CA Sunset, czyli test tanich słuchawek bezprzewodowych

CA Sunset, czyli test tanich słuchawek bezprzewodowych

Jakość dźwięku

Czas sprawdzić, jak CA Sunset brzmią. Pierwszą próbą było podłączenie słuchawek do laptopa za pomocą dołączonego przewodu ze złączem jack. Przy neutralnych ustawieniach equalizera dobiegający dźwięk jest nieco ciemny i stłumiony. Nawet w tym ustawieniu jesteśmy w stanie wychwycić separację poszczególnych ścieżek i instrumentów, ale największy problem jest tu z wysokimi tonami. Podbicie częstotliwości 16 kHz powoduje ożycie najwyższych tonów jak np. uderzenia w talerze perkusji. Przy zwiększeniu 8 kHz do poziomu około 75%, dźwięk staje się zdecydowanie czystszy i przyjemniejszy. Delikatne zwiększenie częstotliwości 4 kHz polepszyło odbiór wszelakich partii gitarowych i solówek, które jesteśmy w stanie dokładniej usłyszeć. Minimalne zwiększenie 2 kHz pozwoli lepiej usłyszeć kluczowe partie robiące za podkład. Zakres 250-1 kHz w ogólnym rozrachunku postanowiłem zostawić w spokoju, średnie tony są w porządku. Na koniec należy pochwalić niskie tony, ponieważ nawet w standardowej pozycji są dobre i nie występuje w nich problem z typowym dla gamingowych słuchawek przebassowieniem. Można je minimalnie zwiększyć, jeśli lubimy mocniej poczuć instrumenty basowe i wszelakie bębny w piosenkach. Załączam poniżej screenshot z ustawień, które brzmiały najfajniej w większości typów muzyki. 

Są to słuchawki zamknięte i ich konstrukcja dobrze separuje nas od otoczenia. A jak sobie radzą z natężeniem dźwięku? Rozkręcone do połowy są na tyle głośne, byśmy nie słyszeli w nich głośnych rozmów i mogli się odciąć. Powyżej około 80% głośności mocniej słychać średnie i wysokie tony, które zaczynają się delikatnie rozjeżdżać, a przy maksymalnej głośności muzyce zdarza się czasem lekko zatrzeszczeć i po dłuższym odsłuchu możemy czuć się lekko ogłuszeni, dlatego radzę nie przesadzać. Jakość dźwięku na kablu wypada nieźle, choć bez manipulacji equalizerem raczej się nie obejdzie. Warto poświęcić trochę czasu na znalezienie odpowiednich ustawień lub skorzystać z mojego gotowca.

W trybie bezprzewodowym, słuchawki sparowane były z moim telefonem Samsung J7. Zgodnie z instrukcją, wystarczyło przytrzymać przycisk power i znaleźć je na liście urządzeń bluetooth. Taką pracę urządzenia sygnalizuje niebieskie podświetlanie. Smartfon ten nie ma zbyt wypasionego układu audio, więc jakość dźwięku siłą rzeczy spadła, natomiast w trybie Bluetooth faktycznie zasięg wynosi około 8 metrów. Wówczas dźwięk zaczyna przerywać, a podświetlenie gaśnie. Słuchawki, za sprawą wbudowanego mikrofonu, nadają się także do rozmów. Moi rozmówcy słyszeli mnie wyraźnie i gdy umieściłem smartfon w centralnej części mieszkania, bez problemu mogłem rozmawiać chodząc po typowym “trzy pokojowcu”. Czas przejść do podsumowania.

Komentarze do: CA Sunset, czyli test tanich słuchawek bezprzewodowych