Twitch wytacza proces streamerom porno, samookaleczania i przemocy

Twitch wytacza proces streamerom porno, samookaleczania i przemocy

Platforma Twitch wniosła pozew przeciw użytkownikom, którzy przejęli kategorię przypisaną grze Artifact i zaśmiecali ją treściami typu gore, porno, zawartością chronioną prawami autorskimi, a nawet streamowali nagrania z masowych strzelanin. Wniesiony w sądzie okręgowym w Północnej Kalifornii pozew wymierzony jest w niezidentyfikowanych streamerów, którzy wymienieni są jako John i Jane Doe z numerami od 1 do 100. Pozew dotyczy naruszenia znaku towarowego, naruszenia umowy, oszustwa i bezprawnego korzystania z platformy firmy. "Sukces Twitcha wynika po części z działań podjętych w celu stworzenia bezpiecznej i dostępnej społeczności dla milionów użytkowników" - czytamy w pozwie. "Twitch nie toleruje nękania lub niebezpiecznych treści, nagości i treści lub aktywności o charakterze wyraźnie seksualnym ani przemocy fizycznej (w tym gore)".

Twitch wniósł pozew przeciw trollom internetowym streamującym niedozwolone treści, pomimo że póki co nie jest nawet znana ich tożsamość. 

W ubiegłym miesiącu streamerzy zauważyli, że Artifact (karcianka w świecie Dota 2) posiada małą bazę widzów, nie przekraczającą kilkuset osób. Jest to warte odnotowania, bo grę wyprodukowało ogromne studio, jakim jest Valve i gdy tylko użytkownicy zorientowali się jak cicho jest w tej sekcji, zaczęli streamować chronione materiały, memy i generalnie obraźliwe treści. Niektórzy posuwali się nawet do przekazów zawierających nagrania ze strzelaniny w meczecie w Christchurch, samookaleczania i ostrej pornografii. Niektórzy zbanowani użytkownicy byli tak wytrwali, że powracali co chwila z nowym adresem IP i kontynuowali transmisje niedozwolonych materiałów.

Twitch podkreśla w pozwie, że najazd trolli trwał tak długo, ponieważ koordynowali oni swoje działania na zewnętrznych platformach jak Discord. Twitch zablokował nowym użytkownikom możliwość streamowania i na wszelkie wypadek zbanował każdego w sekcji Artifact, kto nie prowadził ani jednej transmisji z tej gry przed końcem maja, chcąc w ten sposób odzyskać kontrolę nad sytuacją. Jak wynika z treści pozwu, platforma nie wie dokładnie kto jest odpowiedzialny za atak, ale firma podkreśla, że będą uzupełniać pozew wraz z pozyskiwaniem dalszych informacji, w tym prawdziwych nazwisk osób odpowiedzialnych za sytuację. Pozew ma ponadto pełnić rolę prawnego straszaka dla innych streamerów, którzy mogą mieć podobne zapędy.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Twitch wytacza proces streamerom porno, samookaleczania i przemocy

 0