Test płyt głównych GIGABYTE X570 AORUS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE

Test płyt głównych GIGABYTE X570 AORUS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE

Test X570 AORUS MASTER oraz MEG X570 ACE - konkluzje

Jeżeli spojrzymy na suchą specyfikację techniczną, nietrudno będzie dojść do wniosku, że testowane płyty główne to produkty wyróżniające się z tłumu. Na papierze GIGABYTE X570 AOURS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE wyglądają niemal identycznie i w obu przypadkach na plus odnotować należy oficjalne wsparcie PCI-Express 4.0 (to akurat zasługa chipsetu), Wi-Fi zgodne ze standardem 802.11 ax, Ethernet o szybkości 2,5 Gb/s, trzy złącza M.2, a także wysokiej klasy zintegrowane audio z dodatkowym DAC od ESS. Jeżeli zaś chodzi o wyposażenie fabryczne, to oba modele mogą się pochwalić solidną porcją dodatków, jednak trudno nie wspomnieć o dwóch termoparach, które znajdziecie w pudełku produktu firmy GIGABYTE, a których nie ma MSI. To interesujący dodatek, który można wykorzystać na rozmaite sposoby. Przechodząc do rozplanowania PCB oraz podstawowej funkcjonalności, na minus zapisały się brakująca kontrola prędkości obrotowej wentylatora w oprogramowanie X570 AORUS MASTER (przy wczesnych wersjach BIOS-ów) oraz niefortunnie uplasowany wyświetlacz kodów POST na laminacie MEG X570 ACE, który w większości przypadków będzie zasłonięty przez kartę graficzną. Również wyniki testów praktycznych (pomijając wydajność w grach, o czym będzie później) nie wywołały trzęsienia ziemi. Osiągi kontrolerów wypadły w zasadzie identycznie, podobnie jak pobór prądu (nieco wyższy niż dla X370) czy czas bootowania (tym razem dużo dłuższy niż w przypadku starszego mostka południowego). Dopiero w temacie podkręcania pojawił się istotny dysonans, ale nie dla procesora, lecz pamięci operacyjnej, gdzie wyrób MSI rozbił bank, osiągając zawrotne 4400 MHz (sic!).

GIGABYTE X570 AORUS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE to naprawdę wypasione płyty główne, ale ich obecne dopracowanie od strony programowej pozostawia bardzo wiele do życzenia.

Test płyt głównych GIGABYTE X570 AORUS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE

 Premierowy test AMD Ryzen 5 3600. Zen na trzecim biegu

Problemy, problemiki, raz mniejsze, raz większe

Tyle, że nawet w tym przypadku praktyczne znaczenie przytoczonej przed chwilą informacji jest niewielkie, gdyż większość procesorów trybie synchronicznym (zegar RAM/IF w stosunku 1:1) zatrzyma się na ~3733 MHz (tyle zrobił nawet X370), a przejście do ustawień asynchronicznych skutkuje spadkiem przepustowości oraz wzrostem opóźnień, co naprawdę trudno jest zrównoważyć. Teoretycznie, w obliczu dotychczasowych wniosków, można by więc powiedzieć, że mamy do czynienia z płytami głównymi najwyższej klasy. Niestety, nie do końca tak jest, za sprawą ogromu niedociągnięć w sferze programowej. Zaczynając od funkcjonowania Turbo, realizowanego jako Precision Boost, na MEG X570 ACE było ono kiepskie, przez co wydajność w części grach była nieco gorsza od oczekiwanej. Lepiej pod tym względem spisała się X570 AORUS MASTER, na ogół sprawując się bardzo podobnie do starszej GA-AX370-Gaming 5 i prezentując nawet przebłysk geniuszu w Counter-Strike: Global Offensive. Ale także jej zdarzyła się wpadka w Battlefield 4, w którym to tytule przeprowadziłem dodatkowe pomiary po podkręceniu (czyt. z zegarem ustawionym na sztywno), aby pokazać, że problem leży właśnie w Turbo. Efekt? Identyczne wyniki obu konstrukcji spod znaku GIGABYTE i niemal identyczny rezultat konkurenta od MSI. Zagadka rozwikłana, ale nie jest idealne rozwiązanie, gdyż nie każdy ma zamiar użytkować procesor w ten sposób. Tym bardziej, że w przypadku najwyższych modeli Ryzenów z serii 3000, które mają zabójczo wręcz wyśrubowany maksymalny zegar Turbo, ręczny overclocking będzie skutkował spadkiem osiągów przy obciążeniu jedno- czy dwuwątkowym. A akurat te ostatnie przy ustawieniach fabrycznych nie były problemem dla MEG X570 ACE (patrz Crysis Warhead). Ergo to tylko kompromis, ogólnie lepszy niż parametry stock, ale wciąż kompromis.

Test płyt głównych GIGABYTE X570 AORUS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE

 Test wpływu taktowania Infinity Fabric na wydajność AMD Ryzen

(Bardzo) wyboistej drogi ciąg dalszy

Zasadniczo sęk w tym, że potencjalnie kulawe Turbo to tylko wierzchołek góry lodowej. Problemów ekosystemu Ryzenów 3000 jest dużo, dużo więcej. Zaczynając wyliczankę, BIOS płyty MEG X570 ACE w ogóle nie zawiera zakładek AMD CBS oraz AMD Overclocking, przez co na część parametrów nie mamy bezpośredniego wpływu i musimy ostro kombinować, aby płyta zrobiła to, czego od niej oczekujemy. W efekcie, nie brakowało podczas testów sytuacji, kiedy produkt MSI dla tych samych ustawień raz dobierał aktywny Geardown Mode, a innym razem wyłączony. Z drugiej strony, nawet jak już mamy dostęp do wspomnianych sekcji, to i tak nie ma co otwierać szampana, bo w żadnym wypadku nie oznacza to, że znajdujące się tam opcje działają. Kolejny przykład, tym razem z bojów z X570 AORUS MASTER i dotyczący dzielnika UCLK (taktowanie kontrolera RAM; można wybrać 1:1 albo 1:2). Ten ostatni... nie działał. Nawet po ręcznym wybraniu żądanego ustawienia, efekt końcowy był identyczny jak przy Auto, czyli raz taki, innym razem siaki. Niemniej jednak, żeby nie demonizować za bardzo, opisane sytuacje dotyczą ręcznej optymalizacji parametrów. Po zwykłym złożeniu wyjętych z pudełek komponentów w całość i wczytaniu domyślnych ustawień, najczęściej wszystko działa poprawnie i stabilnie (ale też nie zawsze -> patrz afera z błędami WHEA na Windowsie 10 w wersji 1903 z magicznymi poprawkami schedulera, które niczego nie poprawiły). Ale ale... to wciąż nie koniec! Bo nie można zaprzeczyć, że niedziałająca gra Destiny 2 także jest realnym niedociągnięciem, podobnie jak zawirowania z instrukcją RdRand, przez które nowsze dystrybucje Linuksa nie są w stanie się uruchomić. Innymi słowy, zdaje się, że tym razem AMD (do spółki z partnerami) dołożyło do pieca jeszcze lepiej niż przy debiucie pierwszych Ryzenów... dużo, dużo lepiej (w negatywnym sensie).

Test płyt głównych GIGABYTE X570 AORUS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE

 Test AMD Radeon RX 5700 oraz RX 5700 XT. Navi w akcji

Ocena płyt głównych X570 AORUS MASTER oraz MEG X570 ACE

Reasumując, na dobrą sprawę nie mam zielonego pojęcia, w jaki sposób mam ocenić przetestowane płyty główne, aby była to ocena sprawiedliwa i oddająca to, jak na dzień dzisiejszy się prezentują. Zasadniczo, względem poprzedników opartych o mostki południowe X370/X470, nowości na X570 wprowadzają głównie oficjalną obsługę PCI-Express 4.0 (obecnie standard działa na niektórych konstrukcjach klasy X470, ale to kwestia czasu, bo AMD już zapowiedziało odpowiednie kroki, tj. zablokowanie wsparcia), do spółki z rzeczami takimi jak więcej złączy M.2 o pełnej szybkości, czy też wspomniane wcześniej Wi-Fi 802.11 ax oraz Ethernet 2,5 Gb/s. Jednocześnie są przy tym zdecydowanie droższe, zatem nie zaszkodziłoby, gdyby były lepiej dopracowane od strony programowej. Tyle, że - niestety - tak się nie stało. Nabywcy procesorów Ryzen 3000, bez względu na to, z jaką płytą główną je połączą, będą musieli walczyć z rozmaitymi błędami czy niedociągnięciami (mowa o tzw. power userach, a nie klientach, którzy liczą po prostu na to, że sprzęt po złożeniu będzie funkcjonował przy ustawieniach domyślnych). Powoli już kończąc, zarówno GIGABYTE X570 AORUS MASTER, jak i MSI MEG X570 ACE otrzymują ode mnie cztery gwiazdki oraz wyróżnienie jakość, za doskonałe komponenty sekcji zasilania (na wyrost, ale jednak) oraz imponującą papierową specyfikację. Więcej wystawić po prostu nie mogę, ze względu na wyszczególnione wcześniej problemy. Gdyby nie było tych ostatnich, to mielibyśmy dwie prawdziwe torpedy (oczywiście takie, które mocno uszczuplą portfel przyszłego właściciela). I być może w przyszłości właśnie takimi konstrukcjami się staną, ale zanim to nastąpi, jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie i wiele aktualizacji BIOS-ów ujrzy światło dzienne... a przynajmniej tak mi się wydaje.

 

GIGABYTE X570 AORUS MASTER

Ocena płyty głównej GIGABYTE X570 AORUS MASTEROcena płyty głównej GIGABYTE X570 AORUS MASTER

Świetne zintegrowane audio, dużo portów USB na tylnym panelu (w tym cztery USB 3.1), trzy karty sieciowe (w tym po sztuce Wi-Fi 802.11 ax oraz Ethernet 2,5 Gb/s), trzy złącza M.2, oficjalne wsparcie PCI-Express 4.0, bardzo wysokiej jakości sekcja zasilania, Q-Flash Plus, dwie kości BIOS-u, podświetlenie LED z pełnym RGB, poprawnie rozplanowany laminat, fizyczne przyciski Power/Reset, punkty pomiarowe napięć, wyświetlacz kodów POST, bogate wyposażenie

BIOS wymaga dopracowania (drobne problemy z Turbo oraz niedziałające opcje), brak kontroli nad prędkością obrotową wentylatora (wersje firmware starsze od F5g), długi czas bootowania, sporo ogólnych problemów związanych z platformą (niezależnych od producenta płyty), cena może przyprawić o zawał

Cena GIGABYTE X570 AORUS MASTER (na dzień publikacji) : od 1665 zł

Gwarancja: 36 miesięcy

 

MSI MEG X570 ACE

Ocena płyty głównej MSI MEG X570 ACEOcena płyty głównej MSI MEG X570 ACE

Świetne zintegrowane audio, trzy karty sieciowe (w tym po sztuce Wi-Fi 802.11 ax oraz Ethernet 2,5 Gb/s), port PS/2 dla klawiatury/myszy, trzy złącza M.2, oficjalne wsparcie PCI-Express 4.0, bardzo wysokiej jakości sekcja zasilania, rewelacyjne prowadzenie pamięci, BIOS Flashback+, podświetlenie LED z pełnym RGB i ciekawym efektem lustra, kątowe wyprowadzenie USB 3.0, bogate wyposażenie, fizyczne przyciski Power/Reset, wyświetlacz kodów POST...

... ale niefortunnie umiejscowiony, BIOS wymaga dopracowania (problemy z Turbo oraz brakujące opcje), długi czas bootowania, mało portów USB na tylnym panelu, sporo ogólnych problemów związanych z platformą (niezależnych od producenta płyty), cena może przyprawić o zawał

Cena MSI MEG X570 ACE (na dzień publikacji) : od 1615 zł

Gwarancja: 36 miesięcy

 

Sprzęt do testów dostarczyli:

Test płyt głównych GIGABYTE X570 AORUS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE

Test płyt głównych GIGABYTE X570 AORUS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE

Pokaż / Dodaj komentarze do: Test płyt głównych GIGABYTE X570 AORUS MASTER oraz MSI MEG X570 ACE

 0