Prezydent Chin Xi Jinping w swoim noworocznym przemówieniu nazwał zjednoczenie z Tajwanem "nieuniknionym", co zbiegło się z przeprowadzeniem przez chińską armię największych dotąd ćwiczeń wojskowych wokół wyspy. Dla branży technologicznej to niepokojąca informacja - Tajwan produkuje bowiem zdecydowaną większość najnowocześniejszych chipów na świecie.
Najnowsze manewry wojskowe, nazwane "Misją Sprawiedliwości 2025", były znacznie bardziej rozbudowane niż wcześniejsze operacje z 2022 i 2024 roku. Chińskie siły nie tylko otoczyły wyspę, ale również przeprowadziły symulacje "odcięcia sił separatystycznych przy jednoczesnym zablokowaniu zewnętrznej interwencji". Analitycy zauważają, że regularność tych ćwiczeń wskazuje na zmianę tonu Chin z reaktywnego na prowokacyjny.
Konsekwencje ewentualnego konfliktu dla światowej technologii byłyby katastrofalne. Tajwan odpowiada za produkcję większości zaawansowanych procesorów, szczególnie tych w technologii 2 nm. TSMC, największy tajwański producent chipów, dominuje na rynku półprzewodników - bez nich stanęłaby produkcja smartfonów, komputerów i systemów AI na całym świecie.
Konflikt o Tajwan sparaliżuje produkcję chipów
Choć TSMC, Intel i Samsung budują nowe fabryki w Stanach Zjednoczonych i Europie, to tylko nieliczne rozpoczęły już produkcję. Co więcej, zaawansowane pakowanie chipów wciąż odbywa się głównie na Tajwanie. Holenderska firma ASML, która dostarcza niezbędne maszyny do litografii EUV, zainstalowała w tajwańskich fabrykach zdalne wyłączniki awaryjne - na wypadek najgorszego scenariusza.
Napięcia wzrosły po ogłoszeniu w grudniu umowy zbrojeniowej między USA a Tajwanem o wartości 11,1 miliarda dolarów. W odpowiedzi na chińskie ćwiczenia spotkali się ambasadorzy USA, Australii, Japonii i Indii.
Chińskie siły nie tylko otoczyły wyspę, ale również przeprowadziły symulacje "odcięcia sił separatystycznych przy jednoczesnym zablokowaniu zewnętrznej interwencji"
Również inne kraje przygotowują się na możliwy konflikt. Kongresmen Seth Moulton sugerował, że USA mogłyby zniszczyć fabryki TSMC w przypadku inwazji. Premier Japonii Sanae Takaichi określiła potencjalny konflikt jako "kryzys egzystencjalny" dla swojego kraju. Filipiny udzieliły Stanom Zjednoczonym dostępu do baz wojskowych skierowanych w stronę Tajwanu.
Eksperci podkreślają, że eskalacja konfliktu przekształciłaby się w globalny kryzys gospodarczy, dotykający wszystkie sektory gospodarki, szczególnie zaś branżę technologiczną. To jeden z głównych powodów, dla których sytuacja - mimo rosnących napięć - nie wymknęła się jeszcze spod kontroli.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Chiny uważają zjednoczenie z Tajwanem za nieuniknione. Świat bez procesorów coraz bliżej