Dream Machines RX2060-15PL17 - GeForce RTX 2060 oraz Core i7 9700K

Dream Machines RX2060-15PL17 - GeForce RTX 2060 oraz Core i7 9700K

Obudowa

Dream Machines RX2060-15PL17 to laptop o rozmiarach standardowego modelu z ekranem o przekątnej 15,6". Jest tylko nieco grubszy (38 mm) i cięższy (3,4 kg) niż typowe konstrukcje z takim ekranem, ale z racji zastosowanych komponentów musiało tak być - w końcu w środku musi się zmieścić cały układ chłodzący całkiem energochłonne podzespoły takie jak właśnie Core i7 9700K (TDP 95 W) czy GeForce RTX 2060 (TDP 120 W). Obudowa sprawia naprawdę solidne wrażenie, choć jest w całości wykonana z tworzywa sztucznego. Na szczęście jest ono tak grube i tak dobrze spasowane, że nawet w przypadku mocnego ściskania rogów laptopa nic nie trzeszczy. Wrażenie to nieco psuje natomiast pokrycie panelu roboczego laptopa oraz klapy. Jest ono wykonane z gumopodobnego materiału, który z jednej strony jest miły w dotyku i ułatwia przenoszenie laptopa, a z drugiej łatwo zbiera wszelki brud, kurz czy odciski palców. I trudno się go czyści, bo próby z użyciem standardowych ściereczek czy chusteczek kończą się rozmazywaniem brudu i pozostawionymi wszędzie paprochami. Pozytywnie można za to mówić o zawiasach i sztywności klapy z ekranem, otwiera się ona z dość dużym oporem, ale można to robić jedną ręką z uwagi na stosunkowo ciężką podstawę. Podczas otwierania nic się nie wygina, więc należy założyć, że górny zawias jest dość solidny.

 

Klawiatura oraz Touchpad

Klawiatura jak przystało na laptopa kierowanego do graczy ma podświetlenie LED RGB, które możemy ustawiać w dołączonym oprogramowaniu Control Center 2.0. Klawisze po podświetleniu wyglądają naprawdę efektownie i trzeba przyznać, że zostały wygrawerowane z wysoką dbałością o szczegóły. Poziom intensywności podświetlenia można sobie dobierać za pomocą przycisków funkcyjnych, można je także całkiem wyłączyć. Skok klawiszy jest niewielki i moment aktywacji klawisza bardzo łatwo wyczuć, ale nie ma w tym nic dziwnego, w końcu jest to zwykła klawiatura membranowa. Układ klawiszy jest do bólu standardowy i jest to oczywiście zaleta. Po przesiadce z laptopów innych producentów raczej nie będziemy mieli problemów z bezwzrokową pracą czy graniem. Blok numeryczny jest oczywiście osobny, ale z uwagi na fakt, że jest to laptop 15,6" i troszkę ograniczoną ilość miejsca, prawy kursor wchodzi w blok numeryczny i klawisz zero nie może mieć szerokości dwóch klawiszy - dla większości użytkowników nie będzie to jednak duży problem. Touchpad jest duży, wygodny, ma wbudowany czytnik linii papilarnych, a przyciski oddzielone od płytki dotykowej mają wyraźnie wyczuwalny klik. Oczywiście nie należy się spodziewać, że gracze będą go zbyt często używali, ale jeśli zajdzie taka konieczność, to obsługa komputera czy gry będzie bardzo komfortowa.

Porty I/O

Lewa strona: LAN, 2 x USB 3.1 typu C (w tym jedno z obsługą Thunderbolt 3.0), 2 x USB 3.0, czytnik kart pamięci.

Prawa strona: 3 x audio (słuchawki, mikrofon, line in, line out), 1 x USB 2.0, 1 x USB 3.0, gniazdo Kensingtona.

ASUS TUF GAMING FX705GD

Tył: HDMI, 2 x mini DisplayPort, gniazdo ładowania.

Porty USB typu A na prawej ściance obudowy są w wystarczającej odległości od przodu obudowy i ciężko będzie je przypadkowo wyłamać, np. zahaczając ręką o wpięty pendrive. Znacznie bliżej są niestety oba porty typu A umieszczone na lewej ściance - tutaj o przypadkowe uszkodzenie portu będzie już znacznie łatwiej. Nie do końca optymalne wydaje się też umieszczenie gniazd audio na prawej ściance, ponieważ w tym miejscu gracze i użytkownicy praworęczni zwykle trzymają myszkę. Podczas zaciętej walki w grze i to gniazdo możemy uszkodzić. Gniazdo LAN znajduje się na lewej ściance, a naszym zdaniem lepiej sprawdziłoby się, gdyby było na tylnej i gracze korzystający z kablowego LANu na pewno by to docenili.

Ekran

Ekran ma przekątną 15,6" i bazuje na szybkiej matrycy WVA. Obsługuje on częstotliwość odświeżania ekranu 144 Hz i NVIDIA G-SYNC. I trzeba przyznać, że w szybkich grach FPP takie połączenie sprawuje się dobrze, aczkolwiek w momentach przejścia z bardzo jasnej do bardzo ciemnej barwy można czasem zaobserwować smużenie. Odwzorowanie kolorów jest bardzo zadowalające, zarówno w codziennej pracy, jak i w grach i multimediach. Maksymalna jasność podświetlenia jest naszym zdaniem tylko zadowalająca i mimo matowej powłoki ciężko tutaj mówić o komfortowej pracy czy rozrywce w momencie, gdy na ekran padają promienie słoneczne. Nic się w nim oczywiście nie odbija, ale widoczność nie jest zbyt dobra.

Wbudowane głośniki

Dream Machines RX2060-15PL17 ma głośniki stereo o bliżej nieokreślonej mocy, zintegrowane pod siateczką maskującą nad klawiaturą. Nie ma dedykowanego głośnika niskotonowego i basy na tym cierpią - wybuchy granatów czy odgłosy strzałów nie są aż tak soczyste jak mogłyby być. Maksymalna głośność badana sonometrem Voltcraft SL-100 wynosiła około 76 dBA, więc niedużo jak na laptop tak słusznych rozmiarów, w którym powinny być naprawdę głośniki o klasę lepsze.

Kultura pracy

Układ chłodzenia jest oczywiście dwudrożny i ma naprawdę sporo ciepłowodów. Jak to zwykle bywa, jeden wentylator i radiator odpowiadają za chłodzenie procesora, a drugi układu graficznego. Oba potrafią się kręcić z olbrzymią prędkością dochodzącą do 6000 obr./min i nie trzeba chyba pisać, że laptop jest wtedy bardzo głośny - potrafi generować nawet 58 dBA hałasu. Dzieje się tak na szczęście tylko w przypadku najbardziej wymagających zastosowań dla procesora, takich jak kompresja z użyciem instrukcji AVX czy długich renderów. W typowej grze wykorzystującej 4 rdzenie jest znacznie lepiej, choć po pewnym czasie także robi się głośno. Jednak nie aż tak jak przy maksymalnej szybkości wentylatorów, w typowej grze laptop nie przekracza natężenia dźwięku o wartości 50 dBA. Temperatury też nie wypadają rewelacyjnie, choć i tak jest znacznie lepiej niż w przypadku dawnych procesorów HQ czy obecnie Q. Po dłuższych rozgrywkach w wymagające gry zdarza się, że mnożniki Turbo są nieco zbijane, ale utrzymują się zawsze znacznie powyżej bazowej częstotliwości. Temperatura procesora była stosunkowo wysoka, bo czasem przekraczała 90 stopni. Nie wpłynie to jednak niekorzystanie na żywotność laptopa, bo procesor jest zamontowany w gnieździe LGA 1151 v2 i nie jest wlutowany w płytę główną. Układ graficzny nawet po długotrwałym obciążeniu nie zbijał znacząco swojego taktowania Boost.

Jako bonus należy dodać, że za pomocą BIOSu można procesor podkręcać, a także robić underclocking i undervolting. Jeśli komuś będzie przeszkadzała głośna praca całości, warto się nad tym tematem pochylić. Można także ograniczyć TDP procesora, co obniży wydajność, ale jednocześnie i poziom hałasu emitowanego przez jednostkę.

Wbudowany akumulator

Producent zastosował akumulator litowo-jonowy o pojemności 83 Wh. Pozwala on na pracę biurową przez nawet cztery godziny, a jeśli zechcemy grać z dala od gniazdka, czas ten skraca się do około 1 godziny i 25 minut. To i tak sporo, ale też trzeba uczciwie przyznać, że w laptopie takiego typu akumulator nie jest sprawą najważniejszą i jest dość daleko w hierarchii istotnych parametrów.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Dream Machines RX2060-15PL17 - GeForce RTX 2060 oraz Core i7 9700K

 0