Top 10 gier Star Wars

Top 10 gier Star Wars

Top 10 gier Star Wars

Star Wars jest królem licencji w branży rozrywkowej. Gwiezdnej Wojny stworzyły podwaliny zupełnie nowego kina, system zarabiania na gadżetach, oraz zrodziły tak wielki fanowski ruch, że mimo premiery w 1977 roku wciąż są gorętsze niż babciny rosół. Nawet biorąc pod uwagę dyskusyjną jakość filmów, które ukazały się po „oryginalnej” trylogii, moc mieczy świetlnych i rodu Skywalker jest niezachwiana. Ten design, styl, muzyka i uniwersum są ponadczasowe. Magnetyzm Star Wars musiał przyciągnąć także twórców gier. I choć wyszło ich wiele, to często nie były w stanie udźwignąć ciężary marki. Dlatego przygotowaliśmy zestawienie Top 10 najlepszych gier ze świata Gwiezdnych Wojen. Sięgając po nie macie gwarancję dobrej zabawy w najpiękniejszych światach zwiedzanych przez gadające roboty, bystrych przemytników i zakapturzonych mnichów. Odpalcie sobie Marsz Imperatora i rozsiądźcie się w fotelu, zapraszam na przygodę:

 

10. Star Wars: The Force Unleashed (1&2)

To miał być początek nowej, wielkiej historii w świecie Star Wars. I faktycznie, ambicje i zapowiedzi sprawiły, że można było na to liczyć. Finalnie Force Unleashed okazało się przyjemną zręcznościówką, bardzo krótką, ale wykorzystującą potencjał walk mieczem świetlnym w grze akcji TPP. Fabularnie również wygląda ciekawie: wcielamy się w sekretnego ucznia Dartha Vadera, Starkillera, który poluje na ostatnich rycerzy Jedi. To, co szybko zmieniło się w festiwal mało finezyjnego ciachania i skakania, idealnie obleczono jednak magią Gwiezdnych Wojen. Muzyka, wygląd planet, dźwięk przecinającego powietrze lightsabera i charakterystyczny design potrafią uratować każdy tytuł. I tu nie było inaczej. Obie części Force Unleashed to wciąż bardzo dobry hamburger dla fanów marki i lekkich przygód, które można zaliczyć w kilka krótszych posiedzeń.

 

9. Star Wars Episode I: Jedi Power Battles

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce premierom głośnych filmów towarzyszyły gry. Z perspektywy czasu trudno nie docenić tych robionych na szybko, ale też ze szczególnym urokiem, tytułów. Zwykle były to gry na pograniczu platformówki i chodzonej bijatyki, z licznikiem żyć i bardzo szybkim tempem. Nie inaczej prezentuje się Star Wars Episode I: Jedi Power Battles, które mimo lat na karku wciąż stanowi wspaniały sposób na powrót do pierwszego epizodu gwiezdnej sagi. Tym bardziej że fajnie go rozszerza, pozwalając grać pięcioma jedi w drodze do finałowego starcia z Darthem Maulem. Była to produkcja nie tylko zaskakująco świeża, ale i mająca w sobie masę arcade'owego czaru. Mimo czasów, w których wyszła, potrafiła doskonale zróżnicować style walki mieczem świetlnym i umieścić na planszach masę sekretów. Zapomniana perełka.

 

8. Star Wars Episode I: Racer

Świat raczej nie obszedł się zbyt delikatnie z Mrocznym Widmem filmem, który rozpoczynał trylogię prequeli oryginalnej trylogii Star Wars. Trzeba jednak przyznać, że dał on nam wiele elementów definiujących na nowo serię. Był Jar-Jar, był Darth Maul, były stroje Amidali, były ciekawe jak lektura Nad Niemnem sceny z obrad senatu, midichloriany i oczywiście zabójczo szybkie wyścigi na Tatooine. Właśnie tę dyscyplinę w superszybkie cyfrowe zawody zmieniło LucasArts, szykując grę, która nosiła po prostu tytuł Star Wars Episode I: Racer. I wbrew wszystkiemu, wyszło to naprawdę wybitnie dobrze. Klimat w pełni zachowano, osiągane prędkości były niesamowite, a sama rozgrywka specjalnie nie odstawała od tego co prezentował choćby cykl Wipeout. Nie pamięta się zbytnio o tej grze, a nie wypada jej pomijać - tym bardziej że rozbudowa swojego pojazdu daje tu masę frajdy. Sport i Star Wars w jednym? Jak widać, da się to zrobić.

 

Pokaż / Dodaj komentarze do: Top 10 gier Star Wars

 0