LibreOffice Online wraca. Darmowy rywal Google Docs i Microsoft 365 znów w grze


LibreOffice Online wraca. Darmowy rywal Google Docs i Microsoft 365 znów w grze

Po kilku latach stagnacji projekt LibreOffice Online ponownie trafia na agendę The Document Foundation. Organizacja ogłosiła wznowienie prac nad internetową odsłoną pakietu biurowego, który ma stanowić otwartą i bezpłatną alternatywę dla dominujących na rynku usług chmurowych.

LibreOffice Online powstał jako narzędzie do wspólnej edycji dokumentów tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji w przeglądarce. Projekt zadebiutował w marcu 2015 roku i od początku był przedstawiany jako odpowiedź środowiska open source na rosnącą popularność Google Docs oraz Microsoft 365. Kluczową różnicą pozostaje model dystrybucji – brak opłat licencyjnych i pełna dostępność kodu źródłowego.

Architektura bez instalacji

LibreOffice Online opiera się na architekturze klient–serwer. Użytkownik potrzebuje wyłącznie nowoczesnej przeglądarki internetowej, aby uzyskać dostęp do dokumentów. Całe przetwarzanie odbywa się po stronie serwera, a interfejs działa w oknie przeglądarki niezależnie od systemu operacyjnego czy urządzenia.

Fundacja nie planuje uruchomienia centralnej, publicznej instancji na wzór komercyjnych usług chmurowych. Zamiast tego zachęca organizacje i użytkowników indywidualnych do wdrażania rozwiązania na własnej infrastrukturze. Model ten wpisuje się w filozofię decentralizacji oraz kontroli nad danymi.

Równolegle rozwijana jest klasyczna, instalowana lokalnie wersja LibreOffice, która od lat funkcjonuje jako bezpłatna alternatywa dla pakietów komercyjnych. Projekt ten wywodzi się z kodu Apache OpenOffice i pozostaje jednym z największych przedsięwzięć open source w segmencie oprogramowania biurowego.

Sześć lat bez realnego rozwoju

Choć formalne ogłoszenie wstrzymania prac nad LibreOffice Online nastąpiło w 2022 roku, ostatnie istotne zmiany w repozytorium pojawiły się w 2020 roku. Wówczas projekt przeszedł rebranding i był silnie powiązany z firmą Collabora, która odgrywała w nim wiodącą rolę technologiczną.

W tym samym roku Collabora skoncentrowała się na własnym rozwidleniu projektu pod nazwą Collabora Online. Rozwiązanie to zaczęło funkcjonować jako odrębna usługa rozwijana komercyjnie, z własnym cyklem wydawniczym i zapleczem inżynieryjnym.

Decyzja o zamknięciu LibreOffice Online zapadła po głosowaniu rady dyrektorów fundacji. Oficjalnym powodem był konflikt interesów. W zarządzie zasiadali przedstawiciele Collabora, w tym Michael Meeks. Powiązania personalne oraz równoległy rozwój pokrewnych projektów stały się źródłem napięć wewnątrz społeczności.

Powrót mimo sceptycyzmu

Obecnie fundacja utrzymuje, że przeszkody natury organizacyjnej zostały usunięte i nie ma już formalnych barier dla wznowienia projektu. Nie przedstawiono jednak szczegółowych informacji dotyczących zmian strukturalnych.

Michael Meeks otwarcie poddaje w wątpliwość sens reaktywacji. Według niego większość aktywnych programistów zaangażowanych wcześniej w LibreOffice Online od dawna pracuje przy Collabora Online. Jego zdaniem równoległy rozwój dwóch podobnych projektów może doprowadzić do rozproszenia zasobów i rywalizacji o tych samych współtwórców.

Dane dotyczące wkładu kodu pokazują skalę zależności. Około 95 procent kodu Collabora Online powstało dzięki pracy zespołu Collabora i jej partnerów. Do końca 2025 roku firma odpowiadała za 45 procent wszystkich zmian w głównym repozytorium LibreOffice w wersji offline. Collabora rozwija również własne rozwiązanie desktopowe pod nazwą Collabora Office, które przeszło znaczącą aktualizację w listopadzie 2025 roku.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

LibreOffice Online wraca. Darmowy rywal Google Docs i Microsoft 365 znów w grze
 0