Prezes Ubisoftu wieszczy upadek konsol

Prezes Ubisoftu wieszczy upadek konsol

W trakcie wczorajszego zebrania na temat wyników finansowych Ubisoftu, Yves Guillemot, prezes Ubisoftu, posunął się do stwierdzenia, że w stosunkowo niedalekiej przyszłości tradycyjne konsole będą wyparte przez usługi strumieniowania gier. Zanim jednak do tego dojdzie, według Guillemota, pojawi się jeszcze jedna generacja tradycyjnego konsolowego sprzętu.

Francusko-kanadyjska korporacja optymistycznie patrzy w przyszłość, jednak ma pewne zastrzeżenia, gdyż według nich obecnie nie istnieje adekwatna infrastruktura sieciowa by takie usługi zaistniały na naprawdę szeroką skalę. Problemem jest tutaj przepustowość łącz. Dlatego też Ubisoft sądzi, że na rewolucję w tym temacie przyjdzie troszeczkę poczekać.

Z kolei odnośnie nowych, odświeżonych wersji konsol, szef Ubi był raczej spokojny, gdyż jego zdaniem przeskok z poprzedniej do obecnej generacji "gładko poszedł". Guillemot podkreślał, że jeszcze nic w tym temacie nie jest oficjalne i definitywnie przesądzone, ale w jego odczuciu nastąpi kolejna generacja konsolowego hardware'u zanim growy przemysł masowo zaadoptuje strumieniowanie. Guillemot uważa, że w chwili obecnej producenci konsol chcieliby w pełni wykorzystać ich potencjał, a z racji szybkości nabywania sprzętu obecnej generacji, jest on spokojny o ewentualną sprzedaż nowych, odświeżonych konsol oraz spodziewa się dalszego powiększenia rynku.

Niedawno podobne słowa padły od prezesa Electronic Arts, Petera Moore'a, który mówiąc w dalszej perspektywie o przyszłości gier, powiedział:

Jeśli będziesz chciał ze mną zagrać w Battlefield 12, to wskoczymy do gry potrzebując jedynie jakiegokolwiek ekranu, który mamy pod ręką w domu.

Dywagacje Guillemota i Moore'a także potwierdza w pewnym sensie szef marki PlayStation, Shuhei Yoshida, który nie jest pewien czy w ogóle powstanie PlayStation 5 w tradycyjnym tego słowa znaczeniu.

Jakub Krawczyński
Jakub Krawczyński Redaktor

Z wykształcenia anglista i pedagog - lubuje się w rąbniętej muzyce i alienujących filmach. Podobno zna się na grach i dlatego bezwstydnie przyznaje się do tego w notce o sobie, bo i tak ich nikt nie czyta.

Zgłoś autorowi błąd na stronie

Komentarze


Ładuję...