudowa routera w całości wykonana jest plastiku w stalowym kolorze ze srebrnymi i czarnymi wstawkami, ale zastosowane tworzywo jest bardzo wysokiej jakości (jest sztywne, nie ugina się praktycznie w ogóle pod naciskiem, nic nie skrzypi), a producent zadbał także o perfekcyjne spasowanie poszczególnych elementów

Warto zwrócić uwagę na kratowane panele w górnej i dolnej części routera, które ułatwiają przepływ powietrza (Archer 8 Ultra potrafi się nagrzewać, ale nie do niepokojących poziomów). W górnej części znajdziemy także trzy przyciski sterujące do włączania/wyłączania Wi-Fi, podświetlenia i WPS. Samo podświetlenie, jeśli już przy nim jesteśmy, jest wielokolorowe i służy także jako diody statusu. Górny panel kryje jeszcze jedną ciekawostkę, ponieważ srebrna płytka w przedniej części kryje czujnik NFC, dzięki czemu możemy szybko sparować nasz telefon z siecią (wystarczy przyłożyć go w tym miejscu). 

TP-Link Archer 8 Ultra

Z tyłu umieszczono wszystkie złącza sieciowe, czyli dwa porty 10 Gb/s WAN/LAN + SFP+, cztery porty 2,5 Gb/s LAN i jedno złącze LAN 1 Gb/s. Obok znajdziemy port USB 3.0, przycisk zasilania i dyskretny Reset. Oznacza to, że możemy podłączyć komputer, NAS, konsolę, telewizor czy dodatkowy przełącznik bez konieczności natychmiastowego kupowania osobnego switcha. Warto jednak pamiętać, że przy siedmiu portach Ethernet nadal trzeba rozsądnie zaplanować wykorzystanie poszczególnych złączy, szczególnie jeśli korzystamy z łącza internetowego 10 Gb/s i chcemy jednocześnie zapewnić wysoką przepustowość urządzeniom w sieci lokalnej.

TP-Link Archer 8 Ultra

Konfiguracja i oprogramowanie

Pod względem konfiguracji TP-Link pozostaje przy rozwiązaniach znanych z pozostałych routerów z rodziny Archer. Urządzeniem można zatem zarządzać zarówno z poziomu przeglądarki internetowej lub aplikacji mobilnej Tether. Pierwsza opcja będzie bardziej interesująca dla osób, które chcą mieć dostęp do pełnego zestawu ustawień, natomiast aplikacja jest bardzo przydatna, kiedy chcemy mieć wszystko pod ręką. Nie podoba nam się jednak, że chcąc uzyskać dostęp do wszystkich opcji, musimy korzystać z obu rozwiązań, bo dostępne są jedynie w wersji przeglądarkowej lub mobilnej (na szczęście nieliczne).

Proces pierwszego uruchomienia nie powinien sprawić większych problemów nawet osobom, które nie mają dużego doświadczenia z konfiguracją sieci. Po podłączeniu routera można przejść przez kolejne etapy kreatora, skonfigurować połączenie internetowe, ustawić nazwę sieci oraz hasło. 

Test TP-Link Archer 8 Ultra (BN800)

Wraz z nową generacją Wi-Fi, TP-Link najwyraźniej postanowił nieco odświeżyć swój przeglądarkowy interfejs, który teraz ma nieco inną strukturę, choć GUI zachowało zbliżony styl graficzny (widać delikatny lifting). Zamiast górnej belki z poszczególnymi kategoriami opcji, tym razem całość przeniesiono na lewą stronę.

Test TP-Link Archer 8 Ultra (BN800)

Przeglądarkowy dashboard wciąż podzielony jest na pięć głównych kategorii: Mapa sieci, Internet (tylko najważniejsze opcje), Wi-Fi, Bezpieczeństwo oraz Zaawansowane (wszystkie opcje i rozbudowane funkcje). Jak na router z wyższej półki przystało, nie mogło zabraknąć także bardziej zaawansowanych opcji, jak Smart Connect (automatyczny wybór optymalnego pasma), MLO, które znamy już z Wi-Fi, czy Airtime Fairness (polega na promowaniu wydajniejszych użytkowników bezprzewodowych, przesyłających większą ilość danych w żądanym przedziale czasu), a warto też odnotować kanały o szerokości 160 MHz dla 5 GHz i 320 MHz dla 6 GHz. Są też opcje zarządzania sieciami dla gości i urządzeń IoT, opcji dedykowanych protokołowi IPv6 czy portowi USB, a nie zabrakło też obsługi VPN i Archer 8 Ultra może działać jako klient lub serwer, obsługując między innymi OpenVPN i WireGuard. Dzięki temu można zaszyfrować ruch wybranych urządzeń na poziomie routera albo uzyskać zdalny dostęp do sieci domowej bez konieczności instalowania osobnego klienta VPN na każdym urządzeniu.

Test TP-Link Archer 8 Ultra (BN800)

Router można także połączyć z innymi urządzeniami EasyMesh i OneMesh, aby stworzyć sieć mesh z wykorzystaniem BN800. Nie zabrakło również pakietu zabezpieczeń HomeShield, który składa się z kilku elementów. Pierwszy z nich to Sprawdzanie sieci, gdzie możemy przeprowadzić skanowanie w celu poprawy bezpieczeństwa i wydajności naszej sieci. Jednak bardziej zaawansowane funkcje (np. ochrona urządzeń IoT, system ochrony przed nieuprawnionym dostępem, filtr szkodliwych treści, ochrona DDoS czy raporty tygodniowe i miesięczne), w ramach "ochrony premium", ponownie dostępne są za dodatkową miesięczną (lub roczną opłatą). 

Test TP-Link Archer 8 Ultra (BN800)

Co gorsze, także bardziej zaawansowane funkcje Kontroli rodzicielskiej zostały schowane za paywallem, bo za darmo otrzymujemy tylko blokowanie konkretnych witryn, filtr sieciowy (na treści dla dorosłych, czaty, komunikatory, media społecznościowe, zakupy i udostępnianie plików) i możliwość ustawienia por snu, a do zaawansowanej (czytaj: płatnej) wersji trafiły SafeSearch (filtruje nieprzyzwoite treści z wyników wyszukiwania), ograniczenia YouTube, blokowanie aplikacji, limity czasu aplikacji czy nawet limity czasowe i funkcja Po Czasie, która pozwala zaplanować czas bez internetu. Jeśli zaś chodzi o ceny, to Zaawansowana kontrola rodzicielska kosztuje 17,99 zł/mies. lub 99,99 zł/rok, a pakiet Security+ 29,99 zł/mies. lub 199,99 zł/rok.

Test TP-Link Archer 8 Ultra (BN800)

Jest też Inteligentna antena, gdzie możemy wybrać jeden z czterech trybów pracy anten w routerze. Domyślnie jest to tryb zrównoważonego pokrycia, który jak sama nazwa wskazuje równoważy wydajność sieci Wi-Fi zarówno w pionie, jak i poziomie, ale możemy zdecydować się na tryb poziomego pokrycia, który będzie idealny dla domów lub mieszkań jednopiętrowych lub tryb pionowego pokrycia dla wielopoziomowych/kondygnacyjnych domów/mieszkań. To jednak nie wszystko, bo jest jeszcze niedostępny (ma zostać aktywowany wkrótce) tryb Smart, który dynamicznie dostosowuje układ anten w czasie rzeczywistym w oparciu o położenie podłączonych urządzeń. Pierwszy raz widzimy takie opcje w routerze i jesteśmy ciekawi, jak przełoży się to na wyniki testów. 

Test TP-Link Archer 8 Ultra (BN800)

Aireal AI – asystent, który ma naprawiać sieć

Najciekawszą nowością bez wątpienia jest tu jednak Aireal, czyli asystent (dostał nawet swój czat) wykorzystujący mechanizmy AI do diagnozowania i optymalizowania działania sieci. Według TP-Link system ma monitorować warunki pracy, wykrywać takie problemy, jak zakłócenia czy przeciążenie i podejmować działania naprawcze bez konieczności ręcznej interwencji użytkownika.

Wiemy, że wielu z was reaguje na określenie „AI” z alergią, ale w tym przypadku chodzi o pewną automatyzację algorytmów od dawna wykorzystywanych choćby w systemach Mesh. W praktyce Aireal faktycznie potrafi poprawić działanie sieci w problematycznych sytuacjach, wyręczając nas w podstawowych kwestiach (np. zmieniając kanały). 

Test TP-Link Archer 8 Ultra (BN800)

Sam czat też potrafi być naprawdę przydatny, bo można podpytać tutaj nie tylko o konkretne ustawienia, ale nawet poprosić o ich zmianę. Znajdziecie tu również Monitor kondycji sieci AI z podglądam aktualnego opóźnienia i sygnału urządzenia, a Adaptacyjne Wi-Fi automatycznie optymalizuje każde urządzenie, aby utrzymać nasze Wi-Fi płynnym i stabilnym. Kolejna ciekawostką, która zwóciła naszą uwagę, jest tryb AI ECO, który uczy się naszych wzorców korzystania z sieci z automatycznie poziomy oszczędzania energii. 

Ostatnią z dostępnych tu funkcji jest AI QoS, mające inteligentnie rozdzielać zasoby pomiędzy urządzenia i aplikacje, oraz mechanizmy ograniczania zakłóceń. Jak to działa w praktyce? Zaskakująco dobrze, bo nawet podczas jednoczesnego pobierania plików, streamingu, rozmów na Microsoft Teams i surfowania po sieci, wszystko śmigało bez zarzutu. Szkoda jednak, że TP-Link nie zdecydował się rozwiązanie podobne do ASUS-a, gdzie można wybrać kilka predefiniowanych profili, które nadają priorytet wybranym aktywnościom. Zabrakło też możliwości ręcznego zwiększania priorytetu poszczególnym zadaniom. 

Testy wydajnościowe

Siła sygnału

Na początek sprawdzamy siłę sygnału dystrybuowanego przez router Archer 8 Ultra. Pomiary przeprowadzamy w jednokondygnacyjnym domu o powierzchni około 165 m², wykorzystując pięć punktów pomiarowych. Wszystkie ściany wykonane są z bloczków gipsowych, dzięki czemu możemy porównać rezultaty z wcześniejszymi testami routerów i systemów mesh.

Archer 8 Ultra ma 18 wewnętrznych anten, a producent mocno podkreśla poprawę zasięgu dzięki trybowi Multi-Floor i technologii Range Boost. Deklarowany zasięg do 334 m² wygląda imponująco, ale jak zawsze w przypadku sieci bezprzewodowych należy traktować go jako wartość orientacyjną. Rzeczywisty rezultat zależy od wielu czynników, a szczególnie istotne będą pomiary w dalszych punktach oraz zachowanie routera po przejściu sygnału przez kilka ścian. Jak zatem nowy flagowiec TP-Link wypada w praktyce? Bardzo dobrze, bo to chyba najlepsze wyniki, jakie widzieliśmy w naszych testach, choć jeśli liczyliście na jakąś rewolucję w tym zakresie (szczególnie przy aż 18 antenach i nowych technologiach Wi-Fi 8), to możecie się rozczarować. Możecie też sprawdzić porównanie tryb poziomego i pionowego pokrycia - jak widać, pojawiły się tu dość istotne różnice. 

 

  2,4 GHz 5 GHz  6 GHz
Punkt pomiarowy 1 -21 dBm  -23 dBm  -23 dBm
Punkt pomiarowy 2 -32 dBm  -33 dBm  -38 dBm 
Punkt pomiarowy 3 -49 dBm  -50 dBm  -50 dBm 
Punkt pomiarowy 4 -45 dBm  -48 dBm  -50 dBm 
Punkt pomiarowy 5 -65 dBm  -69 dBm  -73 dBm 

Wydajność LAN/WAN

TP-Link Archer 8 Ultra został wyposażony w dwa porty 10 Gb/s, cztery porty 2,5 Gb/s oraz dodatkowy port LAN 1 Gb/s. To zestaw, który pozwala wykorzystać nie tylko szybkie łącze internetowe, ale również wysoką przepustowość sieci lokalnej. Zarówno w przypadku portów 10 Gb/s, jak i złączy 2,5 Gb/s, wyniki są zgodne z oczekiwaniami i nie można się tu niczego przyczepić. 

Wydajność sieci bezprzewodowej LAN-Wi-Fi

W przypadku sieci Wi-Fi warto przypomnieć, że przetestowanie realnej wydajności połączeń bezprzewodowych nie jest takie proste, choćby z uwagi na zagęszczenie sieci (w szczególności 2,4 GHz i 5 GHz) w okolicy (wystarczy sprawdzić, ile takowych wykrywa nam karta sieciowa), dlatego też testy przeprowadzane były na różnych kanałach i o różnych porach dnia, by do minimum zniwelować poziom niepotrzebnych interferencji z naszą testową siecią. Komputer z płytą główną wyposażoną w 10-gigabitowy przełącznik ethernetowy (TP-Link TX401) posłużył nam w tym przypadku za serwer i podłączony był do najszybszego portu LAN routera (10 Gb), natomiast drugi komputer z kartą sieciową ASUS PCE-BE92BT był klientem. Wyniki dla pasma 6 GHz robią wrażenie, bo są to najszybsze transfery, jakie kiedykolwiek zanotowaliśmy w przypadku testów routerów, wliczając w to również Mesh Wi-Fi 8 od ASUS-a. Pomimo tej samej klasy prędkości, czyli BN19000, różnica nie jest tu wcale taka mała. Tym samym, mimo iż nowa generacja Wi-Fi miała nie przynieść wyższych prędkości, w rzeczywistości zastosowane tu rozwiązania przekładają się na znacznie lepsze wyniki.  

Wydajność bezprzewodowa Wi-Fi-Wi-Fi

Oczywiście nie omieszkaliśmy też sprawdzić, jak TP-Link Archer BN800 poradzi sobie, kiedy korzystamy jedynie z bezprzewodowej łączności. Tutaj również zanotowaliśmy rekordowe wyniki dla pasma 6 GHz (chwilami widzieliśmy nawet prędkości przekraczające 5100 Mb/s), ale co istotne również w 5 GHz i 2,4 GHz wyniki są bardzo dobre, co niezmiernie nas cieszy, bo w routerach Wi-Fi 7 i 8 producenci często traktują starsze pasma po macoszemu.

Wydajność Wi-Fi MLO

Archer 8 Ultra obsługuje technologię Multi-Link Operation (MLO), znaną już z routerów Wi-Fi 7. Ta umożliwia urządzeniom jednoczesne wysyłanie i odbieranie danych między różnymi pasmami częstotliwości. Sprawdziliśmy zatem, jak wygląda wydajność w ramach MLO. Tutaj obyło się bez zaskoczeń, bo wyniki były bardzo zbliżone do tego, co widzieliśmy wcześniej. 

Wydajność USB 3.0

Archer 8 Ultra został wyposażony w port USB 3.0, do którego można podłączyć zewnętrzny dysk i udostępnić przechowywane na nim pliki w sieci. Tutaj również TP-Link Archer 8 Ultra nie zawodzi, gdyż podpinając do routera dysk SSD, możemy zrobić z niego całkiem niezły NAS (szczególnie biorąc pod uwagę dość rozbudowane funkcje zarządzania USB), pozwalający bez problemu odtwarzać nawet filmy w jakości 4K. Mówimy bowiem o prędkościach odczytu danych przekraczających nawet 360 MB/s dla odczytu i 200 MB/s dla zapisu (przy wykorzystaniu interfejsu LAN, jak i Wi-Fi).

Opinia i ocena

Archer 8 Ultra (BN800) to pokaz możliwości TP-Link i choć Wi-Fi 8 miało koncentrować się na innych kwestiach, to nowy flagowiec producenta imponuje przede wszystkim wydajnością. W naszych pomiarach osiągnął rekordowe transfery w paśmie 6 GHz, a jednocześnie nie zaniedbywał starszych pasm 5 GHz i 2,4 GHz. Bardzo dobrze wypadają również połączenia przewodowe, co raczej nie dziwi patrząc na bogaty zestaw portów, obejmujący dwa interfejsy 10 Gb/s i cztery 2,5 Gb/s. Na pochwały zasługuje też wydajność portu USB 3.0, dzięki któremu zewnętrzny SSD może posłużyć za całkiem sprawny, prosty serwer plików. Siła sygnału także wypada lepiej niż w poprzedniej generacji, a przydatną funkcją okazuje się tu możliwość wyboru trybu pokrycia dla anten (pionowy lub poziomy). 

Archer 8 Ultra (BN800) w naszych pomiarach osiągnął rekordowe transfery w paśmie 6 GHz, a jednocześnie nie zaniedbywał starszych pasm 5 GHz i 2,4 GHz.

Archer 8 Ultra ma również sporo innych atutów. To świetnie wykonany, efektownie wyglądający sprzęt, który nie przypomina typowego routera. Do tego dochodzi rozbudowane oprogramowanie, a na uwagę zasługuje też nowość w postaci asystenta Aireal AI. Wbrew obawom, że będzie to kolejny marketingowy dodatek z modnym dopiskiem AI, jego mechanizmy faktycznie potrafią ułatwić zarządzanie siecią i automatycznie reagować na niektóre problemy. Nie jest to rozwiązanie idealne, bo brakuje choćby wygodnego, ręcznego nadawania priorytetów konkretnym zadaniom, ale trudno odmówić mu praktyczności.

TP-Link Archer 8 Ultra

Można też wskazać kilka innych "problemów", i tak część zapowiadanych funkcji Wi-Fi 8 ma dopiero trafić do routera wraz z aktualizacjami oprogramowania, a trzeba też pamiętać, że na rynku wciąż brakuje urządzeń klienckich, które pozwoliłyby w pełni wykorzystać możliwości nowej generacji. Innymi słowy, kupując Archera 8 Ultra, płacimy nie tylko za to, co potrafi dzisiaj, ale również za obietnicę tego, co ma zaoferować w przyszłości. Tradycyjnie w przypadku zaawansowanych routerów TP-Link czepiamy się także konieczności wykupienia subskrypcji HomeShield, jeśli chcecie korzystać z bardziej zaawansowanych funkcji bezpieczeństwa i kontroli rodzicielskiej. Trochę szkoda, że nawet przy tej klasie i przede wszystkim cenie sprzętu producent zdecydował się ograniczyć część możliwości za paywallem.

Bo nowość ma kosztować 799 euro, czyli ok. 3500 zł. Trzeba przyznać, że sprzęt Wi-Fi 8 ustanawia tu nowe standardy. Rozumiemy, że ostatnimi czasy niemal wszystko podrożało (szczególnie jeśli ma na wyposażeniu pamięci RAM i ROM), ale mimo wszystko cena Archer 8 Ultra sprawia, że będzie to bardzo niszowy sprzęt. Nie zmienia to jednak faktu, że wydajnościowo wypada rewelacyjnie, jest świetnie wyposażony i dopracowany pod względem konstrukcji, choć część potencjału Wi-Fi 8 pozostaje jeszcze w sferze obietnic. 

TP-Link Archer 8 Ultra (BN800) - ocena

TP-Link Archer 8 Ultra (BN800) - opinia

  TP-Link Archer 8 Ultra (BN800) - zalety:

  • Wi-Fi 8 i pierwsze dostępne funkcje nowego standardu
  • rekordowe wyniki w paśmie 6 GHz i bardzo dobre w 5 GHz i 2,4 GHz
  • 2× 10 Gbe i cztery porty 2,5 GbE
  • świetne wyniki prędkości USB
  • wydajny procesor
  • design i wykonanie
  • bardzo rozbudowane oprogramowanie
  • całkiem przydatne funkcje AI
  • funkcje bezpieczeństwa
  • duży potencjał na przyszłość

HP Elite x360 1040 G9 TP-Link Archer 8 Ultra (BN800) - wady

  • Wi-Fi 8 to wciąż w dużej mierze obietnice
  • brak urządzeń klienckich, które obsługują obecnie nowy standard
  • część funkcji pojawi się dopiero w przyszłości
  • w idealnych warunkach przewaga nad Wi-Fi 7 może być niewielka
  • cześć funkcji tylko w aplikacji mobilnej
  • cena 

Cena: ok. 3500 zł

Gwarancja: 24 miesiące

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Pokaż / Dodaj komentarze do:

TP-Link Archer 8 Ultra (BN800) – test. Wi-Fi 8 bije rekordy, ale za jaką cenę?
 0