Rada szkoły podaje się do dymisji. Zapomnieli zmienić prywatność transmisji na Zoom

Rada szkoły podaje się do dymisji. Zapomnieli zmienić prywatność transmisji na Zoom

Jeśli pracujecie w publicznej placówce i zdecydujecie się dyskredytować innych ludzi podczas telekonferencji, upewnijcie się, że połączenie jest ustawione jako prywatne. Pozornie jest to oczywista czynność podczas rozmów na platformie Zoom, jednak zarząd szkoły w Kalifornii Północnej odpuścił sobie sprawdzanie ten punk spotkania, w efekcie wszyscy musieli podać się do dymisji. Przypadkowym słuchaczom nie spodobało się, gdy pracownicy szkoły w niewybrednych słowach komentowali m.in. rodziców swoich uczniów. Cała transmisja była nadawana publicznie. Spotkanie rady jednej ze szkół w Oakley zostało zarejestrowane przez reportera NBC News Bay Area i opublikowane na Twitterze. Jak widać po swobodnym podejściu do wulgaryzmów i ilości obelg wymierzonych w rodziców, uczestnicy nie zdawali sobie sprawy, że transmisja jest dostępna dla wszystkich.

Zawsze upewniajcie się, że konferencja na platformach typu Zoom jest ustawiona jako prywatna. 

Przed spotkaniem niektórzy członkowie rady narzekali na rodziców, którzy krytykowali zamykanie szkół w czasie pandemii. "Szkoda, że ​​się nas czepiają, ponieważ chcą z powrotem swoje opiekunki" - powiedziała była prezes zarządu Lisa Brizendine.  Członek zarządu Richie Masadas przedstawił opinię, dlaczego rodzice mogą chcieć, aby ich dzieci wreszcie wyszły z domu do szkoły. "Mój brat miał dostawcę medycznej marihuany, a jego klientelą byli rodzice ze swoimi dziećmi w szkole" - powiedział. W pewnym momencie jeden z rozmówców spytał, czy na pewno "jesteśmy sami"? Kobieta następnie groziła rodzicowi, za to, że ten ośmielił się ją skarcić w mediach społecznościowych za imprezowanie, gdy wcześniej ogłaszała, że lekcje bezpośrednie są zagrożeniem.

Oczywiście moment, w którym zarząd zdał sobie sprawę, że rozmowa jest nadawana na żywo, jest również uchwycony w całej swojej okazałości. Szybko po tym wydarzeniu wystartowała petycja wzywająca wszystkich członków zarządu do rezygnacji. Zebrano niemal 7000 podpisów w bardzo krótkim okresie czasu, po czym uczestnicy konferencji podali się do dymisji i wystosowali publiczne przeprosiny. "Głęboko ubolewamy z powodu wcześniejszych komentarzy, które padły na posiedzeniu na początku tego tygodnia. Jako zarząd zdajemy sobie sprawę, że naszym obowiązkiem jest modelowanie postępowania, którego oczekujemy od naszych uczniów i pracowników, i naszym obowiązkiem jest budować zaufanie do kierownictwa okręgu (...)". To kolejny przykład niezabezpieczonej konferencji, do której zyskują dostęp osoby postronne. Przeważnie kończy się jedynie na ośmieszających nagraniach, w tym przypadku jednak zarówno rodzicom, jak i pracownikom szkoły nie jest do śmiechu (uczniów pomijamy). 

Pokaż / Dodaj komentarze do: Rada szkoły podaje się do dymisji. Zapomnieli zmienić prywatność transmisji na Zoom

 0