Wyposażamy stanowisko gracza z Modecom, odc. 4: Klawiatury

Wyposażamy stanowisko gracza z Modecom, odc. 4: Klawiatury

Artykuł sponsorowany. Kończąc cykl poradników o wyposażeniu stanowiska gracza, przyjrzymy się klawiaturom. Jest to zagadnienie o tyle ciekawe, że przy wyborze liczy się głównie uznaniowość. Tak jak w przypadku myszek nietrudno wskazać sensory lepsze i gorsze, a w przypadku głośników czy słuchawek obiektywnie ocenić brzmienie, tak temat klawiatur zdaje się być wyjątkowo subiektywny. Jeden użytkownik wybierze przełączniki twardsze, drugi postawi na rozwiązanie o mniejszej sile aktywacji, a trzeci będzie szukać czegoś pomiędzy. I każdy z nich, w swym własnym przekonaniu, będzie mieć słuszność. Dlatego klawiaturę naprawdę należy dobrać pod siebie, co, nawiasem mówiąc, utrudnia w dużym stopniu analizę testów i recenzji. Każdy tester to de facto zwyczajny użytkownik, który ma swoje upodobania i preferencje, a te w oczywisty sposób warunkują werdykt. Oczywiście istnieją też kwestie obiektywne, jak jakość wykonania czy intuicyjność obsługi załączonego oprogramowania, lecz schodzą one niejako na drugi plan, bo najważniejsza jest przecież wygoda i odczucia towarzyszące korzystaniu z danego akcesorium. Jak zatem wybrać klawiaturę optymalną dla siebie?

Wyposażamy stanowisko gracza z Modecom, odc. 4: Klawiatury

Wyposażamy stanowisko gracza z Modecom, odc. 4: Klawiatury

Powszechnie uważa się, że klawiatura stanowi w arsenale gracza element drugiego rzędu, zdecydowanie mniej istotny od myszki, która odpowiada za precyzyjne namierzanie, czy słuchawek, umożliwiających usłyszenie czyhającego za winklem zagrożenia. W rezultacie wiele osób marginalizuje jej rolę, a niekiedy słychać nawet komentarze w stylu "Weź jakąkolwiek, jak najtańszą". Cóż, gdybym dysponując bardzo ograniczoną pulą pieniędzy mógł wybrać tylko jedno peryferium, prawdopodobnie postawiłbym na myszkę, jednak byłoby to wyłącznie formą kompromisu. Wbrew pozorom nie jest tak, że absolutnie każda klawiatura nadaje się do grania. Podstawowe modele skreśla brak wsparcia dla technologii antighostingu, czyli niezdolność do zarejestrowania wielu klawiszy wciśniętych naraz, co podczas intensywnej rozgrywki nie jest bynajmniej sytuacją laboratoryjną i niespotykaną. Wyobraźcie sobie, że poruszając się postacią w biegu pod kątem 45 st. zapragniecie przeładować broń. Wiąże się to z jednoczesnym wykorzystaniem co najmniej 3 - 4 klawiszy, i to znajdujących się w bardzo bliskim sąsiedztwie (W, A, Shift, R), czego podstawowe klawiatury klasy biurowej przeważnie nie są w stanie zaoferować. A to dopiero początek długiej listy niedogodności, jakie czekają użytkowników.

Wyposażamy stanowisko gracza z Modecom, odc. 4: Klawiatury

Będąc mocno zaangażowanym w rozgrywkę, łatwo przypadkowo zahaczyć o klawisz Windows, powodując zminimalizowanie okna gry, co może skończyć się przypadkową de facto porażką w starciu. Klawiatury dla graczy przeważnie pozwalają ten nieszczęsny klawisz zablokować. Idąc dalej, bardzo istotną kwestią jest szybkość działania klawiszy. Tak, szybkość. Klasyczne klawiatury stykowe aktywowane są siłą nacisku folii frontowej na membranę (obwód elektroniczny), co wiąże się z koniecznością każdorazowego dociskania klawiszy do oporu. Tymczasem podczas gry działamy żwawo i intuicyjnie, a to nie współgra z przykładaniem większej wagi do podstawowych czynności manualnych. W konsekwencji w grach znacznie lepiej sprawują się klawiatury mechaniczne, z systemem zapadkowym aktywowanym na początkowych etapach toru klawisza. Co więcej, nie można zapominać, że gracze nad wyraz często nie ograniczają się do typowych cech klawiatury, czyli 104 klawiszy w układzie QWERTY. Bardzo przydatne mogą okazać się nadprogramowe klawisze, programowalne z poziomu ewentualnej aplikacji towarzyszącej, którym przypiszemy całe sekwencje czynności. Summa summarum wychodzi na to, że dobra klawiatura na pewno nie jest wydatkiem zbędnym.

Komentarze do: Wyposażamy stanowisko gracza z Modecom, odc. 4: Klawiatury