Nie da się ukryć, że OLED-y zdominowały segment gamingowych monitorów klasy premium i choć ich popularność wśród graczy nie jest jeszcze tak duża jak LCD-ków, głównie ze względu na ceny, to jednak z roku na rok są one coraz przystępniejsze. I bohater dzisiejszej recenzji, czyli Gigabyte MO27Q3, jest tego świetnym przykładem. Mówimy bowiem o modelu QHD z panelem OLED o odświeżaniu 360 Hz i szczytowej jasności przekraczającej 1000 nitów, który kupić można za nieco ponad 2000 zł - jeszcze nie tak dawno temu tyle trzeba było wyłożyć za wysokiej klasy IPS-a. Sprawdźmy zatem, czy warto zainwestować w Gigabyte MO27Q3, czy może niższa cena oznacza zbyt daleko idące kompromisy?
Gigabyte MO27Q3 to monitor, który pokazuje, jak tanieją gamingowe OLED-y.

Gigabyte MO27Q3 to 27-calowy monitor wyposażony w matrycę QD-OLED (OLED wzbogacony warstwą kropki kwantowej) od Samsunga o rozdzielczości 2560x1440 pikseli i odświeżaniu 360 Hz. Podobnie jak inne wyświetlacze tego typu, charakteryzuje się on bardzo niskim czasem reakcji (według oficjalnej specyfikacji 0,03 ms w standardzie GtG), a certyfikat VESA Clear MR18000 potwierdza bardzo wysoką klarowność obrazu w ruchu. Gracze docenią także obsługę techniki VRR (zarówno FreeSync Premium Pro, jak i G-Sync Compatible), a producent chwali się też funkcją OLED VRR Anti-Flicker, która ma wyeliminować lub przynajmniej zredukować jedną z największych bolączek gamingowych OLED-ów, czyli migotanie obrazu przy włączonej technologii VRR.
| Specyfikacja Gigabyte MO27Q3 | |
|---|---|
| Przekątna matrycy | 27'' |
| Rozdzielczość natywna | 2560 x 1440 px |
| Częstotliwość odświeżania | 3600 Hz; 48-360 Hz (FreeSync Premium Pro) |
| Gęstość pikseli | 108,79 ppi |
| Typ panelu | IPS |
| Powłoka matrycy | Antiglare |
| Maksymalna jasność | 250 cd/m2 (Typ, SDR APL 100%); 1000 cd/m2 (Typ, HDR APL 3%) |
| Kontrast statyczny | ∞:1 |
| Kąty widzenia | 178/178 st. |
| Czas reakcji (GtG) | 0,03 ms |
| Pivot | tak |
| VESA | tak, 100x100 |
| Złącza | DisplayPort 1.4, 2x HDMI 2.1, 2x USB 3.2, 1x USB typu C (z PD i DP), gniazdo słuchawkowe minijack |
| Waga | 6,55 kg |
To oczywiście nie wszystko, bo Gigabyte chwali się też bardzo szerokim gamutem z 99% pokryciem standardu DCI-P3 oraz wysokiej klasy fabryczną kalibracją (bład Delta wynosić ma poniżej 2). Do tego otrzymać mamy przełącznik KVM, OLED-ową ochronę (OLED Care) wykorzystującą sztuczną inteligencję (AI OLED Care), zaawansowane chłodzenie czy 3-letnią gwarancję, obejmującą wypalanie obrazu. To wszystko otrzymujemy zaś za 2199 zł, co jak na tej klasy monitor wydaje się naprawdę atrakcyjną propozycją, ale prawdziwą wartość MO27Q3 pokażą dopiero testy.
Budowa zewnętrzna i wykonanie
Monitor przychodzi w sporych rozmiarów kolorowym lakierowanym kartonie utrzymanym w czarno-pomarańczowej stylistyce z grafikami produktowymi po obu stronach. Co istotniejsze, producent zadbał o wygodne otwieranie, z uchylaniem całego boku, co pozwala nam sprawniej wyciągnąć wszystkie elementy. W środku znajdziemy także niezbędne kable (zasilający, HDMI 2.1 i DisplayPort) oraz dokumentację, w tym raport z kalibracji naszego egzemplarza, który wykazuje wręcz profesjonalny poziom. Sam montaż jest zaś banalnie prosty, bo wymaga jedynie wpięcia ramienia do tylnego panelu (system na zatrzaski) oraz przykręcenia podstawy za pomocą pojedynczej szybkośrubki. Cały proces zajął nam najwyżej minutę. Następnie wystarczy już tylko podłączyć zasilanie i przewód przesyłający sygnał wideo z karty graficznej do monitora (opcjonalnie również USB) i jesteśmy gotowi do działania.

Gigabyte MO27Q3 wygląda bliźniaczo do testowanego przez nas w ubiegłym roku modelu Gigabyte M27Q2 QD i choć nie należy do flagowej serii Aorus, to pozytywnie zaskakuje jakością wykonania. Oczywiście pod względem wzornictwa nie jest to konstrukcja tak efektowna jak droższe modele producenta, jednak prosty minimalistyczny design utrzymany w czarnej kolorystyce prezentuje się nowocześnie i estetycznie. Co istotne, nawet przy dokładniejszych oględzinach monitora widać, że sprzęt jest solidnie wykonany, a producent zadbał o wykończenie szczegółów.

Trapezowa podstawa w stalowym wykończeniu stylistycznie koresponduje z ramieniem, a oba elementy wykonano z metalu, co korzystnie wpływa zarówno na stabilność konstrukcji, jak i ogólny odbiór jakości. Sama obudowa panelu również jest metalowa, ale umieszczona na niej nadbudowa została już wykonana z matowego, lekko chropowatego tworzywa sztucznego. To rozwiązanie dobrze znane z innych OLED-owych monitorów.

Gigabyte wyraźnie akcentuje również kwestię chłodzenia, co znajduje odzwierciedlenie w konstrukcji tylnego panelu. Otwory wentylacyjne rozmieszczono po wszystkich czterech stronach, co ma sprzyjać skuteczniejszemu odprowadzaniu ciepła. W codziennym użytkowaniu rozwiązanie to spełnia swoje zadanie, bo monitor nie wykazuje tendencji do nadmiernego nagrzewania się. Jest to jednak konstrukcja chłodzona pasywnie, więc nie musicie obawiać się szumu wentylatorów, a Gigabyte dodatkowo zastosował grafenową warstwę za panelem, które zapobiega wypaleniu obrazu. Warto też odnotować, że zasilacz został zintegrowany z obudową, dzięki czemu użytkownik nie musi zmagać się z dodatkową „cegłą” pod biurkiem.

Producent zastosował cienkie ramki po bokach oraz u góry, choć trzeba zaznaczyć, że wokół matrycy widoczna pozostaje dodatkowa martwa strefa. Dolna ramka jest grubsza i zawiera dyskretne logo producenta W dolnej części obudowy umieszczono także joystick do obsługi menu ekranowego OSD oraz dwa dodatkowe przyciski, co przekłada się na wygodną i intuicyjną obsługę ustawień. Umieszczono tu również diodę statusu, która miga w trybie czuwania, co może okazać się dla części użytkowników irytujące (na szczęście producent przewidział możliwość jej całkowitego wyłączenia).
Matryca jest błyszcząca, ale została pokryta całkiem skuteczną warstwą antyrefleksyjną. Powłoka wyraźnie ogranicza refleksy świetlne, a jednocześnie nie wprowadza nadmiernej ziarnistości obrazu, co bywa problemem w przypadku agresywniejszych filtrów antyodblaskowych. W praktyce MO27Q3 wypada zdecydowanie lepiej od typowych OLED-ów z panelami typu "glossy".

Mocną stroną jest też ergonomia podstawy, bo producent oddaje do dyspozycji regulację pochylenia w zakresie od -5° do +21°, regulację wysokości w zakresie 130 mm, obrót na boki o 15° oraz funkcję pivot, pozwalającą obrócić ekran o 90° do trybu portretowego. Szkoda tylko, że działa on wyłącznie w jedną stronę, a sam zakres obrotu na boki mógłby być szerszy. Mimo to zestaw dostępnych regulacji należy ocenić pozytywnie, tym bardziej że mechanizm działa płynnie i sprawia wrażenie solidnego. Nie zabrakło również zgodności ze standardem VESA 100 x 100 mm, co umożliwia montaż monitora na uchwycie lub ramieniu zewnętrznym.

MO27Q3 - w odróżnieniu od M27Q2 QD - otrzymał jednak głośniki i to zestaw o mocy 2x 5W. Przez lata testowania monitorów przyzwyczailiśmy się, że te przeważnie nie nadają do niczego poza odtwarzaniem dźwięków systemowych, ale w przypadku nowego monitora Gigabyt zostaliśmy pozytywnie zaskoczeni. Oczywiście te wciąż nie zastąpią dobrych samodzielnych głośników czy słuchawek, ale grają już naprawdę przyzwoicie (oferują nawet całkiem sporo basu), jak na tego typu zintegrowane rozwiązanie.

MO27Q3 pochwalić może się również dobrze wyposażonym panelem złączy. Do dyspozycji otrzymujemy DisplayPort 1.4, dwa porty HDMI 2.1, złącze USB-C z obsługą DisplayPort Alt Mode oraz Power Delivery o mocy 18 W, wyjście audio minijack, dwa porty USB 3.2 typu A, jedno złącze USB typu B do połączenia z komputerem oraz gniazdo zasilania. Sam układ portów jest typowy - zostały one skierowane równolegle do matrycy - choć w przypadku koncentratora USB bardziej praktyczne byłoby umieszczenie go na bocznej krawędzi obudowy. Mimo to liczba i różnorodność dostępnych złączy należy do mocnych stron tego modelu.

Na osobne wyróżnienie zasługuje obecność przełącznika KVM, który realnie zwiększa funkcjonalność monitora. Rozwiązanie to pozwala obsługiwać dwa urządzenia przy pomocy jednego zestawu peryferiów, co w praktyce sprawdza się bardzo dobrze, szczególnie w połączeniu z portem USB-C. Użytkownik może podłączyć do monitora klawiaturę, mysz oraz słuchawki, a następnie przełączać się między komputerem stacjonarnym, laptopem czy nawet urządzeniem mobilnym, bez konieczności przepinania akcesoriów. Funkcja działa bezproblemowo i wyraźnie poszerza grupę docelową tego modelu, przez co MO27Q3, to już nie tylko monitor dla graczy, ale także narzędzie do pracy i zastosowań hybrydowych.
W ogólnym rozrachunku Gigabyte M27Q2 QD wypada bardzo dobrze pod względem jakości wykonania i ergonomii. To konstrukcja solidna, dobrze spasowana i wykonana z materiałów, które nie budzą zastrzeżeń. Producent postawił tu na prostotę i funkcjonalność zamiast efektownych dodatków pokroju podświetlenia RGB znanego z serii Aorus, ale trudno uznać to za wadę. Wręcz przeciwnie, takie podejście wydaje się w pełni uzasadnione.
Menu ekranowe (OSD)
OSD w MO27Q3 nie uległo większym zmianom względem wcześniejszych monitorów producenta, ale trudno uznać to za wadę. To nadal jedno z najlepiej zaprojektowanych menu ekranowych na rynku - przejrzyste, funkcjonalne i bardzo wygodne w codziennej obsłudze. Duża w tym zasługa 5-kierunkowego joysticka ze zintegrowanym przyciskiem, który działa precyzyjnie i responsywnie, a dodatkowo wspierają go dwa osobne przyciski: dedykowany przełącznik KVM oraz tzw. przycisk taktyczny. Producent przewidział też szybkie skróty pod kierunkami joysticka, co dodatkowo usprawnia dostęp do najczęściej używanych funkcji.

Samo menu zostało logicznie uporządkowane, a najważniejsza sekcja Settings oferuje bardzo szeroki zakres konfiguracji. W zakładce Gaming znajdziemy komplet funkcji typowo growych, w tym Super Resolution, AI Black Equalizer, VRR czy tryb wyświetlania. Z kolei sekcja Picture skupia wszystkie kluczowe ustawienia obrazu - od presetów i regulacji jasności, kontrastu czy gammy, po wybór temperatury barwowej i przestrzeni kolorów, w tym trybów natywnego, Adobe RGB oraz Display P3. Nie zabrakło także rozbudowanej obsługi PiP/PbP.

Na osobne wyróżnienie zasługuje zakładka GameAssist, która oferuje cały zestaw dodatków dla graczy, takich jak ekranowy licznik czasu, licznik zdarzeń, wyświetlanie częstotliwości odświeżania, kilka wariantów celownika czy funkcja Eagle Eye, pozwalająca powiększyć wybrany fragment obrazu. Wspomniany przycisk taktyczny domyślnie służy do szybkiej zmiany rozdzielczości do rozmiaru ekranu (możemy szybko zawęzić obraz np. do 24 cali w Full HD, co jest popularną opcją wśród e-sportowców), ale można przypisać mu także inne funkcje gamingowe, co zwiększa jego praktyczność. Dodatkowym atutem pozostaje możliwość obsługi wszystkich ustawień z poziomu aplikacji Gigabyte Control Center, co w praktyce okazuje się jeszcze wygodniejsze niż klasyczna nawigacja po OSD.
W ogólnym rozrachunku OSD to mocny punkt nie tylko tego modelu, ale praktycznie wszystkich gamingowych monitorów Gigabyte. To system dopracowany, intuicyjny i bardzo bogaty funkcjonalnie. Do pełni szczęścia zabrakło jedynie języka polskiego.
Kolory, kontrast i HDR
Gigabyte obiecywał 10-bitowy wyświetlacz OLED o bardzo szerokim gamucie kolorów i dotrzymał słowa. Pomiary kolorymetrem wykazały, że MO27Q3 osiąga niemal rewelacyjne wyniki pokrycia popularnych przestrzeni barw. Zgodność z sRGB jest praktycznie pełna (100%), a całkowita objętość gamutu wynosi aż 170% sRGB. W przypadku Adobe RGB monitor pokrywa 96,8% tej przestrzeni, przy objętości gamutu 117,1%, natomiast dla DCI-P3 wartości te wynoszą 98,8% i 120,4%. Sama bryła gamutu sRGB jest nieco przesunięta w stronę zieleni i czerwieni, a w mniejszym stopniu również w stronę niebieskiego. Efekt wizualny sprawia, że obraz subiektywnie może wydawać się nieco „cukierkowy” w domyślnych ustawieniach, co dla typowego użytkownika konsumenckiego może być atrakcyjne i zwiększać wrażenie żywych, nasyconych kolorów.
Pokrycie gamutów: sRGB, Adobe RGB i DCI-P3
Ustawienia domyślne:
- Punkt bieli: 6629K
- Jasność bieli: 297,4 cd/m²
- Jasność czerni: 0,3113 cd/m²
- Kontrast rzeczywisty: ∞:1
- Średni błąd Delta E: 3,11 (maks. 7,86)
Dalej również jest naprawdę dobrze, bo temperatura bieli wynosi 6629K, co jest bardzo bliskie neutralnego ideału (6500K), a zmierzona jasność bieli w trybie SDR przy domyślnej wartości 80% wynosi 182,2 cd/m². Przy jasności czerni 0 cd/m² otrzymujemy tu więc praktycznie nieskończony kontrast, co jest jedną z głównych zalet OLED-ów i przekłada się na prawdziwie głęboką czerń. Na domyślnych ustawieniach odwzorowanie kolorów jest niezłe, bo średni błąd dla standardu sRGb wynosi 3,11, kiedy odchylenia do 3.0 uznaje się za niewidoczne gołym okiem.
Delta E dla: sRGB, Adobe RGB i DCI-P3

Tryb sRGB, Adobe RGb i DisplayP3
- Punkt bieli: 6547K
- Jasność bieli: 156 cd/m²
- Jasność czerni: 0 cd/m²
- Kontrast rzeczywisty: ∞:1
- Średni błąd Delta E: 0,93 (maks. 1,93)
Choć MO27Q3 nie jest monitorem skierowanym do grafików, to powinien bardzo dobrze sprawdzić się także w tego typu zastosowaniach. Sprzęt oferuje bowiem tryb sRGB, gdzie średni błąd Delta E wynosi jedynie 0,93, a średni tylko 1,93, a dodatkowo producent jeszcze skorygował punkt bieli. Monitor potrąci także emulować inne przestrzenie i dla gamutu Adobe RGB wyniki te wynoszą odpowiednio 1,04 i 2,33, a dla Display P3 jest to śr. 0,85 i maks. 3,95. Oznacza to, że MO27Q3 nadaje się do pracy z grafiką bez żadnej dodatkowej kalibracji.
Kalibracja i profilowanie
- Jasność: 55
- Kontrast: 50
- RGB: 97, 96, 99
Do tego monitor jest dość podatny na kalibrację i profilowanie, co pozwala jeszcze skorygować pewne niedoskonałości w odwzorowaniu kolorów. Na starcie zmniejszyliśmy jasność do wartości 55%, co przełożyło się na pożądaną wartość w okolicach 120 nitów, a następnie pobawiliśmy się nastawami RGB, aby uzyskać temperaturę bieli bliską 6500 K, co nie wymagało dużo wysiłku. Efekt końcowy był zadowalający, gdyż średni błąd Delta E spadł do zaledwie 0,39, a maksymalny do 1,48 dla sRGB.
- Punkt bieli: 6492K
- Jasność bieli: 120,1 cd/m²
- Jasność czerni: 0 cd/m²
- Kontrast rzeczywisty: ∞:1


HDR
Monitor otrzymał dwa tryby HDR, czyli HDR 400 True Black i HDR Peak 1000 (plus trzy pomocnicze, dedykowane poszczególnym gatunkom), ale oba obsługują tylko HDR10 (sprzęt automatycznie wykrywa stosowny sygnał), co oznacza, że w przypadku Dolby Vision czy HLG musimy obejść się smakiem. Niemniej jednak panel OLED jest zdecydowanie lepiej predysponowany do wsparcia szerokiego zakresu tonalnego niż wszelkie monitory LCD dostępne na rynku, gdzie nawet high-endowe modele borykają się z efektem halo czy bloomingiem, a to za sprawą możliwości wygaszania pojedynczych pikseli i braku konieczności stosowania wygaszania strefowego. Połączenie OLEDa z 10-bitowym przetwarzaniem kolorów daje w tym przypadku imponujące rezultaty, choć trzeba mieć na względzie pewne problemy związane z obsługą HDR przez system Windows.
| Okno | 1% | 5% | 10% | 25% | 50% | 100% |
| Jasność HDR Peak 1000 (w nitach) | 1022 | 897 | 761 | 479 | 330 | 253 |
| Jasność HDR 400 True Black (w nitach) | 524 | 459 | 460 | 359 | 323 | 219 |
W trybie HDR 400 True Black szczytowa jasność, jaką udało nam się zmierzyć, to 524 nitów dla 1% okna (dla całej sceny było to 219 nitów). Z racji wyższej szczytowej jasności bardziej przypadł nam do gustu tryb HDR Peak 1000, ponieważ dla 1% okna jego wartość, jak sugeruje sama nazwa, osiąga 1022 nitów (w 5% oknie zmierzyliśmy 897 nitów), co jest już imponującym wynikiem, choć na rynku znaleźć można już wyraźnie jaśniejsze modele). Jednak ze względu na APL Stabilize (automatyczny stabilizator jasności dostępny w trzech poziomach: low, medium i high), który sprawia, że jasność poszczególnych obiektów może mocno się zmieniać (widać to dobrze, kiedy minimalizujemy lub maksymalizujemy okno z treścią HDR), część osób może preferować HDR 400 True Black. W obu przypadkach efekt jest bardzo dobry i rzeczywiście można rozważać zakup Gigabyte MO27Q3 pod kątem obsługi HDR.
Kąty widzenia
Matryce OLED oferują najlepsze kąty widzenia, przewyższając nawet to, co typowo zapewniają wyświetlacze IPS. W przypadku większych monitorów szerokie kąty mają szczególne znaczenie, pozwalając na komfortowe korzystanie z ekranu praktycznie z każdej pozycji, także przez kilka osób jednocześnie. Gigabyte MO27Q3 w tym zakresie wypada doskonale, zachowując pełną jakość obrazu nawet przy znacznym odchyleniu od osi.
Jasność i podświetlenie
Kolejna porcja testów w naszej metodologii obejmuje kontrolę jakości podświetlenia, jednak OLEDy nie korzystają z takowego sensu stricto, gdyż każda dioda może świecić samoistnie, niezależnie od innych. Sprawdźmy zatem, jak wypada jasność w trybie SRD - tu OLEDy wyraźnie odstają od LCD-ków, co widać po poniższych wynikach, gdyż Gigabyte MO27Q3 w trybie standard z APL Stabilize na Low wyciąga jedynie 209 nitów przy suwaku jasności ustawionym na 100%, czyli niemal tyle, ale już przy ustawieniu tej opcji na High otrzymujemy ponad 400 nitów, co jest bardzo przyzwoitym wynikiem dla OLED-a. Ponadto monitor zapewnia niezwykle niską wartość minimalną, a jego kontrast w połączeniu z zastosowaną warstwą antyrefleksyjną sprawia, że niższa jasność od LCD-ków nie stanowi tak dużego problemu. Oczywiście, równomierność jasności ekranu również stoi na najwyższym, nieosiągalnym dla LCD-ków poziomie, a nie musimy się też obawiać IPS Glow czy chmurzenia.
| Rzeczywista jasność względem ustawień w OSD (tryb domyślny użytkownika, w nawiasie tryb APL Stabilize na High) | ||
|---|---|---|
| 100% | 209,21 cd/m2 (402,43 cd/m2) | |
| 90% | 190,81 cd/m2 (365,55 cd/m2) | |
| 80% | 170,72 cd/m2 (328,41 cd/m2) | |
| 70% | 150,39 cd/m2 (290,91 cd/m2) | |
| 60% | 131,11 cd/m2 (253,30 cd/m2) | |
| 50% | 111,91 cd/m2 (215,10 cd/m2) | |
| 40% | 93,46 cd/m2 (179,56 cd/m2) | |
| 30% | 73,89 cd/m2 (140,66 cd/m2) | |
| 20% | 53,88 cd/m2 (104,61 cd/m2) | |
| 10% | 33,41 cd/m2 (67,70 cd/m2) | |
| 0% | 16,50 cd/m2 (30,43 cd/m2) | |
Gaming (360 Hz, czas reakcji, Adaptive Sync, input lag, konsole)
Gigabyte MO27Q3 to monitor zaprojektowany przede wszystkim z myślą o graczach, choć właściwości zastosowanej matrycy sprawiają, że może on z powodzeniem odnaleźć się również w bardziej profesjonalnych zastosowaniach. W kontekście gamingu najmocniej wybrzmiewają jednak typowe zalety technologii OLED, czyli przede wszystkim ekstremalnie niski czas reakcji. Producent deklaruje 0,03 ms (GTG), choć w praktyce taki rezultat należy traktować raczej jako wartość laboratoryjną. W połączeniu z odświeżaniem na poziomie 360 Hz przekłada się to jednak na wyjątkowo klarowny obraz w ruchu, praktycznie pozbawiony smużenia.
Pod względem jakości ruchu MO27Q3 prezentuje poziom bardzo zbliżony do innych testowanych przez nas gamingowych OLED-ów, ale przewagą tego modelu pozostaje właśnie wyższa częstotliwość odświeżania. W praktyce trudno doszukać się tu widocznego smużenia czy klasycznych powidoków, a rozmycie obrazu przy 360 Hz jest minimalne do tego stopnia, że nawet najszybsze monitory TN nie są w stanie realnie konkurować z tym panelem. Dopiero przy niższych częstotliwościach, jak 60 Hz, wyraźniej uwidacznia się charakterystyczny dla OLED-ów efekt sample-and-hold, przez co blur staje się bardziej zauważalny. Bardzo dobrze potwierdza to również certyfikat VESA ClearMR 18000.
_8e6a7343e5.png)
Szkoda jedynie, że producent nie zdecydował się na implementację technologii Black Frame Insertion (BFI), będącej odpowiednikiem strobingu znanego z monitorów LCD. Choć przy takiej specyfikacji trudno mówić o realnej potrzebie, obecność tej funkcji mogłaby jeszcze bardziej ograniczyć i tak śladowe rozmycie ruchu.
Synchronizacja adaptacyjna
Monitor jest jednak kompatybilny z techniką Adaptive-sync VRR, która obejmuje w tym przypadku obsługę zarówno G-Sync Compatible, jak i FreeSync Premium Pro, dlatego synchronizacja odświeżania z liczbą klatek generowanych przez GPU działa zarówno na kartach NVIDII, jak i AMD. W obu przypadkach zgodnie z założeniami, przeciwdziałając rozrywaniu obrazu (screen tearing) oraz przycinaniu (stuttering), ale podobnie jak w innych OLED-ach, obraz Gigabyte MO27Q3 w charakterystyczny sposób migocze podczas grania z aktywnym VRR i choć teoretycznie monitor oferuje funkcję VRR Anti-Flicker z dwoma ustawieniami (medium i high), to w praktyce rzeczywiście działa ona świetnie, bo na wyższym ustawieniu praktycznie eliminuje tę irytującą przypadłość - chciałoby się rzecz w końcu.
Input lag
Do pomiaru input lag wykorzystujemy proste urządzenie OSRTT, które świetnie sprawdza się w tej roli. Wynik uzyskany przez Gigabyte MO27Q3, czyli 1,6 ms, gwarantuje brak odczuwalnych opóźnień.
_2b985c9a97.png)
Pobór mocy
Monitor najwięcej energii pobiera wtedy, gdy wyświetla białe tło, a jego jasność ustawiona jest na maksimum. Pomiar wykonany watomierzem Whitenergy EKO w takich warunkach pozwala na wskazanie zapotrzebowania szczytowego, które nie zostanie przekroczone podczas codziennego użytkowania. Nie mniej ważne jest zużycie energii w stanie czuwania, kiedy panel jest wygaszony i teoretycznie nie wykonuje żadnej pracy, ale jednocześnie nie został odcięty od gniazdka sieciowego. Gigabyte MO27Q3 pobiera tylko 0,5 W trybie czuwania, a jego maksymalny pobór to 58,4 W (z włączonym HDR).
Podsumowanie i ocena
Gigabyte MO27Q3 to monitor, który bardzo dobrze pokazuje, jak mocno dojrzał segment gamingowych OLED-ów. Jeszcze niedawno panel QD-OLED 1440p 360 Hz był propozycją dla najbogatszych, dziś zaś za około 2199 zł otrzymujemy konstrukcję, która pod wieloma względami nie ustępuje znacznie droższym konkurentom z klasy premium. Producent zadbał nie tylko o świetną matrycę, ale też o solidne wykonanie, dobrą ergonomię, bogaty zestaw złączy, funkcjonalny przełącznik KVM, zaskakująco przyzwoite głośniki oraz jedno z najlepszych OSD na rynku.
Gigabyte MO27Q3 to monitor, który bardzo dobrze pokazuje, jak mocno dojrzał segment gamingowych OLED-ów.

Ale największym atutem pozostaje oczywiście sam panel QD-OLED, MO27Q3 oferuje bardzo szeroki gamut, praktycznie nieskończony kontrast, perfekcyjną czerń i znakomite kąty widzenia, a do tego bardzo dobrą fabryczną kalibrację oraz użyteczne tryby emulacji sRGB, Adobe RGB i Display P3. Dzięki temu, mimo gamingowego charakteru, monitor może sprawdzić się także w półprofesjonalnej pracy z kolorem. Na plus wypada również HDR, szczególnie w trybie Peak 1000, gdzie szczytowa jasność przekracza 1000 nitów, choć trzeba pamiętać, że APL Stabilize wpływa na zachowanie jasności w zależności od sceny. Co więcej, w tej generacji matryc QD-OLED problem z ostrością czcionek został praktycznie wyeliminowany (choć lekki fringing pozostał).
Z perspektywy gracza MO27Q3 spełnia praktycznie wszystkie oczekiwania.

Z perspektywy gracza MO27Q3 spełnia praktycznie wszystkie oczekiwania. Odświeżanie 360 Hz w połączeniu z błyskawicznym czasem reakcji OLED-a przekłada się na wzorową ostrość ruchu i praktycznie zerowe smużenie. Do tego dochodzi bardzo niski input lag, pełne wsparcie dla G-Sync Compatible i FreeSync Premium Pro oraz skutecznie działająca funkcja VRR Anti-Flicker, która realnie ogranicza migotanie obrazu przy aktywnym VRR. Oczywiście nie brakuje typowych ograniczeń OLED-a, jak niższa jasność pełnoekranowa w SDR, brak BFI czy Dolby Vision i HLG. Mimo to w ogólnym rozrachunku Gigabyte MO27Q3 to jeden z najciekawszych i najbardziej opłacalnych monitorów gamingowych OLED na rynku. Jeśli szukacie 27-calowego modelu QHD do grania na wysokim poziomie, to zdecydowanie propozycja warta uwagi.
Gigabyte MO27Q3 - ocena


Gigabyte MO27Q3 - opinia
Gigabyte MO27Q3 - zalety:
- znakomita matryca QD-OLED 1440p 360 Hz
- rewelacyjna jakość obrazu w ruchu i bardzo niski input lag
- bardzo szeroki gamut i świetne odwzorowanie barw
- udany HDR, szczególnie w trybie Peak 1000
- skutecznie działający VRR Anti-Flicker
- bogaty zestaw złączy z HDMI 2.1, USB-C i KVM
- bardzo dobre OSD i wygodna obsługa
- zaskakująco przyzwoite wbudowane głośniki
- 3-letnia gwarancja obejmująca wypalanie
- bardzo atrakcyjna cena jak na klasę sprzętu
Gigabyte MO27Q3 - wady:
- agresywny mechanizm ABL
- brak Dolby Vision / HLG
- brak obsługi Black Frame Insertion
- lekki fringing
- typowe ograniczenia OLED-a w jasności pełnoekranowej SDR
Cena (na dzień publikacji): od 2199 zł (kup w Media Expert lub w x-kom)
Gwarancja: 36 miesięcy (obejmuje wypalanie obrazu)
Sprzęt do testów dostarczył:
![]()
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
_da5af9d10c.png)
_43b9253afa.png)
_b427457b32.png)











Pokaż / Dodaj komentarze do:
Gigabyte MO27Q3 - recenzja monitora QD-OLED 1440p 360 Hz, który rozwiązuje duży problem