Poszedł do Apple po wymianę baterii. Wyszedł z MacBookiem Pro M4 Max za kilka tysięcy


Poszedł do Apple po wymianę baterii. Wyszedł z MacBookiem Pro M4 Max za kilka tysięcy

Apple M4 Max to jeden z najmocniejszych i najbardziej energooszczędnych układów. Procesor ten bez problemu rywalizuje z wydajnymi jednostkami desktopowymi, choć przekłada się to na bardzo wysoką cenę MacBooków Pro.

Najtańszy 16-calowy MacBook Pro z M4 Max, 14-rdzeniowym CPU i 32-rdzeniowym GPU kosztuje ponad 10 tysięcy złotych. Tym większe zaskoczenie wzbudziła historia użytkownika Reddita, który wszedł do salonu Apple z kilkuletnim laptopem na wymianę baterii, a wyszedł z zupełnie nowym MacBookiem Pro wyposażonym w ten układ - i to bez ponoszenia kosztów.

Wizyta w serwisie z kilkuletnim MacBookiem

Historia dotyczy 15-calowego MacBooka Pro z 2018 roku, należącego do użytkownika Reddita o pseudonimie „otto-mate”. Laptop musiał mieć wymienioną baterię. Jego właściciel najpierw odwiedził nieautoryzowany punkt napraw, gdzie wyceniono usługę na około 200 funtów. Uznał, że to zbyt wysoka kwota i zdecydował się sprawdzić ofertę w oficjalnym salonie Apple.

From “battery service recommended” to a zero-cost M4 MacBook Pro: wild Apple Store experience
byu/otto-mate inmacbookpro

W autoryzowanym sklepie koszt wymiany baterii okazał się znacznie niższy i wynosił około 45 funtów. Pracownicy dokładnie sprawdzili komputer, jednak poinformowali właściciela, że muszą zamówić części, a naprawa potrwa około tygodnia.

Problemy podczas naprawy

Po tygodniu użytkownik otrzymał informację, że części dotarły. Niedługo później został jednak ponownie poinformowany o problemach. Podczas naprawy laptop przestał działać i nie udało się go uruchomić, mimo użycia dwóch kompletów nowych podzespołów. Ostatecznie serwis nie był w stanie przywrócić urządzenia do życia.

W tej sytuacji właściciel MacBooka został bez komputera. Pracownicy sklepu musieli zaproponować inne rozwiązanie, które zrekompensuje brak możliwości naprawy starszego modelu.

Zaskakująca propozycja ze strony Apple

Apple zdecydowało się przekazać klientowi komputer o specyfikacji zbliżonej do tej, którą posiadał wcześniej. Nikt nie spodziewał się jednak, że będzie to 16-calowy MacBook Pro z układem M4 Max. Sam właściciel początkowo zakładał, że otrzyma sprzęt o znacznie skromniejszych możliwościach.

Co więcej, użytkownik był gotów zapłacić za wymianę baterii oraz dopłacić za wyświetlacz z powłoką nano-texture. Ostatecznie Apple nie pobrało od niego żadnej opłaty. W jego ręce trafił komputer, którego wartość wynosi ponad 14 tysięcy złotych.

Według dostępnych informacji był to bardzo mocny wariant MacBooka Pro, wyposażony w 16-rdzeniowy procesor CPU, 40-rdzeniowy układ graficzny GPU, 48 GB pamięci zunifikowanej oraz dysk SSD o pojemności 2 TB.

Podobne przypadki już się zdarzały

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy Apple zastąpiło starszy komputer znacznie nowszym i wydajniejszym modelem. W przeszłości zdarzały się sytuacje, w których MacBooki z procesorami Intela były wymieniane na nowsze konstrukcje z układami Apple Silicon.

Według części użytkowników Reddita najbardziej prawdopodobnym powodem takiej decyzji było uszkodzenie starszego MacBooka podczas naprawy. W ramach rekompensaty Apple miało przekazać klientowi nowy komputer o możliwie zbliżonej specyfikacji, co w praktyce oznaczało znacznie droższy i nowocześniejszy model.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Poszedł do Apple po wymianę baterii. Wyszedł z MacBookiem Pro M4 Max za kilka tysięcy
 0