To już ten czas w roku, kiedy możemy położyć ręce na kolejnym "najpotężniejszym iPhonie w historii". Tyle że iPhone 18 Pro Max, choć zdecydowanie najbardziej flagowy z całej rodziny, ponownie ma w niej poważnego konkurenta. W zeszłym roku większość uwagi skupił na sobie model Air, a w tym Apple zdecydowało się na premierę swojego pierwszego składaka Duo. Nie pomaga też fakt, że producenci smartfonów - z gigantem z Cupertino na czele - nie mają w zwyczaju zbyt często dokonywać większych zmian. A że poprzednia generacja pod wieloma względami przyniosła prawdziwą rewolucję, to możemy liczyć co najwyżej na drobne usprawnienia.
iPhone 18 Pro Max
- świetna wydajność i stabilność działania
- skuteczne chłodzenie i niska temperatura obudowy
- bardzo dobra jakość zdjęć i wideo
- obiektyw główny ze zmienną przysłoną
- dobry ekran LTPO OLED 120 Hz
- wysoka jakość dźwięku
- odporność IP68
- większy akumulator i szybsze ładowanie
- poprawiona Dynamiczna Wyspa i apka aparatu
- zaplecze komunikacyjne
- robi się naprawdę ciężko (249 gramów)
- problemy z ergonomią
- wysoka cena
- kontrowersyjny design (nie brakuje doniesień o podatności na zarysowania)
- w porównaniu do konkurencji ładowanie wciąż jest wolne
- ograniczenia systemu iOS
- brak Apple Intelligence/Siri po polsku
iPhone Pro ponownie ma poważnego konkurenta we własnej rodzinie. W zeszłym roku większość uwagi skupił na sobie model Air, a w tym Apple zdecydowało się na premierę swojego pierwszego składaka Duo.
Test Samsung Galaxy Z Fold 8. Czy to twój paszport do świata składanych smartfonów?
iPhone 18 Pro Max zdecydowanie nie jest więc propozycją dla posiadaczy ubiegłorocznego modelu, bo ci mogliby nawet nie zauważyć różnicy. A mówiąc zupełnie poważnie, jakieś zmiany są i większość wyszła urządzeniu na dobre, jak nowy procesor z większą komorą parową, obiektyw główny ze zmienną przysłoną, nieco większy akumulator, który szybciej się też ładuje czy dyskretniejsza Dynamiczna wyspa. Pytanie tylko, czy chcemy dopłacać za to kilka stówek. Testowany przez nas w ubiegłym roku model iPhone 17 Pro Max z 512 GB pamięci na dane kosztował 7299 PLN, a za nowy model trzeba już zapłacić 7799 PLN.
| Apple iPhone 18 Pro Max | |
|---|---|
| Wyświetlacz | 6,9 cala, 1320x2868 pikseli, LTPO Super Retina XDR OLED, 460 ppi, 120 Hz |
| Procesor | Apple A12 Pro (2x 4,93 GHz i 4x 2.64 GHz) z Apple GPU (6 rdzeni) |
| Pamięć wewnętrzna | 12 GB RAM + 512 GB na dane |
| Pamięć zewnętrzna | nie |
| Aparat tylny | 48 + 48 + 48 Mpx, PDAF, OIS. |
| Aparat przedni | 18 Mpx |
| Bateria | 5391 mAh |
| Połączenia | Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/6e/7, 2,4/5/6 GHz, Bluetooth: 6.0, NFC |
| Czujniki | czujnik oświetlenia, czujnik zbliżeniowy |
| Złącza | USB typu C (USB 3.2 Gen 2) |
| System operacyjny | iOS27 |
| Wymiary | 163.4 x 78 x 8.8 mm |
| Waga | 249 g |
Są też wersja "budżetowa" z 256 GB pamięci za 6799 PLN i totalnie na wypasie, czyli 2 TB, za które trzeba jednak zapłacić przyprawiające o zawał 12 799 PLN. Na co możemy liczyć w zamian? 6,9-calowy wyświetlacz z adaptacyjnym odświeżaniem 120 Hz, 6-rdzeniowy układ A20 Pro z 7‑rdzeniowym GPU z akceleratorami neuronowymi, 12 GB pamięci RAM, 256 GB/512 GB/1 TB/2 TB pamięci na dane, potrójny zestaw aparatów 48 MP (główny, teleobiektyw i ultraszerokokątny), 18 MP kamerkę przednią Center Stage, a także akumulator o pojemności 5391 mAh z szybkim ładowaniem PD 3.2 60 W, bezprzewodowym 25 W i zwrotnym 4,5 W, a wszystko to działające pod kontrolą iOS 27.
iPhone 18 Pro Max - wygląd i jakość wykonania
iPhone 18 Pro Max przychodzi zapakowany bardzo typowo dla Apple, czyli w małym białym pudełku ozdobionym dużą grafiką tyłu smartfona i bardzo podstawowymi informacjami o nazwie modelu, kolorze i wersja pamięci na dane. Oznacza to również identyczne wyposażenie, tzn. przewód USB typu C do typu C (biały w oplocie), szpilkę do otwierania tacki SIM i trochę dokumentacji. Jeśli chodzi o wygląd smartfona, to zachowuje one ubiegłoroczną stylistykę i na próżno doszukiwać się tu większych zmian. Ponownie dostajemy aluminiowe unibody, w którym ramka boczna płynnie przechodzi w plecki, gdzie znajdziemy dużą szklaną wstawkę i wyspę aparatów o szerokości blisko całego tyłu.
To jak sprawić, by wszyscy wiedzieli, że macie najnowszego iPhone'a? Wystarczy kupić burgundową wersję kolorystyczną! Tak, to mój nad wyraz złośliwy sposób zaznaczenia, że Apple ponownie zadbało o wyróżniające się kolory urządzeń, a miejsce słynnej metalicznej pomarańczy zajął nowy król. Z ubolewaniem przyznaję jednak, że nie dane było mi dostąpić tego zaszczytu i na nasz warsztat trafił drugi z nowych kolorów, czyli błękit. Też ładny, ale zdecydowanie mniej charakterny i rzucający się w oczy. Tak czy inaczej, już w ubiegłym roku wspominałam, że nie jestem fanką tego designu i nic się w tym temacie nie zmieniło.
Apple iPhone 18 Pro Max
Doceniam za to fakt, że iPhone 18 Pro Max w testowanej przeze mnie wersji nie zbiera zbytnio odcisków palców, a jeśli już to bardzo łatwo się czyści. Nie można też odmówić Apple stosowania materiałów najwyższej jakości, bo chociaż już w poprzedniej generacji tytanowa ramka została zastąpiona aluminiową, to wciąż możemy liczyć na plecki chronione Ceramic Shield, a także wodo- i pyłoszczelność przekraczającą normy certyfikatu IP68, czyli pozwalającą na 30-minutowe zanurzenie na głębokości do 6 m.
Dodam jeszcze tylko, że należy pamiętać, iż iPhone 18 Pro Max jest dużym smartfonem, bo mierzy 163.4 x 78 x 8.8 mm i waży jeszcze więcej niż poprzednik, bo 249 gramów. To oznacza, że potrafi zmęczyć dłonie przy dłuższym użytkowaniu, a do tego lepiej nie próbować obsługi jedną ręką, bo dostęp do przycisków nie jest optymalny i szybko można go zbierać z podłogi (choć mam wrażenie, że nowa generacja i tak ma nieco mniejsze tendencje do wyślizgiwania się z dłoni).
Rzućmy okiem na rozkład elementów na ramce, i tak z lewej strony znajdziemy przycisk czynności, przyciski regulacji głośności i tackę na karty SIM, z prawej strony przycisk zasilania oraz przycisk sterowania aparatem, góra jest pusta, a na dole mamy grill głośnika multimedialnego, mikrofony i złącze USB typu C (USB 3.2 Gen 2) - głośnik do rozmów znajduje się standardowo w niemal niewidocznej szczelinie nad ekranem i jest jednym z elementów zestawu stereo.
iPhone 18 Pro Max - ekran
Jeśli chodzi o ekran, to oficjalnie na papierze w nowej generacji nie zmieniło się nic. Wciąż dostajemy chroniony przez drugą generację Ceramic Shield (5 w skali Mohsa) i i pokryty warstwą antyodblaskową 6,9-calowy panel LTPO Super Retina XDR OLED, który oferuje rozdzielczość 1320x2868 pikseli, adaptacyjne odświeżanie 1-120 Hz, proporcje 19.5:9, zagęszczenie pikseli na poziomie 460 ppi i wsparcie dla HDR10 i Dolby Vision. W praktyce możemy jednak dostrzec kilka zmian, jak choćby zmniejszona Dynamiczna Wyspa, bo Apple przeniosło czujnik podczerwieni pod ekran.
To można zaliczyć na plus, czego zdecydowanie nie mogę powiedzieć o temperaturze barwowej wyświetlacza. Testowany przeze mnie egzemplarz ma chłodniejszy ekran niż iPhone 17 Pro Max, co nie każdemu przypadnie do gustu. Mówimy o wyraźnie szaro-błękitnym zabarwieniu, które nie kojarzy się z odpoczynkiem i rozrywką, a raczej pracą i skupieniem (nie bez przyczyny tryby ochrony wzroku i nocne są ciepłe, wręcz żółte). Osobiście nie jestem fanką tej "nowej" temperatury barwowej, która wynika najpewniej z faktu, że tym razem trafiłam na wyświetlacz produkowany przez innego producenta (wytwarzają je Samsung i LG). Teoretycznie jest True Tone, które powinno pomagać, a także opcja pozbawienia się nastawami barwnymi w ustawieniach czy włączania Night Shift, ale nie udało mi się w ten sposób osiągnąć równie satysfakcjonującego efektu.
iPhone 18 Pro Max - ekran
W przypadku jasności producent ponownie deklaruje 1000 nitów jasności typowej, 1600 maksymalnej i 3000 nitów szczytowej, a wyniki osiągane przez poprzednią i obecną generację są zbliżone. I tak, udało mi się zmierzyć maksymalnie 800 nitów w trybie manualnym i 990 nitów w trybie automatycznym (sprawdzane dla całego ekranu przy oświetleniu żarówką studyjną o mocy 85 W, generującą strumień świetlny 5000 lumenów). Ponownie jednak, wyświetlacz nie jest w stanie zbyt długo utrzymać tego drugiego wyniku, co potrafi doskwierać w bardzo słoneczne dni. To wprawdzie typowy mechanizm chroniący urządzenie przed uszkodzeniami wynikającymi z przegrzania (a ekran iPhone'a 18 Pro Max lubi się nagrzewać), ale we flagowcach Apple aktywuje się wyjątkowo szybko. Z minimalną jasnością nie ma za to żadnych problemów, bo potrafi zejść poniżej 1 nita, więc nocne marki nie mają powodów do obaw.
Co znajdziemy w ustawieniach? Możemy tu wybrać tryb ciemny z opcją automatycznego włączenia po zmroku czy według harmonogramu, ustawić wielkość tekstu i jego pogrubienie, dopasować poziom jasności (i włączyć True Tone), podświetlenie nocne Night Shift (manualnie albo harmonogram i temperatura kolorów), ustawić czas autoblokady i opcję Unieś, aby obudzić. Możemy też korzystać z Always-On Display, które w porównaniu z androidową konkurencją wciąż jest mocno okrojone z opcji. Szkoda też, że przełącznik jasności automatycznej wylądował w ustawieniach Dostępności, gdzie trudno go znaleźć, a nie razem z pozostałymi ustawieniami wyświetlacza.
iPhone 18 Pro Max - wydajność
iPhone 18 Pro Max ma oczywiście pod maską najnowszy układ Apple, czyli produkowany w 2 nm procesie technologicznym A20 Pro. Oferuje on 6-rdzeniowe CPU (2 rdzenie wydajnościowe rozpędzające się do 4,93 GHz i 4 energooszczędne uzyskujące maksymalnie 2,64 GHz) i 7-rdzeniowe GPU z obsługą sprzętowego ray tracingu, drugą generacją Dynamic Caching i przyspieszonymi obliczeniami FP oraz kompresją obrazu.
W mojej wersji testowej może on liczyć na wsparcie 12 GB pamięci RAM LPDDR5X i 512 GB szybkiej pamięci na dane NVMe, a oferuje także bardzo dobre zaplecze komunikacyjne z 5G, trójzakresowym 2,4/5/6 GHz WiFi 7, Bluetooth 6.0, NFC, USB 3.2 Gen 2 czy nawigacją GPS, GALILEO, GLONASS, QZSS, BDS, NavIC.
Jak czytamy na stronie producenta, nowy układ jest inspirowany chipami z serii M, a umieszczenie układu scalonego tuż obok pamięci sprawiło, że A20 Pro ma "radykalnie lepszy przepływ ciepła i znacząco wyższą wydajność termiczną". Do tego Apple sięgnęło po "komorę parową następnej generacji", która ma trzy razy większą powierzchnię odprowadzania ciepła, co pozwać ma na utrzymanie do 40% wyższej wydajności niż w iPhonie 17 Pro. Mówiąc krótko, mniej więcej to samo czytaliśmy w ubiegłym roku i ponownie, a wyniki benchmarków mówią same za siebie.
W codziennym użytkowaniu do wydajności iPhone'a 18 Pro Max też trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia - system działa bardzo płynnie, nie ma dla niego zadań zbyt wymagających, a przełączanie się między aplikacjami odbywa się błyskawicznie, nawet jeśli w tle mamy ich na pęczki (jakby to was interesowało, to wciąż nie jesteśmy w stanie ubić wszystkiego jednym kliknięciem jak w Androidzie). A jak z kulturą pracy? Bardzo dobrze, temperatura obudowy w okolicach 70% AnTuTu wynosiła maksymalnie 35,1 stopnia.
iPhone 18 Pro Max - benchmarki i temperatury
iPhone 18 Pro Max - możliwości fotograficzne
Jeśli chodzi o możliwości fotograficzne iPhone 18 Pro Max, to zmieniły się one w stosunku do poprzedniej generacji jedynie w zakresie obiektywu głównego, który doczekał się zmiennej przysłony. Oznacza to, że wciąż mamy do dyspozycji 18 MP kamerkę przednią (f/1.9) z PDAF i OIS, która pozwala robić zdjęcia w różnych orientacjach bez konieczności przekręcania smartfona i ma opcję śledzenia użytkownika, 48 MP (f/2.2, 120°) obiektyw ultraszerokokątny z PDAF, 48 MP (f/2.8) teleobiektyw z 4x zoomem optycznym (pod ręką znajdziemy też skrót do 8x zoom, które określane jest jako przybliżenie "jakości optycznej"), a także 48 MP obiektyw główny z Dual Pixel PDAF i OIS, który zamiast stałej przysłony oferuje zmienną, tj. f/1.48-4.0.
Czy ktoś oczekiwał tego ostatniego rozwiązania? Może osoby zajmujące się fotografią bardziej profesjonalnie. Czy wszyscy z tego skorzystamy? Tak, bo dostaliśmy je w pakiecie z szerszą maksymalną przysłoną, co pozwala liczyć na lepsze zdjęcia w gorszych warunkach oświetleniowych czy szybsze zdjęcia nocne (choć mówiąc szczerze akurat tu różnica nie jest zbyt odczuwalna). A jeśli nie chcemy lub nie potrafimy korzystać z manualnych nastaw przysłony, to ustawiamy ją w tryb automatyczny i system sam dopasuje się do panujących warunków. Żebyśmy się jednak dobrze zrozumieli, nawet przy ręcznym sterowaniu nie mamy możliwości precyzyjnego wyboru wartości i możemy wybierać spośród czterech, tj. 1.48, 1.8, 2.8 i 4.0. W
Aplikacja aparatu wygląda niemal identycznie jak poprzednio i doczekała się dosłownie kilku zmian. I tak, zdjęcia możemy łatwo modyfikować i dopasowywać do swoich upodobań za pomocą Stylów nowej generacji. Jest tu opcja dodatkowego ich podkręcenia za pomocą pada kontrolnego, który ułatwia równoczesną regulację tonów i kolorów, a także modyfikacji faktury skóry i wygładzenia sceny za pomocą suwaków oraz ziarna.
Wszystkie kluczowe tryby są dostępne gestem przesunięcia w prawo i lewo (odpowiednio obrazy i wideo), a ustawienia przywołujemy naciskając ikonę obok spustu migawki lub przesuwając palcem z dołu krawędzi. Znajdziemy tam teraz nieco więcej opcji niż poprzednio, bo doszły wspomniana już zmienna przysłona, fokus, czas migawki, balans bieli i histogram (wykres pokazujący rozkład jasności pikseli w kadrze). Mówiąc krótko, duża część potrzebnych ustawień w końcu znalazła się w samej aplikacji aparatu i pod ręką, niemniej część wciąż pozostaje w ustawieniach systemowych. Oczywiście, iPhone 18 Pro Max oferuje też dodatkowy fizyczny przycisk sterowania aparatem, oferujący szereg opcji po jego delikatnym i mocniejszym naciśnięciu czy przesunięciu po nim palcem.
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
iPhone 18 Pro Max - obiektyw główny przysłona auto, 1.48, 1.8, 2.8 i 4.0
iPhone 18 Pro Max - obiektyw główny
iPhone 18 Pro Max - portret i makro
Obiektyw główny - iPhone 18 Pro Max (przysłona auto) vs iPhone 17 Pro Max
iPhone 18 Pro Max - obiektyw główny nocą przysłona auto, 1.48, 1.8, 2.8 i 4.0
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
iPhone 18 Pro Max - obiektyw ultraszerokokątny, główny, 2x zoom, teleobiektyw 4x zoom, 8x zoom
Jeśli chodzi o wideo, to maksymalnie możemy liczyć na 4K w 120 klatkach z obiektywu głównego i 4K w 60, 20 i 24 klatkach dla wszystkich pozostałych oczek, w tym kamerki przedniej. Możemy przy tym skorzystać z opcji nagrywania dźwięku przestrzennego, stereo i mono, a wszystkie tryby są też domyślnie stabilizowane (bez możliwości wyłączenia tej opcji).
iPhone 18 Pro Max - oprogramowanie i bateria
Software
iOS27 nie przynosi zbyt wielu nowości względem poprzednika, więc nie będę się powtarzać i rzucimy okiem na dosłownie kilka drobiazgów. O dwóch już pisałam, a mowa o aplikacji aparatu i Dynamicznej Wyspie, choć przy tej drugiej muszę jeszcze wspomnieć, że obsługuje teraz do trzech aplikacji/aktywności jednocześnie. Poza tym, Apple oddało w nasze ręce opcję modyfikacji Liquid Glass, które dostosowuje elementy UI do treści znajdujących się pod spodem - w odpowiedzi na skargi części użytkowników, u których efekt ten miał powodować mdłości, jest teraz suwak pozwalający regulować przezroczystość.
Poza tym, interfejs wciąż bazuje na ekranach wypełnionych aplikacjami i widżetami (również tymi układanymi w stosy), które możemy wyłączać w razie potrzeby (poza tym z biblioteką aplikacji i Dzisiaj, czyli podsumowaniem dnia) oraz Centrach Powiadomień (lewa strona ekranu) i Sterowania (prawa strona ekranu), gdzie możemy dowolnie układać i dodawać często wykorzystywane narzędzia. Bez zmian jest też w zakresie ekranu przełączania aplikacji, gdzie wciąż brakuje opcji jednoczesnego wyłączenia wszystkiego, co działa w tle oraz Apple Intelligence - przez spory urzędowe w Polsce/Europie praktycznie nie istnieje, jeśli chcemy korzystać z rodzimego języka.
iPhone 18 Pro Max - software
Bateria
Jak pisałam już przy recenzjach poprzednich iPhone'ów, wykorzystywany przez nas do sprawdzania baterii benchmark nie jest dostępny na iOS, więc bezpośrednie porównanie z konkurencją niestety odpada. Wracając zaś do iPhone'a 18 Pro Max, w wersji europejskiej, czyli tej ze slotem na fizyczną kartę SIM, został wyposażony w akumulator o pojemności 5391 mAh z szybkim ładowaniem PD 3.2 54 W, bezprzewodowym 25 W i zwrotnym 4,5 W. Przy odpowiedniej ładowarce możemy więc liczyć na 50% w 15 min i pełne naładowanie w mniej więcej godzinę. Jest więc sporo szybciej niż ostatnio, a do tego sama bateria zdaje się wytrzymywać zdecydowanie dłużej, niż mógłby sugerować wzrost jej pojemności, więc w grę wchodzi ewidentnie nowy chip i szereg optymalizacji. To naprawdę zauważalna zmiana i w przypadku części osób może być tym wyczekiwanym drugim dniem działania bez konieczności ładowania.
iPhone 18 Pro Max - ocena i opinia
iPhone 18 Pro Max to bez wątpienia przyzwoity flagowy smartfon, który pod wieloma względami dogonił konkurencję z Androidem (tak, wciąż uważam, że to Apple musi gonić), ale jednocześnie niezmiennie brakuje mu części rozwiązań, które powinny pojawić się już lata temu. Oferuje topową wydajność, świetny ekran (ogromny plus za powłokę antyrefleksyjną), bardzo dobrze grające głośniki, działające bez zarzutu Face ID czy cenione możliwości fotograficzne, w tym roku wzbogacone o obiektyw główny ze zmienną przysłoną (przyniosła też szerszą maksymalną przysłonę). Jest też większy akumulator, który oferuje znacząco dłuższy czas pracy na baterii, a a Apple podkręciło też szybkość jego ładowania. Pytanie tylko, czy to wystarczy, bo od poprzedniej generacji nawet fani producenta nie są już bezkrytyczni.
iPhone 18 Pro Max to przyzwoity flagowy smartfon, który pod wieloma względami dogonił konkurencję z Androidem (tak, wciąż uważam, że to Apple musi gonić), ale jednocześnie niezmiennie brakuje mu rozwiązań, które powinny pojawić się już lata temu.
iPhone 18 Pro Max kontynuuje stylistykę poprzednika, która sama w sobie jest dość kontrowersyjna i chociaż producent słynie ze stosowania materiałów najwyższej jakości, to w sieci przez ostatni rok nie brakowało przykładów rysowania, wycierania czy wręcz odpryskiwania obudowy. Co więcej, smartfon waży jeszcze więcej niż ostatnio i to 249 gramów naprawdę można odczuć w codziennym użytkowaniu, zwłaszcza że urządzenie ma wyraźnie cięższą górę, a sięgnięcie do części przycisków wymaga gimnastyki. Wspomniane poprawki baterii i szybkości ładowania też bledną w zestawieniu z konkurencją, szczególnie chińską, która coraz śmielej przechodzi na akumulatory krzemowo-węglowe o dużo większej pojemności i szybkości ładowania przekraczające 100 W.
Apple iPhone 18 Pro Max
Test Honor Magic V6. Ten składak ma prawie wszystko, czego potrzebujesz
iOS wciąż ma też swoje ograniczenia i chociaż coraz mocniej zbliża się do Androida, przynajmniej w zakresie personalizacji interfejsu, to nadal nie uświadczymy globalnej komendy "wstecz", nie ubijemy jednocześnie wszystkich apek działających w tle i nie podziałamy natywnie na podzielonym ekranie. Apple wciąż nie dogadało się też z europejskimi urzędnikami, więc możemy zapomnieć o Apple Intelligence i Siri po polsku - nie chce się już nawet liczyć, od ilu lat czekamy na tę zmianę. Biorąc to wszystko pod uwagę, ponownie trudno też przejść obojętnie obok ceny, która oczywiście wzrosła i zaczyna się od 6799 PLN za wariant 256 GB i kończy na absurdalnych wręcz 12 799 PLN za 2 TB.

Apple iPhone 18 Pro Max
Apple iPhone 18 Pro Max - zalety:
- świetna wydajność i stabilność działania
- skuteczne chłodzenie i niska temperatura obudowy
- bardzo dobra jakość zdjęć i wideo
- obiektyw główny ze zmienną przysłoną
- dobry ekran LTPO OLED 120 Hz
- wysoka jakość dźwięku
- odporność IP68
- większy akumulator i szybsze ładowanie
- poprawiona Dynamiczna Wyspa i apka aparatu
- zaplecze komunikacyjne
Apple iPhone 18 Pro Max - wady:
- robi się naprawdę ciężko (249 gramów)
- problemy z ergonomią
- wysoka cena
- kontrowersyjny design (nie brakuje doniesień o podatności na zarysowania)
- w porównaniu do konkurencji ładowanie wciąż jest wolne
- ograniczenia systemu iOS
- brak Apple Intelligence/Siri po polsku
Cena (na dzień publikacji): 6799 zł (256 GB), 7799 zł (512 GB), 9799 zł (1 TB), 12799 zł (2 TB)
Gwarancja: 24 miesiące
Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!































































































Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test iPhone 18 Pro Max. Dodatek do dyniowej latte, ale czy jest równie gorący?