Gigabyte Aero 17 HDR XD - test laptopa dla kreatywnych (i) graczy. Core i7-11800H + RTX 3070

Gigabyte Aero 17 HDR XD - test laptopa dla kreatywnych (i) graczy. Core i7-11800H + RTX 3070

Gigabyte Aero 17 HDR XD - Wnętrze i analiza układu chłodzenia

Podwozie Gigabyte Aero 17 HDR XD dość łatwo ściągnąć i wystarczy w tym celu odkręcić 14 śrubek typu torx. Dolny panel schodzi bezproblemowo, więc nie musimy obawiać się wyłamania zatrzasków. Po jego zdjęciu otrzymujemy łatwy dostęp do obu slotów SO-DIMM na pamięci RAM (cieszy fakt, że producent nie zdecydował się lutować żadnego z modułów) i obu gniazd M.2 (złącze obsługujące interfejs PCIe 3.0 jest w naszym przypadku wolne). Standardowo, CPU i GPU są przylutowane do płyty głównej i nie ma możliwości ich wymiany. Przechodząc do systemu chłodzenia, ten jest dwudrożny i całkiem rozbudowany. Składają się na niego dwa wentylatory, cztery radiatory i cztery rurki cieplne, w tym dwie przechodzące zarówno przez CPU, jak i GPU i po jednej dla grafiki i procesora. Jak zatem ten układ chłodzenia sprawdza się w praktyce?

Trzeba przyznać, że naprawdę dobrze. W typowo procesorowych obciążeniach temperatura Intel Core i7-11800H w trybie Creator nie przekracza 90°C (maksymalna odnotowana wartość to 87°C). W tym przypadku CPU otrzymuje dodatkową moc (70 W) i przez moment jest w stanie utrzymywać częstotliwość zegarków na poziomie ok. 4,2 GHz, by po chwili ustabilizować się na ok. 3,6 GHz. W trakcie stress testu zakładającego maksymalne obciążenie CPU i GPU, procesor Intela momentalnie dobił do 90°C, by następnie temperatura ustabilizowała się na 76°C, a taktowanie na 2,6 GHz, czyli wciąż wyższej od bazowej prędkości tego układu. W takim wypadku CPU musi zadowolić się 45 W. W samych grach, pomimo faktu, że część mocy CPU poświęcana jest na GPU, taktowanie procesora kształtuje się na poziomie 4,1 GHz, przy temperaturach nieprzekraczających 80°C, więc o throttlingu termicznym nie ma mowy i o wszystkim decyduje limit mocy. Maksymalna odnotowana temperatura GPU to zaś 77°C. Laptop bez większych problemów przechodzi także stress test w ramach programu 3DMark, gdzie wykazuje się imponującą stabilnością. 

Gorzej ma się jednak kwestia kultury pracy, a w szczególności temperatur, do jakich nagrzewa się obudowa. Jeśli należycie do osób, które lubią trzymać laptopa na kolanach (choć w przypadku 17-calowego modelu nie jest to zbyt praktyczne), to w tym przypadku o tym zapomnijcie. Spód miejscami potrafi niemal parzyć, gdyż temperatury w miejscach wylotowych sięgają nawet przeszło 60°C. W górnej części, na której opieramy dłonie, jest zdecydowanie lepiej, ale i tak trudno mówić tu o komforcie, szczególnie przy takich upałach na zewnątrz. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że podawane przez nas wartości odnotowane są w trakcie stress testu obciążającego w pełni CPU i GPU i w grach temperatury były nieco niższe. Jeśli zaś chodzi hałas generowany przez Aero 17 HDR XD, to pochwalić trzeba fakt, że przy zwykłym codziennym użytkowaniu (prace biurowe, oglądanie filmów, przeglądanie internetu) laptop przeważnie jest niemal bezgłośny (33,8 dB) i wentylatory bardzo rzadko dają o sobie znać. W grach sprzęt wciąż zachowuje akceptowalny poziom (47,7 dB) i tylko jeśli zdecydujemy się na tryb Turbo oraz rozkręcenie wentylatorów na maksa, to hałas robi się uciążliwy (52,8 dB). 

Rozkład temperatur w trakcie obciążenia systemu - wierzch (panel roboczy)
41,8°C 54,5°C 45,6°C
38,7°C 48,6°C 45,3°C
35,2°C 37,3°C 39,7°C
Rozkład temperatur w trakcie obciążenia systemu - spód
58,6°C 62,5°C 46,2°C
52,5°C 56,7°C 45,1°C
38,8°C 42,5°C 39,9°C

Pokaż / Dodaj komentarze do: Gigabyte Aero 17 HDR XD - test laptopa dla kreatywnych (i) graczy. Core i7-11800H + RTX 3070

 0