Fishtank polskiej marki. Test Endorfy Aquarius 8000 Corona


Fishtank polskiej marki. Test Endorfy Aquarius 8000 Corona

Ciężko nie zauważyć, że w obudowach komputerowych panuje teraz moda na obudowy typu fishtank. Lub jak kto woli typu „akwarium”. Cechuje je obecność przynajmniej dwóch paneli wykonanych ze szkła hartowanego - na boku oraz na przodzie. Czasami zdarzają się i takie, które szkło mają również na górze. W przypadku Endorfy Aquarius 8000 Corona mówimy jednak o klasycznych fishtanku. W praktyce oznacza to wręcz idealny widok na wnętrze oraz wentylatory umieszczone na ściance bocznej. Pod kątem temperatur już raczej wiem czego mogę się spodziewać, chociaż kto wie, może akurat „akwarium” od Endorfy pozytywnie mnie zaskoczy. Prawdę mówiąc brakuje mi w testach fishtanka, który faktycznie dobrze chłodziłby podzespoły. Nie przedłużając tego wstępu pędzimy z kolejnymi etapami recenzji.

W przypadku Endorfy Aquarius 8000 Corona mówimy jednak o klasycznych fishtanku. W praktyce oznacza to wręcz idealny widok na wnętrze oraz wentylatory umieszczone na ściance bocznej.

 Test obudowy Corsair Air 5400. Ktoś tu odrobił lekcję z chłodzenia

Specyfikacja Endorfy Aquarius 8000 Corona

Endorfy Aquarius 8000 Corona
Wymiary (Dł.×Szer.×Wys.) 497×239×520 mm
Standard ATX/mITX/mATX/E-ATX (do 280 mm)
Waga  Brak informacji
Liczba zatok na nośniki danych 3 x 2,5" i 2 x 3,5"
Miejsca na karty rozszerzeń 7 horyzontalnie
Maksymalna dł. GPU  450 mm
Maksymalna wysokość coolera CPU 179 mm
System chłodzenia

Wentylatory:

  • max. 10 x 120 mm lub 9 x 140 mm
  • zainstalowane: bok 3 x 120 mm, tył 1 x 120 mm - podświetlane, ze sterowaniem PWM 

Radiatory: 

  • góra: max. 420 mm lub 360 mm
  • bok: max. 360 mm lub 280 mm
  • tył: max. 120 mm lub 140 mm
Filtry przeciwkurzowe tylko dół - siateczkowy
Panel I/O (porty, kontrolery, przyciski)
  • 2 × USB 3.0 typu A (podłączane wewnętrznie),
  • 1 × USB 3.2 Gen. 2 typu C (podłączane wewnętrznie),
  • 1 × złącze combo jack (HD Audio),
  • 1 x przycisk POWER,
  • 1 x przycisk RESET/LED,
Kontrolery Tak, dwie sztuki, sterowanie wentylatorami i podświetleniem ARGB | Do 10 wentylatorów

Wygląd i budowa z zewnątrz

Po wyjęciu Aquariusa 8000 Corona z pudełka miałem lekkie Déjà vu. Coś mi ta konstrukcja przypomina i już teraz wiem, że chodziło mi o Modecom Volcano AQ400 ARGB Midi. Pod względem konstrukcji są one do siebie mocno zbliżone - te same zaoblone krawędzie, ta sama perforowana blacha w dolnej części i na panelu tylnym i dokładnie ten sam top. Ba, góra otwiera się nawet tak samo i w tym przypadku również trzeba ją zdjąć przed demontażem paneli bocznych. W Modecomie nie było jednak szklanego przodu, tylko perforowany, a sekcja I/O znajdowała się na przodzie. W Endorfy umieszczono ją z boku. Warto jednak dodać, że w Endorfy zmieści się znacznie dłuższa karta graficzna, bo do 450 mm.

 

Z zewnątrz Aquarius 8000 Corona wygląda na solidną obudowę, która przez obecność wielu otworów wentylacyjnych zdaje się obiecywać, że powietrze będzie miało wiele ścieżek do wewnątrz i na zewnątrz. Podkreślę jeszcze raz zaokrąglone krawędzie nadające całości ciekawszego charakteru. 

Dołączone akcesoria

Pakiet akcesoriów nie jest tutaj przesadnie bogaty. Otrzymujemy podstawowy zestaw śrubek umożliwiający złożenie komputera i szczegółową instrukcję z dokładnymi obrazkami (to cieszy). W zestawie znajdziemy jeszcze niewielką ściereczkę z mikrofibry, która przy obecności takiej ilości szkła może okazać się przydatnym dodatkiem. Producenci potrafią już dołączać śrubokręty do swoich obudów, kto wie, może następnym krokiem będzie buteleczka z płynem do szyb?

Panel przedni

Frontem obudowy w tym przypadku jest panel ze szkła hartowanego. Mogę jedynie dodać, że przymocowano go za pomocą czterech śrubek, więc nie mamy beznarzędziowej opcji jego demontażu, jak w przypadku innych paneli. Tuż pod samym szkłem znajduje się natomiast niewielki kawałek blachy z otworami wentylacyjnymi, a jeszcze niżej wytłoczone logo marki Endorfy.

Tył obudowy

Z tyłu Aquariusa 8000 Corona dzieje się zaskakująco dużo. Zacznijmy od tego, że znaczna część blachy jest w tym miejscu perforowana. Wentylowane są również zaślepki slotów rozszerzeń. Sam budowa tyłu sprawia, że komora zasilacza oraz górna część są lekko wysunięte. To celowy zabieg, choć nie widzę jakichś znaczących korzyści, które by z tego płynęły. Idąc dalej, zasilacz jest mocowany na ramce, którą mocuje się do obudowy za pomocą czterech szybkośrubek. Z tyłu znajdziemy jeszcze zaczepy dla opasek rzepowych lub samozaciskowych. Ostatnią rzeczą na jaką zwrócę uwagę jest pionowa maskownica przy slotach rozszerzeń, która trzeba odsunąć, żeby przykręcić np. kartę graficzną. Dobrze, że jest ona magnetyczna, bo zwyczajnie przyjemniej się dzięki temu komputer. Niby nic, ale to właśnie takie detale pozwalają wyróżnić się jakością wykonania na tle konkurencji.

Spód obudowy

Ta część recenzowanej obudowy akurat bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. A jest tak, ponieważ niemalże cały spód przykrywa filtr siateczkowy z drobnymi oczkami. To skuteczne zabezpieczenie przed kurzem. Na dodatek filtr można łatwo wyjąć i ponownie zamontować bez obracania obudowy na bok. Jest to możliwe dzięki rączkom dostępnym z dwóch stron. Pokaźnych rozmiarów filtr nie dziwi natomiast jeśli spojrzymy co kryje się pod nim. Praktycznie cały spód obudowy posiada otwory wentylacyjne. To zaleta biorąc pod uwagę, że perforowana jest również komora zasilacza.

Panel  I/O

Sekcja z przyciskami i złączami została umieszczona na dole, tuż pod bocznym panelem ze szkła. Znajdziemy tam w pełni poprawny jak na aktualne czasy pakiet, któremu raczej niczego szczególnego nie brakuje. Mamy dwa USB 3.0, jedno USB 3.2 Gen 2 typu C i pojedyncze złącze audio (combo jack). Do tego dochodzą jeszcze dwa przyciski: Power (będący jednocześnie logo marki) oraz LED/Reset. Można jedynie narzekać na brak osobnych złączy audio dla słuchawek i mikrofonu, choć nie jest to jakiś duży problem. 

Góra obudowy

Górną część obudowy Endorfy Aquarius 8000 Corona przykrywa blaszany panel z mocną perforacją. Jego mocowanie zostało zrealizowane za pomocą zatrzasków, więc w praktyce wystarczy tylko pociągnąć go w górę, by zszedł. Po spodem znajduje się z kolei miejsce montażu chłodnic lub wentylatorów. Co należy podkreślić, w tym miejscu zmieści się radiator o rozmiarze 420 mm lub 360 mm. Można też alternatywnie zamontować same wentylatory: 3 x 120 mm albo 3 x 140 mm. Jak się spodziewałem, w tym miejscu nie uświadczymym żadnego filtra przeciwkurzowego. Akurat na górze nie jest on jakoś wybitnie potrzebny, ale gdyby był 

Panele boczne

Jedną z zalet tej obudowy stanowi bezśrubkowy montaż paneli bocznych. Dotyczy to zarówno tego ze szkła, jak i blaszanego. Warunek jest tylko taki, że w pierwszej kolejności trzeba zdjąć metalowy panel z topu. Warto zwrócić uwagę, że samo szkło nie jest tutaj w pełni klarowne, a lekko przyciemnione. To już kwestia gustu czy ktoś lubi taki efekt. Drugi panel boczny, ten blaszany, posiada natomiast wycięcia w miejscu, gdzie mocowane są wentylatory na ściance bocznej. Bez tego w zasadzie cały projekt wentylacji straciłby sens. Niestety jednak zabrakło filtra, a w tym miejscu jest on dosyć istotny.

Analiza wnętrza

Endorfy Aquarius 8000 Corona może pomieścić płyty główne w standardzie Mini-ITX, Micro ATX, ATX oraz E-ATX (do 280 mm). Maksymalna długość karty graficznej to 450 mm, a chłodzenie powietrzne CPU jest limitowane przez 179 mm maksymalnej wysokości. Zasilacz może z kolei mieć do 440 mm. Ilość miejsca jest zatem w pełni wystarczająca do budowy większości zestawów dla graczy i w sumie nie tylko. W przypadku tej obudowy mogę powiedzieć, że lepiej sprawdziłoby się chłodzenie All-in-One na topie niż cooler powietrzny. Wynika to z jej konstrukcji oraz kompatybilności z dużymi radiatorami (do 420 mm lub 360 mm).

W głównej komorze mamy potężną ilość miejsca. Jest to głównie podyktowane obecnością trzech wentylatorów na ściance bocznej. Niemniej znacząco ułatwia to składanie komputera oraz jakiekolwiek przyszłe prace, jak chociażby upgrade. Ilość przepustów na okablowanie jest tutaj w pełni wystarczające. Same otwory są duże i zostały umieszczone w odpowiednich miejscach. Znalazł się nawet dedykowany otwór dla kabla zasilającego kartę graficzną. Co do zaślepek slotów rozszerzeń, są one wentylowane oraz wykręcane.

Dolna komora, w której kryje się zasilacz jest mocno perforowana, a więc powietrze ma swobodny przepływ między górą a dołem obudowy. Dobrze, że producent przewidział opcję montażu wentylatorów w tym miejscu, bo może to korzystnie wpłynąć na temperatury karty graficznej. Martwi mnie tylko, że Endorfy poszło śladem wielu innych producentów obudów typu fishtank i umieściło wentylatory na wprost szkła hartowanego. W praktyce zatem wieją one nie na podzespoły, a na szybę. Zobaczymy jak wpłynie to na temperatury, choć doświadczenie podpowiada, że może być słabo.

Za tacką płyty głównej znajduje się około 31 mm miejsca dla okablowania. To w zupełności wystarczająca ilość. Suwmiarka wskazała także grubość blachy na poziomie ok. 1 mm. To naprawdę solidny wynik. Z tyłu, w komorze zasilacza, znalazło się miejsce dla niewielkiej klatki na dyski. Zmieści ona jeden nośnik w rozmiarz 2,5 cala oraz dwa 3,5-calowe. Co ważne, klatkę można łatwo zdemontować przesuwając ją do otworów zlokalizowanych na szynie. Istnieje także opcja jej przesunięcie z wykorzystaniem wspomnianych przed chwilą szyn. Co do innych miejsc dedykowanych montażowi dysków, za wycięciem dla chłodzenia procesora można przymocować dwie sztuki w rozmiarze 2,5 cala.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na dwa kontrolery. Dwie niewielki płytki drukowane zostały przyczepione mniej więcej pośrodku wysokości oraz na samej górze. Są one niemalże identyczne - każdy posiada 5 złączy dla wentylatorów (PWM) i 5 dla podświetlenia. Można dzięki temu w prosty sposób dołożyć kolejne wentylatory. Dodam jeszcze, że kontrolery są zasilane przy pomocy złącza SATA, mają wyprowadzenie PWM do płyty głównej, a ten umieszczony niżej również wyprowadzenie 3-pin ARGB. 

System chłodzenia

Fabrycznie obudowa Endorfgy posiada cztery wentylatory Corona 120. Trzy sztuki umieszczone na boku posiadają w nazwie dopisek „Reverse”, co oznacza, że ich łopatki są odwrócone i tym samym wentylatory zaciągają powietrze do środka, a nie je wypychają. Każdy z wentylatorów posiada sterowanie PWM i podświetlenie ARGB. Z pomiarów w trakcie testów wynika, że maksymalna prędkość wynosi około 1503 RPM.

Szkoda tylko, że potencjał tych wentylatorów jest w pewnym sensie marnowany. Trzy sztuki umieszczone na boku wieją na szkło hartowane, zamiast na podzespoły. W praktyce więc mogą to być dobre wentylatory, tylko z bardzo niekorzystnym rozmieszczeniem.

Opcje montażu wentylatorów:

  • tył: 1 x 120 mm lub 1 x 140 mm (1 x 120 mm w zestawie)

  • góra: 3 x 120 mm lub 3 x 140 mm

  • bok: 3 x 120 mm lub 2 x 140 mm (3 x 120 mm w zestawie)

  • komora zasilacza: 3 x 120 mm lub 3 x 140 mm

Kompatybilność z radiatorami chłodzenia cieczą:

  • góra: max. 420 mm lub 360 mm

  • bok: max. 360 mm lub 280 mm

  • tył: max. 120 mm lub 140 mm

Montaż podzespołów

Montaż podzespołów przebiega tutaj bez najmniejszych problemów. Miejsca jest na tyle dużo, że można łatwo operować rękami w trakcie składania komputera. Sprawę ułatwiają też duże przepusty na okablowanie. Krótko mówiąc pod tym kątem nie mam się do czego przyczepić. Nawet osoby składające komputer po raz pierwszy powinny mieć pozytywne wrażenia jeśli chodzi o montaż.

 

 Wentylacja obudowy komputera do gier - jak to zrobić skutecznie

Aranżacja kabli z tyłu obudowy

Endorfy to kolejny producent, który dołącza opaski rzepowe. A to zdecydowanie cieszy, bo dzięki nim można w prosty sposób ułożyć okablowanie z możliwością jego ponownej aranżacji bez konieczności przecinania opasek, jak ma to miejsce w przypadku tych samozaciskowych. Oczywiście samozaciskowe również znajdziemy w komplecie, ale polecam ich używać dopiero kiedy skończą się te rzepowe.

Jeśli chodzi o oceną aranżacji okablowania to jest ona prosta. Głównie dlatego, że za tacką płyty głównej zostawiono sporo miejsca. W praktyce nie trzeba nawet zbytnio przykładać się do cable managementu, żeby wszystko ułożyć i domknąć panel boczny. Tę kwestię również oceniam pozytywnie.

 Aranżacja okablowania w obudowie PC - poradnik i test

Efekt końcowy

Obudowy typu „akwarium” mają przyciągać wzrok i Aquarius 8000 Corona zdecydowanie to robi. Połączenie dwóch szklanych paneli oraz zestawu wentylatorów z ARGB wygląda świetnie do zgaszeniu świateł. Oczywiście to stricte kwestia gustu, ale obiektywnie mówiąc ta obudowa zdecydowanie może spodobać się wielu użytkownikom. Zwłaszcza, że trybów podświetlenie tutaj nie brakuje.

Metodologia testowa

Z uwagi na starzenie się podzespołów zdecydowaliśmy się wymienić w znacznym stopniu naszą platformę testową. Ostatecznie jej bazę stanowi teraz procesor AMD Ryzen 7 7800X3D osadzony na płycie głównej AORUS B850 ELITE WIFI7 i chłodzony Fortisem 5 od Endorfy. W zestawie znajduje się także zestaw pamięci Kingston Fury Beast o łącznej pojemności 32 GB i prędkości 6000 MT/s. Całość uzupełnia karta graficzna KFA2 GeForce RTX 2060 Super Gamer, czyli model wykorzystywany przez nas również na starej platformie testowej. Karta została jednak odświeżona, co w praktyce oznacza wyczyszczenie układu chłodzenia i wymianę pasty termoprzewodzącej na Thermal Grizzly Kryonaut. Ta sama pasta znalazła się również na procesorze. Całość zasila ASUS ROG STRIX 750W GOLD, czyli jednostka półpasywna. Platforma testowa:

 

AMD Ryzen 7 7800X3D

 

AORUS B850 ELITE WIFI7

 

Kingston Fury Beast 2x16GB 6000 MT/s

 

KFA2 RTX 2060 Super Gamer 8 GB

 

HIKVISION E100

 

ASUS ROG STRIX 750W GOLD

 

Thermal Grizzly Kryonaut

 

Endorfy Fortis 5

 

 

 

 

 

Pierwszy test obejmuje pomiary temperatur i poziomu generowanego hałasu w trakcie obciążenia przy wentylatorach obudowy ustawionych na 1000 RPM. W drugim teście wentylatory obudowy obracają się z ich maksymalną prędkością - tutaj również, przy obciążeniu, mierzymy temperatury i poziom hałasu. W obu przypadkach mierzone są jeszcze dwie wartości: przepływ powietrza wyrażony w CFM oraz prędkość powietrza wyrażona w m/s. Do pomiaru obu tych wartości wykorzystywany jest anemometr Voltcraft PL-130 AN, który w trakcie odczytów ustawiony jest w odległości 10 cm od wentylatora. Sam wentylator znajduje się wówczas poza obudową, aby wykazać wyłącznie jego wydajność, która nie jest definiowana przez konstrukcję obudowy (tj. perforację, filtry, itp.).

Do obciążenia procesora używany jest test Prime95 Small FFTs, a w przypadku karty graficznej MSI Kombustor z rozdzielczością 1280 x 720 px. Procesor i karta graficzna są obciążane w 100%, a sam test trwa 20 min, po których następuje 5-minutowy okres wychłodzenia oraz kolejny 20-minutowy test pomiarowy. W trakcie obciążenie wentylator chłodzenia CPU pracuje na 70% wartości PWM, co skutkuje obrotami w okolicach 1064 RPM. W przypadku karty graficznej jest to 65%, co daje ok. 2020 RPM.

Dodajmy jeszcze, że z testów usunęliśmy pomiar hałasu w spoczynku, gdyż wyniki tych pomiarów są spłaszczone, a różnice między obudowami z reguły niewielkie.

Temperatury podzespołów

Wydajność systemu wentylacji jest testowana na dwa sposoby. Po pierwsze z wentylatorami obudowy ustawionymi na prędkość ok. 1000 RPM. Drugi test odbywa się z wentylatorami obudowy pracującymi na swoich najwyższych obrotach. W obu przypadkach prędkość wentylatora CPU to ok. 1064 RPM, a wentylatory karty graficznej osiągają ok. 2020 RPM. Temperatury na wykresach to wyniki delta, czyli odczyty z oprogramowania pomniejszone o aktualną temperaturę otoczenia.

Pomiar ciśnienia akustycznego

Pomiar ciśnienia akustycznego (popularny hałas) dokonywany jest przy zamkniętej obudowie, umiejscowionej na biurku obok monitora. Decybelomierz ustawiono prostopadle do boku obudowy, w odległości 50 cm. Jako urządzenie pomiarowe posłużył Voltcraft SL-200. Tło pomiaru w pomieszczeniu testowym wynosiło ok. 31,9 dBA. Czas pomiaru - minimum 120 sekund lub do momentu ustabilizowania się wyniku. Dokonywano dwóch pomiarów przy maksymalnym obciążeniu CPU i GPU pod koniec testu: pierwszy z wentylatorami obudowy ustawionymi na 1000 RPM i drugi z wentylatorami obudowy ustawionymi na najwyższe możliwe dla nich obroty. Zanim przejdę do testów, zapoznajcie się z poniższym zestawieniem:

  • 10 dBA - normalne oddychanie / szelest liści,
  • 20 dBA - szept,
  • 30 dBA - ciche pomieszczenie w domu,
  • 40 dBA - lodówka,
  • 50 dBA - normalna rozmowa,
  • 60 dBA - śmiech,
  • 70 dBA - odkurzacz lub suszarka do włosów,
  • 80 dBA - głośna muzyka/duży ruch miejski.
 
 

Wydajność wentylatorów obudowy

Wydajność wentylatorów obudowy jest testem mającym pokazać, jak dużo powietrza jest wtłaczane/wyciągane oraz z jaką prędkością wieje generowany strumień. W tym teście brany pod uwagę jest jeden z wentylatorów obudowy, który zostaje wyciągnięty na zewnątrz. Następnie z odległości 10 cm dokonywany jest pomiar. Z uwagi na różnice w wartościach między różnymi miejscami pomiarowym (środek, góra lub dół wentylatora) brana pod uwagę jest najkorzystniejsza stabilna wartość. To znaczy, że chwilowe skoki czy spadki są pomijane. Wyciągnięcie wentylatora poza obudowę ma na celu pokazanie tylko i wyłącznie jego wydajności. Celowo więc pomijamy konstrukcję obudowy, która mogłaby wpływać na wyniki. Tym samym jesteśmy później w stanie wyciągnąć wnioski na temat charakterystyki przepływu powietrza (airflow) wewnątrz obudowy.

 

Opinia i ocena

Podsumowanie tej recenzji zaczniemy od pozytywów. Przede wszystkim należy docenić starania producenta w zakresie wyglądu. Estetyka tej obudowy stoi na wysokim poziomie, a fani podświetlenie i wręcz przezroczystości obudów powinni być zadowoleni. Pod kątem jakości materiałów i spasowania elementów również nie ma się do czego przyczepić. Już na start otrzymujemy zestaw czterech wentylatorów z PWM oraz ARGB. Do tego aż dwa kontrolery (łącznie na 10 wentylatorów), dużą ilość miejsca na okablowanie i ogólnie dobrze przemyślaną konstrukcję.

 

Producent zadbał też o dobry zestaw złączy na panelu I/O (w tym USB 3.2 Gen 2). Do tego dochodzi opcja montażu chłodnicy 420 mm, spora ilość miejsca na kartę graficzną i możliwość rozbudowania chłodzenia o kolejne wentylatory. Jest również całkiem cicha przy 1000 RPM oraz przy maksymalnej wartości RPM. 

Mam tylko jedno duże „ale”. O ile w większości konstrukcja jest przemyślana, tak po raz kolejny spotykam się z fishtankiem, gdzie wentylatory umieszczone na boku wieją w szkło hartowane. Rozumiem kwestie estetyki - tak wyglądają one świetnie, gdy są zamocowane właśnie w ten sposób. Z drugiej strony być może umieszczenie ich pod kątem dałoby lepszy efekt w zakresie temperatur? Bo finalnie obudowa Endorfy słabo radzi sobie z chłodzeniem podzespołów, choć jednocześnie mniej więcej tak samo jak inne “akwaria” w zestawieniu.

Czy poleciłbym tę obudowę? To zależy. Jeśli szukacie czegoś, co ma przede wszystkim wyglądać, a na procesor i tak wrzucicie jakieś wydajne AiO (np. 360 mm lub 420 mm) to można śmiało ją kupować. Martwiłbym się tylko o temperatury karty graficznej, więc jeśli chcecie wybrać do swojego zestawu jakieś GPU z wyższej półki to raczej koniecznie z dobrym chłodzeniem. Nie poleciłbym jej natomiast jeśli zależy Wam na jak najniższych temperaturach podzespołów lub gdy świadomie wybieracie mocno grzejące się komponenty.

 Kupiłem radiator na SSD NVME 4.0 za 40 zł. Oto efekty

W ocenie końcowej z przymrużeniem oka patrzę na temperatury. Ten typ zwyczajnie tak ma i wiele zależy od preferencji użytkownika. Dla niektórych obojętne będzie to, że ich karta graficzna osiąga na przykład 77 stopni, a nie 70 stopni, bo liczy się przede wszystkim ładny wygląd obudowy. Niemniej kwestii temperatur nie mogę kompletnie pominąć, więć tak czy inaczej mają jakiś wpływ na ocenę. Finalnie obudowa otrzymuje 8/10 i odznakę za design. 

 

Ocena Endorfy Aquarius 8000 Corona

 

Endorfy Aquarius 8000 Corona - opinia

 Endorfy Aquarius 8000 Corona - zalety:

  • Bardzo dobra jakość wykonania
  • Cztery wentylatory z PWM i ARGB w zestawie
  • Dwa kontrolery wentylatorów i ARGB
  • Sterowanie wentylatorami za pomocą PWM
  • Dużo miejsca na podzespoły i okablowanie
  • Możliwość instalacji chłodnicy nawet 420 mm
  • Karta graficzna może mieć do 450 mm długości
  • USB-C 3.2 Gen 2
  • Dwa porty USB 3.0 typu A
  • Duże przepusty na okablowanie
  • Opaski samozaciskowe i rzepowe w zestawie
  • Dedykowany przepust na kabel zasilania GPU
  • Dobra kultura pracy przy 1000 RPM i maksymalnym RPM
  • Filtr siateczkowy na spodzie z łatwym demontażem

 Endorfy Aquarius 8000 Corona - wady:

  • Słabe chłodzenie karty graficznej i procesora
  • Wyższe obroty niestety nie poprawiają mocno sytuacji chłodzenia
  • Brak filtra przeciwkurzowego na boku (za wentylatorami)

Cena na dzień publikacji: 599 zł

Wersja bez wentylatorów w zestawie: 449 zł

Gwarancja na obudowę: 36 miesięcy

Gwarancja na wentylatory: 60 miesięcy

Sprzęt do testów dostarczył:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Fishtank polskiej marki. Test Endorfy Aquarius 8000 Corona
 0