Crash Bandicoot N. Sane Trilogy - recenzja gry

Crash Bandicoot N. Sane Trilogy - recenzja gry

Remake'i cieszą się w ostatnich latach sporą popularnością wśród fanów gier wideo oraz ich twórców, choć ta druga grupa chce oczywiście małymi kosztami i siłami sprzedać ponownie prawie identyczny towar. Na szczęście obecność na YouTube licznych klipów porównujących oryginał z pierwowzorem pozwala nam sprawdzić, czy deweloperzy ograniczają się do czysto kosmetycznych zmian, czy sięgają również do gameplayu, a nawet jeszcze głębiej. Przykład Crash Bandicoot pokazuje, że odświeżane produkcje nie ograniczają się już wyłącznie do jednej platformy, jak oryginały i otwierają się także na pozostałą część sprzętu. Jeszcze przed rokiem nikt nie spodziewał się chyba, że takowy scenariusz ziści się w przypadku kultowej dla fanów Sony postaci, ale stało się, co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że dla możliwości dotarcia do większej bazy potencjalnych odbiorców, czyli większego zysku, wydawcy są gotowi wypuścić z rąk wiele ekskluzywnych tytułów.

Postać Crasha, która swego czasu bawiła miliony fanów konsoli PSX, trafiła także na obecną generację sprzętu.

Przygody wesołego jamraja bawiły przed laty posiadaczy kultowego PSX do tego stopnia, że seria doczekała się nie tylko trylogii, ale również wielu pobocznych części. Pierwotnie za powołanie do wirtualnego życia biegającego w zabawnych spodenkach zwierzaka odpowiadało uznane od dawna Naughty Dog, czyli ojcowie takich serii jak Uncharted oraz będącego na ustach wszystkich fanów Sony, The Last of Us. Po licznych perturbacjach prawa do serii przeszły jednak w ręce Activision Blizzard (za wcześniejsze odsłony odpowiadały m.in. studia Radical Entertainment oraz High Impact Games, z kolei odświeżenie trylogii spadło na barki ekipy Vicarious Visions), które przez długi czas nie było specjalnie zainteresowane robieniem czegokolwiek z tą produkcją. Sytuacja zmieniła się dopiero przed rokiem, kiedy to do sklepów powędrowały pierwsze trzy zremasterowane odsłony wchodzące w skład pakietu Crash Bandicoot N. Sane Trilogy. Pierwotnie wydanie pojawiło się wyłącznie na PlayStation 4 i dopiero kilka miesięcy temu wydawca potwierdził przeniesienie odświeżonych gier również na pozostałe platformy, czyli PC, Xboksa One i Nintendo Switch. Dzięki temu po równo roku wyczekiwania w nasze ręce trafiło odświeżone wydanie produktu zapoczątkowanego pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku. Czy Crash jest nadal w szczytowej formie i warto było czekać na ten powrót? Przekonacie się z dalszej części materiału.

Komentarze do: Crash Bandicoot N. Sane Trilogy - recenzja gry