Aorus GeForce GTX 1080 11 Gbps. Test GTX1080 z szybszą pamięcią GDDR5X

Aorus GeForce GTX 1080 11 Gbps. Test GTX1080 z szybszą pamięcią GDDR5X

Aorus GeForce GTX 1080 11 Gbps to konstrukcja, którą z pewnością wielu graczy chciałoby przygarnąć do swojego komputera, pomimo, że nie jest wybitna. Jest to po prostu przykład dobrze zaprojektowanej karty graficznej z dbałością o detale, takie jak na przykład przyciągający wzrok wygląd czy kolorystyka. A to, że jest przy okazji szybszy od innych GTX-ów 1080? To też jest ważne, bo w zależności od scenariusza możemy liczyć na wzrost wydajności względem wersji referencyjnej od 10 do 15% co przekłada się, w zależności od tytułu i scenariusza testowego na kilkanaście lub kilka klatek na sekundę. Wysokie już fabrycznie taktowania rdzenia dochodzące pod obciążeniem, za sprawą trybu Boost, do 1950 MHz, a także 8 GB pamięci GDDR5X, która już poprzednio była szybka (10 Gbps), a w tej wersji karty graficznej jest jeszcze szybsza (11 Gbps) - oto elementy odpowiadające za bardzo zadowalającą wydajność na przestrzeni wszystkich przetestowanych rozdzielczości, od Full HD do 4K. Przy tej okazji warto przypomnieć jednak, że do tak szybkich kart graficznych trzeba mieć już naprawdę szybki procesor, bo już w rozdzielczości Full HD zdarzają się sytuacje gdy oczywista przewaga Aorusa GTX 1080 11 Gbps nad wolniejszymi kartami graficznymi jest niwelowana, właśnie przez niedomagający procesor, który przecież wcale nie jest słaby - to Core i7-7700K taktowany zegarem 5 GHz, więc prawie topowa jednostka do gier.

Aorus GeForce GTX 1080 11 Gbps to bardzo ciekawa i wydajna konstrukcja, która przypadnie do gustu miłośnikom cichych, ale jednocześnie wciąż bardzo wydajnych komputerów. A jeśli do tego znajdzie się jeszcze w zestawie inny element z linii Aorus z którym będzie można zsynchronizować podświetlenie to już bajka ;)

Kultura pracy testowanej karty graficznej jest stoi na wysokim poziomie i nie można mieć tutaj zastrzeżeń - pod obciążeniem Aorus GeForce GTX 1080 11 Gbps jest po prostu cichy i można znaleźć wiele innych elementów komputera, które po prostu go zagłuszą, natomiast w spoczynku niezmiennie sprawdza się tryb pasywny, w którym karta graficzna pomimo, że pracuje, nie wydaje żadnych dźwięków, bo zwyczajnie zatrzymuje wentylatory. Kwestie temperatury zarówno w spoczynku jak i pod obciążeniem rozwiązuje masywny, aluminiowy radiator zajmujący w obudowie prawie 3 sloty. 

Skoro mowa o wymiarach karty to niestety do jej "grubości" musimy się przyczepić. Oczywiście, karta rekompensuje swoją wydajnością gabaryty i jeśli ktoś planuje tylko jedną kartę graficzną, ogólnie w komputerze ma mało urządzeń peryferyjnych korzystających ze złącz PCI-Express (np. kontrolery RAID czy karty do nagrywania obrazu) to raczej nie powinien się martwić tym, że testowana konstrukcja zajmie 3 sloty. Mimo wszystko uważamy, że jednak ogranicza to uniwersalność konstrukcji i sprawia, że nie w każdym przypadku Aorus Xtreme Edition się sprawdzi.

Dalsze podkręcanie Aorusa GTX 1080 11 Gbps na własną rękę i poprawianie ustawień fabrycznych na wiele się nie zda. Już i tak bardzo wysoki zegar rdzenia pod obciążeniem (ok. 1925-1950 MHz) można podnieść efektywnie tylko o kilka procent. Oczywiście można się tego spodziewać, ale wolimy zaznaczyć to wyraźnie, aby osoby widzące masywny radiator i dwa złącza zasilania zwiastujące wysokie możliwości podkręcania nie przeliczyły się co do ewentualnych wyników OC. Nasz egzemplarz działał stabilnie tak długo jak taktowanie rdzenia pod obciążeniem nie przekraczało ok. 2025-2035 MHz, natomiast pamięć przetaktowała się efektywnie o 100 MHz, z poziomu 1375 MHz do poziomu 1475 MHz.

Co do ceny to... najtańsze, a więc i sporo wolniejsze GTX-y 1080 można dostać na rynku za ok. 2300 zł, natomiast Gigabyte wycenił swój produkt na polskim rynku na około 2500 zł. Znaczne podniesienie taktowań, poprawienie kultury pracy (Aorus GTX 1080 11 Gbps jest cichy w praktycznie każdych warunkach) oraz zaproponowanie ciekawego wyglądu doprawionego jednocześnie systemem podświetlenia zaowocowało podniesieniem ceny o około 200 zł. Nie jest to wcale dużo, bo w skali 2300 zł trzeba dołożyć tylko ok. 8-9% różbnicy w cenie, aby cieszyć się wersją 11 Gbps, co daje wymierne korzyści zarówno pod kątem wydajności jak i kultury pracy. Dodatkowe zalety w postaci możliwości synchronizacji podświetlenia karty graficznej z płytą główną tego samego producenta to już tylko dodatek, ale dla niektórych ważny i sprawiający, że "będzie deal". Właśnie z tego powodu, z całkowicie neutralnego punktu widzenia naszym zdaniem jest cena karty Aorus GeForce GTX 1080 11 Gbps nie jest wygórowana, natomiast z punktu widzenia entuzjasty, który może mieć na oku inne produkty firmy Gigabyte z linii Aorus, dopłata 200 zł względem wersji referencyjnej, już w ogóle nie jest straszna, a konstrukcja jest jak najbardziej warta swojej ceny.

Aorus GeForce GTX 1080 11 Gbps

 

 wysoka wydajność, bardzo dobra kultura pracy, wysokie fabryczne podkręcenie, jakość wykonania

 mimo wszystko 3-slotowy układ chłodzenia

Cena (na dzień 17.10.2017): 2500 zł
Gwarancja: 36 miesięcy

Ten produkt zakupisz w:   

Pokaż / Dodaj komentarze do: Aorus GeForce GTX 1080 11 Gbps. Test GTX1080 z szybszą pamięcią GDDR5X

 0