Administracja Stanów Zjednoczonych przygotowuje kolejne uderzenie w chiński sektor półprzewodników. Tym razem chodzi o zakaz wykorzystywania w zamówieniach rządowych układów scalonych produkowanych przez SMIC, CXMT oraz YMTC, a także sprzętu opartego na tych komponentach. Ograniczenia mają objąć nie tylko same chipy, lecz również serwery, komputery osobiste, smartfony i inne urządzenia zawierające wskazane podzespoły.
Projekt zmian przygotowała amerykańska Federalna Rada ds. Zamówień Publicznych. Propozycja znajduje się na etapie konsultacji publicznych, które potrwają do 20 kwietnia 2026 roku. Jeśli regulacje zostaną przyjęte, nowe zasady zaczną obowiązywać z końcem grudnia 2027 roku.
Rynek wart setki miliardów dolarów
Zmiana przepisów może mieć poważne konsekwencje dla dostawców sprzętu IT współpracujących z administracją federalną. Firmy oferujące produkty zawierające układy wymienionych chińskich producentów stracą dostęp do rynku zamówień publicznych w USA. Według szacunków południowokoreańskiego dziennika Hankyung jego wartość sięga około 850 mld dolarów rocznie.
Dla producentów serwerów, komputerów i infrastruktury sieciowej oznacza to konieczność weryfikacji łańcuchów dostaw oraz potencjalną rezygnację z tańszych podzespołów. W praktyce decyzja może wymusić powrót do dostawców z Tajwanu, Korei Południowej lub Stanów Zjednoczonych, nawet jeśli ich oferta jest droższa.
Niedobory pamięci i pokusa tańszych alternatyw
Tłem dla amerykańskiej inicjatywy jest utrzymujący się globalny niedobór pamięci DRAM i NAND. Dynamiczny rozwój generatywnej sztucznej inteligencji zwiększył zapotrzebowanie na centra danych i akceleratory GPU. Ceny pamięci od początku 2026 roku wzrosły ponad dwukrotnie w porównaniu z początkiem 2025 roku.
W tej sytuacji część producentów sprzętu zaczęła rozważać współpracę z chińskimi dostawcami. Według branżowych mediów takie firmy jak HP i Dell analizowały możliwość szerszego wykorzystania chińskich pamięci w komputerach osobistych i serwerach. Doniesienia wskazują również, że Apple rozpatruje zastosowanie pamięci produkowanej w Chinach w kolejnych generacjach iPhone’ów i MacBooków.
Chińscy producenci starają się wykorzystać tę koniunkturę. CXMT obniżył ceny konsumenckiej pamięci DDR4, która nadal znajduje zastosowanie w tańszych urządzeniach i serwerach. Segment ten nie jest obecnie priorytetem dla południowokoreańskich koncernów, skoncentrowanych na najbardziej zaawansowanych modułach HBM wykorzystywanych w akceleratorach AI.
Uderzenie w globalną ekspansję Chin
Nowe regulacje mają ograniczyć możliwość korzystania z chińskich komponentów przez firmy realizujące kontrakty rządowe. Dla wielu amerykańskich producentów utrata dostępu do federalnych zamówień byłaby poważnym ciosem finansowym i reputacyjnym. Taki scenariusz może skutecznie zniechęcić do współpracy z chińskimi dostawcami nawet w segmencie komercyjnym.
W efekcie chińscy producenci półprzewodników mogą napotkać bariery w ekspansji międzynarodowej. Jednocześnie południowokoreańscy gracze, którzy dziś dominują w segmencie pamięci DRAM i NAND, zyskają czas na utrzymanie swojej pozycji. Rynek półprzewodników ponownie staje się polem rywalizacji regulacyjnej, w której decyzje administracyjne mają bezpośredni wpływ na globalne łańcuchy dostaw.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Rząd USA nie chce tańszych pamięci. Niedobory to nie powód, żeby zwracać się do Chin