ASUS wciąż kontynuuje serię Zenbook DUO, co sugeruje, że klasyczna forma laptopa nie jest jedyną "słuszną" drogą. Nietypowa dwuekranowa propozycja tajwańskiego producenta najwyraźniej sprawdziła się na tyle, by wypuszczać kolejne generacje tego sprzętu. Osobiście miałem już do czynienia z poprzednimi modelami z tej linii i muszę przyznać, że koncepcja dwóch pełnowymiarowych ekranów OLED z opcjonalną klawiaturą jest naprawdę ciekawa, szczególnie pod kątem osób, które stawiają na wielozadaniowość, ale w mobilnej formie. Tegoroczny model Zenbook DUO, oznaczony jako UX8407, nie przynosi żadnej rewolucji w tym aspekcie, ale z mojej perspektywy jest niezwykle interesujący, bo będzie to mój pierwszy praktyczny kontakt z platformą Panther Lake, po której wiele sobie obiecuję.
ASUS Zenbook DUO (UX8407) to laptop wyposażony w dwa 14-calowe ekrany dotykowe OLED ASUS Lumina Pro 3K 144 Hz o jasności 1000 nitów.

Zacznijmy jednak od podstaw, ASUS Zenbook DUO (UX8407) to laptop wyposażony w dwa 14-calowe ekrany dotykowe OLED ASUS Lumina Pro 3K 144 Hz o jasności 1000 nitów, który nie rezygnuje jednocześnie z pełnej funkcjonalności laptopa, w tym wygodnej klawiatury. Sercem urządzenia jest procesor Intel Core Ultra X9 388H, czyli najmocniejszy przedstawiciel serii Core Ultra Series 3 na bazie nowej architektury Panther Lake. Ten układ wyposażony jest także w bardzo mocne iGPU, które według deklaracji Niebieskich dorównywać ma dedykowanym grafikom z niższych półek. ASUS obiecuje także bardzo długi czas pracy na baterii (ponad 18 godzin) i wysoką jakość wykonania, a to wszystko w kompaktowej i bardzo mobilnej formie.

Jak nietrudno się domyślić, takie luksusy mają swoją cenę i ta rzeczywiście jest bardzo wysoka, bo tegoroczny model wyceniony został przez producenta na 12999 zł. To jednak praktycznie tyle samo, ile trzeba było zapłacić na starcie za poprzedników, więc trudno mówić tu o zaskoczeniu, zwłaszcza że Intel Core Ultra X9 388H z grafiką Arc B390 powinien mocno zwiększyć potencjał tegorocznego modelu.
| Specyfikacja ASUS Zenbook DUO (UX8407) | |
|---|---|
| Ekran | 2x 14'' 3K (2880 x 1800 pikseli) 144 Hz OLED |
| Procesor | Intel Core Ultra X9 388H |
| Pamięć RAM | 32 GB LPDDR5X |
| Grafika | Intel Arc 390 |
| Nośniki | 1 TB Samsung PM9C1B SSD M.2 (PCie 4.0) |
| Łączność | Wi-Fi 7, BT v5.4 |
| Bateria | 99 Wh |
| Wymiary | 31.01 x 20.86 x 1.96 ~ 2.34 cm |
| Waga | ok. 1,65 kg |
| System | Windows 11 Home 64-bit |
| Cena | 12999 zł |
Podzespoły
Procesor
Jak już wspomniałem, pod maską ASUS Zenbook DUO (UX8407) kryje się procesor Intel Core Ultra X9 388H, czyli najmocniejszy przedstawiciel serii Core Ultra Series 3. Mówimy tu o CPU produkowanym w nowym procesie Intel 18A (przynajmniej Compute Tile) na bazie architektury Panther Lake, która według giganta z Santa Clara oferować ma efektywność Lunar Lake z wydajnością Arrow Lake. Jest to układ z 16-rdzeniowym CPU, bez obsługi Hyper-Threadingu, czyli wielowątkowości, o której Intel zapomniał już chyba na dobre. Jeśli chodzi zaś o konkretny podział klastrów, to zastosowano tu 4 rdzenie wydajnościowe (P - Cougar Cove) o taktowaniu Turbo Boost Max 3.0 do do 5,1 GHz (bazowo 2,1 GHz), 8 efektywnych rdzeni (E - Darkmont) rozpędzający się do 3,8 GHz (bazowo 1,6 GHz) i 4 niskonapięciowe rdzenie (LPE - Darkmont) o prędkości do 3,7 GHz (bazowo 1,6 GHz). Podstawowe TDP tego procesor to 25 W, ale wartość Maximum Turbo Power wynosi 80 W. Układy z tej serii mogą ponadto obsłużyć pamięci LPDDR5X o prędkości aż 9600 MT/s.

Na pokładzie znajduje się także NPU - układ przetwarzania neuronowego, czyli specjalistyczny procesor zaprojektowany do efektywnego wykonywania zadań związanych ze sztuczną inteligencją (AI) i uczeniem maszynowym. Ten oferować ma wydajność na poziomie 50 TOPSów (Int8).
Z naszego punktu widzenia znacznie ciekawsza wydaje się jednak nowa zintegrowana karta graficzna Arc B390, również bazująca na architekturze Xe3 (co ciekawe, ta produkowana jest w mniej zaawansowanym procesie Intel 3). To iGPU otrzymało 12 rdzeni Xe i tyle samo jednostek do obsługi ray tracingu. Taktowanie iGPU wynosi 2500 MHz, a grafika zapewniać ma także 122 TOPSów (Int8), czyli blisko 2,5x tego, co NPU. Nie będę się tu wgryzać w meandry architektonicznych zmian, ale warto nadmienić, że Intel obiecywał, że jego nowa integra oferować będzie o 50% wyższą wydajność graficzną w stosunku do Lunar Lake oraz Arrow Lake i w końcu pozwoli zastąpić dedykowane grafiki, pomimo bardzo niskiego limitu energetycznego, współdzielonego z CPU.
_ce83a2a385.png)
Pamięć RAM
ASUS Zenbook DUO (UX8407) otrzymał 32 GB niskonapięciowej pamięci LPDDR5X od Samsunga o bardzo wysokiej częstotliwości taktowania 9600 MT/s (to obecnie najszybsze RAM-y stosowane w laptopach) i standardowych opóźnieniach CL40. Te umieszczono w ośmiu stosach po 4 GB każdy, a kości oczywiście wlutowane są na stałe, co jest typowe dla modułów LPDDR5X i ogranicza przyszłą modernizację tych podzespołów. Choć trzeba uczciwie przyznać, że 32 GB to wciąż bardzo przyszłościowa pojemność, nawet w obliczu posiłkowania się pamięcią operacyjną przez iGPU.
Pamięć masowa
W przypadku nośnika danych producent zainstalował pojedynczy dysk Samsung PM9C1B (MZVL81T0HFLB-00BTW), który jest praktycznie OEM-wską wersją SSD 990 EVO Plus. Ten korzysta ze standardu PCIe 4.0, co pokazują testy wydajności w popularnym benchmarku, bazuje na kościach TLC i autorskim kontrolerze Samsung Piccolo. Dysk o pojemności 1 TB oferuje sekwencyjny odczyt na poziomie 7000 MB/s i zapis blisko 6000 MB/s. Otrzymujemy więc naprawdę wydajny dysk, który sprawdzi się nie tylko na potrzeby systemowego dysku i magazynu danych, ale powinien usatysfakcjonować także profesjonalistów zajmujących się renderowaniem czy obróbką danych w wysokich rozdzielczościach.

Łączność bezprzewodowa
ASUS Zenbook DUO (UX8407) obsługuje najnowszą generację łączności bezprzewodowej Wi-Fi, czyli Wi-Fi 7, które wprowadza m.in. wsparcie dla kanału o szerokości 320 Hz. Jest to niewątpliwie bardzo przyszłościowe rozwiązanie, nawet jeśli nie posiadacie jeszcze stosownego routera. Sprawdziliśmy możliwości układu Intela (BE201) na paśmie 6 GHz i udało nam się uzyskać 2510 MB/s, co jest kapitalnym wynikiem. Testy w ramach Wi-Fi 6 także wypadły bardzo dobrze, bo prędkości transferów sięgały 1956 Mb/s. Dodatkowo otrzymujemy obsługę Bluetooth 5.4.
Oprogramowanie
Na dysku preinstalowany jest standardowy dla ASUSa pakiet oprogramowania, włącznie z systemem Windows 11 Home. Najważniejszym programem jest oczywiście MyASUS. Jest to swoiste narzędzie diagnostyczne, centrum aktualizacji sterowników czy wsparcia technicznego. Znajdziemy tu choćby rozwiązanie, które pozwala limitować poziom naładowania baterii do 80% lub 60%, co jest istotne z punktu widzenia jej żywotności. Oczywiście istotnym elementem Zenbook DUO (UX8407), jako sprzętu klasyfikującego się jako Copilot+ PC, jest integracja sztucznej inteligencji (po szczegóły odsyłam do TEGO artykułu). ASUS stara się dołożyć coś od siebie w kwestii AI i udostępnia choćby aplikację StoryCube do zarządzania naszymi zasobami cyfrowymi. W praktyce wykorzystuje ona sztuczną inteligencję do automatycznego porządkowania naszych zdjęć i filmów.

Budowa zewnętrzna i wykonanie
Pod względem designu nowy model wygląda bliźniaczo do poprzednika, ale po bliższych oględzinach widać tu pewne różnice, jak bardziej schowany zawias, dzięki któremu oba ekrany są umieszczone bliżej siebie. Co więcej, pomimo zastosowania nietypowej konstrukcji z dwoma pełnowymiarowymi ekranami, producentowi udało się zachować wysoką mobilność Zenbooka DUO, bo komputer jest bardzo smukły (mierzy tylko 31,01 x 20,86 x 1,96 ~ 2,34 cm) i lekki (waży 1,65 kg), co oznacza, że bardzo łatwo możemy go ze sobą zabrać praktycznie wszędzie i nie będzie stanowił dla nas nadmiernego obciążenia.

To wszystko umieszczono zaś w obudowie wykonanej z Ceraluminum, czyli połączenia aluminium i ceramiki, znanego z innych laptopów ASUSa. To tworzywa zapewnia sztywność konstrukcji i sprawia, że już przy pierwszym kontakcie czujemy, że mamy do czynienia z produktem klasy premium. Co więcej, laptopy ASUSa klasy konsumenckiej spełniają kryteria wojskowego standardu MIL-STD 810H16, który służy do oceny niezawodności i wytrzymałość sprzętu. Generalnie jakość wykonania jest na najwyższym poziomie i czuć za co płacimy te grube pieniądze.

Przejdźmy jednak do elementów, które sprawiają, że Zenbook DUO jest unikalnym laptopem, który zdecydowanie wyróżnia się na tle konkurencji. Bo choć na pierwszy rzut oka wygląda on jak zwykły notebook, to pod odczepianą klawiaturą skrywa drugi pełnowymiarowy ekran, co otwiera cały wachlarz nowych możliwości.

Do tego producent na podwoziu zaimplementował specjalną zintegrowaną podpórkę o regulowanym kącie nachylenia w zakresie 40-70°. Jest to bardzo proste, ale zarazem skuteczne rozwiązanie, które pozwala nam choćby na ustawienie laptopa w ten sposób, by ekrany znajdował się jeden pod drugim (patrz zdjęcia) lub jeden obok drugiego w orientacji portretowej (ASUS nazywa to trybem pulpitu). W ten sposób możemy umieścić aplikacje do pracy produktywnej na jednym ekranie, jednocześnie wyświetlając na drugim ekranie informacje wspomagające, dokumentację czy źródła badań. ASUS zadbał nawet, by ekrany samodzielnie zmieniały orientację na właściwą, a w razie potrzeby można ją również zablokować.

Co więcej, Zenbook DUO pozwala też łatwo udostępniać treści podczas spotkań i prezentacji biznesowych. Dzięki zawiasom, które pozwalą odchylić pokrywę o 180 stopni, wystarczy położyć laptopa i otworzyć go na płasko, a każdy będzie mógł oglądać jego ekrany, nawet jeśli siedzi naprzeciwko nas.
W ubiegłorocznym modelu do zestawu dołączone było etui, które pozwalało zwiększyć ergonomię, ciesząc się opcjonalnym kątem widzenia 12 stopni. Tym razem takowego zabrało, podobnie jak rysika, ale wygląda na to, że to przeoczenie w otrzymanym przez nas egzemplarzu recenzenckim.

Klawiatura
ASUS zastosował dość klasyczną na pierwszy rzut oka wyspową klawiaturę bez sekcji numerycznej, ale w rzeczywistości możemy ją zdjąć, odsłaniając drugi ekran, bo ta wykorzystuje magnetyczny system zaczepu i piny pogo, które zapewniają zasilanie i parowanie za jednym kliknięciem. Klawisze oferują sensowny układ, skok jest wyraźny (1,7 mm), rozstaw niczym w desktopie (19 mm), a profilowana konstrukcja sprawia, że klikanie jest bardzo wygodne. Oczywiście nie zabrakło też podświetlenia i licznych skrótów, a pochwalić trzeba też jej cichą pracę. Producent chwali się, że klawisze zostały pokryte powłoką Excimer i rzeczywiście trudno nie docenić ich miękkiej i miłej w dotyku powierzchni. Do tego zostały one przetestowane pod kątem 50 000 cykli pocierania bez śladów zużycia.

Co więcej klawiaturę możemy całkowicie odczepić i korzystać z niej bezprzewodowo za pomocą łączności Bluetooth, która sprawdza się tu bez zarzutu. W takim przypadku naszym oczom, w miejscu klawiatury, ukazuje się drugi 14-calowy ekran. Ten podobnie jak główny ekran jest dotykowy, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by robił za wirtualną klawiaturę, na której możemy pisać za pomocą dwóch rąk (6 palców).
Touchpad
To jednak nie wszystko, bo poniżej znajduje się duży (jak na 14-calowy laptop) touchpad ErgoSense, który otrzymał powłokę zapobiegającą pozostawianiu odcisków palców i zapewnia wsparcie dla zaawansowanych gestów z wykorzystaniem trzech, a nawet czterech palców (zarówno Windows, jak i ASUS Smart Gestures). Do gustu przypadła mi przede wszystkim jego jedwabiście gładka, hydrofobowa powierzchnia, która ogranicza zbieranie odcisków palców, ale pochwalić trzeba również przyjemny klik ze zwiększoną głębokością (0,23 mm) i cichą pracę.

Porty
Jak ASUS Zenbook DUO (UX8407) wypada pod względem liczby i różnorodności portów? Nie ma powodów do narzekań, bo po lewej stronie znajdziemy HDMI 2.1, złącze Thunderbolt™ 4 (DisplayPort™/ Power Delivery 3.0) w formie USB-C oraz gniazdo audio minijack typu combo. Po prawej zaś USB3.2 Gen2 typu A, kolejny Thunderbolt™ 4 i… przycisk zasilania, bo z racji opcjonalnej klawiatury, ten nie mógł być umieszczony na niej. Jest więc praktycznie wszystko, czego potrzeba, a zastosowane porty pozwalają nam połączyć nawet trzy monitory 4K. Trzeba jednak pamiętać, że jedno ze złączy USB typu C wykorzystywane będzie do podłączania zasilacza laptopa, a tylko jedno USB typu A także może być kłopotliwe.
Audio
ASUS Zenbook DUO (UX8407) wyposażony został w sześć głośników grających w systemie stereo z dedykowanymi przetwornikami wysokotonowym i niskotonowym. Trzeba uczciwie przyznać, że to jedne z lepiej grających laptopowych głośników, jakie testowałem. Dźwięk w nowym notebooku ASUSa jest naprawdę szczegółowy, pełny i nie gra tak płasko, jak to przeważnie bywa w tego typu urządzeniach. Generalnie nada się do oglądania filmów, a nawet puszczenie mniej wymagającej muzyki nie sprawi, że uszy nam zwiędną, choć nie pogardziłbym nieco mocniejszym basem.
Kamera i zabezpieczenia biometryczne
Zenbook DUO (UX8407) otrzymał kamerę FHD z technologią podczerwieni do obsługi funkcji Windows Hello, co oznacza, że laptop obsługuje technologię rozpoznawania twarzy podczas logowania do systemu. Nie uświadczymy tu jednak czytnika linii papilarnych. Sama kamerka wypada dość mocno średnio pod względem jakości obrazu, bo ten jest wyraźnie zaszumiony i rozmydlony, a kolory wyprane. Tutaj ewidentnie jest pole do poprawy.

W tym miejscu warto jeszcze wspomnieć o kilku innych wspomagających technologiach, jakie tu zastosowano. Mam na myśli choćby rozpoznawanie mowy czy wykorzystanie przez kamerę AI do śledzenia naszej obecności i przyciemniania obrazu, gdy odwracamy wzrok. Z kolei ASUS Adaptive Lock blokuje ekran, gdy odejdziemy od laptopa, poprawiając bezpieczeństwo i prywatność.
Czas pracy na baterii
Laptop tak naprawdę wyposażony został w dwa akumulatory (po jednym na każdą cześć z ekranem) o łącznej pojemności aż 99 Wh (praktycznie maksymalna, jaką można zabrać na pokład samolotu). Sprzęt korzysta ze zintegrowanego w procesorze układu graficznego Intela, a wsparcie ze strony sztucznej inteligencji pozwala wydłużyć czas pracy na baterii w mniej wymagających scenariuszach. Na trybie Whisper, przy jasności ustawionej na 50% z wyłączonym podświetleniem klawiatury, włączonym Wi-Fi i pracy na jednym ekranie w teście Modern Office w ramach PCMark 10 uzyskaliśmy rewelacyjny wynik przeszło 22 godzin, co jest najlepszym rezultatem, jakie kiedykolwiek odnotowaliśmy. Widać, że platforma Panter Lake robi swoje, a Intel nie był gołosłowny. Do tego sprzęt wspiera szybkie ładowanie i wystarczy mu 49 minut do napełnienia baterii w 60% (stosowny niewielki zasilacz jest w zestawie).

Wyświetlacz(e)
Producent postanowił jednak pójść o krok dalej względem poprzednika i tegoroczny Zenbook DUO jest wyposażony jest w dwa 14-calowe 10-bitowe ekrany dotykowe 3K (2880 x 1800 pikseli) Lumina Pro OLED o częstotliwości odświeżania podwyższonej do 144 Hz (ostatnio było to 120 Hz). Kolejne istotne ulepszenie to wprowadzenie skuteczniejszej warstwy antyrefleksyjnej, która w przypadku błyszczących paneli jest bardzo istotna. Wciąż nie jest to poziom matowych wyświetlaczy, ale widać zauważalną poprawę. Nie można złego słowa powiedzieć także o jasności ekranów, bo w SDR osiągają one do 500 nitów, a w HDR szczytowo nawet 1000 nitów, choć oczywiście na małym skrawku ekranu. Są też certyfikat VESA Display HDR True Black 1000, obsługa Dolby Vision i walidacja kolorów Pantone z poziome Delta E poniżej 1. Mówimy więc o ekranach, która powinny świetnie sprawdzić się zarówno podczas profesjonalnych zastosowań, np. przy obróbce zdjęć i wideo, jak i podczas rozrywki, np. w grach, bo poza relatywnie wysokim odświeżaniem zastosowane OLEDy oferują także bardzo niski czas reakcji (0,2 ms) oraz wsparcie dla VRR. Warto jeszcze podkreślić, że oba ekrany są praktycznie identyczne pod względem parametrów.
Pokrycie gamutów sRGB i DCI-P3
Pomiary kolorymetrem rozpoczynamy na domyślnych ustawieniach ekranu. Na początek sprawdzamy pokrycie popularnych gamutów i jak zwykle w przypadku OLEDów jest ono bardzo wysokie. Dla sRGB wyniosło 100% przy objętości 171,9%, dla Adobe RGB to odpowiednio 92,8% przy objętości 118,5%, a dla DCI-P3 100% przy objętości 121,8%. Są to kapitalne wyniki, które zadowolą najbardziej wymagających użytkowników. Warto też odnotować, że szeroki gamut w połączeniu z technologią organicznej diody elektroluminescencyjnej przekłada się na bardzo dobre wsparcie dla HDR.
Przy domyślnych ustawieniach ekranu temperatura barwowa wynosi 6781 K, co oznacza, że biel jest bliska neutralnej wartości (6500 K), ale minimalnie wpada w chłodne błękitne odcienie, więc można dokonać tu korekty. Zmierzony kontrast jest oczywiście nieskończony. Jasność to zaś ewidentnie duży plus tej matrycy, bo w SDR dobija do 500 nitów, co jeszcze niedawno w OLED-ach było trudne do uzyskania, z kolei w HDR ASUS chwali się szczytową wartością sięgającą nawet 1000 nitów. I faktycznie udało się nam zmierzyć przeszło 1103 nitów, ale dotyczy to bardzo małego, zaledwie 2% wycinka ekranu i z włączonym czujnikiem światła otoczenia (po jego dezaktywacji nie wiedzieć czemu jasność w HDR wyraźnie spada).


Średni błąd Delta E przy domyślnych ustawieniach nie wypada najlepiej, bo dla sRGB wynosi 3,31, co jest przyzwoitym rezultatem, ale maksymalny to już 7,16 i dotyczy on jednego z podstawowych kolorów, czyli czystej czerwieni. W przypadku gamutu DCI-P3 średni błąd wzrósł zaś do 3,54. Przebieg gamm, poza początkowymi wartościami, wypada bardzo dobrze. ASUS oferuje jednak gotowe profile pod konkretne gamuty i decydując się na takowe, możemy praktycznie liczyć na poziom profesjonalnej kalibracji. Z racji tego, że mamy do czynienia z panelami OLED, to świetnie wypada także jednorodność "podświetlenia". Nie można także narzekać na jakiekolwiek smużenie, bo czas reakcji tego typu paneli jest praktycznie nieosiągalny dla ekranów LCD. Oczywiście nie zabrakło także funkcji chroniących ekrany przed wypalaniem (ASUS OLED Care), ale to już praktycznie standard.
Wnętrze, analiza układu chłodzenia, temperatury i kultura pracy
Co ciekawe, pod nóżką znajduje się mała przykrywka serwisowa przykręcana dwoma śrubami, po zdjęciu której otrzymujemy dostęp do kilku złączy i dysku SSD (ten otrzymał nawet termopad), więc jego podmiana jest bardzo uproszczona. Szczerze, chcielibysmy, aby tego typu rozwiązania były standardem w laptopach. Z drugiej strony jednak demontaż dolnego panelu jest mocno utrudniony ze względu na obecność drugiego wyświetlacza i nie udało nam się dostać do środka, gdyż obawialiśmy się uszkodzenia egzemplarza, który zarezerwowany był już na kolejne testy. Wiem jednak, że wewnątrz znajduje się dwudrożny układ chłodzenia składający się z dwóch wentylatorów, pary radiatorów i takiej samej liczby rurek cieplnych. Nie jest to przesadnie rozbudowany cooler, ale przypominam, że mamy do czynienia z procesorem o bardzo niskim limicie mocy. Jak zatem wypada on w praktyce?
Nie będę ukrywał, że widząc, jak pod obciążeniem temperatura CPU błyskawicznie dobija do 95°C, poczułem lekkie zdziwienie. Z drugiej strony procesor utrzymywał naprawdę wysokie prędkości, bo rzędu 4,8 GHz dla rdzeni P oraz 3,6 GHz dla E i LPE, chociaż podczas dłuższego wysokiego obciążenia CPU i GPU stabilizują się one na poziomie odpowiednio 3.0 GHz i 2,4 GHz. Limity mocy są ustawione na 64 i 46 watów (krótkoterminowe, długoterminowe), ale w trakcie testów pobór mocy wynosił ok. 58 W. Grafika zaś praktycznie cały czas działała ze stabilną prędkością 2500 MHz i jej temperatura nie przekraczała 80°C, pobierając w tym czasie 21 W.
Laptop nie ma żadnych problemów ze zdaniem stress testu w ramach pakietu 3DMark, gdzie pochwalić może się bardzo wysoką stabilnością:
_3a826b194a.jpg)
Temperatury obudowy i kultura pracy
Trzeba jednocześnie przyznać, że o ile w trakcie normalnego użytkowania, a nawet w trakcie grania, wentylatory są praktycznie niesłyszalne (poniżej szumu tła, które u nas wynosi 31 dBA), tak przy maksymalnym obciążeniu generuje już hałas rzędu 45 dBa, co wciąż nie jest złym wynikiem (wypada lepiej niż MacBook Pro). Jeśli zaś chodzi o temperatury obudowy, to środkowa część klawiatury nagrzewa się do 36 stopni C, a nieco wyższe wartości odnotowaliśmy na podwoziu. Najgorzej jednak jest na bokach, gdzie umieszczono otwory wentylacyjne, z których wydmuchiwane jest ciepłe powietrze. O ile zimą potraktować możemy to jako swoiste dogrzewanie dłoni (szczególnie tej operującej myszką), tak latem może być to uciążliwe.
Wydajność w grach
Choć ASUS Zenbook DUO (UX8407) nie jest laptopom gamingowym, testy wydajnościowe zaczynam od gier, bo nie będę ukrywał, że byłem niezwykle ciekawy możliwości platformy Panther Lake w tym aspekcie. Muszę przyznać, że zapowiedzi Intela mówiące o iGPU w niskonapięciowym procesorze, które jest w stanie zastąpić dedykowane karty z niższych segmentów, traktowałem z przymrużeniem oka. Tymczasem Arc B390 rzeczywiście daje radę.
Nie jest to co prawda najwydajniejsza integra na rynku, bo ten tytuł wciąż należy do Radeona 8060S od AMD, ale to iGPU o znacznie wyższym limicie mocy, więc nie jest to do końca uczciwe porównanie. Arc B390 zostawia jednak wyraźnie z tyłu takie iGPU jak Intel ARC 140V czy AMD Radeon 890M i jest najwydajniejszą grafiką w swoim segmencie. Co do porównania z dedykowanymi grafikami NVIDII, to mówimy o nieco wyższym poziomie niż GeForce RTX 3050 Ti, bo w zestawieniu z bardziej nowoczesnymi GPU musi uznać ich wyższość.
Ba, posiłkując się techniką XeSS 3 z włączonym MFG, nawet x2, ale podobnie jak NVIDIA Niebiescy oferują już możliwość generowania dodatkowych dwóch (x3) lub trzech (x4) "sztucznych" klatek, jesteśmy w stanie grać w większośc tytułów na satysfakcjonującym poziomie w 1080p przy wysokich ustawieniach (nawet z aktywnym ray tracingiem, co pokazują testy w Cyberpunk 2077). Mówimy tu więc o małej rewolucji, która rodzi pytanie nie o to "czy", ale "kiedy" dedykowane grafiki zaczną być zbyteczne. To jeszcze nie ten czas, ale…
Test przy wykorzystnaiu technologii XeSS 3 z MFG
Wydajność w benchmarkach syntetycznych
Wydajność procesorowa ASUS Zenbook DUO (UX8407) także jest bardzo dobra. Panther Lake przynosi sporą poprawę w porównaniu do poprzedników, a konkretnie Lunar Lake, bo układy Arrow Lake celują w znacznie wyższe limity mocy. Co więcej, wydajność jest stabilna, zarówno pod ciągłym obciążeniem, jak i na baterii. Tym samym w swojej klasie to właśnie Intel Core Ultra X9 388H wyznacza nowe standardy, choć jeśli chodzi o mobilne maszyny, to Ryzen AI Max+ 395 z rodziny AMD Strix Halo wciąż jest niedościgniony.
Opinia i ocena
ASUS Zenbook DUO (UX8407) to sprzęt, który udowadnia, że klasyczna koncepcja laptopa nie jest jedyną słuszną drogą i czasem warto eksperymentować. Dwa pełnowymiarowe 14-calowe ekrany OLED 3K 144 Hz, możliwość pracy w różnych trybach (pionowo, poziomo, „desktopowo”), odczepiana klawiatura i wbudowana podpórka tworzą konstrukcję realnie zwiększającą produktywność. To nie jest gadżet, ale naprawdę przemyślane narzędzie pracy dla osób, które regularnie korzystają z wielu okien i aplikacji jednocześnie.
ASUS Zenbook DUO (UX8407) to sprzęt, który udowadnia, że klasyczna koncepcja laptopa nie jest jedyną słuszną drogą i czasem warto eksperymentować.
Nowa platforma z procesorem Intel Core Ultra X9 388H pokazuje też, że Panther Lake spełnia obietnice producenta. Wydajność CPU stoi na bardzo wysokim poziomie, a zintegrowana grafika Arc B390 realnie zbliża się do słabszych dedykowanych układów. Do tego dochodzi fenomenalny czas pracy na baterii, bo ponad 22 godziny w teście biurowym to wynik wręcz rekordowy w tej klasie. Całość zamknięto w smukłej, świetnie wykonanej obudowie z Ceraluminum, która faktycznie daje poczucie obcowania z produktem premium.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z konstrukcją bez wad. Kamera mogłaby oferować wyższą jakość obrazu, liczba portów USB-A jest skromna, pamięć RAM jest wlutowana, a pod pełnym obciążeniem temperatury procesora potrafią być bardzo wysokie. No i pozostaje kwestia ceny – 12 999 zł to pułap, który automatycznie zawęża grono odbiorców. Mimo to Zenbook DUO (UX8407) jest jednym z najbardziej innowacyjnych i jednocześnie dopracowanych laptopów konwertowalnych na rynku. Dlatego też ocena końcowa musi być wysoka, a bez wahania dorzucam też naszą rekomendację.
ASUS Zenbook DUO (UX8407)


ASUS Zenbook DUO (UX8407) - ocena
ASUS Zenbook DUO (UX8407) - zalety:
- Dwa znakomite ekrany OLED 3K 144 Hz
- Waga i wymiary
- Wysoka wydajność CPU i mocne iGPU (Panther Lake daje radę)
- Świetna jakość wykonania i mobilność
- Klawiatura z indywidualnie podświetlanymi (RGB) klawiszami
- Porty USB-C/USB4 oraz szybkie Wi-Fi 7
- Rekordowy czas pracy na baterii
- Niezłe głośniki
- Funkcjonalna, odczepiana klawiatura
ASUS Zenbook DUO (UX8407) - wady:
- Bardzo wysoka cena
- Średnia jakość kamery
- Wlutowana pamięć RAM
- Temperatury CPU pod obciążeniem
- Potrafi być głośny pod obciążeniem
- Ograniczona liczba portów USB-A
Cena (na dzień publikacji): 12999 zł
Gwarancja: 24 miesiące
Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
_fb1aba461e.png)
_8ee539067d.png)





_28ad6f2694.png)
_3e4f1e93a9.png)






Pokaż / Dodaj komentarze do:
Intel Panther Lake pokazuje moc! Test dwuekranowego ASUSa Zenbook DUO UX8407