Ujawniono tajną umowę Facebooka z Google, pozwalającą całkowicie dominować nad reklamami

Ujawniono tajną umowę Facebooka z Google, pozwalającą całkowicie dominować nad reklamami

W mediach pojawiły się informacje o tajnej umowie zawartej między Facebookiem a Google, która pomogła tej parze utrzymać się na szczycie w dochodowym świecie reklamy internetowej. Wszystko zaczęło się cztery lata temu, kiedy Facebook opracował nowy sposób sprzedaży reklam online, który mógł podkopać pozycję Google na rynku, jednak niedługo później Facebook zdecydował się dołączyć do innych firm, które nawiązały współpracę z Google. Informacje dotyczące umowy między Facebookiem a Google odnaleziono w pakiecie dokumentów odkrytych przez biuro prokuratora generalnego Teksasu. Dokumenty te są częścią działań związanych z pozwem antymonopolowym przeciwko Google, który wniosło dziesięciu prokuratorów generalnych. Dyrektorzy kilku firm objętych umową z Google twierdzą, że Facebook otrzymuje znacznie korzystniejsze warunki niż ich firmy. Dyrektorzy ci prosili o zachowanie anonimowości, aby uniknąć problemów z Google i powiedzieli, że nie zdawali sobie sprawy z tego, że Facebook uzyskał tak duże korzyści, których nie mają ich firmy.

Ujawniono tajne porozumienie między Facebookiem i Google, które dawało m.in. przewagę Facebookowi nad innymi firmami podczas licytowania reklam. ​​Google i Facebook nie konkurują ze sobą, ale łączą siły, by całkowicie zdominować rynek reklam.

Zarówno Google, jak i Facebook stwierdzają, że takie umowy są normalne w działaniach w branży cyfrowej reklamy i nie tłumią konkurencji. Doniesienia budzą jednak obawy co do struktury transakcji zawieranych w świecie technologii, zwłaszcza że żadne szczególne korzyści, jakie Google daje Facebookowi, nigdy nie zostały do tej pory ujawnione. Przykładowo dokumenty sądowe ujawniły, że Google daje Facebookowi 300 milisekund na licytowanie reklam. Daje to Facebookowi ogromną przewagę nad niektórymi firmami partnerskimi Google, które podobno mają tylko 120 milisekund na licytowanie. O aukcji reklam możecie poczytać pod TYM LINKIEM.

Julie Tarallo McAlister, rzeczniczka Google, stwierdza, że ​​skarga "stanowi fałszywą interpretację umowy, ponieważ dotyczy wielu innych aspektów naszej działalności w zakresie technologii reklamowych". Dodała, że ​​Facebook jest tylko jedną z kilku firm, które biorą udział w programie prowadzonym przez Google, a Facebook jest również partnerem innych firm prowadzących podobne programy. Rzecznik Facebooka Christopher Sgro powiedział, że umowy podobne do umów między Facebookiem a Google "pomagają zwiększyć konkurencję na aukcjach reklam. Wszelkie sugestie, że tego typu umowy szkodzą konkurencji, są bezpodstawne". Samo Google miało duże obawy, że Facebook, jeden z największych nabywców reklam na świecie, będzie konkurował z Google w tym aspekcie branży reklam cyfrowych. Facebook i Google odpowiadali za ponad połowę wszystkich wydatków na reklamy cyfrowe w 2019 roku.

Sally Hubbard, była prokurator generalna w nowojorskim biurze antymonopolowym, uważa, że ​​Google i Facebook nie konkurują ze sobą. Twierdzi ona, że firmy te łącząc siły, faktycznie "wzmacniają swoją monopolistyczną władzę". Google i Facebook rzekomo zorganizowały Facebookowi wygranie określonego procentu reklam, o które będzie się ubiegał. W pozwie czytamy: "Bez wiedzy innych uczestników rynku, bez względu na to, jak wysoko mogliby licytować inni, strony uzgodniły, że młotek spadnie na korzyść Facebooka określoną liczbę razy". Google odpowiedziało, że Facebook nadal musi mieć najwyższą ofertę, aby wygrać aukcję. Po naciśnięciu przez użytkownika linku na stronie internetowej, oferty na przestrzeń reklamową są umieszczane na giełdach, a zwycięska oferta jest przekazywana do serwera reklam. Ponieważ Google dominuje zarówno na giełdzie, jak i na serwerze, to przeważnie ta firma wyświetla reklamy. Aby uciec przed dominacją Google, opracowano system zwany  określaniem stawek przez kod w nagłówku. Witryny otworzyły się na nawiązywanie wielu wymian jednocześnie, a do 2016 r. z tego procesu korzystało 70% wydawców. Google walczy z ustalaniem stawek w nagłówku za pomocą własnego otwartego ustalania stawek, które wykorzystuje sojusz giełd. Chociaż pozwala to innym giełdom konkurować z Google, to i tak gigant otrzymuje opłatę za każdą wygrywającą ofertę.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Ujawniono tajną umowę Facebooka z Google, pozwalającą całkowicie dominować nad reklamami

 0