Holandia testuje tablety z filmami dla dorosłych w więzieniach. Co tam się dzieje?


Holandia testuje tablety z filmami dla dorosłych w więzieniach. Co tam się dzieje?

W Holandii ruszył pilotażowy program, który wywołał burzę w lokalnych mediach. W części zakładów karnych więźniowie otrzymali tablety z dostępem do materiałów cyfrowych, w tym treści erotycznych. Decyzja nie wynika z eksperymentów obyczajowych, lecz z problemu, który narasta od miesięcy , braku personelu i przepełnienia jednostek penitencjarnych.

W wielu placówkach odwołano codzienne zajęcia. To uderzyło w obowiązek zapewnienia osadzonym określonej liczby godzin aktywności tygodniowo. Administracja musiała znaleźć rozwiązanie, które pozwoli utrzymać porządek i ograniczyć napięcia.

Holenderskie więzienia znalazły kreatywny sposób na zajęcie więźniów w obliczu niedoborów kadrowych. Więźniom rozdano tablety z dostępnymi na nich materiałami pornograficznymi.

Braki kadrowe wymuszają zmiany

Zgodnie z obowiązującymi przepisami więźniowie powinni mieć dostęp do pracy, wizyt oraz zajęć rekreacyjnych przez ponad 40 godzin tygodniowo. Gdy harmonogram przestaje działać, władze muszą zaproponować alternatywę. Program wykorzystania tabletów ma wypełnić tę lukę. Urządzenia oferują e-learning, książki, filmy dokumentalne i rozrywkę. W tej ostatniej kategorii znalazły się także materiały erotyczne, które szybko stały się najgłośniejszym elementem całej inicjatywy.

Władze podkreślają, że chodzi o utrzymanie stabilności w trudnych warunkach organizacyjnych. Bez dodatkowych narzędzi zarządzanie przepełnionymi więzieniami staje się coraz trudniejsze.

„W przypadku niedostępności podstawowego programu, gubernator, zgodnie ze swoim obowiązkiem opieki, jest zobowiązany zrekompensować to zajęciami, które w zasadzie powinny odbywać się poza celą” – napisała podsekretarz stanu ds. sprawiedliwości Claudia van Bruggen w liście do parlamentarzystów. „W ramach tego pilotażu rekompensata przybiera formę e-learningu, e-booków, filmów dokumentalnych i rozrywki na tabletach”.

Polityczna burza wokół ekranów

Projekt natychmiast trafił na celownik polityków. Część sceny politycznej, zwłaszcza prawicowej, uznała tablety za zbędny luksus, niepasujący do realiów odbywania kary. Krytycy wskazują, że dostęp do rozrywki może być odbierany jako przywilej. Pojawiły się także obawy o bezpieczeństwo. Przeciwnicy programu sugerują możliwość wykorzystania urządzeń do kontaktu ze światem zewnętrznym, mimo że systemy są zwykle ograniczane i kontrolowane.

Z drugiej strony administracja nie chce całkowicie rezygnować z projektu. Rozważane są zmiany w dostępnych treściach, w tym usunięcie materiałów erotycznych. Same tablety mają jednak pozostać elementem funkcjonowania systemu.

Inspiracja zza oceanu

Podobne rozwiązania funkcjonują już w Stanach Zjednoczonych, gdzie osadzeni korzystają z tabletów pozbawionych dostępu do internetu. Urządzenia służą do nauki, komunikacji w ograniczonym zakresie i rozrywki.

Doświadczenia z innych krajów wskazują, że cyfrowa aktywność może wpływać na zachowanie więźniów. W niektórych przypadkach odnotowano spadek agresji oraz mniejszą liczbę incydentów przemocy. Holenderski eksperyment idzie jednak krok dalej, testując granice tego, co można uznać za dopuszczalny zakres cyfrowej rozrywki w zamknięciu.

Program pilotażowy przejdzie ocenę w najbliższych miesiącach. Na jej podstawie zapadnie decyzja o jego przyszłości. W grę wchodzą zarówno modyfikacje, jak i całkowite ograniczenie zakresu dostępnych treści.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Holandia testuje tablety z filmami dla dorosłych w więzieniach. Co tam się dzieje?
 0