10-rdzeniowy procesor Intel Comet Lake-S pobierać ma nawet 300 W

10-rdzeniowy procesor Intel Comet Lake-S pobierać ma nawet 300 W

Powoli zbliżamy się do końca żywota 14 nm procesu technologicznego w wykonaniu Intela, który od lat wykorzystywany jest przez giganta z Santa Clara w segmentach konsumenckim i serwerowym. Jednym z ostatnich tchnień tej litografii mają być procesory Comet Lake-S oparte o ulepszoną wersję tej technologii (14nm++), które zadebiutować mają wraz z płytami głównymi Z490, wyposażonymi w nowe gniazdo - LGA-1200. Niemniej jednak, jak donosi portal ComputerBase, o ile producenci płyt głównych są już w pełni gotowi do premiery nowej platformy, to jednak sytuacja nie wygląda tak różowo w przypadku Intela, który podobno ma problemy ze swoją nową serią CPU. Jeśli wierzyć tym przeciekom, Niebiescy borykają się z nadmiernym poborem energii przez swoje nowe układy.

Jeśli wierzyć tym przeciekom, Niebiescy borykają się z nadmiernym poborem energii przez swoje nowe układy.

Core i9-10900K to flagowy, mocno wyczekiwany procesor z rodziny Comet Lake-S, który wprowadzić ma rekordową liczbę rdzeni i wątków w konsumenckich CPU Intela, dostarczając nam ich odpowiednio 10 i 20. Niebiescy zostali zmuszeni do takiego ruchu wraz ze wprowadzeniem przez AMD procesorów Ryzen 3000, gdzie znajdziemy zarówno 12-rdzeniowy i 24-wątkowy model, jak i 16-rdzeniowy i 32-wątkowy. Niemniej jednak, zwiększenie liczby rdzeni pociąga za sobą zwiększenie TDP (PL1) w Core i9-10900K do 125 W, co oznacza wzrost o 30 W względem poprzednika, czyli Core i9-9900K (95 W). Intel podaje, że TDP w tym przypadku wynosi 250 W (PL2), ale producenci płyt głównych odnotowują, że w rzeczywistości jest to raczej 300 W w trakcie maksymalnego obciążania, co stanowi spory problem.

Trudno jednak uznać to za zaskoczenie, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że mówimy o 10 rdzeniach o częstotliwości taktowania pomiędzy 4,8 GHz a 4,9 GHz (prędkość Turbo dla wszystkich rdzeni), a wszystko to oparte jest wciąż na 14 nm litografii, która ma już swoje lata i granice możliwości. Tym samym wciąż nie wiemy, kiedy procesory Comet Lake-S trafią na rynek, a Intel zapewne nie bez przyczyny nawet się o nich nie zająknął na CES. Niemniej jednak ciekawi jesteśmy jak Core i9-10900K wypadać będzie w bezpośredniej konfrontacji z Ryzenem 9 3900X i Ryzenem 9 3950X. Trzeba jednak pamiętać, że AMD nie zamierza zwalniać tempa i szefowa firma obiecała, że w tym roku doczekamy się premiery procesorów Zen 3.  

Pokaż / Dodaj komentarze do: 10-rdzeniowy procesor Intel Comet Lake-S pobierać ma nawet 300 W

 0