Jak przyspieszyć laptopa? Porównanie wydajności dysków SSD SATA vs tani NVMe vs NVMe z górnej półki

Jak przyspieszyć laptopa? Porównanie wydajności dysków SSD SATA vs tani NVMe vs NVMe z górnej półki

Jak przyspieszyć laptopa? Testowane modele dysków SSD

Samsung PM871

Jeśli zaś chodzi o dyski, to na pierwszy ogień poszedł model SATA III, a konkretnie 128 GB Samsung PM871. Wybór padł na ten model, ponieważ jest to typowy OEM-owski model koreańskiego producenta, stosowany dość powszechnie w laptopach sprzed kilku lat. 128 GB pojemności było wtedy standardem dla drogich wówczas nośników półprzewodnikowych. Parametry PM871 także są dość typowe dla ekonomicznych SSD opartych o interfejs SATA III, co oznacza, że otrzymujemy maksymalną prędkość odczytu sekwencyjnego na poziomie 540 MB/s i maksymalną prędkość zapisu sekwencyjnego 280 MB/s. Parametry nie powalają jak na współczesne standardy, ale jeśli chodzi o odczyt, mamy do czynienia niemal z granicą możliwości interfejsu SATA 6 Gb/s i choć prędkość zapisu mogłaby być niemal dwukrotnie wyższa, to jednak i tak jest kilkukrotnie wyższa od przeciętnego HDD. 

Patriot P300

Pierwszym dyskiem PCIe 3.0 NVMe, który zdecydowaliśmy się przetestować w ramach tego testu, jest model P300. Nośnik ten pomimo swojego typowo budżetowego rodowodu wykorzystuje cztery linie interfejsu PCIe, co zdaniem producenta pozwoliło na uzyskanie o 25% wyższych prędkości transferów danych oraz operacji IOPS względem modeli PCIe3 x2. Jego mocną stroną ma być również niski pobór energii, dzięki czemu dysk idealnie sprawdzać powinien się w laptopach, zapewniając dłuższy czas pracy na baterii. Warto też zaznaczyć, że zastosowano tu pamięci typu TLC, a nie najtańsze (i najmniej trwałe) QLC, które przeważnie trafiają do nośników z tej półki cenowej. Są to 96-warstwowe kości BiCS 3D NAND firmy Toshiba (a w sumie Kioxia jak nazywa się teraz dział pamięci japońskiego przedsiębiorstwa). Te sparowano z 4-kanałowym kontrolerem Phison E13T, produkowanym w 28 nm, wykorzystującym 1-rdzeniowe CPU Cortex R5, pracujące z prędkością 6677 MHz oraz CoXProcessor, który odpowiada za wspomaganie zarządzaniem NAND. Co ciekawe, kontroler ten trafił również do nośnika Patriot PXD wykorzystującego złącze USB 3.2 Gen 2 i interfejs PCIe 3.0 x4. Tu warto jednak odnotować, że na polski rynek trafiła amerykańska wersja tego dysku z niebieskim laminatem i wspomnianym kontrolerem, ponieważ reszta świata otrzymała wariant z czarnym PCB i kontrolerem Silicon Motion SM2263XT. Wydaje się więc, że do kraju nad Wisłą trafiła lepsza opcja. Szkoda jednak, że w obu przypadkach zastosowano kontroler pozbawiony pamięci DRAM, co oznacza niestety niższą wydajność.

Patriot nie oferuje żadnego oprogramowania dla swoich dysków. Jeśli zaś chodzi o zastosowane technologie, to trzeba wspomnieć, że firmware P300 zapewnia całkowitą kontrolę ścieżki danych i wsparcie ze strony technologii LDPC (low-density parity-check) ECC. To gwarantuje integralność danych, zapobiega ich uszkodzeniu i umożliwia zachowanie maksymalnej wydajności przy niskim poborze energii. Wsparcie dla trybów oszczędzania energii APST, ASPM i L1.2 maksymalizuje zaś czas pracy na baterii. Poza tym, brak DRAM kontroler stara się zrekompensować wsparciem dla Host Memory Buffer (HMB), co pozwala na wykorzystanie pamięci systemowej jako swoistego cache DRAM i w konsekwencji przyspiesza interakcje w ramach  Flash Translation Layer (FTL). Tym samym poprawiana jest wydajność bez potrzeby fizycznego DRAM. Jeśli zaś kontroler za bardzo się nagrzeje, uruchomiony zostanie termiczny throttling, który zapobiegnie jego uszkodzeniu. W czasie testów dysk nagrzewał się jednak maksymalnie do 66° C (chwilowo), a przeważnie temperatury nie przekraczały 60° C, więc były bezpieczne. Przechwałki o niskim poborze energii ze strony Patriota nie okazały się przesadzone, ponieważ maksymalnie odnotowaliśmy 3,3 W, a w średnio dysk wymagał niewiele ponad 2 W.

Seria Patriot P300 dostępna jest w pojemnościach od 128 GB do aż 2 TB (w Unii Europejskiej do 1 TB). Do naszej redakcji dotarł model o pojemności 1 TB, który kupić można za 519 zł. Oznacza to, że jest to jeden z najtańszych tego typu nośników dostępnych na rynku, co w kontekście zastosowanego kontrolera i specyfikacji, w tym postawienia na pamięci TLC, stanowi optymistyczny prognostyk przed testami. Mniej imponująca jest jednak wytrzymałość tych dysków, ponieważ wskaźnik DWPD (zapisy dysku na dzień) wynosi tylko 0,28. Oznacza to, że nie jest to najlepszy wybór pod kątem zastosowań intensywnych w zapisy, ale z drugiej strony budżetowe SSD nie są przecież kierowane do twórców treści, gdzie stanowić mogłoby to największy problem. Wypada jeszcze wspomnieć o 3-letniej gwarancji producenta.

Patriot Viper Gaming VPN100

Wysokowydajny dysk marki Viper Gaming oparto oczywiście o interfejs PCIe Gen3 x4 z protokołem NVMe 1.3 i korzysta on z popularnego standardu M.2 2280. Do testów wykorzystaliśmy nową wersję tego SSD, dedykowaną laptopom. Ta pozbawiona została masywnego radiatora, dzięki czemu bez problemu mieści się nawet w ultrabookach. VPN100 otrzymał 3-bitowe pamięci TLC, a mówiąc ściślej 64-warstwowe kości 3D NAND flash (BiCS3) od Toshiby, które wspomagane są przez bufor pamięci podręcznej DRAM (512 lub 1024 MB DDR3 w zależności od pojemności) oraz bufor typu SLC (1-bitowej). Mocną stroną tych nośników jest zastosowany wydajny 8-kanałowy kontroler Phison PS5012-E12. To wszystko przekłada się na imponującą specyfikację sięgającą 3450 MB/s dla odczytu sekwencyjnego oraz 3000 MB/s dla zapisu, a wartości 4K IOPS sięgają tu aż 600 000. Takie teoretyczne osiągi sprawiają, że Viper Gaming VPN100 może bić się o palmę pierwszeństwa z najwydajniejszym nośnikami z tego segmentu, jakie dostępne są obecnie na rynku i bardzo ciekawi jesteśmy, jak wypadnie w naszych testach jego laptopowa wersja.

Ten model również nie otrzymał żadnego dedykowanego oprogramowania, ale tak po prawdzie trudno uznać to za wadę, ponieważ to przeważnie okazuje się zbędne, a w razie potrzeby zawsze możemy wspomóc się rozwiązaniami firm trzecich, których przecież nie brakuje. Jeśli zaś chodzi o wsparcie ze strony dodatkowych technologii, to nie zabrakło tu sprzętowej korekcji błędów w postaci SmartECC i najnowszej wersji LDPC (Low-Density Parity Check), jak również obsługi zaawansowanego hardware’owego szyfrowania (AES256, TCG OPAL i TCG Pyrite), którego przeważnie brakuje w tańszych modelach SATA i NVMe.

Nie powinniśmy także narzekać na żywotność dysków VPN100, ponieważ limit TBW dla 1 TB modelu szacowany jest na aż 1665 TB, a współczynnik niezawodności MTBF (szacowany czas bezawaryjnego działania) na „jedyne” 2 mln godzin. Jeśli na tym etapie mielibyśmy doszukiwać się tu jakichś wad, to za takową uznać można tylko 3 lata gwarancji, kiedy standardem powoli staje się 5 lat. Jeśli zaś obawiacie się, że Viper Gaming VPN100 pozbawiony radiatora borykać będzie się z przegrzewaniem w czasie długiego obciążenia, to spieszymy uspokoić, że choć temperatury potrafią sięgać tu 70°C w trakcie naprawdę długiego obciążenia dysku, co powoduje występowanie throttlingu, to jednak są to naprawdę sporadyczne sytuacje. W naszym przypadku występowały w trakcie benchmarków syntetycznych i w rzeczywistych zastosowaniach nie powinny być problemem (no chyba, że na co dzień kopiujecie po kilkaset gigabajtów jednocześnie). Oczywiście wiele zależy tu od samego laptopa i temperatur panujących w jego wnętrzu.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Jak przyspieszyć laptopa? Porównanie wydajności dysków SSD SATA vs tani NVMe vs NVMe z górnej półki

 0