Activision ujawnia plan walki z cheaterami w Call of Duty: Vanguard i Warzone

Activision ujawnia plan walki z cheaterami w Call of Duty: Vanguard i Warzone

Call of Duty: Vanguard zawiera nowy system anti-cheat RICOCHET, który trafi do battle royala Warzone po integracji z obecną odsłoną serii. Activision Blizzard opublikował na blogu wpis, w którym podzielił się szczegółami walki z cheaterami.

Activision Blizzard wykorzystując zabezpieczenie RICOCHET chce surowo karać cheaterów korzystających z zakazanych narzędzi w Call of Duty: Vanguard. To, że permanentne bany będą przyznawane również na poprzednie odsłony marki jest wiadome, ale deweloperzy planują wykluczać oszustów także z tych części Call of Duty, które zadebiutują dopiero w przyszłości. Jeżeli więc ktoś zostałby przyłapany na cheatowaniu w Modern Warfare czy Vanguardzie to dostałby bana na przyszłoroczną i każdą inną produkcję serii. Cóż zablokowaniu komuś możliwości grania we wszystkie Call of Duty powinno w jakimś stopniu zniechęcić potencjalnych cheaterów, ale i tak nadal będą pojawiać się tego rodzaju osoby. Z drugiej strony fajnie, że twórcy próbują coś w tym temacie zdziałać. Pierwsza wersja RICOCHET zadebiutowała razem z Call of Duty: Vanguard.

Activision zamierza zablokować cheaterom dostęp do wszystkich gier Call of Duty również tych, które zadebiutują w przyszłości.

Studio odpowiedzialne za tytuł nadal rozwija anti-cheata i będzie zaktualizować go o odpowiednie poprawki. Pomóc mogą też sami gracze dzięki raportowaniu podejrzanych użytkowników, co zdaniem deweloperów pozwoli zebrać cenne dane, które mogą pomóc w batalii z oszustami. Już teraz zdaniem autorów sprzedaż kont z grą cheaterom powinno być utrudnione, z kolei fala banów uległa zwiększeniu. RICOCHET trafi do Warzone na początku grudnia za sprawą aktualizacji integrującej battle royala z Vanguardem i dodającej mapę wyspy na Pacyfiku. Zobaczymy, jak rozwiązanie sprawdzi się w kolejnych miesiącach, bo niestety cheaterzy to plaga w Warzone. Tymczasem CoD: Vanguard zbiera różne opinie i zalicza wpadkę w Wielkiej Brytanii.

Według informacji serwisu Gamesindustry.biz, Call of Duty: Vanguard zaliczył najgorszy od 14 lat debiut na rynku brytyjskim. Sprzedaż kopii pudełkowych spadła o 26 procent względem ubiegłorocznego CoD: Black Ops - Cold War, co dałoby radę wytłumaczyć faktem, iż wersje fizyczne nie cieszą się aż takim zainteresowaniem jak dawniej. Natomiast również sprzedaż edycji cyfrowej zmalała o 44 procent. O dziwo Vanguard pozostaje drugą najlepiej sprzedającą się grą w 2021 roku przegrywając jedynie z grą FIFA 22. Może przyczyną takiego stanu rzeczy jest zbyt mało ciekawych zmian wnoszonych przez najnowsze Call of Duty?

Zobacz także:

Pokaż / Dodaj komentarze do: Activision ujawnia plan walki z cheaterami w Call of Duty: Vanguard i Warzone

 0