Xiaomi umieszczone na czarnej liście Stanów Zjednoczonych. Firma podzieli los Huawei?

Xiaomi umieszczone na czarnej liście Stanów Zjednoczonych. Firma podzieli los Huawei?

Xiaomi rzutem na taśmę zostało wpisane przez ustępującą administrację prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa na czarną listę zabraniającą inwestorom współpracowania ze wspomnianym producentem. Tym samym trzeci co do wielkości dostawca smartfonów na świecie według IDC, Counterpoint Research i Gartner podzielił niejako los innego chińskiego giganta w postaci Huawei, choć nie jest jeszcze w aż tak kiepskiej sytuacji. Oczywiście amerykańscy inwestorzy nie mogą nabywać akcji spółki, a obecne powiązania muszą zakończyć do 11 listopada bieżącego roku, to zgodnie z dostępną informacją nie jest to dokładnie identyczna lista, na której umieszczono Huawei. Gdyby do tego doszło wówczas tak jak przypadku konkurenta Xiaomi zostałoby pozbawione np. usług Google dla Androida czy nie mogłoby umieszczać procesorów Qualcomma w swoich urządzeniach. Z drugiej jednak strony te kwestie najpewniej po pewnym czasie regulowałaby specjalna licencja przyznawana wybranym podmiotom.

Xiaomi rzutem na taśmę zostało wpisane przez ustępującą administrację prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa na czarną listę zabraniającą inwestorom współpracowania ze wspomnianym producentem.

Niemniej jednak Xiaomi otrzymało od władz Stanów Zjednoczonych pierwszy mocniejszy cios. Dlaczego producent znalazł się na cenzurowanym? Otóż został on sklasyfikowany przez Pentagon jako "komunistyczna chińska firma wojskowa" w efekcie uznano go za zagrożenie dla bezpieczeństwa USA. Zaraz po wydaniu decyzji akcje Xiaomi spadły o 9 procent więc sytuacja nie jest korzystna, ale wszystko może się zmienić po 20 stycznia, kiedy na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych zostanie zaprzysiężony Demokrata Joe Biden. Chociaż aktualnie nie wydaje się to zbyt realną opcją mimo tego, że nowy lokator Białego Domu zapewne unieważni kilka decyzji swego poprzednika. Do sprawy odniosło się Xiaomi, które w oświadczeniu zaprzeczyło jakoby było własnością lub podlegało kontroli rządu Chin i nie jest "komunistyczną chińską firmą wojskową". Aktualnie korporacja analizuje ewentualne konsekwencje tego co się wydarzyło.

Należy przypomnieć, że Xiaomi w trzecim kwartale 2020 roku dostarczyło na rynek 44 mln smartfonów, wskakując na ostatnie miejsce na podium zaraz za Huawei, który dostarczył 51 mln (na pierwszym znalazł się Samsung - 80 mln). Firma zaprezentowała także najnowszego flagowca Mi 11, który spotkał się z ogromnym zainteresowaniem klientów bowiem sprzedano 350 tysięcy egzemplarzy w 5 minut, dzięki czemu łączna wartość zamówień wyniosła 1,5 mld juanów (860 milionów złotych). Najwidoczniej Chińczyków przekonała specyfikacja techniczna oraz cena urządzenia, które są całkiem atrakcyjne względem konkurencyjnych propozycji.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Xiaomi umieszczone na czarnej liście Stanów Zjednoczonych. Firma podzieli los Huawei?

 0