Pomocy! Dysk nie działa jak należy, czyli czym jest analiza S.M.A.R.T.

Pomocy! Dysk nie działa jak należy, czyli czym jest analiza S.M.A.R.T.

Kiedy komputer przestaje pracować jak należy, chociażby samoistnie restartuje albo widocznie spowalnia, większość diagnostów rozpoczyna pracę od sprawdzenia stanu nośników danych. Jest to całkowicie zrozumiałe, ponieważ, wedle statystyki, to właśnie dyski, szczególnie twarde, zawodzą najczęściej. Dla przykładu, jak donosi firma BackBlaze, zajmująca się m.in. odzyskiwaniem danych, w trzecim kwartale ubiegłego roku średnio 1,84% jednostek tego typu, z całkowitej puli ponad 86,5 tys. egzemplarzy, okazało się nosić znamiona krytycznych usterek. Na szczęście lub nieszczęście, od lat użytkownikom komputerów towarzyszy coś takiego jak S.M.A.R.T. (od ang. Self-Monitoring, Analysis and Reporting Technology). Jest to znajdujący się na pokładzie każdego współczesnego dysku system, oparty o zestaw czujników, pozwalający na sprawne i, co ważne, samodzielne wykrycie ewentualnych problemów. Co oczywiste, system S.M.A.R.T. na nic się zda, kiedy nośnik znajduje się już w stanie agonalnym, uniemożliwiając rozruch, ale może dostarczyć cennych danych w sytuacji, gdy pojawiają się pierwsze objawy usterki (i zmotywować do wykonania kopii plików, zanim utracimy tę możliwość). Z niniejszej publikacji dowiecie się, czym dokładnie jest S.M.A.R.T., kiedy został wdrożony i jak należy interpretować dostarczane przez niego informacje. Zainteresowanych zapraszam do lektury.

SCSI-2

Tak, w przypadku S.M.A.R.T. historia również zaczyna się od firmy IBM

Historia zaczyna się w 1992 roku, kiedy to firma IBM wyposażyła macierze dyskowe model 9337, dla serwerów AS/400, w rewolucyjną na tamte czasy technologię monitorowania stanu. Dyski twarde model 0662 dla magistrali SCSI-2, bo takie tam zastosowano, otrzymały po kilka wbudowanych czujników, które, korzystając z oprogramowania układowego, szacowały stan nośnika. Rozwiązanie to, w późniejszym czasie, ochrzczono mianem Predictive Failure Analysis. Niestety, było ono dalekie od doskonałości. Otóż odczyty stanów zwracane były wyłącznie w formie binarnej, przez co użytkownik wiedział tylko, że dysk jest całkowicie sprawny lub ma jakieś wady. Samej charakterystyki (i faktycznej szkodliwości) tych wad nie dało się jednak określić. Dlatego też niedługo potem firma Compaq, producent gotowych zestawów komputerowych, wraz ze znanymi z sektora nośników danych firmami Conner, Quantum, Seagate oraz Western Digital przedstawiły technologię IntelliSafe. Tym razem do systemu operacyjnego trafiały już konkretne dane, o stanie nośnika, ale kolejnym problemem okazał się brak standaryzacji. Każdy producent instalował bowiem poszczególne sensory wedle własnego uznania, a ich znaczenie wagowe, z uwagi na różnice konstrukcyjne, także mogło być drastycznie odmienne. Pojawiła się więc konieczność przeprowadzenia unifikacji, której dokonano w roku 1995, korzystając z usług komitetu Small Form Factor (SFF). I tak właśnie uformowano znany po dziś dzień akronim S.M.A.R.T.

ATA

Właściwy standard pojawił się jednak dopiero wraz z popularyzacją interfejsu ATA

Ale pierwszy standard definiował tylko protokół komunikacyjny dla hosta ATA, używany w celu monitorowania statusu nośnika, natomiast, w gruncie rzeczy, dalej pozostawał systemem IntelliSafe, bez standaryzacji na poletku mierzonych parametrów i metod ich pomiaru. Z tą przeszkodą uporano się dopiero w 2004 roku, wraz z włączeniem S.M.A.R.T. do specyfikacji ATA. Od tamtej pory, aż do roku 2011, standard był wielokrotnie rewidowany, m.in. dodawano nowe wartości mierzalne, dla rozwijających się wówczas nośników SSD. W chwili obecnej specyfikacja systemu S.M.A.R.T. zawiera blisko 80 potencjalnych atrybutów, choć większość z nich jest opcjonalna, a ledwie kilka uznaje się za krytyczne. Sam system jest też znacznie bardziej precyzyjny niż w swej pierwotnej wersji, ponieważ informuje nie tylko o ewentualnym przekroczeniu któregoś ze zdefiniowanych progów, ale także potrafi wskazać jego surową wartość, co pozwala na diagnostykę postępu awarii. Niemniej jednak, patrząc z perspektywy użytkownika, najistotniejsze jest, że aktualnie każdy dostępny na rynku dysk ma S.M.A.R.T. zaimplementowany. Wprawdzie niekiedy producenci wyłamują się z ogólnie przyjętych norm, szczególnie w przypadku SSD-ków, stosując autorskie metody pomiaru wybranych atrybutów (i czasem zmuszając do skorzystania z własnej aplikacji monitorującej), ale summa summarum koncepcję zachowano. 

Komentarze do: Pomocy! Dysk nie działa jak należy, czyli czym jest analiza S.M.A.R.T.