Black Mesa: Xen wygląda świetnie. Remake Half-Life niemal ukończony

Black Mesa: Xen wygląda świetnie. Remake Half-Life niemal ukończony

Fakt, że pierwszy Half-Life obchodził wczoraj swoje dwudziestolecie, sprawia, że gracze z dłuższym stażem, tacy jak ja, mogą poczuć się staro. Jest to jednak świetna okazja do uczczenia tej kultowej i przełomowej, zarówno w kwestiach technologicznych, jak i opowiadania historii, gry Valve. Chyba nikt nie liczy już na zapowiedź Half-Life 3 ze strony producenta (może to i lepiej, bo wydaje się, że gra nie ma szans sprostać oczekiwaniom), ale w zamian otrzymaliśmy nowy trailer Black Mesa: Xen, czyli ostatniej części remake’u oryginalnego Half-Life przygotowywanego przez ekipę Crowbar Collective (gra dostępna jest we Wczesnym Dostępie Steam od 2015 roku). Przy okazji dowiedzieliśmy się, że ukończone Xen zadebiutuje na Steam w drugim kwartale przyszłego roku i choć produkcja gry mocno się przeciągnęła, to twórcy remake’u widzą już metę.

Produkcja Black Mesa, czyli remake'u Half-Life, nieco się przeciągała, ale powoli dobiega końca i my otrzymaliśmy trailer ostatniego rozdziału.

O ile w oryginale z 1998 roku, Xen, czyli całkowicie odrębny wymiar, który odkryty został przez naukowców z Black Mesa, był raczej krótkim fragmentem gry, tak tutaj Crowbar Collective podaje, że z wewnętrznych testów wynika, że jego ukończenie zajmie nam ok. 6 godzin lub nawet dłużej w przypadku graczy lubiących eksplorować. Interpretacja Xen w wydaniu Black Mesa prezentuje się wyśmienicie, dużo lepiej niż w pierwowzorze, ale takie rozbudowanie tego elementu zwiastuje też zmiany w rozgrywce, choć nie znamy szczegółów w tym aspekcie. Twórcy podkreślają, że ich interpretacja tego poziomu jest niemal w całości autorska, a poziom jest już praktycznie w pełni funkcjonalny. Co więcej, wszystko, co widzicie na zwiastunie, zarejestrowane zostało w samej grze. Dodatkowe szczegóły odnośnie zmian w zakresie grafiki i postaci NPC zaprezentowane mają być w grudniu.

Oczywiście, nie jest niczym nadzwyczajnym fakt, że to grupa entuzjastów przygotowuje remake Half-Life, ale pokazuje też niemoc Valve w tym temacie. Producent porzucił tę markę przeszło dekadę temu, za sprawą Episode Two dla Half-Life 2, obiecując w owym czasie ukończenie historii za sprawą trzeciego epizodu, który jednak nigdy nie doczekał się premiery (co ciekawe za Episode Three także zabrali się fani, którzy postanowili oprzeć go o scenariusz udostępniony przez Marca Laidlawa i gra bazować ma na silniku Unreal Engine). Co więcej, zimą 2017 roku firma straciła ostatniego scenarzystę serii i choć niedawno Valve starało się przekonywać, że nie porzuca robienia gier single-player, to jednak nie da się ukryć, że priorytetem przedsiębiorstwa jest przede wszystkim rozwijanie platformy Steam oraz takich tytułów jak Dota 2 i Artifact. Half-Life to z kolei produkt z innej ery i zapewne Valve nie widzi w tej marce takiego potencjału komercyjnego. Na szczęście seria ma oddanych fanów, takich jak ekipa Crowbar Collective.

Komentarze do: Black Mesa: Xen wygląda świetnie. Remake Half-Life niemal ukończony