Firmy w Chinach klonują pracowników. To już się dzieje


Firmy w Chinach klonują pracowników. To już się dzieje

Wyobraź sobie moment odejścia z pracy, który wcale nie oznacza końca twojej obecności w firmie. W Chinach taki scenariusz przestaje być wizją przyszłości. Coraz więcej przedsiębiorstw testuje rozwiązania, które pozwalają „zachować” byłych pracowników w postaci cyfrowych agentów napędzanych sztuczną inteligencją. Pracownik odchodzi, jego wiedza zostaje.

Systemy określane jako „umiejętności współpracowników” bazują na danych zbieranych podczas pracy człowieka. Analizują e-maile, historię rozmów, dokumenty i schematy działania. Na tej podstawie tworzą cyfrowego agenta zdolnego do wykonywania podobnych zadań.

Efekt bywa zaskakujący. W demonstracjach takie byty komunikują się w pierwszej osobie, odpowiadają na pytania i realizują zadania w stylu konkretnej osoby. Dla firm to kusząca wizja ciągłości pracy bez względu na rotację kadry.

Projekt rozwijany przez Zhou Tianyi szybko zdobył ogromną popularność wśród deweloperów. Repozytorium przyciągnęło tysiące zainteresowanych, a kolejne warianty narzędzia zaczęły pojawiać się niemal natychmiast.

AI przejmuje rutynę, ale nie tylko

Twórcy technologii podkreślają ograniczenia. Według nich cyfrowi „pracownicy” radzą sobie głównie z powtarzalnymi zadaniami i nie zastępują ludzkiej kreatywności ani zdolności podejmowania decyzji w złożonych sytuacjach.

Krytycy nie są jednak przekonani. Wskazują, że nawet częściowa automatyzacja wiedzy specjalistycznej może zmienić relacje między pracownikiem a pracodawcą. Jeśli doświadczenie da się zapisać i wykorzystać ponownie, wartość jednostki zaczyna być inaczej postrzegana.

W sieci krążą przykłady agentów, którzy prowadzą projekty lub odpowiadają na zapytania klientów po odejściu osoby, na której zostali wzorowani. To wystarczyło, by temat wyszedł poza środowisko technologiczne.

Czy wiedza należy do firmy czy do człowieka

Najostrzejsza dyskusja dotyczy własności kompetencji. W chińskich mediach pojawiają się głosy, że doświadczenie i sposób pracy to zasób osobisty, a nie materiał do swobodnego wykorzystania przez firmę. Eksperci zwracają uwagę, że granica między danymi a tożsamością zawodową zaczyna się rozmywać. Jeśli algorytm potrafi odtworzyć styl pracy konkretnej osoby, pojawia się pytanie o zgodę i wynagrodzenie za takie wykorzystanie.

Komentatorzy twierdzą, że wiedzę specjalistyczną pracowników i umiejętności wymagane na danym stanowisku należy traktować jako aktywa osobiste , a nie dane korporacyjne, które można swobodnie wykorzystywać do szkolenia w zakresie sztucznej inteligencji.

Technologia wyprzedza przepisy

Rozwój narzędzi opartych na tym pomyśle przyspiesza. Platformy programistyczne zapełniają się kolejnymi projektami inspirowanymi pierwotnym rozwiązaniem. Autorzy rozwijają koncepcję dalej, umożliwiając tworzenie agentów odwzorowujących dowolną osobę, nie tylko pracowników.

To moment, w którym tempo wdrożeń zaczyna wyraźnie wyprzedzać regulacje. Firmy eksperymentują, a prawo dopiero próbuje nadążyć za nową rzeczywistością.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Firmy w Chinach klonują pracowników. To już się dzieje
 0