Dishonored 2 - recenzja gry

Dishonored 2 - recenzja gry

Dishonored 2 Recenzja gry

Dishonored 2 to dojrzała, inteligentna i kompletna gra, która w naturalny sposób zachęca do kilkukrotnego przejścia.

Sequel przygód Corvo angażuje zarówno fabularnie, jak i gameplayowo przez całą grę, a na dodatek nawet pod jej koniec dokłada nowe elementy rozgrywki, które – co lepsze – są bardzo oryginalne. Druga część Dishonored zachowuje wszystkie najlepsze elementy części pierwszej ale idzie o krok dalej – pokazuje, że skradanie się nie musi być żmudne i nudne, lecz otwiera przed graczami jeszcze większe spektrum wyborów w kwestii podejścia do skradania się i otwartej walki. Jest to tytuł, który nie zamyka gracza w jednym, predefiniowanym stylu grania, tylko zachęca do eksperymentowania i tego, że w każdej sytuacji możemy skorzystać z masy ciekawych alternatyw, zarówno w walce, jak i eksploracji.

Artystycznie produkcja Arkane Studios jest arcydziełem, w czym nie można przecenić zjawiskowowo stworzono ekosystemu dźwięków i ich zależności z muzyką, o walorach wizualnych nie wspominając. Gra niestety cierpi na drobne techniczne czkawki i nie da się ich nie zauważyć, jednak będą one w przekroju całej gry na tyle minimalne, że nie odbiorą przyjemności płynącej z gry. Co najważniejsze, Dishonored 2 zapewnia rozgrywki na długi czas. Kampania na średnim poziomie trudności może zająć wam w okolicach 25-30 godzin, a żeby wycisnąć z tej gry absolutnie wszystko w perfekcjonistyczny sposób, próg ten może wzrosnąć do 35-40 godzin. Do tego dochodzi jeszcze kwestia zagrania inną postacią, wypróbowania odmiennych wyborów czy zrezygnowania ze specjalnych mocy.

Podsumowując, Dishonored 2 to gra jak na standardy tej generacji wybitna i zdecydowanie jeden z najsilniejszych kandydatów do tytułu gry roku. Gdyby nie pewne techniczne niedoskonałości, tego werdyktu byłbym już teraz absolutnie pewien.

Jakub Krawczyński
Jakub Krawczyński Redaktor

Z wykształcenia anglista i pedagog - lubuje się w rąbniętej muzyce i alienujących filmach. Podobno zna się na grach i dlatego bezwstydnie przyznaje się do tego w notce o sobie, bo i tak ich nikt nie czyta.

Zgłoś autorowi błąd na stronie

Komentarze


Ładuję...