Polecane zestawy komputerowe do gier - wrzesień 2018

Polecane zestawy komputerowe do gier - wrzesień 2018

Nowe karty graficzne GeForce RTX oraz GTX, oparte o architekturę NVIDIA Turing, ośmiordzeniowe procesory w platformie mainstream (Core i7 oraz Core i9), premiera procesorów AMD Threadripper drugiej generacji - wydawać by się mogło, że rynku podzespołów PC już dawno nie było tak ciekawie, i że jesień zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie. W końcu tylu nowości w jednym czasie nie było od wielu miesięcy, a od debiutu kart graficznych obecnych na rynku, bazujących na architekturze Pascal, minęło już grubo ponad dwa lata. Jeszcze jakiś czas temu mówiło się, że NVIDIA określa czas życia produktu na rynku na 18 miesięcy i mniej więcej tyle upłynęło od premiery architektury Maxwell (wrzesień 2014) do kolejnej, czyli obecnej na rynku do dziś Pascal (maj 2016). Można więc pokusić się o tezę, że okres ten stale się wydłuża i można to spróbować tłumaczyć na wiele sposobów. Tym najoczywistszym będzie chyba to, że cała seria kart GeForce GTX z serii 1000 jest naprawdę bardzo udana. Produkty te do dziś perfekcyjnie radzą sobie w grach, nawet w bardzo wysokich trybach graficznych i przy maksymalnych poziomach szczegółowości obrazu. Tak naprawdę już dawno nie było premier gier na miarę pierwszego Crysisa, który w 2007 roku spowodował, że większość kart graficznych zamontowanych w naszych komputerach reprezentowała wydajność tak niską, że należałoby większość z nich pochować do pudełek ze wstydu. A gracze ze słabym sprzętem musieli się przyzwyczaić do grania w rozdzielczościach, o których już dawno chcieli zapomnieć. Konsole także swoje dokładają do obecnego stanu rzeczy, bo skoro gra ma działać płynnie na konsoli, to wielu developerów musi zrezygnować z pewnych zaawansowanych efektów, które przecież mogłyby być z powodzeniem na mocnych pecetach wyświetlane. Tak jest jednak już od lat - twórcy gier rzadko robią coś specjalnie dla graczy PC, mimo że rynek ten jest już praktycznie tak samo duży jak konsolowy (chociaż można się o to spierać, wszak debata fanów konsoli i pecetów trwa od lat i wydaje się nie mieć końca). Po prostu w tym temacie każdy ma swoje racje. Trzeba jednak wspomnieć, że swoje dokłada też brak konkurencji ze strony AMD. Od ponad dwóch lat praktycznie nic się nie zmienia i nowe Radeony raczej nie dotrzymują kroku kartom GeForce z 10. serii.

Rynkiem kart graficznych i komponentów już dawno nie zatrzęsły premiery wymagających gier, ale najbliższe miesiące zapowiadają się bardzo gorąco i prawdopodobnie będzie warto rozważyć zakup komputerów, po wielu miesiącach kryzysów związanych z wykupywaniem sprzętu przez górników kryptowalut.

Jednak najbliższe miesiące zapowiadają się co najmniej dobrze. Na rynku pojawią się takie tytuły jak Battlefield V, Shadow of the Tomb Raider czy Metro Exodus. To dla NVIDII szansa, by wprowadzić na rynek całą gamę nowych produktów i, przy okazji, przekonać developerów do implementacji swoich technologii, oferowanych przez nowe GPU. Szansa, której przedsiębiorstwo zmarnować nie mogło, dodajmy. Tą najważniejszą technologią jest chyba sprzętowo wspomagany Raytracing, czyli NVIDIA RTX. Wprowadzenie nowej technologii raczej jest konieczne, ponieważ wydajność obecnie dostępnych na rynku Pascali wciąż jest bardzo dobra i nawet, jakby w przypadku nowej serii była o wiele wyższa, wielu klientów mogłoby po prostu nie przekonać się do zakupu nowych kart. Szczegóły odnośnie wydajności do dziś nie są oficjalnie znane, ale w ostatnich dniach informowaliśmy np. o relacjach osiągów GeForce GTX 1080 Ti oraz RTX 2080 Ti.  Należy oczywiście do tych informacji podchodzić z rezerwą, bo to na razie tylko przedpremierowe testy i wyniki wcale nie muszą być prawdziwe. Ale skoro w niektórych tytułach jest to nawet 40-50% przewagi RTX-a, to należy się spodziewać, że cała seria będzie reprezentować naprawdę bardzo dobrą wydajność. Nie pozostanie to jednak bez wpływu na ceny nowych kart - za następcę GeForce GTX 1080 (RTX 2080) trzeba będzie zapłacić co najmniej 3600 zł, a następca GeForce GTX 1080 Ti uszczupli nasz portfel o ponad 5000 zł. Karty będą więc bardzo drogie, co zresztą NVIDIA zapowiadała już w zeszłym roku i opłacalność zakupu może być różna. W końcu GPU pokroju GeForce GTX 1060, GTX 1070 (Ti) czy GTX 1080 (Ti) są dalej dostępne w sklepach i to w naprawdę dobrych cenach. Gdyby policzyć procentową różnicę wydajności w stosunku do różnicy w cenie, raczej nie byłaby ona korzystna dla nowej serii kart. Na domiar złego dla NVIDII, na rynku jest cała masa kart używanych, często nawet będących na gwarancjach producentów, pochodzących ze zlikwidowanych koparek kryptowalut. Zakładamy jednak, że znaczna część z Was może być zainteresowana nabyciem kart z nowej serii, dlatego złożymy dwa zestawy z nowymi kartami graficznymi GeForce RTX 2080 oraz GeForce RTX 2080 Ti, jako alternatywy dla tych samych zestawów z GeForce GTX 1080 oraz GeForce GTX 1080 Ti. Będą to oczywiście zestawy z najwydajniejszymi procesorami Intela, bo do tak potężnych kart jest to po prostu niezbędne. Słabsze CPU, takie jak Core i3 czy nawet niektóre Core i5, po prostu marnotrawiłyby ich potencjał. Premiera nowych kart graficznych NVIDII już 20 września, na razie można składać jedynie zamówienia przedsprzedażowe. Oczywiście w dniu premiery zapraszamy na test na portalu ITHardware.pl :)

Jeśli chodzi o premierę nowych procesorów Intela, to była ona papierowa, czyli poznaliśmy tylko specyfikacje Core i5-9600K, Core i7-9800K oraz Core i9-9900K. Produkty mogą trafić na rynek dopiero w październiku i trudno nie odnieść wrażenia, że ujawnienie specyfikacji miało na celu jedynie zagłuszenie w pewien sposób premiery Threadripperów drugiej generacji od AMD. Wydawać by się mogło, że to konkurencja ze strony AMD motywuje Intela do takich kroków - ale rzeczywistość może być troszkę bardziej prozaiczna. Intel ma ogromne problemy z wytwarzaniem procesorów w procesie technologicznym 10 nm i ujawnienie tego nie było obojętne dla inwestorów na nowojorskiej giełdzie. Niewiele też wskazuje na to, by procesory te miały być konkurentami dla Ryzenów od AMD, bo - w szczególności - najwyższy model ośmiordzeniowy (i szesnastowątkowy) będzie bardzo drogi. Mówi się nawet o cenie przekraczającej 2000 zł, a to dużo - najtańszy ośmiordzeniowy procesor Ryzen (model R7 2700) kosztuje około 1200 zł. Raczej nietrudno się domyślić, który CPU będzie wydajniejszy, ale można powątpiewać, czy premiera tych jednostek ma w ogóle coś wspólnego z konkurowaniem z AMD. Intel niestety (dla konsumentów) dalej konkuruje tylko z samym sobą na rynku wydajnych procesorów do komputerów domowych. AMD rewanżuje się za to na rynku profesjonalnym, gdzie procesory AMD EPYC oraz AMD Threadripper naprawdę wprawiają niebieskich w zakłopotanie.

Sytuacja cenowa, jeśli chodzi o komponenty, ma się następująco:

  • Zdrożały niemalże wszystkie procesory Intela oraz AMD...
  • ... to samo trzeba, niestety, powiedzieć o cenach niektórych płyt głównych
  • Tanieją za to dyski SSD, można też spotkać rozmaite promocje
  • Pamięci RAM dalej są dość drogie - spodziewana jest poprawa, ale dopiero na początku przyszłego roku
  • Ceny kart graficznych są już stabilne, ale warto się rozglądać za używanymi egzemplarzami, pochodzącymi z rozbiórek koparek kryptowalut

A jeśli chodzi o nasze propozycje zestawów, to założenia nie zmieniają się. Każdy zestaw, którego wartość przekracza 2000 zł, ma już dysk SSD o pojemności 128 GB, a jeśli koszt jest wyższy niż 5000 zł, to jest to nośnik o pojemności 240 lub 256 GB. Zastosowaliśmy także (w przypadku procesorów AMD Ryzen) szybsze pamięci RAM od standardowych modułów DDR4-2400, ponieważ wzrost wydajności czasami jest naprawdę spory. Nieco zwiększyło to koszty wszystkich zestawów, ale pamiętajcie - my tylko dajemy propozycje. Zawartość zestawów możecie dowolnie modyfikować. Jeśli nie podoba Wam się dysk, obudowa czy karta graficzna, możecie wymienić ją na inną.

Zestawy dalej składamy z oferty sklepu X-KOM. Dla Waszej wygody przy każdym zestawie dajemy link do gotowego koszyka w X-KOM. Możecie go sobie oczywiście dowolnie modyfikować.

Komentarze do: Polecane zestawy komputerowe do gier - wrzesień 2018