Prezes Sony jest dumny z sukcesów PS4, zamierza kontynuować innowacje

Prezes Sony jest dumny z sukcesów PS4, zamierza kontynuować innowacje

Właśnie odbywają się targi elektroniki użytkowej IFA w Berlinie, a z tej okazji prezes Sony, Kaz Hirai, wypowiedział się na temat obecnego stanu PS4, jak również tego co japońska korporacja planuje w przyszłości.

Hirai powiedział, że PS4 nieustannie lideruje w technologicznych trendach, a firma ciągle stara się, by ich produkt sięgnął "nowych wyżyn innowacji i rozrywki". Podkreślił również, że cały ekosystem PlayStation, w tym gry, osprzęt, oprogramowanie i usługi sieciowe cieszą się "szerokim uznaniem", zarówno ze strony klientów, jak i branży. Trudno nie zgodzić się z produktem, który do tej pory nabyło 40 milionów graczy i jest najszybciej sprzedającą się konsolą Sony w ponad 20-letniej historii marki PlayStation.

CEO Sony uważa, że ten niezaprzeczalny sukces pozwoli im na inwestowanie w nowe inicjatywy, poszerzając jeszcze bardziej innowacyjność ich ekosystemu. Kluczowym do tego elementem ma być platforma VR:

Wirtualna rzeczywistość przenosi nas w nowy wymiar, który kusi nas bezkresnym potencjałem jaki niosą gry, ale niedługo poszerzy się on na inne nasze produkty [.]

VR pozwoli nam na wykorzystanie swojej eksperckiej wiedzy technologicznej w [wielu innych] dziedzinach. Sony znajduje się teraz w świetnej wyjściowej pozycji do wyznaczania trendów tego jak, gdzie i kiedy, będziesz mieć dostęp do zawartości [VR] dzisiaj i w przyszłości.

Najlepszą okazją do zweryfikowania słów Hiraia, będzie własnoręczne wypróbowanie zestawu wirtualnej rzeczywistości PlayStation VR. Premiera już w przyszłym miesiącu, 13 października. Z kolei 7 września będzie mieć miejsce PlayStation Meeting w Nowym Jorku, gdzie spodziewane jest ujawnienie PlayStation 4 Slim oraz PS4 Neo.

Jakub Krawczyński
Jakub Krawczyński Redaktor

Z wykształcenia anglista i pedagog - lubuje się w rąbniętej muzyce i alienujących filmach. Podobno zna się na grach i dlatego bezwstydnie przyznaje się do tego w notce o sobie, bo i tak ich nikt nie czyta.

Zgłoś autorowi błąd na stronie

Komentarze


Ładuję...