Weteran Microsoftu broni Windowsa 11 - to użytkownicy go psują, nie aktualizacje


Weteran Microsoftu broni Windowsa 11 - to użytkownicy go psują, nie aktualizacje

Użytkownicy Windowsa 11 winą za kondycję systemu obarczają aktualizacje, które co jakiś czas psują różne rzeczy. Weteran Microsoftu apeluje jednak, by nie winić poprawek wydawanych przez firmę.

Panuje przekonanie, iż aktualizacje są głównym winowajcą tej sytuacji. Jednak według osób pracujących bezpośrednio przy rozwiązywaniu problemów z łatkami związanymi z Windowsem, rzeczywistość wygląda inaczej.

Aktualizacja ujawnia problem, a nie go tworzy

Jedną z osób zwracających uwagę na ten mechanizm, jest Raymond Chen, wieloletni pracownik Microsoftu. Z jego doświadczeń wynika, że w wielu przypadkach aktualizacja nie powoduje awarii Windowsa, a jedynie ją ujawnia.

Według Raymonda Chena, wieloletniego pracownika Microsoftu w wielu przypadkach aktualizacja Windowsa nie tworzy problemu, a go ujawnia.

W praktyce wygląda to tak, iż system działa pozornie poprawnie, mimo że wcześniej wprowadzono w nim zmiany, które mogą prowadzić do problemów. Mogą to być nowe sterowniki, zmiany w ustawieniach albo modyfikacje wprowadzone przez dział IT. Dopóki komputer nie zostanie ponownie uruchomiony, wszystko wydaje się działać normalnie.

Dopiero restart, który często następuje przy okazji instalacji aktualizacji, ujawnia prawdę. Wtedy pojawia się błąd, a użytkownik naturalnie łączy go z ostatnią czynnością, czyli aktualizacją systemu.

Skąd biorą się błędne wnioski

W środowiskach firmowych komputery rzadko są restartowane. To oznacza, że różne zmiany mogą się kumulować przez dni lub tygodnie. Gdy w końcu dochodzi do ponownego uruchomienia, wszystkie zaczynają działać jednocześnie.

To właśnie dlatego aktualizacja często staje się „winowajcą” w oczach użytkowników. Jest najbardziej widocznym momentem, który poprzedza problem, mimo że jego źródło może być inne. Zdarzają się oczywiście sytuacje, w których aktualizacje rzeczywiście powodują błędy. Jednak według specjalistów nie jest to tak częste, jak mogłoby się wydawać na podstawie opinii użytkowników.

Zmiany w systemie mają znaczenie

W wielu przypadkach źródłem problemów są działania podejmowane wcześniej przez administratorów. Mogą to być zmiany w politykach systemowych, instalacja nowych sterowników lub modyfikacje konfiguracji. Czasem są one dobrze przetestowane, ale zdarzają się też szybkie poprawki wdrażane bez pełnej weryfikacji.

Windows może działać poprawnie przez dłuższy czas, co usypia czujność. Problem pojawia się dopiero przy restarcie, który „uaktywnia” wszystkie wprowadzone zmiany. W efekcie powstaje wrażenie, że to aktualizacja coś zepsuła, choć tak naprawdę tylko ujawniła istniejący już problem.

Dlaczego aktualizacje nadal są ważne

Eksperci podkreślają, że zamiast unikać aktualizacji, lepiej skupić się na odpowiednim zarządzaniu zmianami w systemie. Ważne jest testowanie nowych rozwiązań, wprowadzanie ich etapami oraz monitorowanie działania komputerów po każdej większej modyfikacji.

Podsumowując. W opinii części ekspertów jeżeli coś z komputerem dzieje się nie tak, to przeważnie jest to wina samego użytkownika, a nie aktualizacji udostępnionej przez Microsoft. Zgadzacie się z taką teorią?

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Weteran Microsoftu broni Windowsa 11 - to użytkownicy go psują, nie aktualizacje
 0