Nvidia nie trenuje AI na pirackich książkach. Chcą odrzucenia pozwu


Nvidia nie trenuje AI na pirackich książkach. Chcą odrzucenia pozwu

Nvidia zwróciła się do federalnego sądu w Kalifornii z wnioskiem o oddalenie pozwu, w którym autorzy zarzucają firmie wykorzystanie nielegalnych kopii książek pochodzących z tzw. bibliotek cieni, w tym z serwisu Anna’s Archive.

Producent układów graficznych utrzymuje, że skarżący nie przedstawili wiarygodnych twierdzeń potwierdzających, iż konkretne utwory zostały przez spółkę pobrane lub użyte podczas treningu systemów AI. Według Nvidii pozew opiera się na domysłach i luźnych interpretacjach wewnętrznych dyskusji.

Proces, który może wyznaczyć granice

Sprawa znana jako Nazemian v. Nvidia została wniesiona na początku 2024 roku i trafiła do Sądu Okręgowego dla Północnego Dystryktu Kalifornii. Powodowie twierdzą, że modele oraz narzędzia referencyjne rozwijane przez firmę były trenowane na materiałach chronionych prawem autorskim, które miały pochodzić z repozytoriów udostępniających treści bez zgody wydawców.

W zmienionej wersji pozwu przywołano m.in. informacje o rozmowach pracowników dotyczących możliwości uzyskania dostępu do Anna’s Archive. Zdaniem autorów skargi sam fakt zainteresowania taką bazą ma wskazywać na bezprawne użycie książek.

Wynik może wpłynąć na strategię kolejnych pozwów oraz na sposób, w jaki firmy rozwijające AI dokumentują pochodzenie danych.

Nvidia: brakuje podstawowych faktów

We wniosku o oddalenie pozwu firma podkreśla, że dokument nie zawiera elementów wymaganych przy roszczeniach o naruszenie praw autorskich. Prawnicy producenta argumentują, iż powodowie nie wskazali, które dzieła miały zostać skopiowane, kiedy miało do tego dojść ani w jakich modelach miałyby się znaleźć.

Spółka utrzymuje, że bez takich danych zarzuty pozostają spekulacją. W dokumentach procesowych pojawia się również teza, że równie prawdopodobny jest scenariusz, w którym do żadnego pozyskania utworów nie doszło.

Samo pytanie to nie kopiowanie

Nvidia odnosi się wprost do wątku Anna’s Archive. Według firmy przytoczone w pozwie rozmowy pokazują jedynie analizowanie potencjalnych źródeł danych. Tego typu rozważania nie są równoznaczne z pobraniem plików ani ich użyciem.

Obrona wskazuje, że ciężar przedstawienia faktów dotyczących reprodukcji dzieł spoczywa na powodach. Zastępowanie ich przypuszczeniami opartymi na „informacjach i przekonaniach” nie powinno wystarczyć do utrzymania sprawy.

Spór o modele i zbiory

Koncern próbuje także ograniczyć zakres postępowania. W zmienionej skardze pojawiły się odniesienia do dodatkowych modeli oraz zestawów danych, w tym do Megatron 345M. Nvidia twierdzi, że powodowie łączą wiele narzędzi w jedną narrację, nie pokazując związku między konkretnym systemem a konkretną książką.

W kilku miejscach firma powołuje się na publicznie dostępną dokumentację techniczną. Według niej założenia przedstawione przez skarżących mają stać w sprzeczności z informacjami publikowanymi wcześniej przez samą spółkę.

Odpowiedzialność pośrednia pod znakiem zapytania

Pozew rozwija również teorię odpowiedzialności wtórnej w związku z platformą NeMo Megatron i możliwością pobierania dużych publicznych zbiorów danych takich jak The Pile. Nvidia odpowiada, że roszczenia tego typu wymagają wskazania bezpośredniego naruszenia dokonanego przez konkretny podmiot trzeci.

Zdaniem spółki udostępnianie narzędzi, które mogą zostać użyte na różne sposoby, nie przesądza o winie operatora. W dokumentach sądowych podkreślono brak przykładów użytkowników, którzy mieliby przy ich pomocy złamać prawo.

Rozprawa dotycząca wniosku o oddalenie została wyznaczona na 2 kwietnia 2026 roku. 

 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Nvidia nie trenuje AI na pirackich książkach. Chcą odrzucenia pozwu
 0