Wystarczy drukarka 3D, by odblokować smartfony wyposażone w Androida

Wystarczy drukarka 3D, by odblokować smartfony wyposażone w Androida

Rozpoznawanie twarzy, a więc metoda służąca do odblokowywania smartfonów stała się ostatnimi czasy bardzo popularna nie tylko wśród użytkowników iPhone'ów, lecz także aparatów z zainstalowanym systemem mobilnym Google. Okazuje się, że ta promowana przez producentów funkcja posiada pewną dość poważną wadę, którą nagłośnił Forbes. Thomas Brewster dziennikarz zajmujący się tematyką związaną z cyberbezpieczeństwieństwem postanowił sprawdzić, czy technologię dostępną na smartfonach z Androidem da się w banalny sposób oszukać. Zlecił więc wydrukowanie modelu własnej głowy na drukarce 3D i przystąpił do testu na kilku urządzeniach: LG G7 ThinQ, Samsung Galaxy S9, Samsung Galaxy Note 8 oraz OnePlus. Okazało się, że przystawienie wydrukowanego modelu twarzy właściciela do kamery wystarczy, by uzyskać bezproblemowy dostęp do telefonu.

Przeprowadzony eksperyment wykazał, że wystarczy odpowiednio wydrukowany model twarzy właściciela smartfona, aby oszukać dostępne zabezpieczenie. 

Wystarczy drukarka 3D, by odblokować smartfony wyposażone w Androida

Jeżeli chodzi o modele pochodzące od LG i Samsunga to wyświetlały one specjalne ostrzeżenia informujące o ewentualnych zagrożeniach, jakie niesie za sobą korzystanie z funkcji rozpoznawania twarzy. Chociaż pierwotnie G7 ThinQ odblokowano od razu, to jego producent miał uaktualnić zabezpieczenie urządzenie utrudniając tym samym dostęp do niego osobom niepowołanym. Pomimo iż smartfony Samsunga stawiały nieco większy opór, to ostatecznie udało się je oszukać ustawiając lepszą ostrość oraz kąty widzenia. Najgorszy w przytoczonym zestawieniu okazał się OnePlus 6, który odblokował się praktycznie natychmiast bez wyświetlania jakichkolwiek ostrzeżeń. Dotychczas jedynie smartfony pochodzące od Apple oraz Microsoftu nie dały się nabrać na stosowane sztuczki.

W przypadku nieugiętego iPhone'a X nie powinno stanowić to większego zaskoczenia, albowiem podczas prezentacji flagowego modelu Apple chwaliło się faktem współpracy z amerykańskimi wytwórniami filmowymi w celu stworzenia realistycznych masek niezbędnych do przeprowadzenia odpowiednich testów pomagających dostosować poziom zabezpieczeń całego systemu. W całym teście jest jednak pewien haczyk. Mianowicie twarz testera odtworzono w dedykowanym studiu przy użyciu aż 50 kamer. Raczej wątpliwe by przypadkowy złodziej dostał materiał twarzy zdolny odblokować konkretnego smartfona. Ponadto praktycznie wszyscy producenci opierający swe telefony na Androidzie zalecają wykorzystywanie skanera linii papilarnych jako dodatkowego zabezpieczenia.

Komentarze do: Wystarczy drukarka 3D, by odblokować smartfony wyposażone w Androida