Epic Games płacił streamerom za agresywną kampanię marketingową uderzającą w Steam

Epic Games płacił streamerom za agresywną kampanię marketingową uderzającą w Steam

Batalia sądowa toczona między Epic Games a Apple przynosi nam ciekawe informacje nie tylko o obu stronach konfliktu, ale także ich partnerach biznesowych takich jak Microsoft. Przykładowo dowiedzieliśmy się, że przedsiębiorstwo z Redmond nie generuje i nigdy nie generowało zysków ze sprzedaży konsol Xbox, czemu nie uwierzył producent iPhone'ów prosząc o dodatkową dokumentację potwierdzającą to twierdzenie. Teraz przyszła kolej na wieści o twórcach Fortnite. Według dokumentu ujawnionego w ramach rozprawy sądowej, Epic Games płacił influencerom w tym streamerom za prowadzenie agresywnej kampanii marketingowej. Teoretycznie chodziło o promocję sklepu, ale praktycznie chciano przede wszystkim uderzyć w bezpośredniego oraz największego konkurenta firmy dowodzonej przez Tima Sweeney'a - Steam.

Epic Games płacił streamerom za agresywną kampanię marketingową uderzającą głównie w Steam.

Epic Games płacił streamerom za agresywną kampanię marketingową uderzającą w Steam

Do tego celu wykorzystano tzw. ruch organiczny, czyli określenie wszystkich użytkowników internetu trafiających do danego serwisu poprzez nieodpłatne wyniki wyszukiwania, które nie są oznaczone jako reklamy. Działanie zmierzało do tego, że wpisując nazwę dowolnej gry w wyszukiwarce Google, łącze prowadzone do Epic Games Store będzie pozycjonowane wyżej niż link do sklepu Valve. Udział popularnych twórców treści miał więc pomóc EGS wywindować go w wynikach wyszukiwania, kosztem rywala. Szacunkowy budżet przeznaczony na ten cel wyniósł 10-15 milionów dolarów amerykańskich. Niestety rysuje nam się obraz platformy, która chce pozbyć się rywala, stosując już nie tylko politykę przejmowania produkcji na wyłączność bądź stosowania niższej prowizji od przychodów generowanych przez wydawców.

Jeszcze wcześniej zdradzono, że Epic Games oferował Sony 200 milionów dolarów za exclusive'y dla swojego sklepu. Mowa o sprzedaży 4-6 tytułów na zasadach wyłączności, aczkolwiek raczej nie było mowy o przeniesieniu na PC Demon's Souls, Ratchet & Clank czy Spider Man: Miles Morales, ponieważ o ile japońska koporacja w ogóle spojrzałaby na taką propozycję to musiałaby być ona znacznie atrakcyjniejsza. Zapewne chodziło np. o Horizon: Zero Dawn, Days Gone czy Death Stranding, ale EGS spotkało się z odmową ze strony Sony, gdyż jak wiemy wymienione produkcje trafiły też na Steam.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Epic Games płacił streamerom za agresywną kampanię marketingową uderzającą w Steam

 0