LG V40 ThinQ - nowy flagowiec z pięcioma aparatami już oficjalnie

LG V40 ThinQ - nowy flagowiec z pięcioma aparatami już oficjalnie

LG właśnie zaprezentowało swój nowy flagowy smartfon V40 ThinQ, czyli następcę świetnego, aczkolwiek nieco niedocenianego V30 sprzed roku. Ten przynosi duże zmiany w stosunku do poprzednika i nie ogranicza się jedynie do odświeżenia specyfikacji - koreański producent ponownie zamierza ostro zawalczyć w zakresie mobilnej fotografii, ponieważ V40 mocno stawia na aparaty, których liczba wzrosła do pięciu. Tym samym, jest to pierwszy telefon, który pozwala robić szerokokątne zdjęcia lub zoomować je, a jest to możliwie dzięki dodaniu trzeciego aparatu tylnego. Najmniej zmian uświadczymy chyba w kwestii designu, ponieważ LG znowu postawiło na połączenie szkła i metalowej ramki oraz niemal bezramkową konstrukcję, ale tym razem nie mogło się obyć bez modnego wcięcia w ekranie. Jego przeciwnicy będą mogli je jednak skutecznie ukryć, ponieważ V40 zachował wyświetlacz OLED. Co więcej, notch nie jest tak szeroki, jak np. w telefonach Xiaomi i zdaje się lepiej zagospodarowywać dostępną przestrzeń po bokach. Warto też zwrócić uwagę na dodatkowy przycisk dedykowany Google Assistant. Sam telefon prezentuje się niezwykle stylowo i elegancko, a przy tym jak na swój rozmiar jest bardzo lekki (tylko 169 gramów), wyraźnie pokonując tu takich rywali jak Samsung Galaxy Note 9 czy iPhone XS Max. LG V40 ThinQ zachował też certyfikat IP68 (wodo-i pyłoodporność) i militarny standard MIL-STD-810G.

LG V40 ThinQ to ciekawa alternatywa dla Galaxy Note 9 czy iPhone'a XS Max, szczególnie dla osób mocno stawiających na możliwości fotograficzne. 

LG V40 ThinQ - nowy flagowiec z pięcioma aparatami już oficjalnie

Jeszcze większe zredukowanie ramek i wydłużenie proporcji pozwoliło na zwiększenie ekranu z 6 do 6,4 cala. Jest to matryca P-OLED o rozdzielczości 3120 x 1440 pikseli (proporcje 19,5:9), co przekłada się na bardzo wysokie zagęszczenie pikseli na cal (537 ppi). Warto dodać, że ekran wspiera standard HDR10, z czego zapewne ucieszą się użytkownicy Netflixa. Nie powinniśmy także narzekać na wydajność, ponieważ V40 ThinQ stawia na topowe podzespoły, w tym procesor Snapdragon 845 oraz 6 GB pamięci RAM. Na dane otrzymujemy jednak tylko 64 GB, ale na szczęście zachowano slot na karty pamięci microSD. Szkoda też, że LG nie pokusiło się o większy akumulator, ponieważ ponownie otrzymujemy baterię o pojemności 3300 mAh. Na szczęście nie zabrakło opcji szybkiego ładowania (QuickCharge 3.0), a telefon oferuje także bezprzewodowe ładowanie. Kolejna mocna strona urządzenia to jego możliwości audio, ponieważ wbrew panującej modzie, zachowano tu złącze słuchawkowe minijack, które, podobnie jak ostatnio, wspierane jest przez poczwórny DAC (32-bit QuadDAC). Telefon posiada także głośnik BoomBox, ale niestety tylko jeden. Całość obsłuży system operacyjny Android 8.1 Oreo z autorską nakładką LG, ale liczymy na to, że ten szybko doczeka się aktualizacji do Androida 9.0 Pie.

Pora nieco bliżej przyjrzeć się możliwościom fotograficznym V40 ThinQ. I tak, na potrójny aparat tylny składają się 12 MP sensor główny z pikselami w rozmiarze 1,4 µm (wyraźnie większymi niż te w LG G7 i LG V35, gdzie otrzymywaliśmy 1,0 µm piksele) i obiektywem o świetle f/1,5, a nie zabrakło też optycznej stabilizacji obrazu oraz autofokusa Dual Pixel (debiut u LG). To wszystko przełożyć powinno się na dobrej jakości zdjęcia przy słabych warunkach oświetleniowych. Drugi 12 MP sensor oferuje teleobiektyw f/2,4 i jest odpowiedzialny za 2x zoom optyczny oraz zdjęcia portretowe z efektem bokeh. Trzeci zaś, 16 MP, to szerokokątna jednostka (zakres widzenia 107°) zapożyczono prosto z LG G7. Wszystkie trzy sensory otrzymały cyfrową stabilizację obrazu dla wideo z opcją nagrywania HDR. Możemy zdecydować się tu na nagrywanie filmów 4K w 60 kl./s, ale również w Full HD w 240 kl./s dla efektu zwolnionego czasu (tzw. slo-mo). Nowy tryb o nazwie Triple Shot pozwala zaś robić jednocześnie zdjęcia wszystkimi trzema aparatami, w Cine Shot możemy zaś kręcić którykie wideo ze poruszającym tłem i statycznym pierwszym planem, a nie zabrakło też wsparcia dla sztucznej inteligencji, która rozpoznaje sceny i obiekty, dostosowując parametry. Do slefie otrzymujemy zaś 8 MP kamerkę główną i 5 MP szerokokątną. 

LG V40 ThinQ zapowiada się świetnego flagowca, ale opinie na jego temat wydamy, kiedy uda nam się otrzymać telefon od testów. Smartfon trafi na rynek 18 października i jego cena na starcie jest naprawdę wysoka, ponieważ w USA wynosi 900 USD, trzeba jednak pamiętać, że telefony LG, jak rzadko które, mają tendencję do szybkiego spadku cen, więc warto odczekać kilka miesięcy, by nie przepłacać.

Komentarze do: LG V40 ThinQ - nowy flagowiec z pięcioma aparatami już oficjalnie