Firma Arm ogłosiła AGI CPU, nową rodzinę procesorów serwerowych dla centrów danych, która może okazać się jednym z najważniejszych ruchów firmy od dekad. To układ zaprojektowany z myślą o infrastrukturze AI, ale prawdziwa sensacja kryje się gdzie indziej, po raz pierwszy bowiem w swojej 35-letniej historii Arm nie ogranicza się do licencjonowania technologii partnerom, lecz samodzielnie wprowadza na rynek gotowy, produkcyjny procesor.
Nowy chip powstał we współpracy z Meta i jest wytwarzany w litografii TSMC 3 nm. Arm podkreśla, że AGI CPU nie ma zastępować akceleratorów AI, lecz pełnić rolę „mózgu koordynującego” całą infrastrukturę, czyli zarządzać przepływem danych, współpracą z GPU i obsługą dużych obciążeń związanych z tzw. agentic AI.
Nawet 136 rdzeni i 300 W TDP
Specyfikacja wygląda bardzo ambitnie. AGI CPU oferuje do 136 rdzeni Neoverse V3, pracujących z taktowaniem do 3,2 GHz dla wszystkich rdzeni oraz do 3,7 GHz w trybie boost. Całość zamknięto w dwóch układach scalonych, a TDP wynosi 300 W. Procesor obsługuje ponadto 12 kanałów pamięci DDR5 o przepustowości do 8800 MT/s, co ma zapewniać ponad 800 GB/s łącznej przepustowości pamięci. Do tego dochodzi 96 linii PCIe Gen6 oraz natywne wsparcie dla CXL 3.0, co jest kluczowe przy rozbudowie pamięci i skalowaniu nowoczesnych serwerów AI.
Po raz pierwszy w swojej 35-letniej historii Arm nie ogranicza się do licencjonowania technologii partnerom, lecz samodzielnie wprowadza na rynek gotowy, produkcyjny procesor.
“We are not strapped to the past. We don’t have to support Lotus Notes.”
— Ryan Shrout (@ryanshrout) March 24, 2026
Dang! pic.twitter.com/jz8nG5P12N
Arm celuje w serwerownie AI
Arm przygotował także referencyjną platformę serwerową zgodną ze standardem Open Compute Project DC-MHS. W podstawowej konfiguracji mowa o serwerze 10U z dwoma węzłami, gdzie na każdą płytę trafiają dwa procesory AGI CPU. W standardowej, chłodzonej powietrzem szafie 36 kW można zmieścić 30 takich modułów, co daje 8160 rdzeni.
To jednak dopiero początek. We współpracy z Supermicro opracowano także wariant chłodzony cieczą o mocy 200 kW, mieszczący 336 układów i ponad 45 tys. rdzeni. Skala pokazuje jasno: Arm nie myśli o pojedynczych serwerach, lecz o pełnoprawnej ofensywie w hyperscale AI.
Obietnice są duże, ale benchmarków brak
Producent twierdzi, że AGI CPU może oferować ponad dwukrotnie wyższą wydajność na szafę względem najnowszych platform x86. Warto jednak zachować pewną rezerwę, bo na ten moment są to wyłącznie wewnętrzne szacunki Arm, a nie niezależne testy. Mimo to kierunek wydaje się logiczny. W świecie AI najwięcej uwagi zgarniają GPU, ale rosnąca popularność systemów agentowych sprawia, że rośnie także zapotrzebowanie na wydajne CPU odpowiedzialne za organizację zadań.
Meta i OpenAI już ustawiają się w kolejce
Meta była głównym partnerem projektu i planuje łączyć AGI CPU z własnymi akceleratorami MTIA. Co ważne, Arm potwierdziło też zainteresowanie ze strony takich firm jak OpenAI, Cloudflare, Cerebras, F5, SAP czy SK Telecom. Dla OpenAI nowy procesor ma wzmacniać warstwę zarządzającą dużymi obciążeniami AI, czyli obszar, który staje się coraz ważniejszy przy skalowaniu nowoczesnych modeli.
Arm zaczyna grać przeciw własnym partnerom?
Do tej pory Arm funkcjonował głównie jako dostawca architektury i projektów rdzeni dla takich firm jak Apple, NVIDIA, AWS czy Google. AGI CPU wprowadza nowy model biznesowy: obok licencjonowania IP i programu CSS pojawia się gotowy procesor Arm sprzedawany bezpośrednio klientom. Firma zapewnia, że to rozszerzenie oferty, a nie zwrot przeciw partnerom. Problem w tym, że AGI CPU trafi dokładnie do tych samych centrów danych, gdzie już walczą NVIDIA Grace, AWS Graviton, Google Axion czy Microsoft Cobalt.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Arm po raz pierwszy wypuszcza własny procesor. Będzie konkurować z NVIDIĄ, Google czy Microsoftem