WD Black 1 TB SSD M.2 NVMe - test wydajnego SSD na pamięciach TLC

WD Black 1 TB SSD M.2 NVMe - test wydajnego SSD na pamięciach TLC

Zawartość opakowania i wygląd

Dysk zapakowano w standardowe kartonowe pudełko utrzymane w charakterystycznej dla serii czarno-białej kolorystyce. Jego zawartość jest jednak bardzo skromna, ponieważ w środku znajdziemy jedynie sam dysk i instrukcję, nie ma tu żadnych dodatkowych akcesoriów w postaci radiatora czy adaptera HHHL, który pozwoliłby wykorzystać nośnik na starszych płytach głównych, które nie posiadają złącza M.2. WD Black wygląda praktycznie jak każdy inny nośnik w tym formacie i wyróżniają go jedynie czarny laminat (ten spotykany jest coraz częściej, ale zeszłoroczna edycja posiadała niebieski) oraz czarno-biała etykieta, która jest jedynie papierową naklejką. Jest to nieco rozczarowujące, ponieważ praktycznie bliźniaczy dysk SanDisk Extreme Pro posiada cieniutką metalową etykietę, która redukuje termiczny throttling i szkoda, że i tym przypadku WD nie zdecydowało się na takie rozwiązanie, gdyż WD Black potrafi mocno nagrzać się podczas intensywnej pracy, osiągając wartości zbliżone do maksymalnych, jakie zaleca producent, czyli 70° C.

WD Black 1 TB SSD M.2 NVMe - test wydajnego SSD na pamięciach TLC

Technologia i oprogramowanie

Jak przystało na dysk z pamięciami TLC, nie mogło oczywiście zabraknąć szybkiego bufora w postaci pamięci SLC. W tym przypadku zastosowana technologia nazywa się nCache 3.0 i jak sama nazwa wskazuje, jest to trzecia generacja autorskiej technologii inteligentnej pamięci cache od SanDiska (czyli w praktyce WD). W odróżnieniu od wersji 2.0, tym razem nie wszystkie dane przepuszczane są przez bloki SLC i nCache 3.0 pozwala na zapis bezpośrednio w przestrzeni TLC w momencie wyczerpania się segmentu 1-bitowych pamięci. Producent zdecydował się na takie rozwiązanie, ponieważ współczesne pamięci 3D TLC są już zdecydowanie trwalsze od dwuwymiarowych odpowiedników. Migracja danych z SLC do TLC odbywa się głównie, kiedy dysk znajduje się w stanie spoczynku, z tego też powodu procedura opróżniania bloków SLC jest bardzo agresywna, co pozwala zachować wysoką dostępność bardzo wydajnych segmentów SLC i tym samym wykonanie większej ilości zapisów niż w momencie, kiedy dane w cache przechowywane byłby dłużej. Oznacza to jednak, że Western Digital musi być bardzo pewne wytrzymałości swoich pamięci. Warto dodać, że producent nie ujawnia rozmiaru cache, ale wygląda na to, że 1 TB wersja WD Black wyposażona jest w 20 GB pamięci SLC.

WD Black 1 TB SSD M.2 NVMe - test wydajnego SSD na pamięciach TLC

Jak przystało na wysokiej klasy nowoczesny dysk SSD, autorski kontroler WD oferuje kilkuwarstwową korekcję błędów i znajdziemy tu m.in. 3 stopnie ochrony LDPC. Pierwszy oferuje wysoką wydajność przy niższym zapotrzebowaniu energetycznym od korektora BCH. Drugi i trzeci wykorzystywany jest zaś pod koniec żywotności dysku, kiedy zwiększa się ilość odnotowywanych błędów i kody te również w całości obsługiwane są sprzętowo, bez obciążania wydajności dysku. By poradzić sobie zaś z utratą danych niemożliwych do odzyskania za pomocą trzech warstw LDPC, kontroler wykonuje również tradycyjne odtwarzanie wzorca XOR w stylu RAID5.  

WD Black 1 TB SSD M.2 NVMe - test wydajnego SSD na pamięciach TLC

Warto też wspomnieć o oprogramowaniu i w tym przypadku możemy skorzystać z pakietu WD Dashboard SSD, który bez problemu współpracuje z serią Black. Software pozwala na aktualizację firmware’u czy monitorowanie dostępnej pojemności, temperatury pracy, atrybutów SMART czy nawet wydajności w czasie rzeczywistym. Możemy również wykonać bezpieczne wymazywanie danych, jeśli zainstalowaliśmy dysk nie jako główny. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by pobrać darmowy program Acronis True Image WD Edition, który klonuje dyski, wykonuje kopie zapasowe systemu operacyjnego, aplikacji, ustawień i wszystkich danych.

Komentarze do: WD Black 1 TB SSD M.2 NVMe - test wydajnego SSD na pamięciach TLC