Prezes Intela o problemach z dostępnością procesorów i planie ratunkowym

Prezes Intela o problemach z dostępnością procesorów i planie ratunkowym

Intel od jakiegoś czasu boryka się z problemami z podażą 14 nm procesorów. Taki stan rzeczy odbija się oczywiście na cenach CPU, a w dalszej konsekwencji również na konsumentach poszukujących nowych układów dla komputerów, bo procesory z serii Coffee Lake, m.in. Core i7-8700K, Core i5-8400 czy Core i3-8100, okazują się mocno pożądanym rarytasem. Przykładowo procesor Core i7-8700K stał się praktycznie nieosiągalny za kwotę mniejszą niż 2 tysiące złotych, z kolei za Core i5-8400 należy wyłożyć średnio 1100-1200 złotych. To oznacza, że sytuacja tylko się pogarsza, a CPU mogą wkrótce osiągnąć ceny zbliżone do kart graficznych. Dodatkowo, wspomniane problemy z dostępnością CPU potrwają najpewniej nawet do mniej więcej połowy przyszłego roku.

Intel planuje przeznaczyć rekordowe 15 miliardów dolarów na zwiększenie mocy produkcyjnej w dostępnych fabrykach, co w praktyczne przełoży się na poprawę dostępności procesorów.

Prezes Intela o problemach z dostępnością procesorów i planie ratunkowym

Głos w sprawie w końcu postanowił zabrać bezpośredni zainteresowany, czyli Intel. W pierwszej kolejności prezes firmy zwrócił uwagę, że kondycja rynku komputerowego stoi na bardzo wysokim poziomie, a dostawy PC odnotowały pierwszy od 6 lat wzrost. Mało tego, ów rezultat za bieżący rok ma być jeszcze lepszy niż w przypadku ubiegłych 12 miesięcy (sam Intel zwiększył przychody z technologii opartej na chmurze o 43%). Niestety jak przyznał sternik popularnej korporacji, nie byli oni przygotowani na tak ogromne wyzwania, jakie postawiła przed nimi branża, przez co muszą borykać się z niemałymi kłopotami. Aktualnie kluczowym dla giganta aspektem pozostaje tworzenie procesorów Intel Xenon oraz Intel Core, co ostatecznie pozwoli na złapanie tak potrzebnego oddechu i zaproponowanie odpowiedniej ilości wysokowydajnych rozwiązań.

Jakie więc kroki zostaną podjęte? Intel planuje zainwestować rekordowe dla siebie nakłady wynoszące aż 15 miliardów dolarów (jest to o 1 mld więcej niż pierwotnie zakładano) w zwiększenie produkcji w fabrykach zlokalizowanych w Oregonie, Arizonie, Irlandii i Izraelu. Dodanie gazu do dechy powinno pozytywnie wpłynąć na przyszłą podaż - Bob Swan przy okazji przyznał, iż prace nad 10 nm procesorami idą coraz lepiej, a masowa produkcja powinna ruszyć w 2019 roku. Zaznaczono też, że firma ściśle współpracuje z partnerami, by odpowiednio zaplanować dostawy produktów. Miejmy więc nadzieję, iż ten oczywisty plan polegający na zwiększeniu mocy przyniesie efekt, a problemy z cenami oraz dostępnością chipów przejdą do historii.

Komentarze do: Prezes Intela o problemach z dostępnością procesorów i planie ratunkowym