Rząd Wielkiej Brytanii chce wiedzieć, kto korzysta z VPN. Usługi tylko z dowodem osobistym


Rząd Wielkiej Brytanii chce wiedzieć, kto korzysta z VPN. Usługi tylko z dowodem osobistym

Rząd w Wielka Brytania po wprowadzeniu Online Safety Act przygotowuje kolejne ruchy dotyczące funkcjonowania obywateli w sieci. Tym razem dyskusja dotyczy narzędzi kojarzonych z anonimowością, w tym VPN-ów i chatbotów. W centrum uwagi znalazła się możliwość powiązania dostępu do takich usług z obowiązkiem potwierdzania wieku, a potencjalnie również tożsamości.

Zapowiedzi wywołują silne emocje, ponieważ dotykają podstawowej warstwy technicznej internetu. Dla jednych to naturalny etap polityki ochrony nieletnich, dla innych przekroczenie granicy między bezpieczeństwem a nadzorem.

Głos premiera

Szef rządu Keir Starmer potwierdził, że ministrowie analizują warianty utrudniające omijanie istniejących blokad wiekowych. W publicznych wypowiedziach podkreśla tempo rozwoju technologii i potrzebę szybkiej reakcji państwa. Downing Street sygnalizuje chęć korzystania z uprawnień delegowanych, które pozwalają zmieniać zasady bez pełnej ścieżki ustawodawczej. W praktyce administracja mogłaby wprowadzać nowe wymogi w ciągu miesięcy. 

 

VPN pod lupą

Wirtualne sieci prywatne są używane przez firmy, redakcje, aktywistów i zwykłych internautów. Służą do szyfrowania ruchu i ukrywania lokalizacji. Popularność tych usług wzrosła po uruchomieniu mechanizmów weryfikacji wieku na wielu platformach, które zaczęły wymagać dokumentów lub biometrii.

Proponowane rozwiązania zakładają skierowanie restrykcji przede wszystkim do osób poniżej osiemnastego roku życia. Wdrożenie takiej polityki wymagałoby od dostawców VPN stworzenia systemów sprawdzających, kto próbuje zestawić połączenie. Krytycy wskazują na paradoks polegający na tym, że narzędzie do ochrony prywatności zaczęłoby opierać się na gromadzeniu danych identyfikacyjnych.

Konsultacje i ostrzeżenia

Gabinet prowadzi równolegle rozmowy na temat szerszych zmian. W grę wchodzi ograniczenie obecności młodszych nastolatków w mediach społecznościowych, modyfikacja funkcji projektowych oraz objęcie regulacjami systemów konwersacyjnych. Zaostrzenie kursu popiera między innymi Liz Kendall (Sekretarz Stanu ds. Nauki, Innowacji i Technologii), która argumentuje potrzebą zdecydowanych kroków w obronie rodzin. Wypowiedzi przedstawicieli rządu koncentrują się na odpowiedzialności państwa i konieczności reagowania na zmieniające się środowisko cyfrowe.

Wiem, że rodzice w całym kraju oczekują od nas pilnych działań w celu zapewnienia bezpieczeństwa ich dzieciom w internecie. Dlatego przeciwstawiłem się Grokowi i Elonowi Muskowi, gdy łamali brytyjskie prawo i wartości.

„Nie będziemy czekać z podjęciem działań, których potrzebują rodziny, dlatego zaostrzymy przepisy dotyczące chatbotów opartych na sztucznej inteligencji i przygotowujemy grunt pod szybkie działanie na podstawie wyników konsultacji dotyczących młodych ludzi i mediów społecznościowych.

„Jesteśmy zdeterminowani, aby zapewnić dzieciom dzieciństwo, na jakie zasługują, i przygotować je na przyszłość w czasach szybkich zmian technologicznych” - mówi Kendall.

Spór o granice

Przeciwnicy planów ostrzegają przed trwałym wpisaniem kontroli administracyjnej w mechanizmy szyfrowania. Zwracają uwagę, że VPN-y pozostają legalne i pełnią ważną funkcję w ochronie komunikacji. W ich opinii wprowadzenie obowiązkowej weryfikacji mogłoby zbliżyć kraj do praktyk znanych z systemów, w których anonimowość traktowana jest jako zagrożenie.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Rząd Wielkiej Brytanii chce wiedzieć, kto korzysta z VPN. Usługi tylko z dowodem osobistym
 0