Latami okradali wrocławski Amazon. Pracownicy wynieśli sprzęt wart miliony

Latami okradali wrocławski Amazon. Pracownicy wynieśli sprzęt wart miliony

Polski oddział Amazonu, który mieści się w Bielanach Wrocławskich ma nie lada problem ze swoimi pracownikami. Według ustaleń zawiązana na terenie Centrum Dystrybucyjnego grupa przestępcza złożona z pracowników oraz kierowcy jednej z firm kurierskich okradała firmę na masową skalę. Prokuratura twierdzi, że złodzieje wynieśli sprzęt o wartości ponad 4,5 miliona złotych, w skład czego weszło m.in. ponad 1000 laptopów, paleta dronów, telewizory oraz konsole gier. Wrocławski oddział Amazona to ogromny magazyn, z którego paczki wysłane są na cały świat. Ogromna ilość sprzętu i duża liczba pracowników sprzyja kradzieżom, jednak przeważnie są to drobne rzeczy. W tym przypadku jednak skala procederu przerosła z pewnością wszelkie wyobrażenia, ale i świadczy o stanie ochrony i bałaganie we wrocławskim oddziale Amazonu.

Polski oddział Amazonu ma kiepską opinię wśród pracowników, którzy skarżą się  na wyzyskiwanie. To jednak w żaden sposób nie tłumaczy kradzieży, co mogą sugerować liczne opinie pojawiające się w internecie.

Już w ubiegłym roku namierzono pierwszą dużą kradzież, kiedy dopatrzono się braku 18 dronów, które zniknęły z magazynu. Wartość tego latającego sprzętu ówcześnie wynosiła około 80 tysięcy złotych. Po przejrzeniu zapisu z kamer monitoringu okazało się, że kilka tygodniu przed odkryciem braków, jeden z pracowników Krzysztof W. zapakował drony na paletę, a całość owinął folią. Wszystko pozornie mogłoby wyglądać jak paleta z towarem do zwrotu wysyłana przykładowo do innego magazynu. Na nagraniu z monitoringu widać również, że paleta została zapakowana na auto firmy kurierskiej i wywieziona poza teren magazynu. Problem w tym, że w Amazonie przepisy zabraniają takiej wysyłki towarów - do magazynu w ten sposób mogą być tylko dostarczane przesyłki, nigdy wywożone.

Prokuratura uważa, że Krzysztof W. był częścią grupy założonej w pierwszym kwartale 2016 roku przez Dariusza J., chociaż sam domniemany szef szajki już rok wcześniej na własną rękę dokonywał drobniejszych kradzieży. Towar miał podkradać z uszkodzonych paczek, które znalazły się w pobliżu jego miejsca pracy. Razem w jednym z kurierów mieli wyprowadzić z magazynu m.in. kilkanaście laptopów. W 2016 roku rozpoczęła się jednak działalność na zupełnie inną skalę. Po zawiązaniu się grupy, która swoim zasięgiem objęła również kierowników - mieli oni odwracać wzrok, gdy natknęli się na nielegalny wywóz towarów przy pomocy samochodu firmy kurierskiej. Kiedy jeden ze złodziei przemierzał magazyn namierzając wartościowe fanty, reszta kryła go, by nie dało się odkryć, że opuścił on swoje stanowisko pracy. Po zgromadzeniu sprzętu na palecie, całość ładowano na samochód kuriera i wywożono poza teren magazynu.  Prokuratura przedstawiła zarzuty 10 osobom. Głównym oskarżonym jest Dariusz J., który przyznał się do kradzieży, jednak zaprzecza, że był założycielem grupy.

Komentarze do: Latami okradali wrocławski Amazon. Pracownicy wynieśli sprzęt wart miliony