Ponad miliard przychodu i strach przed zwolnieniami. Twórcy Diablo 4 stawiają opór


Ponad miliard przychodu i strach przed zwolnieniami. Twórcy Diablo 4 stawiają opór

Mimo sukcesu finansowego Diablo IV, deweloperzy z Blizzard Team 3, zespołu odpowiedzialnego za rozwój serii, zdecydowali się na bezprecedensowy krok, a mianowicie utworzenie związku zawodowego pod skrzydłami Communication Workers of America (CWA). To kolejna grupa w strukturach Microsoftu, która postanowiła zjednoczyć się, by walczyć o stabilność zatrudnienia i lepsze warunki pracy.

Pracownicy wskazują na tzw. „passion tax”, czyli niewidzialną cenę, jaką płacą ludzie związani z tworzeniem gier wideo. Miłość do tego zawodu i prestiż pracy w dużych studiach często oznaczają pracę po godzinach, stres związany z terminami oraz brak gwarancji zatrudnienia, nawet przy wielomilionowych wynikach sprzedaży.

"Cała moja kariera w tej branży to płacenie podatku od pasji. Kochamy robić gry, ale za tę pasję płacimy własnym zdrowiem i stabilnością życia. Związek zawodowy to nasza decyzja: zamiast uciekać, walczymy o swoje miejsce" - mówi Nav Bhatti, starszy inżynier oprogramowania w Team 3.

Mimo sukcesu finansowego Diablo IV, deweloperzy obawiają się zwolnień. W związku z tym zawiązali związek zawodowy. 

Strach przed zwolnieniami

Sukces Diablo IV (ponad miliard dolarów przychodu i rekordowe wyniki kwartalne Blizzarda) nie uchronił pracowników przed cięciami. Zwolnienia w Blizzardzie to element szerszej restrukturyzacji prowadzonej przez Microsoft. "Nikt nie powinien żyć z poczuciem, że w każdej chwili może zostać zwolniony, niezależnie od tego, jak dobrze radzi sobie projekt. Związek to sposób na to, by bronić ludzi, którzy naprawdę tworzą te gry, przed ciągłą presją cięć i nadgodzin" - tłumaczy Ryan Littleton, projektant w Team 3.

Rosnąca fala związków w branży gier

Nowa jednostka, licząca około 450 osób, obejmuje szerokie grono specjalistów, od programistów i projektantów, po artystów i pracowników wsparcia. Team 3 dołącza tym samym do rosnącej listy związków w świecie gier: ZeniMax Workers United, Raven Software QA Union czy kolektywu testerów World of Warcraft. Widać wyraźnie, że deweloperzy zaczynają łączyć siły, aby wspólnie negocjować z gigantami i bronić się przed masowymi zwolnienia, które są plagą w branży od przeszło roku. 

Trudna przyszłość, wielkie nadzieje

Mimo rekordowych przychodów i rosnącej popularności marki Diablo, przyszłość serii wydaje się niepewna. Z zespołu niedawno odszedł Rod Fergusson, menedżer generalny marki, który ma teraz wspierać 2K Games przy nowym BioShocku. Nie da się też nie zauważyć, że przemysł gier wideo ostatnimi czasy jest pełen paradoksów, ponieważ rekordowe zyski często przeplatają się z falami zwolnień. Nic więc dziwnego, że deweloperzy chcą wziąć sprawy w swoje ręce. 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Ponad miliard przychodu i strach przed zwolnieniami. Twórcy Diablo 4 stawiają opór
 0