Hiszpania chce kontrolować media społecznościowe. Internet w rękach państwa


Hiszpania chce kontrolować media społecznościowe. Internet w rękach państwa

Hiszpania przygotowuje się do jednego z najbardziej radykalnych kroków regulacyjnych wobec internetu w Europie. Rząd zapowiada wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia oraz równoległe prace nad cyfrowym dowodem tożsamości do użytku online. Zmiany mają wyznaczyć nowy standard ochrony nieletnich w przestrzeni cyfrowej i znacząco wpłynąć na sposób funkcjonowania globalnych platform internetowych na rynku europejskim.

Zapowiedź padła 3 lutego podczas Światowefgo Szczytu Rządów w Dubaju. Premier Pedro Sánchez określił media społecznościowe jako przestrzeń pozbawioną realnej kontroli, w której prawo bywa ignorowane, a patologie tolerowane. Jego wystąpienie miało jednoznacznie konfrontacyjny ton i było sygnałem, że Madryt nie zamierza ograniczać się do kosmetycznych regulacji.

Zakaz dla nieletnich i odpowiedzialność platform

Nowe przepisy mają zobowiązać firmy technologiczne do wdrożenia skutecznych systemów weryfikacji wieku. Platformy, które nie będą w stanie zablokować dostępu osobom niepełnoletnim, narażą się na sankcje prawne. Rząd zapowiada odrębną ustawę, która rozszerzy odpowiedzialność karną i cywilną na kadrę zarządzającą serwisami społecznościowymi w przypadkach rozpowszechniania treści nielegalnych lub podżegających do nienawiści.

Pedro Sánchez zapowiedział również walkę z mechanizmami algorytmicznymi promującymi agresywne i skrajne treści. W jego ocenie państwo ma obowiązek stworzyć bezpieczne warunki cyfrowe dla młodych obywateli i nie może dłużej tolerować sytuacji, w której platformy same definiują granice odpowiedzialności.

Ochrona dzieci jako argument polityczny

Hiszpański rząd od dłuższego czasu akcentuje wpływ internetu na zdrowie psychiczne młodzieży. Media społecznościowe są przedstawiane jako środowiska sprzyjające uzależnieniom, presji społecznej i kontaktowi z materiałami nieodpowiednimi dla wieku. Sánchez wprost mówił o konieczności ochrony dzieci przed cyfrowym chaosem i wezwał inne państwa Unii Europejskiej do podjęcia podobnych działań.

Jego koalicja traktuje regulację internetu jako element szerszej polityki społecznej. Ograniczenie dostępu do platform ma być odpowiedzią na rosnące obawy rodziców i nauczycieli, a także próbą odzyskania kontroli nad sferą, która przez lata rozwijała się szybciej niż prawo.

Europa coraz bliżej ostrych regulacji

Hiszpania nie jest odosobniona w swoich planach. Francja już wcześniej przyjęła przepisy zakazujące korzystania z mediów społecznościowych osobom poniżej 15. roku życia. Prezydent Emmanuel Macron argumentował, że rozwój dzieci nie powinien być podporządkowany interesom zagranicznych platform ani logice algorytmów. Francuska ustawa wciąż przechodzi proces legislacyjny, lecz sam kierunek zmian zyskał poparcie części europejskich elit politycznych.

Podobne rozwiązania analizują Dania, Belgia, Grecja, Polska oraz Wielka Brytania. W grudniu Australia wdrożyła niemal identyczny zakaz, co doprowadziło do masowego usunięcia milionów kont należących do nieletnich użytkowników. Ten przykład często pojawia się w europejskiej debacie jako dowód, że takie regulacje da się egzekwować na dużą skalę.

Cyfrowa tożsamość i nowe pytania o prywatność

Weryfikacja wieku w Hiszpanii ma opierać się na nowych ramach technicznych i prawnych, które umożliwią identyfikację użytkowników w sieci. Równolegle rząd pracuje nad cyfrowym dowodem tożsamości, który miałby stać się podstawowym narzędziem potwierdzania wieku i uprawnień online.

Takie rozwiązania budzą jednak kontrowersje. Systemy weryfikacji często korzystają z danych biometrycznych lub centralnych rejestrów tożsamości, a ich wprowadzenie rodzi pytania o zakres kontroli państwa oraz rolę prywatnych firm w procesie identyfikacji obywateli. Krytycy wskazują, że raz uruchomione mechanizmy rzadko pozostają ograniczone do pierwotnych celów i z czasem obejmują kolejne obszary życia cyfrowego.

Nowy etap walki o internet

Hiszpańskie propozycje pokazują, że Europa coraz wyraźniej odchodzi od liberalnego podejścia do internetu. Ochrona nieletnich staje się argumentem uzasadniającym głęboką ingerencję w funkcjonowanie globalnych platform. Jeśli plan Madrytu wejdzie w życie, może stać się punktem odniesienia dla kolejnych państw i przyspieszyć proces fragmentacji cyfrowej przestrzeni według narodowych reguł.

Dla firm technologicznych oznacza to konieczność dostosowania się do coraz bardziej restrykcyjnych wymogów. Dla użytkowników może to być początek zupełnie nowego modelu korzystania z sieci, w którym anonimowość i swoboda ustępują miejsca kontroli i formalnej identyfikacji.

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Hiszpania chce kontrolować media społecznościowe. Internet w rękach państwa
 0