Smartfony z serii Samsung Galaxy S22 rozczarowujące w kluczowym aspekcie

Smartfony z serii Samsung Galaxy S22 rozczarowujące w kluczowym aspekcie

Prędkości ładowania smartfonów w ostatnich latach bardzo mocno przyspieszyły, ale nie wszyscy zdają się podzielać entuzjazm związany z rozwojem tej technologii. Jednym z producentów, który bardzo kontrowersyjnie podchodzi do tej kwestii, jest Samsung. 

Obecnie takie firmy jak Xiaomi i Oppo oferują telefony, które można naładować w kilkanaście minut, za pomocą ładowarek o mocy przekraczającej 100 W. Samsung wciąż jednak bardzo ostrożnie podchodzi do technologii szybkiego ładowania w swoich produktach. Co więcej, najnowsze przecieki sugerują, że nie ulegnie to zmianie w najbliżej przyszłości i podobnie będzie to wyglądać z serią Galaxy S22. Trzy telefony, które zdają się nadchodzącymi flagowcami koreańskiego giganta, właśnie przeszły przez chińską procedurę certyfikacji 3C, gdzie ujawniono ich prędkości ładowania. Zdaje się, że nie ma co oczekiwać przyspieszenia w tym zakresie. 

Seria Galaxy S22 przeszła przez chińską procedurę certyfikacji 3C, gdzie ujawniono jej prędkości ładowania.

Smartfony z serii Samsung Galaxy S22 rozczarowujące w kluczowym aspekcie

Bazując na zrzucie ekranu (powyżej), można zauważyć, że modele o numerach SM-S9080, SM-S9060 i SM-S9010 będą wspierały ładowanie o mocy do 25 W (9 V, 2,77 A) i mogą również otrzymać opcjonalną ładowarkę podróżną. Co ciekawe, ładowarka widnieje na liście jako EP-TA800 i zdaje się, że jest to ten sam model, z którego Samsung korzysta od dwóch lat. Dla wielu użytkowników takie podejście producenta może wydawać się rozczarowujące, ale niesie też ze sobą pewne plusy, jak choćby wydłużona żywotność baterii. Nie jest bowiem żadną tajemnicą, że prędkość ładowania ogniwa wpływa na jego wytrzymałość. Im szybciej ładujemy, tym szybciej zużywa się akumulator. 

Nie da się też ukryć, że szybkie ładowanie, choć w dużym stopniu rozwiązuje problem krótkiego czasu pracy na baterii nowoczesnych smartfonów, to jednak jest to tylko środek zastępczy i wciąż czekamy na poważny postęp w tym aspekcie. Co prawda, regularnie docierają do nas informacje o kolejnych przełomowych odkryciach dotyczących wydłużenia czasu pracy akumulatorów litowo-jonowych (i nie tylko), ale dotychczas nie wdrożono w życie żadnego z tych rozwiązań. 

Podsumowując, decyzja Samsunga o wsparciu dla ładowania o mocy tylko 25 W w nadchodzącej serii Galaxy S22 ma sens, choć szkoda, że producent nie daje użytkownikom wyboru i opcjonalnie nie pozwala na obsługę szybszego standardu, z którego moglibyśmy korzystać w kryzysowych sytuacjach. Seria Galaxy S22 powinna zostać oficjalnie ogłoszona pod koniec tego roku lub na początku przyszłego, a najnowsze plotki sugerują, że telefony mogą zostać nieco opóźnione, aby dać czas Samsungowi na Galaxy S21 FE. 

Zobacz także:

Pokaż / Dodaj komentarze do: Smartfony z serii Samsung Galaxy S22 rozczarowujące w kluczowym aspekcie

 0