Dla wielu administratorów i pasjonatów retro sprzętu nadchodzące wydanie Linux 7.0 przynosi symboliczną zmianę. Z kodu systemu znika obsługa EDAC dla legendarnego chipsetu Intel 440BX. Decyzja kończy długi okres utrzymywania fragmentu sterownika, który w praktyce pozostawał martwy od niemal dwóch dekad.
Problem nie wynikał z braku sentymentu do platformy, lecz z konfliktu z powszechnie używanym modułem AGP Intela. W takiej konfiguracji mechanizmy raportowania błędów pamięci pozostawały poza zasięgiem systemu operacyjnego. Maszyny wyposażone w ECC potrafiły korygować przekłamania, ale administrator nie dostawał żadnej informacji o incydencie. Deweloperzy uznali, że utrzymywanie iluzorycznego wsparcia nie ma dalszego uzasadnienia.
Czas mostków i nerwów ze stali
Aby zrozumieć znaczenie tej decyzji, trzeba cofnąć się do realiów końca lat dziewięćdziesiątych. Procesor komunikował się z pamięcią przez mostek północny, a dobór chipsetu wpływał na wydajność i stabilność całej maszyny. Standardy bywały traktowane swobodnie, a nowe urządzenia potrafiły reagować kapryśnie. Termin Plug and Play doczekał się złośliwych przeróbek, jak Plug and Pray, które oddawały nastroje serwisantów.
W tej rzeczywistości pojawienie się 440BX zostało odebrane jak przełom. Platforma radziła sobie z szeroką gamą kart rozszerzeń, oferowała wysoką szybkość i przewidywalne zachowanie. Wiele firm budowało na niej stacje robocze oraz serwery pracujące latami bez poważniejszych awarii.
Ulubieniec overclockerów
Legendę chipsetu utrwaliła także podatność na pracę poza oficjalnymi parametrami. Entuzjaści odkryli, że płyty oparte na 440BX pozwalają na znaczące podniesienie częstotliwości magistrali. W połączeniu z tanimi procesorami, takimi jak Celeron 300A, dawało to spektakularne efekty. Przestawienie zworek umożliwiało osiągnięcie poziomu wydajności zarezerwowanego wcześniej dla droższych modeli, między innymi Pentium II w wersji 450 MHz.
Takie doświadczenia budowały społeczność i tworzyły mit sprzętu, który wybacza eksperymenty. Dla wielu użytkowników była to pierwsza lekcja świadomego tuningu komputera.
Długie życie po życiu
Stabilność i kompatybilność sprawiły, że konstrukcje oparte na 440BX funkcjonowały znacznie dłużej niż przewidywali projektanci. Chipset trafiał do laboratoriów, małych firm i serwerowni, a później do środowisk testowych oraz hobbystycznych. Co ciekawe, jego duch przetrwał także w wirtualizacji. VMware od lat wykorzystuje ten układ jako domyślny model płyty głównej dla maszyn wirtualnych, nawet gdy na gospodarzu i gościu pracują najnowsze systemy.
Usunięcie EDAC z jądra nie wyłączy fizycznych komputerów, które nadal działają w warsztatach czy muzeach techniki. Oznacza jednak definitywne zamknięcie rozdziału aktywnego wsparcia ze strony głównego nurtu rozwoju Linuksa. Dla jednych to naturalny krok porządkujący kod, dla innych moment nostalgii.
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Legenda pecetów znika z Linuksa. Koniec wsparcia dla kultowego chipsetu